 |
| Autor |
Wiadomość |
|
Adam K1200RS
|
Tytuł: Re: Gnida :( Post: środa, 18 stycznia 2012, 16:17 |
|
Rejestracja: niedziela, 2 sierpnia 2009, 07:18 Posty: 776
Lokalizacja: Gliwice
|
|
ech ci włoscy marynarze, razem z kapitanem uciekł jego zastępca, czyli pierwszy oficer :? @Beemer Sytuacja jest bezprecedensowo i nic gościa nie usprawiedliwia, tam nie było dramatycznej sytuacji nie licząc paniki pasażerów i to głównie na skutek nieudolności dowodzenia akcją. Nie było pożaru, sztormu, wybuchu itd. na chwilę tylko światło i to wszystko się działo na "spokojnej wodzie" 200 metrów od brzegu.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
irokez
|
Tytuł: Re: Gnida :( Post: środa, 18 stycznia 2012, 16:27 |
|
Rejestracja: czwartek, 13 maja 2010, 15:42 Posty: 802
Lokalizacja: Wawa
|
Ryteu pisze: Prawo prawem ale odwagi i bohaterstwa prawem się nie ustala, nie wiem jak Ty drogi Orzepie ale ja jestem pewien, że są takie sytuacje w których straciłbym kontrolę nad sobą... na całe szczęście jeszcze mi nie przytrafiły. Nie staje w obronie kapitana, chcę jednak zwrócić uwagę na, moim zdaniem, złe podejście do kształcenia oficerów marynarki!
sory, ale pierniczysz.... widać, że nie jesteś wodniakiem ładnych kilkanaście lat temu, gdy miałem na żaglówce 2 niedoświadczonych kumpli miałem taką oto sytuację Mazury, z Tałt wchodzimy na kanały, mordewind, znaczy wiatr w mordę, odpychajcy od brzegu na żaglach nie wejdziesz, jakaś łódka szamoce się przed wejściem na pagajach my mamy silnik, kataryna Wietierok, 6 koni bierzemy łódkę na cumę, wejście takiego zestawu do kanału trwało ze 40 min. no wiało dość ostro a był to mój pierwszy na własną rękę rejs pytanie, czy dobrze zrobiłem? naraziłem w końcu 2 kumpli z którymi żeglowałem... ...obaj od razu powiedzieli, że pomagamy teza: są chwile kiedy na wodzie nie myślisz racjonalnie, liczy się pomoc innym czy nie jest tak czasem z motopodróżami? w mojej idei moto i żagle mają tu wiele wspólnego ale przecież znamy z własnego podwórka, że przejeżdżający motocykliści nie pomogą obcemu co się wkleił w błocie, był tu kiedyś taki wątek, ba z ostatniej chwili patrz co zrobił Depres na rajdzie... ja mam zasadę - być takim, żeby sobie bez wstydu móc w lustro spojrzeć
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
beemer
|
Tytuł: Re: Gnida :( Post: środa, 18 stycznia 2012, 16:29 |
|
Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00 Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
|
Adam K1200RS pisze: ech ci włoscy marynarze, razem z kapitanem uciekł jego zastępca, czyli pierwszy oficer :? @Beemer Sytuacja jest bezprecedensowo i nic gościa nie usprawiedliwia, tam nie było dramatycznej sytuacji nie licząc paniki pasażerów i to głównie na skutek nieudolności dowodzenia akcją. Nie było pożaru, sztormu, wybuchu itd. na chwilę tylko światło i to wszystko się działo na "spokojnej wodzie" 200 metrów od brzegu. Ja wcale nie staram sie goscia usprawiedliwiac.. Ale zyje juz troche na tym Swiecie i znam zachowania ludzi .:-)))
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
beemer
|
Tytuł: Re: Gnida :( Post: środa, 18 stycznia 2012, 16:33 |
|
Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00 Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
|
irokez pisze: Ryteu pisze: ostatniej chwili patrz co zrobił Depres na rajdzie...
ja mam zasadę - być takim, żeby sobie bez wstydu móc w lustro spojrzeć
Celem Depres bylo wygrac rajd.:-))) I uwierz mi Irokez..On stanie przed lustrem i powie ze zrobil kawal dobrej roboty ..:-)))
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
irokez
|
Tytuł: Re: Gnida :( Post: środa, 18 stycznia 2012, 16:42 |
|
Rejestracja: czwartek, 13 maja 2010, 15:42 Posty: 802
Lokalizacja: Wawa
|
beemer pisze: Celem Depres bylo wygrac rajd.:-)))
I uwierz mi Irokez..On stanie przed lustrem i powie ze zrobil kawal dobrej roboty ..:-)))
no tak, w tym przypadku nie było zagrożenia życia... ale zachowanie w każdej sytuacji jest odzwierciedleniem jakimi jesteśmy ludźmi czy pojechałbyś na wyprawę z gościem, który zostawił kolegę w błocie? czy pojechałbyś na wyprawę z kimś, kto choć przez chwilę zastanawiał się co w takiej chwili zrobić? my mamy łatwiej, pasażer wielkiego wycieczkowca nie ma szans wiedzieć jakim człowiekiem jest kapitan... ale zasady są jasne gość już jest ukrzyżowany, a pewnie jeszcze pójdzie do paki, i poczuje na własnej skórze jesień średniowiecza... szkoda tylko, że strachem niektóry potomni będą uczeni...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Adam K1200RS
|
Tytuł: Re: Gnida :( Post: środa, 18 stycznia 2012, 16:42 |
|
Rejestracja: niedziela, 2 sierpnia 2009, 07:18 Posty: 776
Lokalizacja: Gliwice
|
|
@Beemer, połowicznie się zgodzę, wielu mogłoby dać ciała (marynarzy, pasażerów itp), ale to był Kapitan naprawdę dużego statku,a takim za free się nie zostaje. Facet musi mieć ukończoną szkołę morską, pewnie ze trzydzieści lat na morzu i wszystkie szczeble kariery na statku za sobą. Dla mnie bardzie nawet od pogardy dla niego jest szok nad tą sytuacją - (kiedyś sporo żeglowałem, nawet szkoliłem i trochę znam temat)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
beemer
|
Tytuł: Re: Gnida :( Post: środa, 18 stycznia 2012, 16:46 |
|
Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00 Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
|
irokez pisze: szkoda tylko, że strachem niektóry potomni będą uczeni... Strachem zyjemy odkad sie rodzimy ...To czesc zycia
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Ryteu
|
Tytuł: Re: Gnida :( Post: środa, 18 stycznia 2012, 16:49 |
|
Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34 Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
|
beemer pisze: Panowie .. Latwo komentowac cos co nas nie dotyczy .. Zupelnie inny jest punkt widzenia gdy sami jestesmy w takich opalach .. Nikt z nas nie wie jak by postapil ..Zadna symulacja tego nie udowodni .. A kazdy chce zyc .. Ot mądrze powiedziane ;)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
beemer
|
Tytuł: Re: Gnida :( Post: środa, 18 stycznia 2012, 16:49 |
|
Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00 Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
|
Adam K1200RS pisze: @Beemer, połowicznie się zgodzę, wielu mogłoby dać ciała (marynarzy, pasażerów itp), ale to był Kapitan naprawdę dużego statku,a takim za free się nie zostaje. Facet musi mieć ukończoną szkołę morską, pewnie ze trzydzieści lat na morzu i wszystkie szczeble kariery na statku za sobą. Dla mnie bardzie nawet od pogardy dla niego jest szok nad tą sytuacją - (kiedyś sporo żeglowałem, nawet szkoliłem i trochę znam temat) Adam .. Chyba mnie nie zrozumiales.. Nie musisz mi tlumaczyc tych wszytkich zasad i czego sa uczeni .. To ma sie ni jak do strachu ludzkiego ..Takiego zwyklego . I wtedy upadaja wszytkie przepisy..Bohaterem sie nie rodzisz.. To strach wyzwala "Bohaterskie" czyny ..U kazdego inaczej
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Sikorp
|
Tytuł: Re: Gnida :( Post: środa, 18 stycznia 2012, 16:54 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 19 stycznia 2009, 20:45 Posty: 2141
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Zgadzam się w pełni z Irokezem (i nie tylko dlatego że sam trochę pływam). Kapitan na statku jest nie tylko "pierwszy po bogu" ze względu na "decyzyjność", ale również ze względu na odpowiedzialność, która czasem musi wiązać się z osobistym poświęceniem. Jak świat światem tak było jest i będzie. Inaczej niewiele jednostek dopłynie do portu przeznaczenia a pasażerowie nie będą się czuć bezpiecznie.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
beemer
|
Tytuł: Re: Gnida :( Post: środa, 18 stycznia 2012, 16:58 |
|
Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00 Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
|
Sikorp pisze: Zgadzam się w pełni z Irokezem (i nie tylko dlatego że sam trochę pływam). Kapitan na statku jest nie tylko "pierwszy po bogu" ze względu na "decyzyjność", ale również ze względu na odpowiedzialność, która czasem musi wiązać się z osobistym poświęceniem. Jak świat światem tak było jest i będzie. Inaczej niewiele jednostek dopłynie do portu przeznaczenia a pasażerowie nie będą się czuć bezpiecznie. Sikorp.. Tez przezeglowalem Atlantyk..I w nie jednych regatach na Atlantyku bralem udzial ..I tez sie zgadzam z takimi zasadami .. Ale nie moge powiedziec jak bym postapil gdyby dopadla mnie panika ..i wiecej gdyby miala to byc decyzja ..Byc albo nie byc.. Bo poprostu ..naszczescie nie bylem w takiej sytuacji .
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Sikorp
|
Tytuł: Re: Gnida :( Post: środa, 18 stycznia 2012, 17:00 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 19 stycznia 2009, 20:45 Posty: 2141
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Beemer: na pokładzie było 4 tys ludzi :!: :!: :!: wszystko działo się w pobliżu brzegu i życie kapitana nie było zagrożone bardziej niż pasażerów -> dla mnie no excuse :!: :!: :!:
Ostatnio zmieniony środa, 18 stycznia 2012, 17:03 przez Sikorp, łącznie zmieniany 1 raz.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Ryteu
|
Tytuł: Re: Gnida :( Post: środa, 18 stycznia 2012, 17:01 |
|
Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34 Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
|
irokez pisze: Ryteu pisze: Prawo prawem ale odwagi i bohaterstwa prawem się nie ustala, nie wiem jak Ty drogi Orzepie ale ja jestem pewien, że są takie sytuacje w których straciłbym kontrolę nad sobą... na całe szczęście jeszcze mi nie przytrafiły. Nie staje w obronie kapitana, chcę jednak zwrócić uwagę na, moim zdaniem, złe podejście do kształcenia oficerów marynarki!
sory, ale pierniczysz.... widać, że nie jesteś wodniakiem ładnych kilkanaście lat temu, gdy miałem na żaglówce 2 niedoświadczonych kumpli miałem taką oto sytuację Mazury, z Tałt wchodzimy na kanały, mordewind, znaczy wiatr w mordę, odpychajcy od brzegu na żaglach nie wejdziesz, jakaś łódka szamoce się przed wejściem na pagajach my mamy silnik, kataryna Wietierok, 6 koni bierzemy łódkę na cumę, wejście takiego zestawu do kanału trwało ze 40 min. no wiało dość ostro a był to mój pierwszy na własną rękę rejs pytanie, czy dobrze zrobiłem? naraziłem w końcu 2 kumpli z którymi żeglowałem... ...obaj od razu powiedzieli, że pomagamy teza: są chwile kiedy na wodzie nie myślisz racjonalnie, liczy się pomoc innym czy nie jest tak czasem z motopodróżami? w mojej idei moto i żagle mają tu wiele wspólnego ale przecież znamy z własnego podwórka, że przejeżdżający motocykliści nie pomogą obcemu co się wkleił w błocie, był tu kiedyś taki wątek, ba z ostatniej chwili patrz co zrobił Depres na rajdzie... ja mam zasadę - być takim, żeby sobie bez wstydu móc w lustro spojrzeć No widzisz... zgadzam się z Tobą, kuknij na resztę moich wypocin w tym temacie. Są ludzie którzy są od małego uczeni kultury, dobrego wychowania, rycerstwa, honoru... i jakkolwiek to nazwiesz. Niestety dzisiejsza elita, w tym i wspomniany "kapitan", jest uczona jak pasożytować, kraść i kłamać. Powód dla którego się w ogóle tu udzieliłem na początku to widoczne zawężenie obrazu wśród ludzi komentujących pewne zjawiska. Większość natychmiastowo wznieca ogień, wiesza winnych na płotach, pali na stosie ale nie wielu tak na prawdę zajmuje się przyczyną samego problemu. Zgadza się, że kapitanek to ciota i kij mu w oko... ale jak to się dzieje, że takie cioty są kapitanami? jak to się dzieje, że złodzieje i przestępcy zostają premierami, posłami, sędziami... motłoch lubi krew i kurz areny, to już wiedzieli w Rzymie. Tylko po jakiego grzyba takie rozrywki motłochu propaguje się wśród normalnych, myślących ludzi? Tak, tak, właśnie tak uważam, że większość tutejszych forumowiczów nie powinna zniżać się do poziomu plucia na lumpa lecz podejść do sprawy w bardziej dojrzały sposób ;)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
beemer
|
Tytuł: Re: Gnida :( Post: środa, 18 stycznia 2012, 17:06 |
|
Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00 Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
|
Sikorp pisze: Beemer: na pokładzie było 4 tys ludzi :!: :!: :!: wszystko działo się w pobliżu brzegu i życie kapitana nie było zagrożone bardziej niż pasażerów -> dla mnie no excuse :!: :!: :!: Dlatego kapitan zostanie osadzony za swoje czyny .. Ale daje glowe..Ze gdyby znalazl sie podobnej sytuacji drugi raz.. Pewni postapil by tak samo ..Bo takiego zachowania (jak juz pisalem ) nie sa w stanie sprawdzic zadne symulatory i szkoly .. PS: Ciekawe tez dla mnie jest myslenie pilota .. Daleko nie trzeba szukac..Ostatnie ladowanie na Okeciu samolotu rejsowego z Newark do Warszawy bez podwozia.. Czy taki pilot mysli o tym aby uratowac 300 osob na pokladzie czy poprostu robi wszystko aby wyjsc z takiej sytuacji z zyciem wlasnym ..
Ostatnio zmieniony środa, 18 stycznia 2012, 17:11 przez beemer, łącznie zmieniany 1 raz.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mario33
|
Tytuł: Re: Gnida :( Post: środa, 18 stycznia 2012, 17:09 |
|
Rejestracja: czwartek, 11 stycznia 2007, 11:19 Posty: 3847
Lokalizacja: Zalesie Górne
|
Ryteu pisze: ale jak to się dzieje, że takie cioty są kapitanami? jak to się dzieje, że złodzieje i przestępcy zostają premierami, posłami, sędziami... motłoch ich wybiera, to raz. motłochem się steruje medialnie, to dwa wir życia powoduje, że motłoch nie myśli za dużo, woli przeżute 'g*wno prawdę całą dobę', to trzy
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
Kto jest online |
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości |
|
Nie możesz tworzyć nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|
 |