Dzisiaj jest niedziela, 25 października 2026, 19:33


Nowy temat Odpowiedz Strona 2 z 3   [ Posty: 31 ]
Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Alpy i Dolomity - potrzebuję kilku porad :)
Post: sobota, 26 marca 2011, 10:20 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: piątek, 10 września 2010, 18:09
Posty: 690
Strona WWW: http://www.svforum.pl
Lokalizacja: Pruszków
megakura pisze:
jakbys byl zainteresowany to moge podrzucic jeszcze pare info na ten temat.

Bardzo chętnie poczytam :) Wszystkie ciekawe informacje kolekcjonuję sobie na dysku, od namiarów na campingi, po zdjęcia i opisy ciekawych miejsc do obejrzenia, będą bardzo przydatne :)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Alpy i Dolomity - potrzebuję kilku porad :)
Post: sobota, 26 marca 2011, 18:08 
Poeta forumowy

Rejestracja: sobota, 15 sierpnia 2009, 09:41
Posty: 266
Lokalizacja: Szczeglino k. Koszalina
moim pierwotnym zalozeniem bylo zrobic cala Route des Grandes Alpes.
http://en.wikipedia.org/wiki/Route_des_Grandes_Alpes
z wiki wpisywalem trase w giepsa. niestety dalismy rade tylko pare odcinkow w poludniowej francji, ale zdecydowanie bylo warto! winkle, przepiekne widoki itp. cala zrobic to juz maly hardkor, gdyz z tego co pamietam liczy sobie ok 900km.wzdluz niej trafilismy na jezioro serre poncon. wokol jeziora biegnie przepiekna, malownicza trasa. jest tam sporo zatoczek, plaz, idealne warunki na rozbicie namiotu. do dzis tego zaluje ze nie zostalem tam na noc. widzialem miejsca po ogniskach takze mozna sie tam zainstalowac za darmo i spedzic milo czas.

St Croix niesamowite miejsce, jest to sztuczne jezioro stworzone na potrzeby zapory. taki kolor to do tej pory widzalem tylko w filmach. tak samo jak powyzej sa miesjca gdzie jest sporo ludzi i takie zupelnie zaciszne, gdzie mozna sie rozbic. sa wypozyczalnie sprzetu wodnego - trzeba skorzystac ! choc tanio nie jest, nas skasowali 14 euro za rower wodny na godzine. woda zupelnie przezroczysta niestety dno to same kamyczki, tazke wielbiciele nurczenia beda raczej zawiedzeni. atrakcja sa tez zapory jest ich chyba z piec, zrobilem zdjecie z mapka.(patrz picasa)

rzut beretem od st croix jest kanion Verdun, ponoc najglebszy w europie. zrobil na mnie najwieksze wrazenie, nigdy czegos takiego nie widzialem. nawet nie podejme sie proby by je opisac to koniecznie trzeba zobaczyc. napisze tyle: nie wierze w religie, cuda, moce nadprzyrodzone, ale stwierdzam ze jest to magiczne miejsce. w miejscowosci la Palud sur Verdon jest swietny, swojski kamping. nie tam zaden masowiec jak na lazurowym, fajna cicha miejscowka, prowadzi ja smieszny starszy gosc. skasowal nas 10 euro za nocke.obozuja tam glownie skalkowcy, ktorzy zapinaja po kanionie(wariaci!). w samej wiosce sa z trzy puby i pizzeria! takze wieczorkiem mozna poczuc klimat :) polecam swietne piwo "jupiter". zaraz za Palud w kierunku na wschod (droga D952) jest odbicie na Route de Gorgones, ta trasa ogladalismy kanion.
http://maps.google.pl/maps/ms?ie=UTF8&h ... dc89d&z=14

na picasie wrzucilem pare zdjec pogladowych, ale i tak nie oddajacych piekno tamtych okolic

https://picasaweb.google.com/megakura/W ... Yioo6zjfA#


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Alpy i Dolomity - potrzebuję kilku porad :)
Post: wtorek, 21 czerwca 2011, 12:44 
Aktywny

Rejestracja: poniedziałek, 5 października 2009, 11:48
Posty: 179
Lokalizacja: Kraków
Wo pisze:
(...), przedłurzacz i przejściówka do stacji energetycznej na campingu.
(...)


O jaką przejściówkę chodzi i gdzie to można dostać? Wcześniej podróżując z namiotem nie używałem prądu na kempingach. Jak wygląda sytuacja z tym w Alpach?
Można liczyć, że na każdym kempingu będzie można wykupić prąd? ( I nie chodzi mi o alkohol, żeby nie było 8) )


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Alpy i Dolomity - potrzebuję kilku porad :)
Post: wtorek, 21 czerwca 2011, 13:47 
Bajkopisarz forumowy

Rejestracja: niedziela, 1 czerwca 2008, 17:45
Posty: 490
Lokalizacja: Żoliborz/Arkonka
Na campingach w strefie namiotowej/camperowej porozstawiane są stacje energetyczne, tj tablice, gdzie się podpinasz ze swoim przedłużaczem. Do jednej stacji podpinają się 3-4 obozowicze. Płacisz po prostu za power output, a nie np. za kW.

Nie możesz podpiąć się bezpośrednio, potrzebujesz przejściówki między okrągłym gniazdem w puszce (podobnym do przemysłowego 500W) a twoją wtyczką na przedłużacz. Nie wiem jak w Austri, ale we Włoszech możesz kupić w campingowym sklepiku, bądź w zwykłym alimentari. Niemieckie campery mają to obok przedłużacza w rolce na wyposażeniu składu.

Ogólnie, bardzo powszechny przedmiot.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Alpy i Dolomity - potrzebuję kilku porad :)
Post: wtorek, 21 czerwca 2011, 13:51 
Aktywny

Rejestracja: poniedziałek, 5 października 2009, 11:48
Posty: 179
Lokalizacja: Kraków
Wo pisze:
Na campingach w strefie namiotowej/camperowej porozstawiane są stacje energetyczne, tj tablice, gdzie się podpinasz ze swoim przedłużaczem. Do jednej stacji podpinają się 3-4 obozowicze. Płacisz po prostu za power output, a nie np. za kW.

Nie możesz podpiąć się bezpośrednio, potrzebujesz przejściówki między okrągłym gniazdem w puszce (podobnym do przemysłowego 500W) a twoją wtyczką na przedłużacz. Nie wiem jak w Austri, ale we Włoszech możesz kupić w campingowym sklepiku, bądź w zwykłym alimentari. Niemieckie campery mają to obok przedłużacza w rolce na wyposażeniu składu.

Ogólnie, bardzo powszechny przedmiot.


Wielkie dzięki :)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Alpy i Dolomity - potrzebuję kilku porad :)
Post: niedziela, 26 czerwca 2011, 08:39 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 9 maja 2010, 07:51
Posty: 563
Strona WWW: https://picasaweb.google.com/a.z.niewiadomski/
Lokalizacja: Chorzów
Cześć, jeśli wciąż potrzebujesz porad, to podrzucam kilka. Rejony o których
piszesz, znam dobrze, bywałem tam często wspinać się (nie na moto).
Informacje sprzed kilku lat.

1. Spanie na dziko w namiocie - w sierpniu w Dolomitach to może być jedyna możliwość.
Kilka kampów w okolicach np. Canazei (Marmolada) http://mapy.google.pl/maps?saddr=Locali ... via=1&z=11
jest w sierpniu totalnie zatłoczonych. Rozbijasz się na parkingach ok. zmroku, nad ranem zwijasz.
Carabinierom (policja) mówisz że zabłądziłeś a Polizia Munizipale (straż miejska) tylko patrzy.
Z czasem przestałem nawet zwijać namiot na dzień.

2. CHamonix - nie ma problemu z kampem, polecam Les Houches, dalej od centrum.
Odradzam kamp Les Drus. Kolejka na A. du Midi - lepiej rano, mniejszy tłok, ale wielogodzinnego stania byc nie powinno.

3. Okolice Garda - Sama miescina Arco jest piękna ale droga. Kamp min. 25 euro
za namiot 2 osoby i moto. Jest basen na kampie. Twoja jak zobaczy wybrzeże jeziora,
nie będzie chciała wsiadać na moto :) W tym rejonie konieczne lekkie ciuchy, krem z mocnym filtrem, okulary czapka, chusta na głowę itd.

4. Austria - jak piszą koledzy, najtaniej :) W dolinach Alp podwiedeńskich (np. Holental)
możliwe legalne spanie na dziko na wyznaczonych parkingach (testowałem wiele razy).
Austriacy to pragmatyczny naród i wolą postawić CI darmowy kibel nad rzeką, żebyś
do niej nie lał, bo to ochrona ujęcia wody. Tereny raczej dla górołazów, ale asfalt wszędzie doskonały.
Polecam piwo ,,Ottakringer'' ;P

Jak coś, dawaj na priv. Szerokości


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Alpy i Dolomity - potrzebuję kilku porad :)
Post: niedziela, 26 czerwca 2011, 14:58 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: piątek, 10 września 2010, 18:09
Posty: 690
Strona WWW: http://www.svforum.pl
Lokalizacja: Pruszków
Nawet nie wiesz, jak mi się morda cieszy po przeczytaniu tego posta :lol:
Dzięki za bardzo cenne informacje :mrgreen:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Alpy i Dolomity - potrzebuję kilku porad :)
Post: niedziela, 26 czerwca 2011, 16:29 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 9 maja 2010, 07:51
Posty: 563
Strona WWW: https://picasaweb.google.com/a.z.niewiadomski/
Lokalizacja: Chorzów
lasooch pisze:
Nawet nie wiesz, jak mi się morda cieszy po przeczytaniu tego posta :lol:
Dzięki za bardzo cenne informacje :mrgreen:


Miło 8) Ale żeby nie było Ci za wesoło ;) to jeszcze dodam, że w okresie urlopowym
nie nacieszysz się winklami w Dolomitach. W ch....rę puszkarzy, jadących jak ostatnie .....
Jeśli będziesz miał możliwość, wybieraj drogi, na których jest zakaz poruszania się
z przyczepami campingowymi.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Alpy i Dolomity - potrzebuję kilku porad :)
Post: wtorek, 5 lipca 2011, 20:38 
Prozaik forumowy

Rejestracja: poniedziałek, 28 lipca 2008, 18:42
Posty: 362
Strona WWW: http://www.blok.excel.pl
Lokalizacja: Piaseczno
ostatnio wykonałem taką traskę
http://maps.google.com/maps?saddr=K%C3% ... &sz=12&z=8

470 km w 1 dzien

na Grossglockenr wjeżdżałem o 18.00 i następnie o 7.00 i nie było wogóle ruchu - polecam

niestety zabrakło czasu na Stelvio


no dobra - wklejam mój mini blog z tego dnia :)
oczekujac na wiesci od Adama (dostalem sms, ze pomoc w drodze) zaczne opisy (zdjecia dokleje jeszcze dzis, na razie numery):


(czwartek) - 10.00-21.00 dojazd do Zlotego Stoku przez Czechy: Adam przekonal nas do wydluzenia trasy... piekne 100 km po czeskiej stronie, wspanialy trening przed Alpami. Adam - jeszcze raz dzieki - czekamy na filmy z tej trasy.

spalanie przy jezdzie 100-110kmh = 5,01 l na 100 kmh
sprawdzone dwukrotnie na tankowaniu
.

(piatek) - do poludnia kopalnia w Zlotym Stoku, pod Nahodem piekny obiekt bojowy, oraz czeski obiad z pieknym widokiem
(sobota) - wyjechalismy ok 12.00, a gdy zaczelo padac... padalo tak juz do konca dnia: Zmierzalismy w strone Zell am See - przed granica z Niemcami zatrzymalismy sie by poprawic ladowanie w jednej z Tenerek (na szczescie bylo to tylko zwarcie na halogenach, co ustalilismy po wyjeciu bezpiecznikow), Adam wyjal mega klucz i podciagnal lancuch
[ img ]

Koncowo dotarlismy do Obernbrg i zanocowalismy w jedynym miejscu z wolnymi pokojami: Gasthof Golden Kreutz (30E/os/noc)
nad hotelem idealnie zawisla tecza, co utwierdzilo nas w decyzji :)
[ img ]


Nastroje dopisuja, sniadanko elegancko - a suszarka elektryczna w pralni dopelnila szczescia. W pokojach suszylismy wszystko, razem z mapami ;)
[ img ]

kamilltee to herbatka rumiankowa :)
[ img ]

spalanie w ST ok 5,5 l

.
(niedziela) mala fotka na rynku, tankstelle i w droge ....
po drodze fabryka KTM w Mattigshoffen - Adam byl wniebowziety ;)
buuu o 14.30 znowu deszcz, za chwile grad
[ img ]
[ img ]

... i znow suszenie rekawiczek na kolektorach wydechowych na parkingu ;) na szczescie tylko rekawiczek - jako jedyny bylem caly suchy (poza rekawiczkami). Przed samymi gorami przywalil jescze wiekszy grad, uciekalismy do tunelu (ja jechalem ostatni - juz wiezdzalem po praktycznie bialym asfalcie ). Po drugiej stronie gor pogoda wyladniala, do Polaka kolo Zell am See doprowadzl nas bezblednie Adam - niestety Polak tam juz nie mieszka od pol roku. Na szczescie Laguna z Ksenonem znalezli camping, z polska recepcjonistka i basenem.
http://maps.google.com/maps?saddr=K%C3%B6ssenbach&daddr=Salzburg,+%C3%96sterreich&hl=de&ie=UTF8&sll=47.283021,12.816904&sspn=0.002657,0.004823&geocode=FZ960QId3pDDAA%3BFdKD2QIdIjTHACkXXSUSY5B2RzH5BTCj4BGhpw&mra=mift&mrsp=0&sz=18&doflg=ptk&t=h&z=18

Wiekszosc brygady miala znow mokre ciuchy, wiec chcieli czym predzej biwakowac, jesc, suszyc sie. Na szczescie Adam twardy jest, i w mokrych butach, razem okolo 16.30 polecielismy na Grossglockner Hochalpenstrasse, ktora zaczynala sie zraz obok.
[ img ]

Powyzej zakretu nr 7 zaczal sie snieg
[ img ]
[ img ]
[ img ]

... na Bikerspoint widzialem pierwszego swistaka :)
Widoki niby takie
[ img ]


a naprawde takie
[ img ]
[ img ]
[ img ]

na szczescie pogoda wyladniala - tak slicznie bylo juz na koncu trasy, czyli taras (z parkingiem wielopoziomowym) z widokiem na jezyk lodowca
tutaj zajadalismy kolacje z widokiem na Grossglockner
[ img ]
[ img ]
[ img ]


i znowu swistaki - zarowno pod tarasem, jak i (chyba nawet lepiej) nad parkingiem
[ img ]

[ img ]

Grossglockner w pelnym sloncu - jeszcze razzzzz - piekny :)
[ img ]

Caly wyjazd wieczorny mial super PLUSa - praktycznie nie bylo aut i motocykli - mozna bylo pilowac gumy az piszczaly. Na niektorych odcinkach byl swiezy i cieply asfalt. Doplata ya bilet 2 dniowy 6 E - najlepiej wydane 6E w zyciu :) (bilet 1 dniowy 19 E).
Wyprzedzenie Lotusa Eclipse na zakrecie - BEZCENNE :), to samo mial Adam: myknal BMW, az im szceki opadly... wogole Adam wycinal tak Katem, ze mnie skora cierpla.
Po powrocie dolaczylismy do reszty - z Laguna wskoczylismy do basenu na Campie - kapiele w basenie wzbudzaly wsrod Niemcow dziwne poruszenie (slyszalem pytania: a skad oni sa?). Na kolacje zupki chinskie ... tak wysmiewane przez niektorych ;)

A w mojej glowie dojrzala decyzja by poniedzialek jechac w stylu PPC przez Alpy by wykonac plan 100%

Stare rekawice skorzane rozlazly sie od wilgoci
[ img ]


(poniedzialek) - Decyzja podjeta, wstalem o 5.30 i wbilem trase do nawigacji (cieplo nie bylo). Jako, ze codziennie wstaje ok 6.00 -wiec wyjazd o 7.00 dla mnie ( :) ) nie byl problemem (wiekszym byloby oczekiwanie az wszyscy wstana :) ) ponowny przejazd przez przelecz przy Grossglockner ... iii dalej hajda na poludnie i dalej na zachod i znow swistaki
[ img ]

snieg na 2500 m npm
[ img ]
[ img ]

[ img ]

[ img ]

sciany sniezne
[ img ]

nareszcie zielono
[ img ]

powoli mozna zdejmowac gumowy kombinezon zalozony wyjatkowo dla ochrony przed zimnem a nie deszczem
[ img ]

na reszte dnia zapamietalem madre haslo z bilbordu:
Daj szanse aniolowi strozowi
[ img ]

na zadnym z zakretow nic mnie nie zaskoczylo, nie mialem niebezpiecznych sytuacji - jechalem na 60-70% biorac pod uwage ze jade sam.
Pocieszajace byly setki motocykli - jak sie okazywalo na parkingach, dosiadanych przez ludz w wieku 40-50 lat, przez starszych panow z siwymi brodami.

Po szybkim przeskoku dolinami dotarlem do Passo Stalle: widzac zielone swiatlo nawet nie stawalem na gornym tarasie - wjazd na trase jest tylko przez 15 min na godzine (00-15 na gorze. 30-45 na dole)
jeszcze raz filmik http://www.youtube.com/watch?v=gkh84wxT0ps
[ img ]

trasa jest tak waska, ze zrobili ja jednokierunkowa - hehe z moimi kuframi pewnie bym nie dal rady sie z nikim wyminac :)
[ img ]

Piekne jezioro na dole bylo idealne na mini-obiad (musli z czekolada :).

Samochody przypominaly ze jestem we wloszech
[ img ]

Przez Passo Giovo jechalem coraz wyzej i wyzej (spalanie wzroslo do 6.00 l/100 km).
Badanie spalania wykonywalem na odcinkach 270 km (jakos tak zawsze sie ukladalo).

W drodze na Paso Rombo mijalem dziwne wytwory nowoczesnej architektury ktore pasowaly do Alp jak piesc do oka
[ img ]

I znowu sniegi na poboczu i znow coraz zimniej

[ img ]



podjazdy coraz bardzej strome ... (filmik http://www.youtube.com/watch?v=M9BX4gSUlyU )
jadac osma godzine (bez wiekszej przerwy) w okularach i stoperach moje zmysly zaczely wariowac, na winklach (baaardo stromych) podjezdzalem na 1-szym biegu, krecilo mi sie w glowie. W nieoswietlonym tunelu z fosforyzujacymi slupkami (w okularach) czulem sie jak podczas skoku w nadprzestrzen... czym predzej je z nosa wyszarpalem...

Na zjezdzie oplata 12E, pozniej calkiem lajtowe trasy w kierunku Monachiu (nie jechalem przez Garmisch). Spalanie 6.00 L
Dojechalem do znajomych okolo 18.30.

Trasa jednego dnia 470 km
http://maps.google.com/maps?saddr=K%C3%B6ssenbach&daddr=Glocknerstr.%2FB107A+to:Defreggental+Landesstr.+to:%C3%96tztal+Str.%2FB186+to:Seefelder+Str.%2FB177+to:Hauptstra%C3%9Fe%2FB11&hl=de&ie=UTF8&ll=47.394631,11.651001&spn=2.714602,4.938354&sll=47.809696,11.528778&sspn=0.168319,0.308647&geocode=FZ960QId3pDDAA%3BFXiSygId4GrDAA%3BFaZ0ywIdCC66AA%3BFYe0ywIdjVKpAA%3BFTo70wIdxuyrAA%3BFbye2QIdqC-vAA&mra=mi&mrsp=5&sz=12&z=8


(wtorek) wylot 6.00, 140 kmh na autobanie. Spalanie 6,4 l (z kuframi). Lece trasa szybka, przez Berlin, Poznan do Warszawy... jest o 150 km dalej, ale 4/5 trasy po autostradzie, a niestety musze byc przed zmierzchem w domu... co mi sie bez problemow udaje :)

W Niemczech na zmiane deszczc /slonce, sprawdza sie stary patent z rekawicami - niemieckie sa mocniejsze :)
[ img ]

Uploaded with ImageShack.us


Po kazdej trasie zastanawiam sie czy bylo warto: 3000 km, 1000 zl na paliwo plus min 500 zl za inne (same oplaty:wjazdy i winieta to 44 E)... i po co ? po 3 naklejki ?
[ img ]


Teraz jestem jednak mocno przekonany, ze bylo warto ! 3 piekne trasy w Alpach - kto wie czy jeszcze kiedys tam wroce - wolalem zrobic je za jednym zamachem ;)



ps. wszystkie foty z telefonu 3,2 mpix, rozjasnione w Picasa, ciach i upload ... lekko, szybko i przyjemnie. Moze technicznie srednie, nie ma glebi, ostrosc szwankuje... ale przynajmniej zdjecia publikuje od razu :)
Mam takie doswiadczenie: przy nadmiernej atencji na kadry, fotografie przez duze F, filmowanie kamera pozostaje tylko... pamiec miejsc widzianych TYLKO przez wizjer lub na ekranie kamery podczas krecenia ... i umyka wtedy TU i TERAZ , no bo trzeba zrobic Super Zdjecia :) to taka moja prywatna obserwacja - kiedys tez tak mialem :)
No i doczekac sie na te Super Zdjecia czasem sie nie mozna :)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Alpy i Dolomity - potrzebuję kilku porad :)
Post: poniedziałek, 25 lipca 2011, 10:49 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: sobota, 2 sierpnia 2008, 21:12
Posty: 1583
Lokalizacja: Polska
Czy ma ktoś jakiś sprawdzony kemping w okolicy Zeel am see w Austrii ??


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Alpy i Dolomity - potrzebuję kilku porad :)
Post: poniedziałek, 25 lipca 2011, 11:11 
Bajkopisarz forumowy

Rejestracja: niedziela, 25 października 2009, 20:15
Posty: 406
Strona WWW: http://www.leshek.pl
Lokalizacja: Wrocław
http://www.seecamp.at/de/sommer.php


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Alpy i Dolomity - potrzebuję kilku porad :)
Post: poniedziałek, 25 lipca 2011, 13:37 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: sobota, 2 sierpnia 2008, 21:12
Posty: 1583
Lokalizacja: Polska
leshek pisze:
http://www.seecamp.at/de/sommer.php


dzięki Lesiu. A powiedz mi jeszcze czy w tym restaurancie pivo dobre podają ? :)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Alpy i Dolomity - potrzebuję kilku porad :)
Post: wtorek, 26 lipca 2011, 10:27 
Bajkopisarz forumowy

Rejestracja: niedziela, 25 października 2009, 20:15
Posty: 406
Strona WWW: http://www.leshek.pl
Lokalizacja: Wrocław
tam jest mało takich miejsc gdzie piwa nie ma :lol:
więc możesz być spokojny


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Alpy i Dolomity - potrzebuję kilku porad :)
Post: wtorek, 26 lipca 2011, 20:19 
Początkujący

Rejestracja: sobota, 15 stycznia 2011, 18:10
Posty: 25
Lokalizacja: Poznań / Warszawa
Po drugiej stronie gor pogoda wyladniala, do Polaka kolo Zell am See doprowadzl nas bezblednie Adam - niestety Polak tam juz nie mieszka od pol roku. Na szczescie Laguna z Ksenonem znalezli camping, z polska recepcjonistka i basenem.
http://maps.google.com/maps?saddr=K%C3% ... k&t=h&z=18


Czy możesz podac namiary na ten nocleg w Zell am See? (mail lub www)
Z góry dzięki.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Alpy i Dolomity - potrzebuję kilku porad :)
Post: wtorek, 26 lipca 2011, 21:17 
Prozaik forumowy

Rejestracja: niedziela, 27 lipca 2008, 23:14
Posty: 324
Strona WWW: http://tekus.net
Lokalizacja: Łódź
spozo pisze:
Czy ma ktoś jakiś sprawdzony kemping w okolicy Zeel am see w Austrii ??

Przejeżdżaliśmy przez Zell am See i powiem szczerze unikaliśmy tak zatłoczonych miejsca. 80km dalej W Kalms w paśmie Grossglocknera jest genialny kemping. Na wysokości 1500mm, swetne zaplecze, pralnia, kuchnia, wifi. Atmossfera nie ziemska, bylem w czerwcu i było pusto. W wakacje pewnie luda trochę będzie.
http://maps.google.com/maps?q=Matrei+in+Osttirol,+%C3%96sterreich&hl=pl&ie=UTF8&ll=47.005309,12.644749&spn=0.092127,0.222988&sll=51.759248,19.455983&sspn=0.334482,0.891953&z=13


Na górę
 Offline   
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz Strona 2 z 3   [ Posty: 31 ]
Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl