 |
| Autor |
Wiadomość |
|
PIOTHRUS
|
Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 01:02 |
|
Rejestracja: środa, 4 listopada 2009, 18:52 Posty: 1974
Strona WWW: http://www.dzwieknaplanie.com
Lokalizacja: Kraków-Warszawa
|
|
Dudo ma dużo racji, niestety , tyle że stary kat trochę już trąci mychą i wg. mnie mija się z celem budowanie motocykla na kilka sezonów na starym lc-ku . Szukałem dobrej sztuki , tylko nie adventure bo to badziewne z tym zbiornikem , ale zwykłego lc-4 bądz SXS-a i chciałem go zrobić , tak by miał 18 l zbiornik i parę zabawek i małą owieweczkę , by móc walić "piony" w górach , miałem w planie coś z zawiasem zrobić , ew. na tripy zakładać przód z mojej 530 itd . Jednak sądzę że trzeba skoro jest rok 2012 zapomnieć o lc4 i jednak wybrać 690 , na niej budować "wyprawówkę" a o to dlaczego : Na wstępie mamy tylni zbiornik 12l , do tego dwa z przodu , bądz jeden duży i już jest fajnie, moto jest równo obciążone, na pokładzie dużo paliwa , erorr jednego zbiornika nie przekreśla zabawy , plus Model 2012 ( R-ka większe skoki |) ma mieć wydłużone interwały serwisowe 10 tysi albo i więcej ... Zawias chodzi o niebo lepiej niż w starym lc-4 Silnik ma "troszkę" więcej pary niż lc i mniej pali ( wibracje 620 pamiętam jeszcze teraz ) Jeżeli ktoś chce można zapodać dużą owiewkę a'la 990 Motocykl cieszy oko , bo jest ładny , zainwestowana kasa będzie do wycofania , jakby co ... Jedyny i najpoważniejszy minus to wtrysk i komputer w liczniku Myślę że konkurencji brak , bmw tu odstaje , tzn pewnie można je dozbroić ale kasa pewnie chora ... Ktm jest prawie gotowy , to co uznawałem za wady , okazuje się teraz na plus , myślę że wkładając 6 tysi , mamy sprzęt na mega wyprawę , trzeba zdiagnozować co się naprawdę psuje , a co jest wynikiem głupoty w 690 ....i braku wiedzy serwisów . Kończąc , w kwietniu byłem w Marokko na 990 i był też " Lepi " na 690 czasem trudno mi go było wyprzedzić :lol: stary Kat to już inna epoka nie ma co się cofać.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Krzemien
|
Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 01:10 |
|
Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49 Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Panowie, bez wojen klasowo-markowych prosze :)
Ja naprawde mam swojego rodzaju dylemat. Wiem ze na 2 cylindrowcach przejechalbym taki odcinek z mniejszym zachetaniem silnika ale prawde mowiąc wszystkie motocykle z 2kami sa dla mnie za ciężkie i zbyt duże.
Dlatego staram sie kompromisować z jednocylindrowcami które ważą troche mniej. Podstawa to jednak żywotność - motocykl nie może wymagać zbyt czestego serwisowania. Nie na takie trasy.
Chetnie posłucham praktycznych porównań.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ex1
|
Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 01:18 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
|
Ja oczywiście polecę 950 SE, bo gaźnik , bo super wygoda i zawias, bo duży akcesoryjny zbiornik 30 L. i waga bez paliwa 185 kd wyjsciowo. po mały tuningu da się zejść do 175 kg :D
no i geometrycznie jest to enduro. można jeszcze o hp2 sięgnąć ale to już zupełni inna kasa noi trzeba lubić cycuchy :D na pewno jeżeli byś się skłanial do ADV, tto dużo lepszą propozycją jest SE. Zawias plus masa daje w terenie poczucie autostrady, podczas gdy nawet najlepsze liście skaczą i wibrują prze okrutnie
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
kamilltee
|
Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 02:44 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 28 lipca 2008, 18:42 Posty: 362
Strona WWW: http://www.blok.excel.pl
Lokalizacja: Piaseczno
|
|
Autor powinien sie zawezic: nowy? Spedycja? Zakup na miejscu ? Tak czytam I nie kumam dlaczego ST ( zakladam ze nowa) jest brany pod uwage (KTM 950 I GS1150 tez) ale AT I Viadro juz za duze ?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
lorsol
|
Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 03:04 |
|
Rejestracja: środa, 13 maja 2009, 08:11 Posty: 1308
Strona WWW: https://sites.google.com/view/lorsolek
Lokalizacja: Gdynia
|
Krzemien pisze: Chetnie posłucham praktycznych porównań. hej Krzemien, jesli Ci przypadkiem umknelo, tutaj MTBiker troche popisal na temat: http://advrider.pl/viewtopic.php?f=5&t=5025&p=60516&hilit=x+challenge+ktm+690#p60516 ;jedna z zalet jego porownania jest to, ze widzial dwa sprzety (X i 690) w codziennym wyprawowym uzyciu; ja ganiam teraz XChallengem, wczesniej byla DRZta 400S - i jestem szczerze i pozytywnie zaskoczony jak zwinne i przyjemne jest BMW mimo jego kilkunastu kilo wiecej od suki; a jak trafisz na kawalek szybkiego szutru, to DRZty gina bardzo, bardzo szybko w tyle ;) dlugo dumalem, czy wybrac 690 czy Xa, przekonaly mnie jednak interwaly serwisowe, bardzo pozytywne opinie hamerykancow... oraz katalog touratecha :) w jednym sklepie mozna ten motocykl zamienic w totalnego obiezyswiata; koszta lekko okrutne, ale zakladajac ze bedzie to motocykl do podrozy offem a nie do codziennego katowania - mozna te inwestycje przezyc; powaznym minusem (?) XChallenga jest w sumie tylko to, ze obok musi stac lekki wsciaklak, kiedy masz ochote na powazniejsze wyglupy w terenie; ale z tym Ty akurat nie masz problemu :lol:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
irokez
|
Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 03:58 |
|
Rejestracja: czwartek, 13 maja 2010, 15:42 Posty: 802
Lokalizacja: Wawa
|
lorsol pisze: Krzemien pisze: Chetnie posłucham praktycznych porównań. koszta lekko okrutne, ale zakladajac ze bedzie to motocykl do podrozy offem a nie do codziennego katowania - mozna te inwestycje przezyc; Lorsol, czyli X za delikatny na cioranie w błocie, czy szkoda go topić?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
lorsol
|
Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 04:36 |
|
Rejestracja: środa, 13 maja 2009, 08:11 Posty: 1308
Strona WWW: https://sites.google.com/view/lorsolek
Lokalizacja: Gdynia
|
irokez pisze: Lorsol, czyli X za delikatny na cioranie w błocie, czy szkoda go topić? delikatnym sie absolutnie nie wydaje, choc ja osobiscie mam go za krotko by to potwierdzic na pewno; chodzilo mi wlasnie oto, ze po 'oszpejowaniu' go pod dluzsze wyprawy zwyczajnie szkoda bylo by (mi bynajmniej) skakac na nim czy bawic sie w blotne SPA; zrobionego Xa widze bardziej w scenerii niekonczoncych sie stepow gdzies w Mongolii niz na gorskich poloninach w Rumunii; takze XChallenge + EXC to jest odpowiedz na wiekszosc pytan 'jaki motocykl ?' jak dla mnie :) ale... jezdzimy wspolnie po krzakach z duzymi BeeMWicami i roznymi super lekkimi wscieklakami i tez jest super fajnie - wiec to jak zwykle sprawa podejscia i wlasnej definicji 'podrozy', 'ciezkiego terenu', 'lekki motocykl', etc, etc... :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
myku
|
Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 09:20 |
|
Rejestracja: wtorek, 13 stycznia 2009, 10:24 Posty: 775
Lokalizacja: Weisenheim am Sand
|
luzMarija pisze: Z tego wszystkiego co zostało wymienione najbardziej przemawia X challenge. Może zada nie urywa w porównaniu z lc4 ale w końcu do zrobienia jest jak piszesz 10kkm, na jednym kole tego nie będziece przejeżdżać. To mój faworyt nr 1 na wyprawówkę. Wpłać 20k juro kaucji i spróbuj pożyczyć od Myka ;) Swietny pomysl :wink: .Jak bedziesz chcial wymienie ci olej,zatankuje,doloze swiece,klocki i inne kochaj.Nie bedziesz musial absolutnie nic przy nim robic.No i zasieg masz 650 kaemow.Oczywiscie o kaucji mozesz zapomniec,ze ci ja oddam ma sie rozumiec :lol: Osobiscie z wielkim szacunkiem do innych modeli,ale dla mnie XChallenge to idealne moto na takie wypady :D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
TomekWwa
|
Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 09:24 |
|
Rejestracja: niedziela, 21 listopada 2010, 21:52 Posty: 547
Lokalizacja: Warszawa-Łomianki
|
|
Osobiscie nie mam prawie zadnego doswiadczenia wyprawowego ale duzo czytam i zapamiętuje. Wniosek z tego nasuwa mi sie taki. Wybor motocykla zalezy od modelu wyprawy. Jesli jest wysokobudżetowa i jedzie z Wami auto serwisowe wybor motocykla jest wiekszy. Jesli wszystko co masz jest na plecach, musi byc moto proste, dajace sie samodzielnie naprawic np Suzi DR650 . Ale jesli chcecie sie pobawic w Dakar i nieco poszalec offem , budżet musi byc duzy i auto serwisowe konieczne. Co innego przetoczyc sie przez pustynie a co innego "podakarzyć" na niej . Nie ma motocykla ktory wytrzyma to bez napraw
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dopra
|
Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 09:40 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 08:31 Posty: 2678
Lokalizacja: Poznań
|
z motocykli niezawodnych którymi bezproblemowo można przejechać bez serwisu wiele kilometrów na pewno jest Suzuki DR650SE, nadal produkowana na Amerykę płn i Australię. Kilka modyfikacji zmienia ten motocykl w niezłego obieżyświata, w dodatku za normalne pieniądze. Moim zdaniem to jest dobry motocykl na Amerykę płd. przerobiona DR650SE którą jeździłem w Azji. [ img ]
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Dominik
|
Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 10:39 |
|
Rejestracja: środa, 10 stycznia 2007, 09:31 Posty: 1606
Lokalizacja: Częstochowa
|
A ja zaproponuję nową HUSQVARNA Te630 model 2012. [ img ]General Specifications Wheelbase 1505 mm Overall length 2280 mm Overall width 820 mm Overall height 1215 mm Seat height 930 mm Min. ground clearance 280 mm Dry weight 149 kgFuel tank capacity 12 litresEngine Type Single cylinder, 4-stroke, DOHC, 4 valve Bore 100 mm Stroke 76.4 mm Displacement 600 cc Compression ratio 12.4 : 1 Starting Electric Cooling Liquid-cooled Radiator: 2Lubrication Wet sump with oil pump and cartridge filter Ignition Electronic, inductive discharge, with adjustable advance Spark plug type NGK CR 8EB Spark plug gap 0.7 - 0.8 mm Fuel systen Electronic injection feed Clutch Wet, multi-plate type, hydraulic control Driving disc number 8 Driven disc number 7 Chassis Type Steel single tube cradle; rear frame in light alloyFront suspension MARZOCCHI USD telescopic hydraulic fork with advanced axle, rebound stroke adjustment Fork leg diameter 45 mm Fork travel 270 mmRear suspension SACHS Progressive Soft Damp type with single hydraulic shock absorber, spring pre-load adjustment. Compression and rebound adjustment (compression stroke - double adjustment) Rear wheel travel 320 mmFront brake 260 mm fixed disc with hydraulic control and floating caliper Rear brake 220 mm fixed disc with hydraulic control and floating caliper Rim front 1.60" x 21", light alloy Rim rear 2.15" x 18", light alloy Tyre front 90/90-21" PIRELLI MT 21 / Metzeler MCE Karoo Tyre rear 140/80-18" PIRELLI MT21 / Metzeler MCE Karoo więcej: http://www.motorcycle-usa.com/135/6586/ ... -Ride.aspxPorównajcie te dane z KTM 690 EnduroR! Huska wypada znacznie lepiej. Katalog Touratech dla Te630: http://shop.touratech.com/fahrzeugausst ... vehicle=68
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
PIOTHRUS
|
Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 10:53 |
|
Rejestracja: środa, 4 listopada 2009, 18:52 Posty: 1974
Strona WWW: http://www.dzwieknaplanie.com
Lokalizacja: Kraków-Warszawa
|
|
Tak to Suzi Steava :D pisałem już o nim w kwietniu , byłem pod wrażeniem jego użyteczności , jak padała mi pompa w górach to on wciągał mnie na linie :wink: Ale to znów prechistoria , silnik ma może 3 tysie użytecznych obrotów , to nie ta sama reakcja co 690 inna bajka , to taki muł roboczy jak stare lc4 jak XRR , może nie trzeba nic więcej , stąd ludzie latają AT :lol: ale jak robić motor na kilka sezonów ... okaże się że 690 ma największy potencjał , każda 690 łoi tyłek każdemu motocyklowi w swojej klasie, tak samo robi duży Kat i EXC , można się z tym nie zgadzać ? ale trzeba uznać ... Jakie to wady ma 690 ? może trzeba porównać z X , porównać koszt adaptacji i wtedy wybrać. Nie jestem przeciwnikiem Bmw ( mam kurtkę :lol: ) ale mam już dwa inne Ktm-y i pełno części , wiem jak działa serwis , jak szybko zamówione zabawki przychodzą , to też są argumenty . Uważam 690 za jedynego kandydata , szukam teraz udokumentowanych errorow , chcę je przeanalizować i zastanowić czy są do wyeliminowania , tak jak z moją ( naszymi ) zatartymi pompami syf w butelkach przy tankowaniu , pre filtr w zbiorniku przymocowany do korka wlewu załatwia sprawę :D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Dominik
|
Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 11:08 |
|
Rejestracja: środa, 10 stycznia 2007, 09:31 Posty: 1606
Lokalizacja: Częstochowa
|
PIOTHRUS pisze: każda 690 łoi tyłek każdemu motocyklowi w swojej klasie, tak samo robi duży Kat i EXC Tak to prawda. Widziałem już wiele mocno katowanych 690 i ten moto naprawdę jest twardy. Niestety jego idea/koncepcja do mnie nie przemawia. To sprzęt "w zasadzie" lajtowy (udowadnia to fakt, że modele 2012 mają zmniejszone skoki zawieszeń 275->250mm). Moc i zachowanie silnika jest poza wszelką dyskusją.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
PIOTHRUS
|
Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 11:13 |
|
Rejestracja: środa, 4 listopada 2009, 18:52 Posty: 1974
Strona WWW: http://www.dzwieknaplanie.com
Lokalizacja: Kraków-Warszawa
|
|
Dominik a widziałeś w jakiej ramie lata teraz Dakarowa 450 ? to rama 690 -ki , gdyby tylko płyta... Myślę że sami uznaliśmy 690 za zabawkę , bo były inne "lepsze" ktm-y , jednak to nie jest zła koncepcja , nie można mieć motocykla z homologacją i mocą 65 km który waży 113 kg , nadal 690 okazuje się uniwersalna , pewnie że moja 530 idzie w terenie lepiej , a po czarnym 990 i szybkim szutrze , ale czy da się pojechać nimi po piachu i górach 10 tysi nie męcząc się ? fabrycznie ma tylny zbiornik , to jest argument ! Jakie ma konkretne wady i co się psuje ? Huska jest świetna , ale to nie o tym tu piszemy ...chyba że olej i zawory robi się razem z remontem silnika ? :lol:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dudopl
|
Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 11:29 |
|
Rejestracja: niedziela, 7 lutego 2010, 20:41 Posty: 2827
Strona WWW: http://www.endurovoyager.com
Lokalizacja: WWA
|
|
Mam wrażenie że nigdy nie jeździłeś na dobrze zestrojoną LC4 skoro piszesz, że to zwykły muł roboczy :lol: Kochany to mega mocna maszyna. I nie rozumiem co Ty masz do tych starszych modeli. Przecież wymieniasz zużyte części :D Jak mi padnie na wyjeździe gaźnik to go naprawię, a Ty co zrobisz z wtryskiem ? Jest jeszcze parę innych zalet.
Ale widzę że znasz wszystkie motory na wskroś :mrgreen:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
Kto jest online |
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości |
|
Nie możesz tworzyć nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|
 |