Dzisiaj jest niedziela, 25 października 2026, 19:02


Nowy temat Odpowiedz Strona 2 z 3   [ Posty: 39 ]
Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: sobota, 23 lipca 2011, 14:26 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11
Posty: 1499
Lokalizacja: z krzaczorów
Witka

Adagiio pisze:
...miałem przez cały okres jazdy ponad 10 kontroli i w zasadzie raz zatrzymał mnie patrol cwaniaków .


I tak warto pewnie było.
My musimy się znaleźć jakąś dobrą miejscówką w Rumunii, bliżej ukraińskiej granicy.
Ostatnie 5 lat to była ciągle Ukraina, już nam obrzydły offowe dojazdówki od Krościenka do ciekawszych pasm. Choć z drugiej strony chodzi o to by polatać i nawet na jechanym 10 razy szlaku znajduje się nowe opcje i ciekawe miejsca. Niemniej szczytówki z otwartymi perspektywami ciągną najbardziej.

Pozdr
rr


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: niedziela, 24 lipca 2011, 16:34 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: środa, 5 grudnia 2007, 08:09
Posty: 911
Lokalizacja: Biecz
Pewnie że warto , było ścianę wschodnią zrobić
Widzisz , do Krościenka mam 140 km i kilometr za granicą zaczynają się fajne trasy , ale jakoś nie zaakceptowałem ichniejszych sposobów wymuszania na siłę kasy . Ludzie sympatyczni , górki fajne , ale jak sobie przypomnę ostatnią przygodę z tymi bandziorami w mundurach na drodze , to wole dołożyć 200 km i jechać w spokoju do RO . Może jak jedziesz uwalonym w błocie motorem na kołach z workiem na siedzeniu , to inaczej Cię traktują , bo jak wieziesz motury na aucie i jesteś sam , to jest przeje...ne . Ostatnim razem okradli mnie na sto euro , dlatego nie pojadę juz tam autem . Bo jak by się przytrafiła drugi raz podobna historia to zapewne poszedł bym na długie lata do pierdla .


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: niedziela, 24 lipca 2011, 17:56 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11
Posty: 1499
Lokalizacja: z krzaczorów
Witam

My auta zostawiamy w PL i dalej na kołach. 3 km za dranicą w pole i od asfaltu trzymamy się daleka. Wiadomo, tankować trzeba, ale to zwykle w pomniejszych zadupiach. Raz tylko 50 UAH daliśmy ("grazne nomiera"). Jak zjeżdżamy na asfalt to standardowo czyszczenie blach i lamp. Ostatnio nawet chuchałem jakiemuś elegantowi w ryj bo twierdził że "spirytnyj" byłem. Ale ja mam tylko taką mordę. Inna historia, że już posiwiałem i może z tego powodu nie są tak bezczelni.

Pozdr
rr


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: wtorek, 26 lipca 2011, 22:28 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49
Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
PIOTHRUS - jakbys mógł podeslac ślady byłbym wdzieczny, glownie jestem zainteresowany tymi w Transylwanii ale ogolnie jak nie w tym roku to moze w nastypnym sie inne wykozysta takze chetnie pozbieram.

Zastanawiam sie tylko jak tam jest z czestotliwoscia stacji benzynowych poza duzymi miastami. Standardowy bak starczy mi niestety tylko na 120-130 km.

Zgadałem sie z enduromania i wpadne do nich na weekend a pozniej smigam do Rumunii.

Jeszcze mały OT - jak jezdziliscie tam samochodami to moze ktos bedzie wiedzial jak jest w rzeczywistosci. Jade samochodem firmowym ktory jest w leasingu. Wiem ze musze zabrac ze soba zieloną karte i imienne pozwolenie wlasciciela ( firmy leasingującej ) na wyjazd. Czy wystarczy ze bede mial to po polski i angielsku ? czy musze latac do tłumacza przysięgłego i tłumaczyc na rumuński/wegierski itp.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: środa, 27 lipca 2011, 07:41 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 15 kwietnia 2009, 17:39
Posty: 1069
Lokalizacja: Podkarpacie
Węgry i Rumunia to EU.Nie ma kontroli granicznych,nie jest wymagana zielona karta.
Pozwolenie napisz sobie po angielsku.Może się przydać gdybyś spowodował katastrofę lądową :)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: środa, 27 lipca 2011, 21:18 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 4 listopada 2009, 18:52
Posty: 1974
Strona WWW: http://www.dzwieknaplanie.com
Lokalizacja: Kraków-Warszawa
Wiem , miałem to samo i dość jazdy z piątką w plecaku , więc kupiłem trzynastkę :D , latałem głównie w okolicach Brebu , Slatiny , Caransebes , Balia Herkulalie , oczywiscie clasic czyli Tarku , jest różnie czasem jechaliśmy na stację a ona zamknięta albo lepiej brak prądu ...jak bazę będziesz miał daleko od cywilizacji wez sobie dwie 20-ki ( i nie chodzi o dziewczyny ) .
Mój rekord to złapanie w koło auta klamki od okna , więc pamiętaj o zapasie do auta i przyczepy , mussy są niezbędne w moto , ale jak chcesz , nie zdziw się jak w serwisie opon nie będą mieć łyżek :lol: jak mam Ci wysłać te ślady ???


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: środa, 27 lipca 2011, 22:11 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49
Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
Wychodzi na to ze w samej Rumunii bede tydzien, wczesniej pare dni posiedze w Bieszczadach. Baze planowalem miec w Sibiu. I z tamtad ruszac sie juz samym motocyklem a samochod zostawic wiec odpada opcja z braniem paliwa w bance do samochodu. Na moto pakuje namiot, pare driobiazgow i chcialem sobie robic takie 2-3 dniowe petle i z powrotem do Sibiu.

Nie wiem czy to najlepsza opcja ale ja Rumunii wogule nie znam wiec wychodze z zalożenia ze wszedzie bedzie ciekawie. Pamietajcie ze tak naprawde to moj pierwszy dalszy wypad i to na WR450 wiec nie jest to dlugodystansowiec. Niestety ani na musy ani na akcesoryjny bak mnie w tej chwili nie stac. Zreszta ciezko dostac do Wrki bak od reki a mi zostaly 2 tygodnie do wyjazdu.
Musze jeszcze ogarnac namiot, ten ktory mam jest stary i nie nadaje sie zupelnie na transportowanie motocyklem. No i skombinowac sobie jakas w miare nowa mape Rumunii do Garmina 60csx. Poslalem ci PW z mailem - na niego poslij ślady. z gory dzieki.

BTW: Jak jest naprawde z tymi niedzwiedziami w Transylwanii. chcialem w górach rozbijac sie na noc a nie na polach namiotowych/ we wsiach itp. Znajomi ktorych sie pytalem ( co prawda oni wedrowali pieszo po Rumunii ) twierdza ze tam jest zatrzesienie niedzwiedzi i jest szansa ze mi jakis w nocy zapuka w okienko namiotu.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: środa, 27 lipca 2011, 23:10 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 4 listopada 2009, 18:52
Posty: 1974
Strona WWW: http://www.dzwieknaplanie.com
Lokalizacja: Kraków-Warszawa
Wybij sobie z głowy spanie w górach samemu , ja naprawdę widziałem rozwleczone krowy i konie , psy na szyjach mają przyczepione kawałki drewna 20-25 cm żeby wilk nie mógł ...skoczyć do gardła :shock:
Brebu Noiu ... tam znajdziesz towarzystwo do jazdy , rozbijesz namiot w bazie, zjesz , umyjesz się jak człowiek, zobacz sobie na mapie , to jest w genialnym rejonie . Na miejscu masz mechanika .Pamiętaj że ceny noclegu dostosowane są do europejczyków którzy głównie tam jeżdrzą , nie licz na taniochę . Warto pamiętać że jazda w rumunii możliwa jest po opłaceniu winiety chyba 70 jurkow za rok , wykupuje się ja np. u Sergia w bazie , dostajesz naklejkę i po sprawie , tak robi europa .
Z kanistrami chodziło mi o to, żebyś mógł zawsze rano ruszyć zatankowanym bikiem z bazy :mrgreen:
W sieci jest mapa , musisz pogrzebać . Jazda z namiotem wr-ką tam po górach to onanizm w rękawicy bokserskiej :lol: , szkoda bika i urlopu, raczej na Tarku w dobrym stylu nie wjedziesz chyba ,że w Cuntu zostawisz staf, goście w schronisku przechowują rzeczy . Posłuchaj rady : namiot rozbij i lataj na lekko , ewent. po paru dniach przenieś się .


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: czwartek, 28 lipca 2011, 06:50 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: środa, 5 grudnia 2007, 08:09
Posty: 911
Lokalizacja: Biecz
Jazda solo po górach jest małą napinką , w razie wu co zrobisz ?
Powodzenia .


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: czwartek, 28 lipca 2011, 14:42 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07
Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Cytuj:
Brebu Noiu ... tam znajdziesz towarzystwo do jazdy , rozbijesz namiot w bazie, zjesz , umyjesz się jak człowiek, zobacz sobie na mapie , to jest w genialnym rejonie . Na miejscu masz mechanika .Pamiętaj że ceny noclegu dostosowane są do


Te europejskie ceny za nocleg to jakie? Lecimy jutro, może tam bazę zrobimy. Na ślady w tamtych rejonach byłbym chętny. Jak możesz przesłać. danek-dr@o2.pl


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: czwartek, 28 lipca 2011, 16:23 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11
Posty: 1499
Lokalizacja: z krzaczorów
Witam

Lepiej szukajcie maty w Borlowej. Uważam, że lepszy punkt wylotowy niż Brebu Nou, szczególnie w stromę Tarcu czy Mołdenau. Dobra meta u Zacharii, albo w którymś z innych domostw przystosowanych dla endurowców. Może są jeszcze znaczki na bramach. Wszak to była główna baza Enduraomani przez lata. Ale za dobrze im chyba było.
Wy u Zachariasza płaciliśmy (fakt ostatnio 5 lat temu) bodajże 24E za dobę z żarciem. I cujke miał wybitną a lodówke pełną - obsługa "na zeszyt", odchaczaliśmy kolejne karafki by 3go dnia przekreślić te wypocny i wpisać ALL. Dostaliśmy w nagrodę 2x2 ltr tego cudu na drogę. Nikt nam nie kazał płacić enduromaniowych "winet" tym bardziej że między eventami organizatorzy w niczym ci nie będą pomocni.

Ty Krzemień sam się w te góry lepiej nie pakuj. Podłącz się do kogoś. U Zachari np. stacjonowała szkółka enduro dla szwajcałów i innych niemiaszków. Mieli przewodnika, stado własnych WRek, może jeszcze tam działają i przygarną cię.
Choć spotkaliśmy tam onegdaj austriaka, lat 62 na 400EXC który pomieszkiwał u kolesia w Virciowej i poginał po górach że miło popatrzeć. Fakt mówił że ma 44 lata praktyki w offie. Mimo wszystko, jeden błąd i lipa. Jak składali nogę kolegi w "szpitalu" ( :? ) w Caransebes to nasłuchałem się opowieści jakich to porozwalanych kozaków z gór zwozilii i jak wyli kiedy im buty gumówkami rozcinali. Podobno najstraszniej krzycza kobity. Ło jezu, odszedłem od tematu.
Bawcie się dobrze chłopaki.

Pozdr
rr


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: czwartek, 28 lipca 2011, 18:28 
Bajkopisarz forumowy

Rejestracja: niedziela, 21 grudnia 2008, 15:24
Posty: 440
Lokalizacja: Kraków
rrolek pisze:
Witam

.... Podobno najstraszniej krzycza kobity. Ło jezu, odszedłem od tematu.
Bawcie się dobrze chłopaki.

...


Rolek, Twoje poczucie humoru mnie powala, ale ło jezu :lol: czy Ty q..na juz wszystkie krzaczory objechales :?: :?: :?:

Krzemien - sluchaj sie starszych ;) Ja tam nie mam tyle doswiadczenia co inni, ale samemu w gory bym sie nie pchal.

Tu info o Borlova + kilka trackow z okolicy:

http://www.xtrack-enduroclub.de/

Przynajmniej wiadomo, ze da sie przejechac.

Pozdro!
M.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: czwartek, 28 lipca 2011, 18:40 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49
Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
staram sie podpiac, jak juz wspominalem pensjonat bede mial niedaleko sibiu wiec te rejony pojda na pierwszy plan. Niestety ludzie z Xventure mało chetnie patrza na pomoc pojedynczej osobie. Rozumiem ze nie chca dac mi śladow itp bo to ich dochód ale nawet adresow warsztatow nie podali - no coz, moze im sie odwidzi. Rozmawiam tez z inna ekipa organizujaca w tej okolicy wypady enduro. Co bedzie to bedzie, ja nie skacze z pionowych 10 metrowych scian, jade bardziej posmakowac przestrzeni. najbardziej martwie sie tymi stacjami, moj gramin pewnie pokaze 3 w promienu 300 km w tej okolicy, wiec nic sie nie zaplanuje tylko co 80 km trzeba bedzie zjezdzac do wsi i pytac.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: czwartek, 28 lipca 2011, 19:26 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 4 listopada 2009, 18:52
Posty: 1974
Strona WWW: http://www.dzwieknaplanie.com
Lokalizacja: Kraków-Warszawa
Słuchaj Rrolka !!! choć Brebu lepsze niż Borlova , jest super socjal jak rozbijasz namiot , a Borlova lekki syfik , tracki które mam dla Ciebie są z Brebu , fajna jest jeszcze miejsówka Vittman , mogę jeszcze uraczyć Cie mapami które zawsze na enduromanii dostajemy tzn, scanami tych map . stacje są garmin ich dość sporo pokazuje szczególnie jak znajdziesz mapę na Garmina , problem nie jest w tym żeby wiedzieć gdzie jest stacja , a w tym by była tam etylina i napięcie :mrgreen:
Nie dziw się że szkot kanalia trzyma ślady tylko dla przyjaciół , już i tam zaczyna robić się tłoczno , czasem kilka dni trzeba bylo szukać jak się z jakiegoś miejsca przebić , tak opowiadał mi jego kolega .
Weż w ostateczności przewodnika , localsi znają scieżki i zawsze Cie zaasekurują . Nadal Admin nie włączył mi piva więc nic Ci nie mogę sendnąć :twisted:
On istnieje jeszcze :lol:


Ostatnio zmieniony czwartek, 28 lipca 2011, 19:38 przez PIOTHRUS, łącznie zmieniany 1 raz.

Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ?
Post: czwartek, 28 lipca 2011, 19:33 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49
Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
Co tak wszyscy to Brebu i Brebu ?? Okolice Sibiu sa do bani ? PIOTHRUS - slij info na pawel@televisor.pl. Oglądałem zdjecia z okolic Sibiu i jest tam przepieknie.


Na górę
 Offline   
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz Strona 2 z 3   [ Posty: 39 ]
Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl