| Autor |
Wiadomość |
|
fundiver
|
Tytuł: Re: Honda XR 650 R Post: poniedziałek, 14 lutego 2011, 00:31 |
|
Rejestracja: niedziela, 21 grudnia 2008, 15:24 Posty: 440
Lokalizacja: Kraków
|
JaroGL75 pisze: Dzięki za pierwsze informacje. Co do bagażu to nie da się od niego uciec, bede go ograniczał do minimum, ale coś musi być. Widziałem w USA taki zmyślny stelaż ze wzmocnieniami pod błotnikiem. Można coś Moze takie cos Cie zaineresuje: http://www.2wheelcentral.com/racks.htmlznalazlem szukajac bagaznika do kata exc.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mm1234
|
Tytuł: Re: Honda XR 650 R Post: poniedziałek, 14 lutego 2011, 11:11 |
|
Rejestracja: sobota, 12 lutego 2011, 01:29 Posty: 80
Strona WWW: http://mm1234.yoyo.pl/
Lokalizacja: Zduńska Wola łódzkie
|
|
a jak jest z tym odpalaniem z kopa po glebie ?? straszna masakra ?? wszyscy na to narzekają :D
trochę sie tego boje wszędzie piszą że nieraz naprawdę potrafi wykończyć fizycznie kopaniem po glebie.......
ona ma ten sam gaźnik co xr600 tylko 1mm większa gardziel chyba i inne dysze, a xr600 odpala tragicznie po glebie.....
jak to wygląda w praktyce ??
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Re: Honda XR 650 R Post: poniedziałek, 14 lutego 2011, 12:09 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
|
No nie jest za wesoło z tym. Trzeba przekopać na max otwartej przepustnicy na deko. Ktoś tu ma dedykowany gaźnik mikuni i ponoć jest lepiej.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mały
|
Tytuł: Re: Honda XR 650 R Post: poniedziałek, 14 lutego 2011, 20:02 |
|
Rejestracja: wtorek, 12 stycznia 2010, 18:03 Posty: 142
Lokalizacja: Bolesławiec dolnyśląsk
|
|
Z tym odpalaniem po glebie to fakt "masakra" , potrafi zajechać "przekopującego" :mrgreen:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
siwy
|
Tytuł: Re: Honda XR 650 R Post: poniedziałek, 14 lutego 2011, 21:24 |
|
Rejestracja: niedziela, 3 stycznia 2010, 23:39 Posty: 52
|
|
po prostu nie trzeba się przewracać :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mierzwa2
|
Tytuł: Re: Honda XR 650 R Post: wtorek, 15 lutego 2011, 12:55 |
|
Rejestracja: środa, 24 lutego 2010, 02:15 Posty: 149
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mm1234
|
Tytuł: Re: Honda XR 650 R Post: wtorek, 15 lutego 2011, 23:41 |
|
Rejestracja: sobota, 12 lutego 2011, 01:29 Posty: 80
Strona WWW: http://mm1234.yoyo.pl/
Lokalizacja: Zduńska Wola łódzkie
|
nie pocieszyliście mnie :D no nic muszę sie z tym przespać na spokojnie bo sam nie wiem...... Cytuj: po prostu nie trzeba się przewracać :) no łatwo powiedzieć :D Cytuj: Trzeba przekopać na max otwartej przepustnicy na deko kiedyś jeździł że mną koles na xr600, dopóki jechał to jechał, ale jak sie położył choćby w zakręcie(przeholował z ,,wchodzeniem bokiem'' ) to później było tak: kranik zakręcić, wyłaczyć zapłon, manetka gazu na opór, dźwignię dekompresatora ręcznego wciskał i 10 razy majtał starterem(twierdził że na właczonym deko starter bardzo lekko sie przesuwa, pozatym niby chodziło o ,,oszuszenie świecy''), potem włączał zapłon, kranik odkręcał, ustawiał starter ręcznym deko, i kop z całej siły.....jak 2 razy nie zapaliła to znowu kranik zakręcał, zapłon off, i powtarzał majtanie starterem na deko 10 razy i znowu i tak w koło macieju, aż w końcu zapaliła...... takich cykli musiał nieraz wykonać kilkanaście, po siarczystej glebie odpalenie zajmowało mu nieraz i 40minut zalewał sie przy tym potem ekstremalnie aż na koszulce było widać i na czole :D , nie będe cytował co mówił bo złamię regulamin forum :D i to mnie skutecznie odstraszyło od dużego singla 4T bez rozrusznika.... w waszych xr650r sytuacja też prezentuje sie dokładnie tak dramatycznie ??
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Re: Honda XR 650 R Post: środa, 16 lutego 2011, 00:10 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
|
To musiało być okropne :mrgreen: Kumpel tak miał kiedyś z lc4 620, jak glebnął to pół godziny przerwy mieliśmy. Ale to był podmęczony egzemplarz. Nie wiem jak u kolegów, u mnie max 5min operacji. Czasem odpali po pierwszym przekopaniu. Mam święcę irydową, nieco polepsza ona sytuację.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
siwy
|
Tytuł: Re: Honda XR 650 R Post: środa, 16 lutego 2011, 00:27 |
|
Rejestracja: niedziela, 3 stycznia 2010, 23:39 Posty: 52
|
|
U mnie odpala po 5-10 pustych kopnięciach na deko, potem 2-4 na czysto i powinno zaskoczyć mowa o glebie oczywiscie bo normalnie pali zawsze od pierwszego
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mierzwa2
|
Tytuł: Re: Honda XR 650 R Post: środa, 16 lutego 2011, 11:50 |
|
Rejestracja: środa, 24 lutego 2010, 02:15 Posty: 149
|
|
Ja nie wiem jak wy to robicie że na zimno pali wam za 1 razem? Ja miałem zblokowaną wersje,to była masakra, po odblokowaniu nie mogłem dojść ładu z ustawieniem gaźnika - dysza główna, dysza wolnych obrotów, wysokość iglicy, ciągle miałem zbyt bogatą mieszankę...Teraz moto jest u najlepszego mechanika w jeleniej i mówi że ustawił... zobaczymy hehe
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Re: Honda XR 650 R Post: środa, 16 lutego 2011, 12:09 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
Cytuj: Ja nie wiem jak wy to robicie że na zimno pali wam za 1 razem?
Może cię pocieszę ale mi zimny też nie pali od pierwszego strzału. Trzeba trochę przekopać prosiaka.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
siwy
|
Tytuł: Re: Honda XR 650 R Post: środa, 16 lutego 2011, 22:55 |
|
Rejestracja: niedziela, 3 stycznia 2010, 23:39 Posty: 52
|
|
Mój pali. Nawet zakłady robilimy o to czy odpali. A robię tak: - odkręcam kranik -1-1,5 pełnego ruchu kopniakiem na deko z włączonym ssaniem na maxa - ustawienie kopniakiem w pozycji do normalnego odpalenia - energiczne kopnięcie
i pali zawsze. No może poza zimą. Jak odpalałem po kilku miesiącach niejeżdżenia, przy temp -10 to z 5 minut mi zajęło.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
domestos
|
Tytuł: Re: Honda XR 650 R Post: czwartek, 17 lutego 2011, 00:00 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 listopada 2007, 19:50 Posty: 977
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Nie raz zalewał mnie pot i łzy wqurwu, koledzy świadkami... szczególnie przy zawodach cross country. Ciemne plamy na wizji nie są niczym nowym.
U mnie różnie, zauważyłem że jak spadając wykonam pad z judo a następnie w ciągu 2 sekund dopadnę świnie i podniosę, jest znacznie lepiej.. czasami nawet za 2-gim,3-cim razem.
Dekopresator pomaga.. ale manete odkręcam na pół gwizdka a nie na cały, zamontowanie świecy irydowej daje lekką poprawę. Po przeklepaniu 20 razy pakuje raz z pełnej pary a za 2gim razem pod koniec strzelam z dekompresatora i z reguły zagada..
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Pit_990S
|
Tytuł: Re: Honda XR 650 R Post: czwartek, 17 lutego 2011, 10:23 |
|
Rejestracja: czwartek, 30 kwietnia 2009, 11:56 Posty: 633
Strona WWW: http://www.sanmarkos.pl
Lokalizacja: VaVa
|
|
Domestos. Czy mógłbyś napisać jak się ma prowadzenie w terenie Xr-ki do 990 przy prędkościach powyżej 50km/h? Chodzi mi przede wszystkim o różnicę w pokonywaniu zakrętów, a zwłaszcza w power slajdzie/drifcie. Czy mógłbyś też proszę napisać kilka zdań o swoich odczuciach po przesiadce z jednego na drugi? Dzięki.
Pit
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mierzwa2
|
Tytuł: Re: Honda XR 650 R Post: piątek, 18 lutego 2011, 15:18 |
|
Rejestracja: środa, 24 lutego 2010, 02:15 Posty: 149
|
|
| Na górę |
Offline |
 |