| Autor |
Wiadomość |
|
rrolek
|
Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ? Post: sobota, 23 lipca 2011, 14:26 |
|
Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11 Posty: 1499
Lokalizacja: z krzaczorów
|
Witka Adagiio pisze: ...miałem przez cały okres jazdy ponad 10 kontroli i w zasadzie raz zatrzymał mnie patrol cwaniaków . I tak warto pewnie było. My musimy się znaleźć jakąś dobrą miejscówką w Rumunii, bliżej ukraińskiej granicy. Ostatnie 5 lat to była ciągle Ukraina, już nam obrzydły offowe dojazdówki od Krościenka do ciekawszych pasm. Choć z drugiej strony chodzi o to by polatać i nawet na jechanym 10 razy szlaku znajduje się nowe opcje i ciekawe miejsca. Niemniej szczytówki z otwartymi perspektywami ciągną najbardziej. Pozdr rr
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Adagiio
|
Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ? Post: niedziela, 24 lipca 2011, 16:34 |
|
Rejestracja: środa, 5 grudnia 2007, 08:09 Posty: 911
Lokalizacja: Biecz
|
|
Pewnie że warto , było ścianę wschodnią zrobić Widzisz , do Krościenka mam 140 km i kilometr za granicą zaczynają się fajne trasy , ale jakoś nie zaakceptowałem ichniejszych sposobów wymuszania na siłę kasy . Ludzie sympatyczni , górki fajne , ale jak sobie przypomnę ostatnią przygodę z tymi bandziorami w mundurach na drodze , to wole dołożyć 200 km i jechać w spokoju do RO . Może jak jedziesz uwalonym w błocie motorem na kołach z workiem na siedzeniu , to inaczej Cię traktują , bo jak wieziesz motury na aucie i jesteś sam , to jest przeje...ne . Ostatnim razem okradli mnie na sto euro , dlatego nie pojadę juz tam autem . Bo jak by się przytrafiła drugi raz podobna historia to zapewne poszedł bym na długie lata do pierdla .
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
rrolek
|
Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ? Post: niedziela, 24 lipca 2011, 17:56 |
|
Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11 Posty: 1499
Lokalizacja: z krzaczorów
|
|
Witam
My auta zostawiamy w PL i dalej na kołach. 3 km za dranicą w pole i od asfaltu trzymamy się daleka. Wiadomo, tankować trzeba, ale to zwykle w pomniejszych zadupiach. Raz tylko 50 UAH daliśmy ("grazne nomiera"). Jak zjeżdżamy na asfalt to standardowo czyszczenie blach i lamp. Ostatnio nawet chuchałem jakiemuś elegantowi w ryj bo twierdził że "spirytnyj" byłem. Ale ja mam tylko taką mordę. Inna historia, że już posiwiałem i może z tego powodu nie są tak bezczelni.
Pozdr rr
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Krzemien
|
Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ? Post: wtorek, 26 lipca 2011, 22:28 |
|
Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49 Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
|
|
PIOTHRUS - jakbys mógł podeslac ślady byłbym wdzieczny, glownie jestem zainteresowany tymi w Transylwanii ale ogolnie jak nie w tym roku to moze w nastypnym sie inne wykozysta takze chetnie pozbieram.
Zastanawiam sie tylko jak tam jest z czestotliwoscia stacji benzynowych poza duzymi miastami. Standardowy bak starczy mi niestety tylko na 120-130 km.
Zgadałem sie z enduromania i wpadne do nich na weekend a pozniej smigam do Rumunii.
Jeszcze mały OT - jak jezdziliscie tam samochodami to moze ktos bedzie wiedzial jak jest w rzeczywistosci. Jade samochodem firmowym ktory jest w leasingu. Wiem ze musze zabrac ze soba zieloną karte i imienne pozwolenie wlasciciela ( firmy leasingującej ) na wyjazd. Czy wystarczy ze bede mial to po polski i angielsku ? czy musze latac do tłumacza przysięgłego i tłumaczyc na rumuński/wegierski itp.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Acent
|
Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ? Post: środa, 27 lipca 2011, 07:41 |
|
Rejestracja: środa, 15 kwietnia 2009, 17:39 Posty: 1069
Lokalizacja: Podkarpacie
|
|
Węgry i Rumunia to EU.Nie ma kontroli granicznych,nie jest wymagana zielona karta. Pozwolenie napisz sobie po angielsku.Może się przydać gdybyś spowodował katastrofę lądową :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
PIOTHRUS
|
Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ? Post: środa, 27 lipca 2011, 21:18 |
|
Rejestracja: środa, 4 listopada 2009, 18:52 Posty: 1974
Strona WWW: http://www.dzwieknaplanie.com
Lokalizacja: Kraków-Warszawa
|
|
Wiem , miałem to samo i dość jazdy z piątką w plecaku , więc kupiłem trzynastkę :D , latałem głównie w okolicach Brebu , Slatiny , Caransebes , Balia Herkulalie , oczywiscie clasic czyli Tarku , jest różnie czasem jechaliśmy na stację a ona zamknięta albo lepiej brak prądu ...jak bazę będziesz miał daleko od cywilizacji wez sobie dwie 20-ki ( i nie chodzi o dziewczyny ) . Mój rekord to złapanie w koło auta klamki od okna , więc pamiętaj o zapasie do auta i przyczepy , mussy są niezbędne w moto , ale jak chcesz , nie zdziw się jak w serwisie opon nie będą mieć łyżek :lol: jak mam Ci wysłać te ślady ???
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Krzemien
|
Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ? Post: środa, 27 lipca 2011, 22:11 |
|
Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49 Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Wychodzi na to ze w samej Rumunii bede tydzien, wczesniej pare dni posiedze w Bieszczadach. Baze planowalem miec w Sibiu. I z tamtad ruszac sie juz samym motocyklem a samochod zostawic wiec odpada opcja z braniem paliwa w bance do samochodu. Na moto pakuje namiot, pare driobiazgow i chcialem sobie robic takie 2-3 dniowe petle i z powrotem do Sibiu.
Nie wiem czy to najlepsza opcja ale ja Rumunii wogule nie znam wiec wychodze z zalożenia ze wszedzie bedzie ciekawie. Pamietajcie ze tak naprawde to moj pierwszy dalszy wypad i to na WR450 wiec nie jest to dlugodystansowiec. Niestety ani na musy ani na akcesoryjny bak mnie w tej chwili nie stac. Zreszta ciezko dostac do Wrki bak od reki a mi zostaly 2 tygodnie do wyjazdu. Musze jeszcze ogarnac namiot, ten ktory mam jest stary i nie nadaje sie zupelnie na transportowanie motocyklem. No i skombinowac sobie jakas w miare nowa mape Rumunii do Garmina 60csx. Poslalem ci PW z mailem - na niego poslij ślady. z gory dzieki.
BTW: Jak jest naprawde z tymi niedzwiedziami w Transylwanii. chcialem w górach rozbijac sie na noc a nie na polach namiotowych/ we wsiach itp. Znajomi ktorych sie pytalem ( co prawda oni wedrowali pieszo po Rumunii ) twierdza ze tam jest zatrzesienie niedzwiedzi i jest szansa ze mi jakis w nocy zapuka w okienko namiotu.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
PIOTHRUS
|
Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ? Post: środa, 27 lipca 2011, 23:10 |
|
Rejestracja: środa, 4 listopada 2009, 18:52 Posty: 1974
Strona WWW: http://www.dzwieknaplanie.com
Lokalizacja: Kraków-Warszawa
|
|
Wybij sobie z głowy spanie w górach samemu , ja naprawdę widziałem rozwleczone krowy i konie , psy na szyjach mają przyczepione kawałki drewna 20-25 cm żeby wilk nie mógł ...skoczyć do gardła :shock: Brebu Noiu ... tam znajdziesz towarzystwo do jazdy , rozbijesz namiot w bazie, zjesz , umyjesz się jak człowiek, zobacz sobie na mapie , to jest w genialnym rejonie . Na miejscu masz mechanika .Pamiętaj że ceny noclegu dostosowane są do europejczyków którzy głównie tam jeżdrzą , nie licz na taniochę . Warto pamiętać że jazda w rumunii możliwa jest po opłaceniu winiety chyba 70 jurkow za rok , wykupuje się ja np. u Sergia w bazie , dostajesz naklejkę i po sprawie , tak robi europa . Z kanistrami chodziło mi o to, żebyś mógł zawsze rano ruszyć zatankowanym bikiem z bazy :mrgreen: W sieci jest mapa , musisz pogrzebać . Jazda z namiotem wr-ką tam po górach to onanizm w rękawicy bokserskiej :lol: , szkoda bika i urlopu, raczej na Tarku w dobrym stylu nie wjedziesz chyba ,że w Cuntu zostawisz staf, goście w schronisku przechowują rzeczy . Posłuchaj rady : namiot rozbij i lataj na lekko , ewent. po paru dniach przenieś się .
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Adagiio
|
Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ? Post: czwartek, 28 lipca 2011, 06:50 |
|
Rejestracja: środa, 5 grudnia 2007, 08:09 Posty: 911
Lokalizacja: Biecz
|
|
Jazda solo po górach jest małą napinką , w razie wu co zrobisz ? Powodzenia .
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ? Post: czwartek, 28 lipca 2011, 14:42 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
Cytuj: Brebu Noiu ... tam znajdziesz towarzystwo do jazdy , rozbijesz namiot w bazie, zjesz , umyjesz się jak człowiek, zobacz sobie na mapie , to jest w genialnym rejonie . Na miejscu masz mechanika .Pamiętaj że ceny noclegu dostosowane są do Te europejskie ceny za nocleg to jakie? Lecimy jutro, może tam bazę zrobimy. Na ślady w tamtych rejonach byłbym chętny. Jak możesz przesłać. danek-dr@o2.pl
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
rrolek
|
Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ? Post: czwartek, 28 lipca 2011, 16:23 |
|
Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11 Posty: 1499
Lokalizacja: z krzaczorów
|
|
Witam
Lepiej szukajcie maty w Borlowej. Uważam, że lepszy punkt wylotowy niż Brebu Nou, szczególnie w stromę Tarcu czy Mołdenau. Dobra meta u Zacharii, albo w którymś z innych domostw przystosowanych dla endurowców. Może są jeszcze znaczki na bramach. Wszak to była główna baza Enduraomani przez lata. Ale za dobrze im chyba było. Wy u Zachariasza płaciliśmy (fakt ostatnio 5 lat temu) bodajże 24E za dobę z żarciem. I cujke miał wybitną a lodówke pełną - obsługa "na zeszyt", odchaczaliśmy kolejne karafki by 3go dnia przekreślić te wypocny i wpisać ALL. Dostaliśmy w nagrodę 2x2 ltr tego cudu na drogę. Nikt nam nie kazał płacić enduromaniowych "winet" tym bardziej że między eventami organizatorzy w niczym ci nie będą pomocni.
Ty Krzemień sam się w te góry lepiej nie pakuj. Podłącz się do kogoś. U Zachari np. stacjonowała szkółka enduro dla szwajcałów i innych niemiaszków. Mieli przewodnika, stado własnych WRek, może jeszcze tam działają i przygarną cię. Choć spotkaliśmy tam onegdaj austriaka, lat 62 na 400EXC który pomieszkiwał u kolesia w Virciowej i poginał po górach że miło popatrzeć. Fakt mówił że ma 44 lata praktyki w offie. Mimo wszystko, jeden błąd i lipa. Jak składali nogę kolegi w "szpitalu" ( :? ) w Caransebes to nasłuchałem się opowieści jakich to porozwalanych kozaków z gór zwozilii i jak wyli kiedy im buty gumówkami rozcinali. Podobno najstraszniej krzycza kobity. Ło jezu, odszedłem od tematu. Bawcie się dobrze chłopaki.
Pozdr rr
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
fundiver
|
Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ? Post: czwartek, 28 lipca 2011, 18:28 |
|
Rejestracja: niedziela, 21 grudnia 2008, 15:24 Posty: 440
Lokalizacja: Kraków
|
rrolek pisze: Witam
.... Podobno najstraszniej krzycza kobity. Ło jezu, odszedłem od tematu. Bawcie się dobrze chłopaki.
... Rolek, Twoje poczucie humoru mnie powala, ale ło jezu :lol: czy Ty q..na juz wszystkie krzaczory objechales :?: :?: :?: Krzemien - sluchaj sie starszych ;) Ja tam nie mam tyle doswiadczenia co inni, ale samemu w gory bym sie nie pchal. Tu info o Borlova + kilka trackow z okolicy: http://www.xtrack-enduroclub.de/Przynajmniej wiadomo, ze da sie przejechac. Pozdro! M.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Krzemien
|
Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ? Post: czwartek, 28 lipca 2011, 18:40 |
|
Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49 Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
|
|
staram sie podpiac, jak juz wspominalem pensjonat bede mial niedaleko sibiu wiec te rejony pojda na pierwszy plan. Niestety ludzie z Xventure mało chetnie patrza na pomoc pojedynczej osobie. Rozumiem ze nie chca dac mi śladow itp bo to ich dochód ale nawet adresow warsztatow nie podali - no coz, moze im sie odwidzi. Rozmawiam tez z inna ekipa organizujaca w tej okolicy wypady enduro. Co bedzie to bedzie, ja nie skacze z pionowych 10 metrowych scian, jade bardziej posmakowac przestrzeni. najbardziej martwie sie tymi stacjami, moj gramin pewnie pokaze 3 w promienu 300 km w tej okolicy, wiec nic sie nie zaplanuje tylko co 80 km trzeba bedzie zjezdzac do wsi i pytac.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
PIOTHRUS
|
Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ? Post: czwartek, 28 lipca 2011, 19:26 |
|
Rejestracja: środa, 4 listopada 2009, 18:52 Posty: 1974
Strona WWW: http://www.dzwieknaplanie.com
Lokalizacja: Kraków-Warszawa
|
|
Słuchaj Rrolka !!! choć Brebu lepsze niż Borlova , jest super socjal jak rozbijasz namiot , a Borlova lekki syfik , tracki które mam dla Ciebie są z Brebu , fajna jest jeszcze miejsówka Vittman , mogę jeszcze uraczyć Cie mapami które zawsze na enduromanii dostajemy tzn, scanami tych map . stacje są garmin ich dość sporo pokazuje szczególnie jak znajdziesz mapę na Garmina , problem nie jest w tym żeby wiedzieć gdzie jest stacja , a w tym by była tam etylina i napięcie :mrgreen: Nie dziw się że szkot kanalia trzyma ślady tylko dla przyjaciół , już i tam zaczyna robić się tłoczno , czasem kilka dni trzeba bylo szukać jak się z jakiegoś miejsca przebić , tak opowiadał mi jego kolega . Weż w ostateczności przewodnika , localsi znają scieżki i zawsze Cie zaasekurują . Nadal Admin nie włączył mi piva więc nic Ci nie mogę sendnąć :twisted: On istnieje jeszcze :lol:
Ostatnio zmieniony czwartek, 28 lipca 2011, 19:38 przez PIOTHRUS, łącznie zmieniany 1 raz.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Krzemien
|
Tytuł: Re: Pieniny i okolice - warto na off ? Post: czwartek, 28 lipca 2011, 19:33 |
|
Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49 Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
|
Co tak wszyscy to Brebu i Brebu ?? Okolice Sibiu sa do bani ? PIOTHRUS - slij info na pawel@televisor.pl. Oglądałem zdjecia z okolic Sibiu i jest tam przepieknie.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |