Dzisiaj jest niedziela, 25 października 2026, 17:02


Nowy temat Odpowiedz Strona 3 z 3   [ Posty: 44 ]
Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: ..podrozowanie a CZAS vs KASA
Post: środa, 22 grudnia 2010, 21:36 
Bajkopisarz forumowy

Rejestracja: czwartek, 22 kwietnia 2010, 19:24
Posty: 458
Mega temat!
Louis jak widzę, że się gdzieś wypowiadasz to od razu sprawdzam :D

Moja metoda?
Motocykle to mój priorytet więc wszystko co mam na nie przepuszczam
Jestem singlem
Kobieta? - jak już to taka co jeździ ze mną
Praca? - Bierze się duży urlop i już

Easy Rider :?:

Redu do tablicy :mrgreen:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: ..podrozowanie a CZAS vs KASA
Post: środa, 22 grudnia 2010, 21:49 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: piątek, 16 listopada 2007, 07:39
Posty: 2579
Lokalizacja: ZKA
KajetanXR pisze:
Moja metoda?
Motocykle to mój priorytet więc wszystko co mam na nie przepuszczam
Jestem singlem
Kobieta? - jak już to taka co jeździ ze mną
Praca? - Bierze się duży urlop i już :mrgreen:

Kajtek, jesteś moim idolem! W następnym życiu będę Tobą. Bezapelacyjnie. :mrgreen:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: ..podrozowanie a CZAS vs KASA
Post: środa, 22 grudnia 2010, 22:49 
Bajkopisarz forumowy

Rejestracja: czwartek, 5 lutego 2009, 11:36
Posty: 449
Lokalizacja: Kujawy oraz Brodnica
Temat mega poważny.
Teraz tak na szybko podzielę się analogicznym splotem 'przeszkód' co w przypadku Louis'a.
Syn na studiach już dość daleko. Motor gotowy w garażu. A tu nagle głębokie przeobrażenia rodzinne skutkujące córką. Mijają 2 lata przeplatane krótkimi wyjazdami wkoło komina oraz smęceniem nad mapami. Pociecha rośnie, apetyt na jakiś mega wyjazd już jest. Mapy azji centralnej już zakupione. Pierwsze przymiarki terminowe poczynione. A tu nagle, niedawno, w atmosferze przedświątecznej..wieść takowa że termin mam, ale nie w Ust-Kamienogorsku, tylko na porodówce. :lol: Czyli przyszły rok pod znakiem pampersa :mrgreen: Widać taka karma.
To tyle w temacie podróżowanie a Rodzina.
Temat CZAS i KASA rozwinę jak córka zaśnie lub w innym terminie.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: ..podrozowanie a CZAS vs KASA
Post: czwartek, 23 grudnia 2010, 08:21 
Aktywny

Rejestracja: środa, 6 października 2010, 13:28
Posty: 155
Lokalizacja: podlaskie supraśl
Gdzie drwa rąbią ,tam wióry lecą.Ja i moi chłopcy oświadczyliśmy dla mamusi że jakby co to do Triumpha dostawiamy kosz i we trojkę dajemy nogę choćby ina Kamczatkę .Przecież nie może dać takiego pretekstu i się trzyma dzielnie kobieta .Ale co roku na wigilię wystawia dodatkowe nakrycie .... :lol: :lol: :lol: niby to dla wędrowca :lol: :lol: :lol:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: ..podrozowanie a CZAS vs KASA
Post: czwartek, 23 grudnia 2010, 09:52 
Bajkopisarz forumowy

Rejestracja: czwartek, 5 lutego 2009, 11:36
Posty: 449
Lokalizacja: Kujawy oraz Brodnica
KASA:
Największy wydatek to sam motor i jego stopniowe przygotowanie oraz bieżące utrzymanie. Drugi długofalowy wydatek to sprzęt biwakowy. Są to mozolnie latami gromadzone gadżety bardziej lub mniej potrzebne. Kupione raz starczają praktycznie na zawsze. Sprzęt biwakowy ma tę dodatkową zaletę że służy nie tylko do motocyklowych podróży.
Forsa na jedzenie: w domu też jeść trzeba. Czyli nie wychodzi to drożej.
Forsa na paliwo: nie będąc na urlopie pracujemy co wiąże się również z jazdą i wydatkami. Owszem, daleka droga to i dużo paliwa. Ale z drugiej strony na wschód jest taniej.. Czyli znów nie jest to jakieś zabijające obciążenie.
Przekraczanie granic, te wszystkie wizy, łapówki etc. owszem, nie są za darmo. Bez grosza się nie pojedzie daleko.
CZAS:
Dawne lata gdy w robocie było wielu obiboków i wielkie szanse na zastępstwo już dawno minęły. Zdobyć kilka dni a co dopiero kilka tygodni, jest niezwykle trudno. Teraz są czasy kontraktu. Jako podwykonawca najmuję się do zrobienia tego-a-tego z mglistą jedynie obietnicą urlopu. Wniosek na przyszłość to następny kontrakt na 11 miesięcy w roku i miesiąc gdy jestem bez zobowiązań. Zobaczmy czy to przejdzie.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: ..podrozowanie a CZAS vs KASA
Post: czwartek, 23 grudnia 2010, 10:19 
Zadomowiony

Rejestracja: poniedziałek, 15 marca 2010, 14:29
Posty: 96
Strona WWW: http://www.karlak.eu
Lokalizacja: Nieuw-Vennep, Holandia (czasem Częstochowa)
Życiowy temat ;) Już miałem jechać w świat a tu przerwa...córka 9 mies i drugie w drodze ;)
Po małych negocjacjach z dziewczyna, przesiadamy się do terenówki z namiotami dachowymi...a motocykl poczeka...

W Holandii pracując na "etacie" można raz na 7 lat wziąć urlop roczny (bezpłatny) i pojechać gdzie oczy poniosą. Wielu moich znajomych tak robi...Wynajmują swoje mieszkania i za pieniądze z oszczędności i z czynszu utrzymują się w tańszych regionach świata ;)

A prowadząc firmę też się da...zaufany wspólnik...i rotacja wakacyjna...znajomy ma taki cykl: 2 miesiące pracy, miesiąc wakacji...


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: ..podrozowanie a CZAS vs KASA
Post: czwartek, 23 grudnia 2010, 10:20 
Poeta forumowy

Rejestracja: sobota, 30 stycznia 2010, 09:09
Posty: 291
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
mkor pisze:
Strażak, jeszcze nie możesz iść na emeryturę?
:D


Pracuję dopiero 4 lata tak więc jeszcze mi troszkę zostało :). Wszyscy czepiaja się tych emerytur :). Tak dla wyjaśnienia, odchodząc po 15 latach masz 40 % uposażenia czyli przy naszych zarobkach grosze i na dodatek dochodzi ograniczona zdolność dorabiania, jakiś tam próg po przekroczeniu którego traci się emeryturę.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: ..podrozowanie a CZAS vs KASA
Post: czwartek, 23 grudnia 2010, 15:36 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: niedziela, 2 sierpnia 2009, 07:18
Posty: 776
Lokalizacja: Gliwice
Fajny temat, tez miałem rozterki czytając Forum jak inni dają radę tyle jeździć a ja z trudem łapię się tylko na małe wypady.
U mnie założenia podobne jak u innych, żona, dzieci, praca i oczekiwanie, że może kiedyś jak już będzie mniej rodzinnych obowiązków to się wybiorę gdzieś dalej.
I nagle pomyślałem, jak nie teraz to kiedy ?, za klika lat może być kasa i czas, ale chęci nas opuszczą albo zdrowie zaszwankuje.
I postanowiłem, kumple planują dłuższy wypad, dołączam do nich.
Zgoda małżonki już jest, wystarczyło tak jak ktoś wcześniej napisał spytać, a często z góry zakładamy, że nam odmówią....... z pracą też się coś wymyśli, wystarczy wszystko dobrze zorganizować :wink:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: ..podrozowanie a CZAS vs KASA
Post: czwartek, 23 grudnia 2010, 16:03 
Bajkopisarz forumowy

Rejestracja: niedziela, 21 grudnia 2008, 15:24
Posty: 440
Lokalizacja: Kraków
Dla mnie bardziej krytycznym elementem jest czas.

Kasa - rzecz nabyta, straconą mozna odrobic. Straconego czasu nie da sie w zaden sposob odrobic, cofnac, nadrobic, ...

Wiec jak tylko macie czas - korzystajcie, bo nikt nie wie ile tego czasu nam zostalo ...

Kobieta - jesli zabrania robic to co kocham, to niech nie twierdzi, ze mnie kocha ... Znaczy bardziej kocha to ze jestem z nia niz mnie samego. Sorry... Oczywiscie, moze stwierdzic, ze jej to nie odpowiada i zatem ... zrobic to co uwaza za sluszne, ale zabronic osobie ktora sie kocha robic to co uwielbia robic ? No sorry - to jakis nightmare.

To takie moje filozoficzne dyrdymaly :D


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: ..podrozowanie a CZAS vs KASA
Post: piątek, 24 grudnia 2010, 03:04 
Aktywny

Rejestracja: poniedziałek, 11 maja 2009, 06:00
Posty: 129
Lokalizacja: Calgary, Canada
Yeuop,doskonaly temat,w koncu w takiej czy innej formie dotyczy nas wszystkich :)

Co do kosztow,to podroze motocyklowe wcale nie musza kosztowac wiele
czego sam jestes najlepszym przykladem... (gr8 RR btw),i tutaj kazdy juz sam musi znalezc
swoj zloty srodek.
Czas-w moim przypadku najwiecej zlecen mam miedzy sierpniem,a marcem i jesli w miare ambitnie wykonuje swoja prace to od kwietnia do lipca moge zawiesic dzialalnosc i wykozystac ten czas
w dowolny sposob.
Mam kilka innych zaprzyjaznionych firm ,z ktorymi kooperuje takze tutaj juz sam reguluje
ile czasu poswiece na sprawy sluzbowe.
W praktyce wyglada to roznie (kazdy rok jest inny) ,czasem obiecuje sie komus cos kilka miesiecy do przodu i nie wypada sie wycofac.

Hamulec jest gdzie indziej-rodzina :)
Z jakiegos powodu :roll: ok. tygodnia od wyjazdu,czy to bedzie motocykl,czy jakis inny wielokolowiec sam zawraca i ciagnie w strone domu :lol:
Starajac sie pogodzic jedno z drugim,po wyjazdach solo czesto zabieram cala rodzine do miejsc ,
ktore mialem przywilej wczesniej zobaczyc.

W nastepnym roku na letnie wakacje synowie z mama leca poprzestawiac meble u dziadkow
w Polsce.....i takiej okazji zmarnowac nie wolno...... :D :D :D

John, nawiazujac do Twojego wczesniejszego stwierdzenia/pytania.
Mysle,ze cos takiego jak Dream Job poprostu nie istnieje,a jesli to tylko w poczatkowej fazie.
Pasja w polaczeniu z zarabianiem zawsze zabiera jakis procet wolnosci.
Nie oznacza to jednak,ze czytajac "profesjonalne" raporty w tematycznych magazynach
powinnismy przestac mazyc/planowac :)

Wesolych Swiat. :)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: ..podrozowanie a CZAS vs KASA
Post: niedziela, 16 stycznia 2011, 21:11 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: czwartek, 6 marca 2008, 11:05
Posty: 895
Lokalizacja: Wrocław
U mnie są dwa problemy, kasa i czas. Jednego i drugiego mało, za mało.
14 dni mam na urlop od kilku ładnych lat. Dwa lata temu wspólnik poszedł na rękę i udało się ...w sumie 3 x wyjechać na wycieczki motocyklowe w jednym roku. Wiedziałem że idą dla mnie ciężkie czasy więc poszedłem na całość. Żona zmieniała pracę więc mieliśmy osobne urlopy.
Jedna wycieczka za swoje, druga pożyczona (do dziś spłacam), trzecia fart - prawie cała sfinansowana przez mojego przyjaciela, notabene większość kupowałem sprzętów przy jego pomocy. Wszytko od lat na kredyt, moto, wycieczki, itp.
W tamtym roku grzecznie na dwa tygodnie nad jeziorkiem... urlop wykorzystany, i znów pojawiła się brygada złych kumpli co mnie wyciągają.... gadali jedź. Nie mogłem - kasa to raz, dwa urlop. Mówi jeden że mi pożyczy.... ta...ale z tamtego roku jeszcze mu nie oddałem, ale urlop? I znowu wspólas poszedł o dziwo na rękę, szok. Kolejny dług i znowu w siodle. Wiedziałem że na bank się więcej nie uda i przeginam, ale kocham to.
Żonka wyrozumiała - nie robi problemów, nawet przychylnie do tematu.

Czas dziele tak by było dla rodziny i starczyło na moto, ale wizja nie wygląda najlepiej, może być tak że będę zmuszony sprzedać moto :twisted:

Moim marzeniem jest pojechać gdzieś razem, tzn żona na jednym moto + ja z córą (7 lat) na drugim..... na razie to marzenia, nie ma prawka (jeździ skuterkiem) brak kasy i mega kredyt na plecach.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: ..podrozowanie a CZAS vs KASA
Post: poniedziałek, 17 stycznia 2011, 10:50 
Zadomowiony

Rejestracja: sobota, 7 sierpnia 2010, 16:10
Posty: 87
Lokalizacja: Wrocław
Mario pisze:
Moim marzeniem jest pojechać gdzieś razem, tzn żona na jednym moto + ja z córą (7 lat) na drugim.....


Popatrz na to optymistycznie, ja mam podobne marzenie. Żony nie mam, nie mówiąc nic o dalszej części tematu :D Wszystko w swoim czasie, a smakować będzie przyzwoicie, tak mi się teraz przynajmniej wydaje. Jak coś łatwo przychodzi to i radochy nie ma... Oby Ci się spełniło!


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: ..podrozowanie a CZAS vs KASA
Post: poniedziałek, 17 stycznia 2011, 10:59 
Poeta forumowy

Rejestracja: wtorek, 2 lutego 2010, 23:29
Posty: 211
Lokalizacja: Wrocław
Jeśli mogę jeszcze coś dodać; z perspektywy przeżytych już wiosenek realizujcie swoje marzenia za wszelką cenę (no prawie...)
Lata lecą, nikt nie będzie już młodszy niż jest i w pewnym momencie nie których planów nie będziecie już w stanie zrealizować...
Życie jest jednak krótkie i TEN czas jest najcenniejszy...


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: ..podrozowanie a CZAS vs KASA
Post: poniedziałek, 17 stycznia 2011, 11:03 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: czwartek, 6 marca 2008, 11:05
Posty: 895
Lokalizacja: Wrocław
Dlatego czasami idę na całość z myślą że jakoś to będzie... tak jak ziemi nigdy nie przybędzie, czasu się nie cofnie, i młodszym się człowiek nie stanie, więc łapie wszytko co się da i korzystam ile mogę :mrgreen:


Na górę
 Offline   
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz Strona 3 z 3   [ Posty: 44 ]
Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl