Dzisiaj jest poniedziałek, 26 października 2026, 15:05


Nowy temat Odpowiedz Strona 2 z 6   [ Posty: 85 ]
Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK?
Post: wtorek, 7 września 2010, 16:37 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: poniedziałek, 19 stycznia 2009, 20:45
Posty: 2141
Lokalizacja: Warszawa
piotreg pisze:
Moim skromnym zdaniem gs-y nie pomagają w jeździe po luźnym i miękkim. Jedyna droga do opanowania to ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć a jak już będziesz pewny ze coś potrafisz to gs udowodni Ci ze i tak za mało. :lol: Nastrój poprawisz sobie wjeżdżając na trochę twardsze. Nawijając km dochodzę do nie odkrywczego wniosku ze gs służy do turystyki i ma przejechać prawie po wszystkim a nie do szybkiej jazdy w terenie wzorem katemow.

Mądrze gadasz :mrgreen:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK?
Post: wtorek, 7 września 2010, 16:49 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: niedziela, 7 lutego 2010, 20:41
Posty: 2827
Strona WWW: http://www.endurovoyager.com
Lokalizacja: WWA
To podobne pytanie z cyklu, na jakim biegu w terenie? Kurcze balan, nie wiem :shock: jak brakuje mocy to zbijam w dół i dzida :twisted: A jak dźwignia nie pasuje to ją wymieniam, a jak spali paliwo to wlewam. Proste :D


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK?
Post: wtorek, 7 września 2010, 20:01 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11
Posty: 1499
Lokalizacja: z krzaczorów
Heja

dudopl pisze:
.... Proste :D


Po latach to się wie. A pamiętasz swój pierwszy wyjazd w miękie...? Mój lekki nie byłł. Koleszka który objeżdża mnie jak che (a zaczynał parę lat po mnie) przyznał się kiedys, że jak pierwszy raz z nami pojechał to kolebało mu sie po kaskiem: "... na ch..j mi to było, zaraz się zabiję..." Wot jak to nielekko na początku bywa.

Dobrze że ludzie pytaja. Ja nie pomogę bo mój najcięższy motocykl był i tak o kwinatal lżejszy do zabawki pyatjącego (choc M10 był pewniw równie źle zawieszony i ospały). Ot brak doświadczaenia.

Pozdr
rr


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK?
Post: wtorek, 7 września 2010, 21:05 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: niedziela, 7 lutego 2010, 20:41
Posty: 2827
Strona WWW: http://www.endurovoyager.com
Lokalizacja: WWA
rrolek pisze:
Heja

dudopl pisze:
.... Proste :D


Po latach to się wie. A pamiętasz swój pierwszy wyjazd w miękie...? Mój lekki nie byłł. Koleszka który objeżdża mnie jak che (a zaczynał parę lat po mnie) przyznał się kiedys, że jak pierwszy raz z nami pojechał to kolebało mu sie po kaskiem: "... na ch..j mi to było, zaraz się zabiję..." Wot jak to nielekko na początku bywa.

Dobrze że ludzie pytaja. Ja nie pomogę bo mój najcięższy motocykl był i tak o kwinatal lżejszy do zabawki pyatjącego (choc M10 był pewniw równie źle zawieszony i ospały). Ot brak doświadczaenia.

Pozdr
rr


Chodziło mi raczej żeby nie mnożyć sobie problemów tylko czerpać przyjemność z jazdy. Ile spali tyle spali, jak brakuje mocy to redukuję, a jak coś nie pasuję to zmieniam. Nie onanizuje się motocyklem tylko jazdą na nim :mrgreen:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK?
Post: wtorek, 7 września 2010, 22:34 
Aktywny

Rejestracja: niedziela, 27 września 2009, 21:47
Posty: 164
Lokalizacja: Warszawa
rrolek pisze:
Heja
... Koleszka który objeżdża mnie jak che (a zaczynał parę lat po mnie) przyznał się kiedys, że jak pierwszy raz z nami pojechał to kolebało mu sie po kaskiem: "... na ch..j mi to było, zaraz się zabiję..." Wot jak to nielekko na początku bywa...


Qrde, skąd to znam...?? :)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK?
Post: wtorek, 7 września 2010, 22:34 
Aktywny

Rejestracja: niedziela, 27 września 2009, 21:47
Posty: 164
Lokalizacja: Warszawa
rrolek pisze:
Heja
... Koleszka który objeżdża mnie jak che (a zaczynał parę lat po mnie) przyznał się kiedys, że jak pierwszy raz z nami pojechał to kolebało mu sie po kaskiem: "... na ch..j mi to było, zaraz się zabiję..." Wot jak to nielekko na początku bywa...


Qrde, skąd to znam...?? :)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK?
Post: środa, 8 września 2010, 19:59 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: sobota, 1 maja 2010, 10:50
Posty: 1501
Strona WWW: http://www.jean.paul.pl
Lokalizacja: Garwolin
dudopl pisze:
To podobne pytanie z cyklu, na jakim biegu w terenie? Kurcze balan, nie wiem :shock: jak brakuje mocy to zbijam w dół i dzida :twisted: A jak dźwignia nie pasuje to ją wymieniam, a jak spali paliwo to wlewam. Proste :D



W takim razie zapraszam kolege na mojego GSa i niech kolega pokaże jak w sztywnych butach wbić bieg do góry na stojaka. (wiedziałem ze kogoś ukole w d*** moje pytanie.... )
Poza tym - po to jest forum by sie czegoś dowiedziec, a że nie mam w pobliżu nikogo kto znakomicie smiga GSem i z bliska nie podpatrze to moze chociaz ktos mądrze podpowie.
Więc wybacz kolego moja lekką niewiedze i pozwól podyskutować z kolegami, a niektórzy naprawde mogą coś mądrego powiedziec.

Chciałem sie po prostu dowiedzieć jak ludzie radzą sobie z tym motórem, i jedynie HP2Rider podsunął pomysł obniżenia podnóżek, dzięki Tomek, pomyslimy.
Po mojemu około 3-4cm w doł załatwiłoby sprawę, i w porównaniu do crossa stojąc na GSie mam wyżej tyłek nad siedzeniem, czyli obniżając podnózki zblizyłbym sie do pozycji jaka jest np na KTM LC4.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK?
Post: środa, 8 września 2010, 20:56 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: niedziela, 7 lutego 2010, 20:41
Posty: 2827
Strona WWW: http://www.endurovoyager.com
Lokalizacja: WWA
Dzisiaj jeżdżąc w terenie nie dawało mi to spokoju. Wyszło na to, że wszystkiemu winna wielkość podnóżków. Wiem że wielkość nie ma znaczenia . Ale tu ma :twisted: :twisted: :twisted: czym większa platforma pod nogą, tym łatwiej. Tak mi się wydaję. A kto Pyta, nie błądzi :twisted: :twisted: Takie poczucie humoru.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK?
Post: środa, 8 września 2010, 21:36 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: piątek, 2 kwietnia 2010, 13:08
Posty: 1177
Lokalizacja: Okolice Białowieży
Liczy się technika nie rozmiar! :mrgreen:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK?
Post: środa, 8 września 2010, 21:55 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: niedziela, 7 lutego 2010, 20:41
Posty: 2827
Strona WWW: http://www.endurovoyager.com
Lokalizacja: WWA
SoD pisze:
Liczy się technika nie rozmiar! :mrgreen:


Ale cię kłamią z tym rozmiarem. :mrgreen:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK?
Post: piątek, 17 września 2010, 07:30 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: wtorek, 3 marca 2009, 17:40
Posty: 2677
Strona WWW: http://www.motochallenge.pl
Yahoo Messenger: SKYPE pretor_72
Lokalizacja: Stolyca
Motorówka pisze:
Nie mam dużego doświadczenia w offie na dużym Gs-ie, ale jeśli jeżdżę w Crossfire-ach to wrzucam biegi rantem buta, bo rzeczywiście włożenie całego buta pod dzwignię biegów jest trudne.


Słuchajcie kobiet. Przynajmniej od czasu do czasu bo potrafią mądrze gadać. :wink:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK?
Post: piątek, 17 września 2010, 22:41 
Początkujący

Rejestracja: sobota, 3 lipca 2010, 20:53
Posty: 44
Strona WWW: http://www.kursyinstruktorskie.pl/.
Lokalizacja: Szczecin
ex1 pisze:
na piaskowych drogach, dupsko idzie do przodu aby dociążyć przednie koło i odciążyć tylne niech tam ono sobie swobodnie podskakuje. innym przypadkiem jest kopny piach, gdzie przy ciężkich motocyklach przód mocno nurkuje a tył ma problem z napędzeniem motocykla
takie są moje doświadczenia :)

zakręty mozna pokonac na wiele sposobów - ja jestem jedynie teoretyk :D

np. dosiadając na baku, wyczuwając granice przyczepności przedniego koła :D dohamowujesz, odkręcasz na wyjściu. Można tez na stojąco z przeciwskrętem :D


Czy twoja uwaga tyczy się ogólnej jazdy Enduro, czy tylko KTM? Mnie uczyli (na GS 1200) że w kopnym piasku trzeba dupsko dawać do tyłu by odciążyć przednie koło i dodać gazu bo inaczej przód w GS się natychmiast zakopie i gleba. Zaznaczam że ja dopiero się uczę więc łykam wszystkie teorie. Muszę wypróbować twoją metodę w piasku. A gdzie ty latasz w Szczecinie? Chętnie poznałbym jakieś fajne trasy. Może jakieś małe wskazówki dla zielonego kolegi.....

Pozdr.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK?
Post: piątek, 17 września 2010, 22:49 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: niedziela, 7 lutego 2010, 20:41
Posty: 2827
Strona WWW: http://www.endurovoyager.com
Lokalizacja: WWA
Na piachu, dupsko do tyłu i dzida nie dotyczy tylko Gs ale wszystkich co na dwóch kołach. I jak najmniej majtaniem kierownicą, tylko balansować ciałem. Ale ja się nie znam, kolega mi opowiadał :mrgreen:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK?
Post: piątek, 17 września 2010, 23:04 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: piątek, 2 kwietnia 2010, 13:08
Posty: 1177
Lokalizacja: Okolice Białowieży
Małe doświadczenie mam... ale ja na swoich "endurach" czyt. 50ccm dupa jak najdalej do tylu i wtedy mogłem przejechać szybciej czasem mogło rzucić, ale rzadko.

Jednak jak piach był naprawdę kopny to klatą dociskałem kierownicę do ziemi i około 30-40km/h, ale to pewnie wina braku mocy. ;)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK?
Post: piątek, 17 września 2010, 23:35 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: niedziela, 7 lutego 2010, 20:41
Posty: 2827
Strona WWW: http://www.endurovoyager.com
Lokalizacja: WWA
SoD pisze:
Małe doświadczenie mam... ale ja na swoich "endurach" czyt. 50ccm dupa jak najdalej do tylu i wtedy mogłem przejechać szybciej czasem mogło rzucić, ale rzadko.

Jednak jak piach był naprawdę kopny to klatą dociskałem kierownicę do ziemi i około 30-40km/h, ale to pewnie wina braku mocy. ;)


Ja tam się nie znam, ale na Saharze jak tylko dupa szła do przodu do gleba była murowana. Koło się zakopywało i jak bym w ścianę przyładował. Ale jak tylko dupa szła do tyłu to nawet 100kmh szło jechać po piachu i to bez problemu, ale co ja tam wiem :mrgreen:


Na górę
 Offline   
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz Strona 2 z 6   [ Posty: 85 ]
Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl