Dzisiaj jest niedziela, 25 października 2026, 15:34


Nowy temat Odpowiedz Strona 2 z 3   [ Posty: 42 ]
Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Gnida :(
Post: środa, 18 stycznia 2012, 16:17 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 2 sierpnia 2009, 07:18
Posty: 776
Lokalizacja: Gliwice
ech ci włoscy marynarze, razem z kapitanem uciekł jego zastępca, czyli pierwszy oficer
:?
@Beemer
Sytuacja jest bezprecedensowo i nic gościa nie usprawiedliwia, tam nie było dramatycznej sytuacji nie licząc paniki pasażerów i to głównie na skutek nieudolności dowodzenia akcją.
Nie było pożaru, sztormu, wybuchu itd. na chwilę tylko światło i to wszystko się działo na "spokojnej wodzie" 200 metrów od brzegu.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Gnida :(
Post: środa, 18 stycznia 2012, 16:27 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: czwartek, 13 maja 2010, 15:42
Posty: 802
Lokalizacja: Wawa
Ryteu pisze:

Prawo prawem ale odwagi i bohaterstwa prawem się nie ustala, nie wiem jak Ty drogi Orzepie ale ja jestem pewien, że są takie sytuacje w których straciłbym kontrolę nad sobą... na całe szczęście jeszcze mi nie przytrafiły.
Nie staje w obronie kapitana, chcę jednak zwrócić uwagę na, moim zdaniem, złe podejście do kształcenia oficerów marynarki!


sory, ale pierniczysz.... widać, że nie jesteś wodniakiem

ładnych kilkanaście lat temu, gdy miałem na żaglówce 2 niedoświadczonych kumpli miałem taką oto sytuację
Mazury, z Tałt wchodzimy na kanały, mordewind, znaczy wiatr w mordę, odpychajcy od brzegu
na żaglach nie wejdziesz, jakaś łódka szamoce się przed wejściem na pagajach
my mamy silnik, kataryna Wietierok, 6 koni
bierzemy łódkę na cumę, wejście takiego zestawu do kanału trwało ze 40 min. no wiało dość ostro

a był to mój pierwszy na własną rękę rejs
pytanie, czy dobrze zrobiłem? naraziłem w końcu 2 kumpli z którymi żeglowałem...
...obaj od razu powiedzieli, że pomagamy

teza: są chwile kiedy na wodzie nie myślisz racjonalnie, liczy się pomoc innym
czy nie jest tak czasem z motopodróżami? w mojej idei moto i żagle mają tu wiele wspólnego

ale przecież znamy z własnego podwórka, że przejeżdżający motocykliści nie pomogą obcemu co się wkleił w błocie, był tu kiedyś taki wątek, ba z ostatniej chwili patrz co zrobił Depres na rajdzie...


ja mam zasadę - być takim, żeby sobie bez wstydu móc w lustro spojrzeć


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Gnida :(
Post: środa, 18 stycznia 2012, 16:29 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00
Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
Adam K1200RS pisze:
ech ci włoscy marynarze, razem z kapitanem uciekł jego zastępca, czyli pierwszy oficer
:?
@Beemer
Sytuacja jest bezprecedensowo i nic gościa nie usprawiedliwia, tam nie było dramatycznej sytuacji nie licząc paniki pasażerów i to głównie na skutek nieudolności dowodzenia akcją.
Nie było pożaru, sztormu, wybuchu itd. na chwilę tylko światło i to wszystko się działo na "spokojnej wodzie" 200 metrów od brzegu.


Ja wcale nie staram sie goscia usprawiedliwiac..
Ale zyje juz troche na tym Swiecie i znam zachowania ludzi .:-)))


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Gnida :(
Post: środa, 18 stycznia 2012, 16:33 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00
Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
irokez pisze:
Ryteu pisze:

ostatniej chwili patrz co zrobił Depres na rajdzie...


ja mam zasadę - być takim, żeby sobie bez wstydu móc w lustro spojrzeć


Celem Depres bylo wygrac rajd.:-)))

I uwierz mi Irokez..On stanie przed lustrem i powie ze zrobil kawal dobrej roboty ..:-)))


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Gnida :(
Post: środa, 18 stycznia 2012, 16:42 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: czwartek, 13 maja 2010, 15:42
Posty: 802
Lokalizacja: Wawa
beemer pisze:

Celem Depres bylo wygrac rajd.:-)))

I uwierz mi Irokez..On stanie przed lustrem i powie ze zrobil kawal dobrej roboty ..:-)))


no tak, w tym przypadku nie było zagrożenia życia...

ale zachowanie w każdej sytuacji jest odzwierciedleniem jakimi jesteśmy ludźmi
czy pojechałbyś na wyprawę z gościem, który zostawił kolegę w błocie?
czy pojechałbyś na wyprawę z kimś, kto choć przez chwilę zastanawiał się co w takiej chwili zrobić?

my mamy łatwiej, pasażer wielkiego wycieczkowca nie ma szans wiedzieć jakim człowiekiem jest kapitan...
ale zasady są jasne
gość już jest ukrzyżowany, a pewnie jeszcze pójdzie do paki, i poczuje na własnej skórze jesień średniowiecza...

szkoda tylko, że strachem niektóry potomni będą uczeni...


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Gnida :(
Post: środa, 18 stycznia 2012, 16:42 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 2 sierpnia 2009, 07:18
Posty: 776
Lokalizacja: Gliwice
@Beemer, połowicznie się zgodzę, wielu mogłoby dać ciała (marynarzy, pasażerów itp), ale to był Kapitan naprawdę dużego statku,a takim za free się nie zostaje.
Facet musi mieć ukończoną szkołę morską, pewnie ze trzydzieści lat na morzu i wszystkie szczeble kariery na statku za sobą.
Dla mnie bardzie nawet od pogardy dla niego jest szok nad tą sytuacją - (kiedyś sporo żeglowałem, nawet szkoliłem i trochę znam temat)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Gnida :(
Post: środa, 18 stycznia 2012, 16:46 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00
Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
irokez pisze:
szkoda tylko, że strachem niektóry potomni będą uczeni...


Strachem zyjemy odkad sie rodzimy ...To czesc zycia


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Gnida :(
Post: środa, 18 stycznia 2012, 16:49 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34
Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
beemer pisze:
Panowie ..
Latwo komentowac cos co nas nie dotyczy ..
Zupelnie inny jest punkt widzenia gdy sami jestesmy w takich opalach ..
Nikt z nas nie wie jak by postapil ..Zadna symulacja tego nie udowodni ..
A kazdy chce zyc ..


Ot mądrze powiedziane ;)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Gnida :(
Post: środa, 18 stycznia 2012, 16:49 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00
Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
Adam K1200RS pisze:
@Beemer, połowicznie się zgodzę, wielu mogłoby dać ciała (marynarzy, pasażerów itp), ale to był Kapitan naprawdę dużego statku,a takim za free się nie zostaje.
Facet musi mieć ukończoną szkołę morską, pewnie ze trzydzieści lat na morzu i wszystkie szczeble kariery na statku za sobą.
Dla mnie bardzie nawet od pogardy dla niego jest szok nad tą sytuacją - (kiedyś sporo żeglowałem, nawet szkoliłem i trochę znam temat)



Adam ..
Chyba mnie nie zrozumiales..
Nie musisz mi tlumaczyc tych wszytkich zasad i czego sa uczeni ..
To ma sie ni jak do strachu ludzkiego ..Takiego zwyklego .
I wtedy upadaja wszytkie przepisy..Bohaterem sie nie rodzisz..
To strach wyzwala "Bohaterskie" czyny ..U kazdego inaczej


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Gnida :(
Post: środa, 18 stycznia 2012, 16:54 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: poniedziałek, 19 stycznia 2009, 20:45
Posty: 2141
Lokalizacja: Warszawa
Zgadzam się w pełni z Irokezem (i nie tylko dlatego że sam trochę pływam). Kapitan na statku jest nie tylko "pierwszy po bogu" ze względu na "decyzyjność", ale również ze względu na odpowiedzialność, która czasem musi wiązać się z osobistym poświęceniem. Jak świat światem tak było jest i będzie. Inaczej niewiele jednostek dopłynie do portu przeznaczenia a pasażerowie nie będą się czuć bezpiecznie.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Gnida :(
Post: środa, 18 stycznia 2012, 16:58 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00
Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
Sikorp pisze:
Zgadzam się w pełni z Irokezem (i nie tylko dlatego że sam trochę pływam). Kapitan na statku jest nie tylko "pierwszy po bogu" ze względu na "decyzyjność", ale również ze względu na odpowiedzialność, która czasem musi wiązać się z osobistym poświęceniem. Jak świat światem tak było jest i będzie. Inaczej niewiele jednostek dopłynie do portu przeznaczenia a pasażerowie nie będą się czuć bezpiecznie.


Sikorp..
Tez przezeglowalem Atlantyk..I w nie jednych regatach na Atlantyku bralem udzial ..I tez sie zgadzam z takimi zasadami ..
Ale nie moge powiedziec jak bym postapil gdyby dopadla mnie panika ..i wiecej gdyby miala to byc decyzja ..Byc albo nie byc..
Bo poprostu ..naszczescie nie bylem w takiej sytuacji .


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Gnida :(
Post: środa, 18 stycznia 2012, 17:00 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: poniedziałek, 19 stycznia 2009, 20:45
Posty: 2141
Lokalizacja: Warszawa
Beemer: na pokładzie było 4 tys ludzi :!: :!: :!: wszystko działo się w pobliżu brzegu i życie kapitana nie było zagrożone bardziej niż pasażerów -> dla mnie no excuse :!: :!: :!:


Ostatnio zmieniony środa, 18 stycznia 2012, 17:03 przez Sikorp, łącznie zmieniany 1 raz.

Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Gnida :(
Post: środa, 18 stycznia 2012, 17:01 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34
Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
irokez pisze:
Ryteu pisze:

Prawo prawem ale odwagi i bohaterstwa prawem się nie ustala, nie wiem jak Ty drogi Orzepie ale ja jestem pewien, że są takie sytuacje w których straciłbym kontrolę nad sobą... na całe szczęście jeszcze mi nie przytrafiły.
Nie staje w obronie kapitana, chcę jednak zwrócić uwagę na, moim zdaniem, złe podejście do kształcenia oficerów marynarki!


sory, ale pierniczysz.... widać, że nie jesteś wodniakiem

ładnych kilkanaście lat temu, gdy miałem na żaglówce 2 niedoświadczonych kumpli miałem taką oto sytuację
Mazury, z Tałt wchodzimy na kanały, mordewind, znaczy wiatr w mordę, odpychajcy od brzegu
na żaglach nie wejdziesz, jakaś łódka szamoce się przed wejściem na pagajach
my mamy silnik, kataryna Wietierok, 6 koni
bierzemy łódkę na cumę, wejście takiego zestawu do kanału trwało ze 40 min. no wiało dość ostro

a był to mój pierwszy na własną rękę rejs
pytanie, czy dobrze zrobiłem? naraziłem w końcu 2 kumpli z którymi żeglowałem...
...obaj od razu powiedzieli, że pomagamy

teza: są chwile kiedy na wodzie nie myślisz racjonalnie, liczy się pomoc innym
czy nie jest tak czasem z motopodróżami? w mojej idei moto i żagle mają tu wiele wspólnego

ale przecież znamy z własnego podwórka, że przejeżdżający motocykliści nie pomogą obcemu co się wkleił w błocie, był tu kiedyś taki wątek, ba z ostatniej chwili patrz co zrobił Depres na rajdzie...


ja mam zasadę - być takim, żeby sobie bez wstydu móc w lustro spojrzeć


No widzisz... zgadzam się z Tobą, kuknij na resztę moich wypocin w tym temacie. Są ludzie którzy są od małego uczeni kultury, dobrego wychowania, rycerstwa, honoru... i jakkolwiek to nazwiesz. Niestety dzisiejsza elita, w tym i wspomniany "kapitan", jest uczona jak pasożytować, kraść i kłamać.
Powód dla którego się w ogóle tu udzieliłem na początku to widoczne zawężenie obrazu wśród ludzi komentujących pewne zjawiska. Większość natychmiastowo wznieca ogień, wiesza winnych na płotach, pali na stosie ale nie wielu tak na prawdę zajmuje się przyczyną samego problemu. Zgadza się, że kapitanek to ciota i kij mu w oko... ale jak to się dzieje, że takie cioty są kapitanami? jak to się dzieje, że złodzieje i przestępcy zostają premierami, posłami, sędziami... motłoch lubi krew i kurz areny, to już wiedzieli w Rzymie. Tylko po jakiego grzyba takie rozrywki motłochu propaguje się wśród normalnych, myślących ludzi? Tak, tak, właśnie tak uważam, że większość tutejszych forumowiczów nie powinna zniżać się do poziomu plucia na lumpa lecz podejść do sprawy w bardziej dojrzały sposób ;)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Gnida :(
Post: środa, 18 stycznia 2012, 17:06 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00
Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
Sikorp pisze:
Beemer: na pokładzie było 4 tys ludzi :!: :!: :!: wszystko działo się w pobliżu brzegu i życie kapitana nie było zagrożone bardziej niż pasażerów -> dla mnie no excuse :!: :!: :!:


Dlatego kapitan zostanie osadzony za swoje czyny ..
Ale daje glowe..Ze gdyby znalazl sie podobnej sytuacji drugi raz..
Pewni postapil by tak samo ..Bo takiego zachowania (jak juz pisalem ) nie sa w stanie sprawdzic zadne symulatory i szkoly ..

PS:
Ciekawe tez dla mnie jest myslenie pilota ..
Daleko nie trzeba szukac..Ostatnie ladowanie na Okeciu samolotu rejsowego z Newark do Warszawy bez podwozia..
Czy taki pilot mysli o tym aby uratowac 300 osob na pokladzie czy poprostu robi wszystko aby wyjsc z takiej sytuacji z zyciem wlasnym ..


Ostatnio zmieniony środa, 18 stycznia 2012, 17:11 przez beemer, łącznie zmieniany 1 raz.

Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Gnida :(
Post: środa, 18 stycznia 2012, 17:09 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: czwartek, 11 stycznia 2007, 11:19
Posty: 3847
Lokalizacja: Zalesie Górne
Ryteu pisze:
ale jak to się dzieje, że takie cioty są kapitanami? jak to się dzieje, że złodzieje i przestępcy zostają premierami, posłami, sędziami...


motłoch ich wybiera, to raz.

motłochem się steruje medialnie, to dwa

wir życia powoduje, że motłoch nie myśli za dużo, woli przeżute 'g*wno prawdę całą dobę', to trzy


Na górę
 Offline   
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz Strona 2 z 3   [ Posty: 42 ]
Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl