Dzisiaj jest niedziela, 25 października 2026, 18:47


Nowy temat Odpowiedz Strona 2 z 7   [ Posty: 97 ]
Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te
Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 01:02 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 4 listopada 2009, 18:52
Posty: 1974
Strona WWW: http://www.dzwieknaplanie.com
Lokalizacja: Kraków-Warszawa
Dudo ma dużo racji, niestety , tyle że stary kat trochę już trąci mychą i wg. mnie mija się z celem budowanie motocykla na kilka sezonów na starym lc-ku . Szukałem dobrej sztuki , tylko nie adventure bo to badziewne z tym zbiornikem , ale zwykłego lc-4 bądz SXS-a i chciałem go zrobić , tak by miał 18 l zbiornik i parę zabawek i małą owieweczkę , by móc walić "piony" w górach , miałem w planie coś z zawiasem zrobić , ew. na tripy zakładać przód z mojej 530 itd .
Jednak sądzę że trzeba skoro jest rok 2012 zapomnieć o lc4 i jednak wybrać 690 , na niej budować "wyprawówkę" a o to dlaczego :
Na wstępie mamy tylni zbiornik 12l , do tego dwa z przodu , bądz jeden duży i już jest fajnie, moto jest równo obciążone, na pokładzie dużo paliwa , erorr jednego zbiornika nie przekreśla zabawy , plus
Model 2012 ( R-ka większe skoki |) ma mieć wydłużone interwały serwisowe 10 tysi albo i więcej ...
Zawias chodzi o niebo lepiej niż w starym lc-4
Silnik ma "troszkę" więcej pary niż lc i mniej pali ( wibracje 620 pamiętam jeszcze teraz )
Jeżeli ktoś chce można zapodać dużą owiewkę a'la 990
Motocykl cieszy oko , bo jest ładny , zainwestowana kasa będzie do wycofania , jakby co ...
Jedyny i najpoważniejszy minus to wtrysk i komputer w liczniku
Myślę że konkurencji brak , bmw tu odstaje , tzn pewnie można je dozbroić ale kasa pewnie chora ... Ktm jest prawie gotowy , to co uznawałem za wady , okazuje się teraz na plus , myślę że wkładając 6 tysi , mamy sprzęt na mega wyprawę , trzeba zdiagnozować co się naprawdę psuje , a co jest wynikiem głupoty w 690 ....i braku wiedzy serwisów .
Kończąc , w kwietniu byłem w Marokko na 990 i był też " Lepi " na 690 czasem trudno mi go było wyprzedzić :lol: stary Kat to już inna epoka nie ma co się cofać.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te
Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 01:10 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49
Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
Panowie, bez wojen klasowo-markowych prosze :)

Ja naprawde mam swojego rodzaju dylemat. Wiem ze na 2 cylindrowcach przejechalbym taki odcinek z mniejszym zachetaniem silnika ale prawde mowiąc wszystkie motocykle z 2kami sa dla mnie za ciężkie i zbyt duże.

Dlatego staram sie kompromisować z jednocylindrowcami które ważą troche mniej.
Podstawa to jednak żywotność - motocykl nie może wymagać zbyt czestego serwisowania. Nie na takie trasy.

Chetnie posłucham praktycznych porównań.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te
Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 01:18 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29
Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
Ja oczywiście polecę 950 SE, bo gaźnik , bo super wygoda i zawias, bo duży akcesoryjny zbiornik 30 L.
i waga bez paliwa 185 kd wyjsciowo. po mały tuningu da się zejść do 175 kg :D

no i geometrycznie jest to enduro. można jeszcze o hp2 sięgnąć ale to już zupełni inna kasa noi trzeba lubić cycuchy :D
na pewno jeżeli byś się skłanial do ADV, tto dużo lepszą propozycją jest SE.
Zawias plus masa daje w terenie poczucie autostrady, podczas gdy nawet najlepsze liście skaczą i wibrują prze okrutnie


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te
Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 02:44 
Prozaik forumowy

Rejestracja: poniedziałek, 28 lipca 2008, 18:42
Posty: 362
Strona WWW: http://www.blok.excel.pl
Lokalizacja: Piaseczno
Autor powinien sie zawezic: nowy? Spedycja? Zakup na miejscu ? Tak czytam I nie kumam dlaczego ST ( zakladam ze nowa) jest brany pod uwage (KTM 950 I GS1150 tez) ale AT I Viadro juz za duze ?


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te
Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 03:04 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 13 maja 2009, 08:11
Posty: 1308
Strona WWW: https://sites.google.com/view/lorsolek
Lokalizacja: Gdynia
Krzemien pisze:
Chetnie posłucham praktycznych porównań.


hej Krzemien,

jesli Ci przypadkiem umknelo, tutaj MTBiker troche popisal na temat: http://advrider.pl/viewtopic.php?f=5&t=5025&p=60516&hilit=x+challenge+ktm+690#p60516 ;jedna z zalet jego porownania jest to, ze widzial dwa sprzety (X i 690) w codziennym wyprawowym uzyciu;

ja ganiam teraz XChallengem, wczesniej byla DRZta 400S - i jestem szczerze i pozytywnie zaskoczony jak zwinne i przyjemne jest BMW mimo jego kilkunastu kilo wiecej od suki; a jak trafisz na kawalek szybkiego szutru, to DRZty gina bardzo, bardzo szybko w tyle ;) dlugo dumalem, czy wybrac 690 czy Xa, przekonaly mnie jednak interwaly serwisowe, bardzo pozytywne opinie hamerykancow... oraz katalog touratecha :) w jednym sklepie mozna ten motocykl zamienic w totalnego obiezyswiata; koszta lekko okrutne, ale zakladajac ze bedzie to motocykl do podrozy offem a nie do codziennego katowania - mozna te inwestycje przezyc;

powaznym minusem (?) XChallenga jest w sumie tylko to, ze obok musi stac lekki wsciaklak, kiedy masz ochote na powazniejsze wyglupy w terenie; ale z tym Ty akurat nie masz problemu :lol:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te
Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 03:58 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: czwartek, 13 maja 2010, 15:42
Posty: 802
Lokalizacja: Wawa
lorsol pisze:
Krzemien pisze:
Chetnie posłucham praktycznych porównań.


koszta lekko okrutne, ale zakladajac ze bedzie to motocykl do podrozy offem a nie do codziennego katowania - mozna te inwestycje przezyc;


Lorsol, czyli X za delikatny na cioranie w błocie, czy szkoda go topić?


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te
Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 04:36 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 13 maja 2009, 08:11
Posty: 1308
Strona WWW: https://sites.google.com/view/lorsolek
Lokalizacja: Gdynia
irokez pisze:
Lorsol, czyli X za delikatny na cioranie w błocie, czy szkoda go topić?
delikatnym sie absolutnie nie wydaje, choc ja osobiscie mam go za krotko by to potwierdzic na pewno; chodzilo mi wlasnie oto, ze po 'oszpejowaniu' go pod dluzsze wyprawy zwyczajnie szkoda bylo by (mi bynajmniej) skakac na nim czy bawic sie w blotne SPA; zrobionego Xa widze bardziej w scenerii niekonczoncych sie stepow gdzies w Mongolii niz na gorskich poloninach w Rumunii; takze XChallenge + EXC to jest odpowiedz na wiekszosc pytan 'jaki motocykl ?' jak dla mnie :) ale... jezdzimy wspolnie po krzakach z duzymi BeeMWicami i roznymi super lekkimi wscieklakami i tez jest super fajnie - wiec to jak zwykle sprawa podejscia i wlasnej definicji 'podrozy', 'ciezkiego terenu', 'lekki motocykl', etc, etc... :)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te
Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 09:20 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: wtorek, 13 stycznia 2009, 10:24
Posty: 775
Lokalizacja: Weisenheim am Sand
luzMarija pisze:
Z tego wszystkiego co zostało wymienione najbardziej przemawia X challenge. Może zada nie urywa w porównaniu z lc4 ale w końcu do zrobienia jest jak piszesz 10kkm, na jednym kole tego nie będziece przejeżdżać.
To mój faworyt nr 1 na wyprawówkę.
Wpłać 20k juro kaucji i spróbuj pożyczyć od Myka ;)

Swietny pomysl :wink: .Jak bedziesz chcial wymienie ci olej,zatankuje,doloze swiece,klocki i inne kochaj.Nie bedziesz musial absolutnie nic przy nim robic.No i zasieg masz 650 kaemow.Oczywiscie o kaucji mozesz zapomniec,ze ci ja oddam ma sie rozumiec :lol: Osobiscie z wielkim szacunkiem do innych modeli,ale dla mnie XChallenge to idealne moto na takie wypady :D


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te
Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 09:24 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 21 listopada 2010, 21:52
Posty: 547
Lokalizacja: Warszawa-Łomianki
Osobiscie nie mam prawie zadnego doswiadczenia wyprawowego ale duzo czytam i zapamiętuje. Wniosek z tego nasuwa mi sie taki. Wybor motocykla zalezy od modelu wyprawy. Jesli jest wysokobudżetowa i jedzie z Wami auto serwisowe wybor motocykla jest wiekszy. Jesli wszystko co masz jest na plecach, musi byc moto proste, dajace sie samodzielnie naprawic np Suzi DR650 . Ale jesli chcecie sie pobawic w Dakar i nieco poszalec offem , budżet musi byc duzy i auto serwisowe konieczne.
Co innego przetoczyc sie przez pustynie a co innego "podakarzyć" na niej . Nie ma motocykla ktory wytrzyma to bez napraw


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te
Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 09:40 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 08:31
Posty: 2678
Lokalizacja: Poznań
z motocykli niezawodnych którymi bezproblemowo można przejechać bez serwisu wiele kilometrów na pewno jest Suzuki DR650SE, nadal produkowana na Amerykę płn i Australię. Kilka modyfikacji zmienia ten motocykl w niezłego obieżyświata, w dodatku za normalne pieniądze. Moim zdaniem to jest dobry motocykl na Amerykę płd.
przerobiona DR650SE którą jeździłem w Azji.

[ img ]


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te
Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 10:39 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 10 stycznia 2007, 09:31
Posty: 1606
Lokalizacja: Częstochowa
A ja zaproponuję nową HUSQVARNA Te630 model 2012.
[ img ]
General Specifications
Wheelbase 1505 mm
Overall length 2280 mm
Overall width 820 mm
Overall height 1215 mm
Seat height 930 mm
Min. ground clearance 280 mm
Dry weight 149 kg
Fuel tank capacity 12 litres
Engine
Type Single cylinder, 4-stroke, DOHC, 4 valve
Bore 100 mm
Stroke 76.4 mm
Displacement 600 cc
Compression ratio 12.4 : 1
Starting Electric
Cooling Liquid-cooled
Radiator: 2
Lubrication Wet sump with oil pump and cartridge filter
Ignition Electronic, inductive discharge, with adjustable advance
Spark plug type NGK CR 8EB
Spark plug gap 0.7 - 0.8 mm
Fuel systen Electronic injection feed
Clutch Wet, multi-plate type, hydraulic control
Driving disc number 8
Driven disc number 7
Chassis
Type Steel single tube cradle; rear frame in light alloy
Front suspension MARZOCCHI USD telescopic hydraulic fork with advanced axle, rebound stroke adjustment
Fork leg diameter 45 mm
Fork travel 270 mm
Rear suspension SACHS Progressive Soft Damp type with single hydraulic shock absorber, spring pre-load adjustment. Compression and rebound adjustment (compression stroke - double adjustment)
Rear wheel travel 320 mm
Front brake 260 mm fixed disc with hydraulic control and floating caliper
Rear brake 220 mm fixed disc with hydraulic control and floating caliper
Rim front 1.60" x 21", light alloy
Rim rear 2.15" x 18", light alloy
Tyre front 90/90-21" PIRELLI MT 21 / Metzeler MCE Karoo
Tyre rear 140/80-18" PIRELLI MT21 / Metzeler MCE Karoo
więcej: http://www.motorcycle-usa.com/135/6586/ ... -Ride.aspx
Porównajcie te dane z KTM 690 EnduroR! Huska wypada znacznie lepiej.
Katalog Touratech dla Te630: http://shop.touratech.com/fahrzeugausst ... vehicle=68


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te
Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 10:53 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 4 listopada 2009, 18:52
Posty: 1974
Strona WWW: http://www.dzwieknaplanie.com
Lokalizacja: Kraków-Warszawa
Tak to Suzi Steava :D pisałem już o nim w kwietniu , byłem pod wrażeniem jego użyteczności , jak padała mi pompa w górach to on wciągał mnie na linie :wink:
Ale to znów prechistoria , silnik ma może 3 tysie użytecznych obrotów , to nie ta sama reakcja co 690 inna bajka , to taki muł roboczy jak stare lc4 jak XRR , może nie trzeba nic więcej , stąd ludzie latają AT :lol: ale jak robić motor na kilka sezonów ... okaże się że 690 ma największy potencjał , każda 690 łoi tyłek każdemu motocyklowi w swojej klasie, tak samo robi duży Kat i EXC , można się z tym nie zgadzać ? ale trzeba uznać ...
Jakie to wady ma 690 ? może trzeba porównać z X , porównać koszt adaptacji i wtedy wybrać. Nie jestem przeciwnikiem Bmw ( mam kurtkę :lol: ) ale mam już dwa inne Ktm-y i pełno części , wiem jak działa serwis , jak szybko zamówione zabawki przychodzą , to też są argumenty . Uważam 690 za jedynego kandydata , szukam teraz udokumentowanych errorow , chcę je przeanalizować i zastanowić czy są do wyeliminowania , tak jak z moją ( naszymi ) zatartymi pompami syf w butelkach przy tankowaniu , pre filtr w zbiorniku przymocowany do korka wlewu załatwia sprawę :D


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te
Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 11:08 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 10 stycznia 2007, 09:31
Posty: 1606
Lokalizacja: Częstochowa
PIOTHRUS pisze:
każda 690 łoi tyłek każdemu motocyklowi w swojej klasie, tak samo robi duży Kat i EXC

Tak to prawda. Widziałem już wiele mocno katowanych 690 i ten moto naprawdę jest twardy. Niestety jego idea/koncepcja do mnie nie przemawia. To sprzęt "w zasadzie" lajtowy (udowadnia to fakt, że modele 2012 mają zmniejszone skoki zawieszeń 275->250mm). Moc i zachowanie silnika jest poza wszelką dyskusją.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te
Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 11:13 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 4 listopada 2009, 18:52
Posty: 1974
Strona WWW: http://www.dzwieknaplanie.com
Lokalizacja: Kraków-Warszawa
Dominik a widziałeś w jakiej ramie lata teraz Dakarowa 450 ? to rama 690 -ki , gdyby tylko płyta...
Myślę że sami uznaliśmy 690 za zabawkę , bo były inne "lepsze" ktm-y , jednak to nie jest zła koncepcja , nie można mieć motocykla z homologacją i mocą 65 km który waży 113 kg , nadal 690 okazuje się uniwersalna , pewnie że moja 530 idzie w terenie lepiej , a po czarnym 990 i szybkim szutrze , ale czy da się pojechać nimi po piachu i górach 10 tysi nie męcząc się ? fabrycznie ma tylny zbiornik , to jest argument !
Jakie ma konkretne wady i co się psuje ?
Huska jest świetna , ale to nie o tym tu piszemy ...chyba że olej i zawory robi się razem z remontem silnika ? :lol:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te
Post: wtorek, 10 stycznia 2012, 11:29 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: niedziela, 7 lutego 2010, 20:41
Posty: 2827
Strona WWW: http://www.endurovoyager.com
Lokalizacja: WWA
Mam wrażenie że nigdy nie jeździłeś na dobrze zestrojoną LC4 skoro piszesz, że to zwykły muł roboczy :lol: Kochany to mega mocna maszyna. I nie rozumiem co Ty masz do tych starszych modeli. Przecież wymieniasz zużyte części :D Jak mi padnie na wyjeździe gaźnik to go naprawię, a Ty co zrobisz z wtryskiem ? Jest jeszcze parę innych zalet.

Ale widzę że znasz wszystkie motory na wskroś :mrgreen:


Na górę
 Offline   
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz Strona 2 z 7   [ Posty: 97 ]
Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl