| Autor |
Wiadomość |
|
RaY
|
Tytuł: Post: poniedziałek, 18 maja 2009, 22:34 |
|
Rejestracja: czwartek, 16 kwietnia 2009, 21:56 Posty: 147
Strona WWW: http://travelingbikers.pl/
Lokalizacja: Lubuskie
|
|
Kask mam Shoei Raid 2 i bardzo rzadko przekraczam 120 km/h
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
beemer
|
Tytuł: Post: poniedziałek, 18 maja 2009, 22:38 |
|
Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00 Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
|
MlodyGS pisze: na skorcze uda ?
No mlody.. uda czasem moga sie skorczac przy 220 km/h.:-))))
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Rembik
|
Tytuł: Post: poniedziałek, 18 maja 2009, 23:25 |
|
Rejestracja: wtorek, 2 grudnia 2008, 21:51 Posty: 444
Lokalizacja: Wrocław
|
|
Polecam opaskę na szyje z Gore-windstopperem firmy Held. Koszt ok 50 zł.
Cienki materiał- sprawdza się bdb.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
beemer
|
Tytuł: Post: poniedziałek, 18 maja 2009, 23:25 |
|
Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00 Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
|
MlodyGS pisze: no jasne ze mogą, zwlaszcza jak masz fajną pasazerke z tyłu :) Beemer, czy my zawsze musimy zrobic offtopa ?? :D
Mlody
Nio przecie nie mozna byc ciagle powaznym ..
Dobry offtop dodaje pikanternosci .:-))))
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danielindner
|
Tytuł: Post: wtorek, 19 maja 2009, 06:24 |
|
Rejestracja: czwartek, 18 września 2008, 07:48 Posty: 1317
Strona WWW: http://www.sailind.pl
Lokalizacja: Gliwice/Szczyrk
|
MlodyGS pisze: na skorcze uda ?
Młody - uda sie albo się nie uda - pasażer może tylko pomóc. :D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
LukaSS
|
Tytuł: Post: wtorek, 19 maja 2009, 08:31 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 4 sierpnia 2008, 11:02 Posty: 109
Strona WWW: http://www.tanisklepmotocyklowy.pl
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Nie wiem jak Ty Ray, ale ja woże się cieplutko ubrany, więc to raczej nie przewianie jak koledzy sugerują.
Wysoka szyba, podbródek w kasku założony, specjalny szlik motocyklowy na szyję i oczywiście podpinka w kurtce - jest mi zawsze cieplutko na motocyklu.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
RaY
|
Tytuł: Post: wtorek, 19 maja 2009, 09:55 |
|
Rejestracja: czwartek, 16 kwietnia 2009, 21:56 Posty: 147
Strona WWW: http://travelingbikers.pl/
Lokalizacja: Lubuskie
|
|
hmmmm niby tez sie ubieram. Na trase mam komplet Vanucci all terrain i są tam w sumie ze 3 podpinki.
Sproboje na nastepna trase z tym kolnierzem, bo rzeczywiscie po karku mi wieje strasznie.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danielindner
|
Tytuł: Post: wtorek, 19 maja 2009, 10:15 |
|
Rejestracja: czwartek, 18 września 2008, 07:48 Posty: 1317
Strona WWW: http://www.sailind.pl
Lokalizacja: Gliwice/Szczyrk
|
|
Komentując ( już na poważnie ) Twoje dolegliwości, skłaniam się do problemu przewiewania.
Podstawa ( w moim przypadku ) to pas nerkowy i kominiarka, dobry patent to windstoper pod kurtkę z wypustami w rękawiczkach.
Problemem może też być pozycja za kierownicą - z tym trudniej.
Częstsze przerwy z rozciąganiem - zawsze pomaga.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ron
|
Tytuł: Post: wtorek, 19 maja 2009, 16:58 |
|
Rejestracja: środa, 1 lipca 2009, 21:44 Posty: 1936
Lokalizacja: Wrocław
|
LukaSS pisze: Mam podobnie :( Staram się odpoczywać co 50 km, zmieniać pozycje na moto. Podobno to może też być na tle nerwowym.... ale ja większośc razy bardzo lajtowo na moto jadę i chyba nie w tym rzecz. Nerwowy też nie jestem. Może trzeba sie przyzwyczaić? Sam nie wiem.
Czasami kark wręcz pali :/
nie chce tu uchodzic za jakiegos medycznego guru ktorym nie jestem, ale jesli cie kark wrecz 'pali' to nie ma szans ze sie przyzwyczaisz.
jesli nie przewiewa cie, moze problem tkwi w kregoslupie szyjnym.
akurat od kregoslupa mamy tu jednego takiego co sie lepiej zna :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
PrezesBednarz
|
Tytuł: Post: wtorek, 19 maja 2009, 17:40 |
|
Rejestracja: niedziela, 24 sierpnia 2008, 21:25 Posty: 271
Strona WWW: http://ely.fora.pl
Lokalizacja: WPN
|
|
Skoro temat medyczny to pozwolę się dopiąć.
Teraz jeżdżę, w takim kocyku, który widać na foto w zdjęciach motocykli na forum. Problem w tym, że dzięki niemu/przez niego nie zakładam spodni motocyklowych, gdy nie lecę gdzieś dalej. Ostatnio przy takiej krótkiej trasce przeleciało mnie po nerach (mam krótką kurtkę). Nigdy nie używałem niezintegrowanego ze spodniami pasa nerkowego. I tu pytanie sprawdza to się w połączeniu z jeansami i krótką kurtką?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
czosnek
|
Tytuł: Post: wtorek, 19 maja 2009, 18:46 |
|
Rejestracja: piątek, 21 listopada 2008, 22:14 Posty: 258
Lokalizacja: Kraków/Brzozów/Gdańsk
|
johnmichael pisze: a co to jest za durna moda z tymi arafatkami? coś na zasadzie - Bliski wschodzie popieram was? ktoś mi to może wyjaśnić?
Ja używam arafatki na wyjazdach od dłuższego czasu. Jest ona po prostu bardzo praktyczna. Tak jak pisał Misza, robi za szal, czapkę, ręcznik, poduszkę, kołdrę i co tam jeszcze można wymyślić. Używam jej także ma moto jako szalik. Owijam szyję a resztę szmaty układam na klacie (pod kurtkę) dzięki temu mam dodatkowo ocieploną klatę ;)
Jeśli chodzi o symbolikę, to praktycznie nie ma żadnej symboliki. Jest to po prostu tradycyjne nakrycie głowy. Wprawdzie kolor i ilość frędzli świadczyła o przynależności do danej grupy społecznej czy religijnej ale nie wiem czy teraz też ma to jakieś znaczenie. Gdzieś tam jest uważana jako symbol poparcia dla OWP ale równie dobrze można powiedzieć, że wszystko co pomarańczowe popiera pomarańczową rewolucję na Ukrainie.
A że młodzi się lansują z arafatkami to cóż, taka moda (tak jak jazda GS'em z kompletem kufrów na lody
:lol: )
Tak czy inaczej jest arafatka po prostu bardzo praktycznym wynalazkiem
Amen
PS. Pardon za Offtop
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Mario
|
Tytuł: Post: wtorek, 19 maja 2009, 23:37 |
|
Rejestracja: czwartek, 6 marca 2008, 11:05 Posty: 895
Lokalizacja: Wrocław
|
|
Ray, ja bez względu na pogode, czy to 15 czy 35 stopni, zawsze pod kask zakladam kominiarke (np alpinestars, dość długa i całą szyje zakrywa) i na to coś zapinane na zamek pod szyje (nie wiem jak się to nazywa, ale podwójnie szyja z karczychem zabezpieczona od przeciągów)
A ja wrazliwy na to jestem i w upale potrafi mnie przewiać.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ron
|
Tytuł: Post: środa, 20 maja 2009, 13:12 |
|
Rejestracja: środa, 1 lipca 2009, 21:44 Posty: 1936
Lokalizacja: Wrocław
|
|
jak wyzej ktos juz napisal: polecam kołnierz z windstopperem. dziala bezblednie. od 5 do 25st C.
kominiarka dla mnie troche za bardzo grzeje.
wole juz wyprac wnetrze kasku 2x czesciej.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Mario
|
Tytuł: Post: środa, 20 maja 2009, 15:47 |
|
Rejestracja: czwartek, 6 marca 2008, 11:05 Posty: 895
Lokalizacja: Wrocław
|
|
hi hi... Ron, kominiare latwiej niz wnetrze kasku wyprać (masz 2 i latasz nonstop, a wnetrzne troche schnie)
Ale kazdy woli inaczej, ja sie w tym nie poce na tyle by to mi przeszkadzało, i tak w upale we wszytkim grzeje i jest gorąco i tak ;)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |