| Autor |
Wiadomość |
|
kroski
|
Tytuł: Re: zdjąć kask na statoilu.... Post: czwartek, 8 lipca 2010, 09:47 |
|
Rejestracja: środa, 14 października 2009, 13:55 Posty: 52
Lokalizacja: Newcastle (Australia) / Starogard Gd
|
|
W Australii w prawie kazdym budynku publicznym (takze stacji benzynowej) jest taki znaczek zeby nie wchodzic w kaskach, z lodami, czy innym zarciem. Osobiscie uwazam, ze dobrym zwyczajem jest zdjecie kasku chocizby z szacunku.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Sikorp
|
Tytuł: Re: zdjąć kask na statoilu.... Post: czwartek, 8 lipca 2010, 09:55 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 19 stycznia 2009, 20:45 Posty: 2141
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Co kraj to obyczaj i ja to respektuje, ale w Polsce taki obyczaj ktoś dopiero usiłuje wprowadzić na siłę i do tego niefortunnie. Zresztą ja również w większości przypadków kask zdejmuje z własnej woli, bo jak większość z nas jest to chwila wypoczynku.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
marekm
|
Tytuł: Re: zdjąć kask na statoilu.... Post: czwartek, 8 lipca 2010, 10:34 |
|
Rejestracja: sobota, 18 lipca 2009, 10:30 Posty: 2149
Lokalizacja: Gdańsk
|
|
Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz, a Norweg kasku z naszej głowy ściągał. :evil:
Burza w szklance wody i tyle. :lol:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
independent
|
Tytuł: Re: zdjąć kask na statoilu.... Post: czwartek, 8 lipca 2010, 11:22 |
|
Rejestracja: wtorek, 1 grudnia 2009, 21:09 Posty: 311
|
|
boze jaka dyskuzja
konstytucja, rota, KPA, kodeks drogowy ....
jak tankuje na szybko to nie zdejmuję, mowie na wejsciu dzień dobry i wyciągam portfel tak aby wszyscy widzieli ze to nie karabin.
grzecznosc i kultura na kazdym kroku
ale o co ta awanturka
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Acent
|
Tytuł: Re: zdjąć kask na statoilu.... Post: czwartek, 8 lipca 2010, 12:13 |
|
Rejestracja: środa, 15 kwietnia 2009, 17:39 Posty: 1069
Lokalizacja: Podkarpacie
|
johnmichael pisze: Zastanawia mnie tylko to, po co zdejmować kask do płatności. Przecież jak już wszedłem do budynku stacji to i tak (jeśli chciałbym ją napaść) pozostaje mi tylko wyjąć pukawkę bu dokonać napadu... Zawsze możesz chcieć buchnąć batonik :D Nie rozumiem awantury.Każde rozwiązanie poprawiające małym kosztem czyjeś bezpieczeństwo jest dobre.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
polsky
|
Tytuł: Re: zdjąć kask na statoilu.... Post: czwartek, 8 lipca 2010, 13:36 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 8 września 2008, 17:59 Posty: 101
Lokalizacja: Zach. Londyn
|
|
A dlaczego w takim razie kobiety z dalekiego ''wschodu'' moga nosic na glowach chusty, ktore calkowicie zakrywaja im twarz i glowe a jak ktos tylko smie cos im powiedziec to juz dyskryminacja.. ?
Ja odpowiadam, ze to moja religia. W ddr mialem taka sytuacje. I jak ktos nie rozumie moich pogladow to jade na inna stacje.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
fireman
|
Tytuł: Re: zdjąć kask na statoilu.... Post: czwartek, 8 lipca 2010, 13:50 |
|
Rejestracja: sobota, 30 stycznia 2010, 09:09 Posty: 291
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
|
|
Miałem niedaleko domu taką sytuacja na mniejszej stacji że pracownik nie chciał włączyć dystrybutora do czasu az nie zdjąłem kasku z głowy (czasami podczas tankowania nie zdjemuje ale zdejmuje jak ide zapłacic). Kolega miał tak na dużej stacji BP. Specjalnie wyłączyli mu dystrybutor. Rozmawiał póżniej z pracownikiem ktory wyjaśnił że w ten sposób często dokonywane są kradzieże paliwa bo pacjenta nie da się namierzyć (np. kradziona blacha).
Jestem tego samego zdania co przedmówca. Każde rozwiązanie poprawiające nasze/moje bezpieczeństwo jest dobre.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
kolim
|
Tytuł: Re: zdjąć kask na statoilu.... Post: czwartek, 8 lipca 2010, 14:01 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 5 maja 2008, 10:19 Posty: 45
Lokalizacja: Warszawa
|
fireman pisze: Miałem niedaleko domu taką sytuacja na mniejszej stacji że pracownik nie chciał włączyć dystrybutora do czasu az nie zdjąłem kasku z głowy (czasami podczas tankowania nie zdjemuje ale zdejmuje jak ide zapłacic). Kolega miał tak na dużej stacji BP. Specjalnie wyłączyli mu dystrybutor. Rozmawiał póżniej z pracownikiem ktory wyjaśnił że w ten sposób często dokonywane są kradzieże paliwa bo pacjenta nie da się namierzyć (np. kradziona blacha).
Jestem tego samego zdania co przedmówca. Każde rozwiązanie poprawiające nasze/moje bezpieczeństwo jest dobre. A jaka jest roznica gdy kradniemy samochodem a jaka motorem?? Tez blache przekrecamy podjezdzamy tankujemy i odjezdzamy... czemu w takim razie motorom wylaczaja dystrybutor?? W takim razie jak podchodzic do tego w ten sposob to przed tankowaniem kierowca powinien wyjac kluczyki i oddac pracownikowi i dopiero tankowac :) Spotkalem sie z tym ze na shellu kozali znajomemu zejsc z motoru zanim zacznie tankowac......
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
BASSRIDE
|
Tytuł: Re: zdjąć kask na statoilu.... Post: czwartek, 8 lipca 2010, 14:08 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 4 czerwca 2007, 14:44 Posty: 492
Strona WWW: http://www.bikepics.com/members/bassride/
Lokalizacja: Kraków
|
Cytuj: Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz, a Norweg kasku z naszej głowy ściągał.
Burza w szklance wody i tyle.
Zgadzam się w 100%, burza w szklance wody i pole do popisu dla nabijaczy postów. To zastanawiające, że największą popularnością cieszą się wątki "niemerytoryczne" i kupa mające wspólnego z jazdą, jazdą, jazdą.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
willard
|
Tytuł: Re: zdjąć kask na statoilu.... Post: czwartek, 8 lipca 2010, 14:38 |
|
|
|
|
| Na górę |
|
 |
|
mario33
|
Tytuł: Re: zdjąć kask na statoilu.... Post: środa, 14 lipca 2010, 11:41 |
|
Rejestracja: czwartek, 11 stycznia 2007, 11:19 Posty: 3847
Lokalizacja: Zalesie Górne
|
|
Tak z ostatniego objazdu...
W Niemczech i we Francji na każdej stacji, na której tankowaliśmy był nakaz zdejmowania kasków. I przestrzegany - na własne oczy widziałem scenkę, że motocyklista został poproszony o zdjęcie kasku przed tankowaniem.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
akcent
|
Tytuł: Re: zdjąć kask na statoilu.... Post: środa, 14 lipca 2010, 16:45 |
|
Rejestracja: sobota, 7 marca 2009, 20:34 Posty: 1089
Strona WWW: http://www.akcent.pl
|
Acent pisze: Każde rozwiązanie poprawiające małym kosztem czyjeś bezpieczeństwo jest dobre. Bardzo jestem ciekaw związku z tematem wątku?. O ile sam temat jest nieistotnym problemem, to wyrażane opinie są nad wyraz ciekawe. Z ekonomicznego punktu widzenia problem ewentualnych motocyklistów w kaskach nie płacących za paliwo nie istnieje, gdyż 1.Jaką mamy ilość motocyklistów w stosunku do samochodów 2.Średnia pojemność baku, czyli ilość ukradzionego paliwa 3.Motocykle to droga rozrywka, a samochody to konieczność, więc zwykle biedni, przymuszeni koniecznością ludzie odjadą samochodem nie zapłaciwszy. Ewentualny problem dana sieć sprzedaży może rozwiązać przez zmianę sposobu sprzedaży. Zamiast samoobsługi można zatrudnić pracowników obsługi, szlabany na wjeździe/wyjeździe, automatyka dystrybutorów (wkłada się kartę płatniczą, wbija pin i rozpoczynamy tankowanie). To wszystko jednak kosztuje, więc idzie się po najmniejszej linii oporu. Argumenty z Anglii, Norwegii o podobnych oczekiwaniach. Moim zdaniem nie wynikają z ekonomii (jednak bogatsze społeczeństwa) lecz z tendencji do monitorowania społeczeństw. Popatrzcie na te ilości kamer w Londynie, motocyklista w kasku to niezidentyfikowany osobnik, a Wielki Brat lubi wiedzieć... Kilka tankowań w drodze do Chorwacji, a przed następnym sezonem otrzymujemy foldery reklamowe Dubrownika :-) Obecne prawo zabrania stosowania wywieszek Withe only, Nur fur D...., ale próbują
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Acent
|
Tytuł: Re: zdjąć kask na statoilu.... Post: środa, 14 lipca 2010, 17:11 |
|
Rejestracja: środa, 15 kwietnia 2009, 17:39 Posty: 1069
Lokalizacja: Podkarpacie
|
akcent pisze: Acent pisze: Każde rozwiązanie poprawiające małym kosztem czyjeś bezpieczeństwo jest dobre. Bardzo jestem ciekaw związku z tematem wątku?. Jeżeli sprowadzisz problem tylko do złodzieja paliwa to istotnie moja wypowiedź nie ma związku. Niestety są na tym świecie źli ludzie kradnący na stacjach batoniki,znieważający miłe panie przy kasach,okradający bliźnich stojących w kolejce do kasy a szczególni zwolennicy swobód obywatelskich i przepływu gotówki okradają całe stacje, czasami robiąc krzywdę obsłudze... akcent pisze: O ile sam temat jest nieistotnym problemem, to wyrażane opinie są nad wyraz ciekawe. Z ekonomicznego punktu widzenia problem ewentualnych motocyklistów w kaskach nie płacących za paliwo nie istnieje, gdyż 1.Jaką mamy ilość motocyklistów w stosunku do samochodów 2.Średnia pojemność baku, czyli ilość ukradzionego paliwa 3.Motocykle to droga rozrywka, a samochody to konieczność, więc zwykle biedni, przymuszeni koniecznością ludzie odjadą samochodem nie zapłaciwszy. Ewentualny problem dana sieć sprzedaży może rozwiązać przez zmianę sposobu sprzedaży. Zamiast samoobsługi można zatrudnić pracowników obsługi, szlabany na wjeździe/wyjeździe, automatyka dystrybutorów (wkłada się kartę płatniczą, wbija pin i rozpoczynamy tankowanie). To wszystko jednak kosztuje, więc idzie się po najmniejszej linii oporu. Tylko czy to się opłaca?Skoro system monitoringu za parę tysięcy i grzeczna prośba o zdjęcie kasku w sposób znaczący zmniejsza ryzyko... akcent pisze: Argumenty z Anglii, Norwegii o podobnych oczekiwaniach. Moim zdaniem nie wynikają z ekonomii (jednak bogatsze społeczeństwa) lecz z tendencji do monitorowania społeczeństw. Popatrzcie na te ilości kamer w Londynie, motocyklista w kasku to niezidentyfikowany osobnik, a Wielki Brat lubi wiedzieć... Kilka tankowań w drodze do Chorwacji, a przed następnym sezonem otrzymujemy foldery reklamowe Dubrownika :-) Dzięki temu systemowi znacznie zmalała ilość kradzieży aut i motocykli w centrum Londynu akcent pisze: Obecne prawo zabrania stosowania wywieszek Withe only, Nur fur D...., ale próbują Francuzi spróbowali.Uchwalili zakaz noszenia burek przez kobiety.To dopiero zamach na swobody obywatelskie w republice :wink:
Ostatnio zmieniony środa, 14 lipca 2010, 18:38 przez Acent, łącznie zmieniany 2 razy.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Sikorp
|
Tytuł: Re: zdjąć kask na statoilu.... Post: środa, 14 lipca 2010, 17:46 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 19 stycznia 2009, 20:45 Posty: 2141
Lokalizacja: Warszawa
|
Zgadzam się z Akcentem w100% temat dotyczy raczej iluzorycznej kontroli aniżeli zapewnienia komukolwiek prawdziwego bezpieczeństwa. Zresztą proponuje przeczytać wiele podobnych wątków na świecie: http://www.google.pl/search?q=take+off+ ... =firefox-aRóżne oszołomy maja prawo próbować mi coś narzucać a ja z kolei mam prawo mieć to w d ... :mrgreen: Co do wątku zastępczego, to rzeczywiście tak jest bo przejawia się na tym przykładzie nieco inny konflikt, rzekłbym dwóch polskich osobowości "za" i "przeciw", "po" i "przed", "swobody" i "nakazów". Resztę sobie dopiszcie. Ja jestem z tej pierwszej. Howgh :|
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
akcent
|
Tytuł: Re: zdjąć kask na statoilu.... Post: środa, 14 lipca 2010, 19:03 |
|
Rejestracja: sobota, 7 marca 2009, 20:34 Posty: 1089
Strona WWW: http://www.akcent.pl
|
Acent pisze: Jeżeli sprowadzisz problem tylko do złodzieja paliwa to istotnie moja wypowiedź nie ma związku. Ależ ja nie sprowadzam, o tym jest dyskusja, choćby fireman podał przykład ze swego doświadczenia o kradzieżach. Obaj się więc zgadzamy, że solą w oku jest Anonimowość osobnika, który w kasku nie może zostać zidentyfikowany przez wszechobecne systemy monitoringu. Niech władze otwarcie przedstawią problem, ze względu na bezpieczeństwo ogólne wprowadzą ustawę zabraniającą zasłaniania w miejscach publicznych twarzy. Problem w tym, że droga, autostrada, parking, pobocze, dojazd do stacji benzynowej to takie miejsca publiczne, co zrobić z obowiązkiem jazdy w kasku :lol: . Inaczej to same problemy- co z pasażerem, gdzie zaczyna się stacja, wolno jeździć w kasku lecz nie wolno chodzić, zakaz stosowania czarnych szyb w kaskach rowerowych, wrotkowych, skateboardowych itd akcent pisze: Obecne prawo zabrania stosowania wywieszek Withe only, Nur fur D...., ale próbują acent pisze: Francuzi spróbowali.Uchwalili zakaz noszenia burek przez kobiety.To dopiero zamach na swobody obywatelskie w republice Tutaj akurat chodziło o problemy narodowościowe, ale przykład jest dobry. Nie można napisać- zabrania się publicznie okazywania swej muzułmanskości (przepraszam za to określenie), słowa burka też nie można użyć, więc zabraniamy kobietom zakrywać głowę, mężczyźni jeszcze mogą (więc niech korzystają- czapki, kapelusze, kaski). Taka współczesna wersja Nur fur ... . A tak mi się podobają piękne kobiety w kapelusiku z woalką, we Francji zapomnij. Państwo uważa, że wszystko może w imię dobra ogółu, a w tle jeszcze piękne słowa o ochronie mniejszości. Kończy się tylko na ochronie mniejszości seksualnych, czyżby w aparacie władzy była nadreprezentacja, oczywiście nie motocyklistów?.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |