| Autor |
Wiadomość |
|
pawlicho
|
Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK? Post: poniedziałek, 27 września 2010, 17:41 |
|
Rejestracja: wtorek, 20 października 2009, 18:38 Posty: 706
Lokalizacja: Pustkowo Zachodniopomorskie
|
[ img ] Cześć, ja mam dzwignie tak jak na foto i nie mam żadnego problemu z wbijaniem biegów. Nie znam się na fachowej teorii techniki jazdy po piachu, Ja robie to tak- przedewszystkim na stojąco, no chyba że mam już ok 50 km/h lub więcej i jest w miare równo to można sobie usiąść, odchylam się do tyłu i z gazem raczej ostro. Hamowanie - siadasz i hamulec tylny i asekurujesz nogą, można i przodem ale mocno trzymaj kierownice. Ogólnie trzeba cały czas odciążać przednie koło czyli przyspieszać śmiało, i nie bać się że motocykl troszke pływa. Co do zmiany biegów to ja reczej śmigam na 2 lub 3, to nie 125 dwusówowy żeby mieszać biegami, ruszasz z 2 jak troszke nabieżesz prędkości 3 Gs ma przednie koło 19 i szeroką opone, dlatego trudno się prowadz go w piasku, wąskie i większe koło 21 łatwiej przebija się przez piach. Nie powiedział bym że ćwiczenie lżejszymi moto nie pomaga, napewno pomaga :D jak kupilem gs to w pierwszy dzień od razu wbiłem się na plaże i nie było problemu, a wcześniej śmigałem transalpem i tt i innymi, a gs mam od 1,5 roku. Zapraszam do siebie mieszkam nad morzem i plaże mam za rogiem poćwiczymy :D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Witucha
|
Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK? Post: poniedziałek, 27 września 2010, 21:06 |
|
Rejestracja: sobota, 3 lipca 2010, 20:53 Posty: 44
Strona WWW: http://www.kursyinstruktorskie.pl/.
Lokalizacja: Szczecin
|
pawlicho pisze: [ img ] Cześć, ja mam dzwignie tak jak na foto i nie mam żadnego problemu z wbijaniem biegów. Nie znam się na fachowej teorii techniki jazdy po piachu, Ja robie to tak- przedewszystkim na stojąco, no chyba że mam już ok 50 km/h lub więcej i jest w miare równo to można sobie usiąść, odchylam się do tyłu i z gazem raczej ostro. Hamowanie - siadasz i hamulec tylny i asekurujesz nogą, można i przodem ale mocno trzymaj kierownice. Ogólnie trzeba cały czas odciążać przednie koło czyli przyspieszać śmiało, i nie bać się że motocykl troszke pływa. Co do zmiany biegów to ja reczej śmigam na 2 lub 3, to nie 125 dwusówowy żeby mieszać biegami, ruszasz z 2 jak troszke nabieżesz prędkości 3 Gs ma przednie koło 19 i szeroką opone, dlatego trudno się prowadz go w piasku, wąskie i większe koło 21 łatwiej przebija się przez piach. Nie powiedział bym że ćwiczenie lżejszymi moto nie pomaga, napewno pomaga :D jak kupilem gs to w pierwszy dzień od razu wbiłem się na plaże i nie było problemu, a wcześniej śmigałem transalpem i tt i innymi, a gs mam od 1,5 roku. Zapraszam do siebie mieszkam nad morzem i plaże mam za rogiem poćwiczymy :D Bardzo chętnie przyjmę Twoje zaproszenie bo piasek to moja pięta Achillesa i chętnie bym poćwiczył. Jako że jestem ze Szczecina to nad morze mam blisko. A gdzie dokładnie mieszkasz? pozdr.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Witucha
|
Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK? Post: poniedziałek, 27 września 2010, 21:16 |
|
Rejestracja: sobota, 3 lipca 2010, 20:53 Posty: 44
Strona WWW: http://www.kursyinstruktorskie.pl/.
Lokalizacja: Szczecin
|
|
Tak w ogóle po co wjeżdzam w teren - chce GSem objechac Azję i uznałem go za najlepszy motor do tego celu. Jak mi w kazachstanie wiatr nawali piachu na badziewny bądź co bądź szuter to musze jakoś umiec z tej opresji wyjść. Jak wjade na droge którą rozpaskudziły Krazy lub Ziły - te musze przejechac Dlatego zalezy mi na maksymalnym opanowaniu tego motoru w kazdym terenie.[/quote]
No to mamy ten sam cel. To jest właśnie główna przyczyna dla której ja kupiłem GS'a i dla której się uczę jazdy terenowej. Dokładnie Azja jest planem mojego wyjazdu i tam się chcę wybrać ale dopiero jak "ogarnę" jazdę GSem w każdym terenie. Może dołączę się nawet do Twojego wyjazdu, o ile będziesz go ogłaszał.
Pozdr
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
pawlicho
|
Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK? Post: poniedziałek, 27 września 2010, 21:23 |
|
Rejestracja: wtorek, 20 października 2009, 18:38 Posty: 706
Lokalizacja: Pustkowo Zachodniopomorskie
|
|
Oczywiście zapraszam :) może w niedziele? jak masz ochote podjeżdzaj masz do mnie 100 km mieszkam w Gminie Rewal mała wiocha Pustkowo, jak by co to dawaj na PW
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ex1
|
Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK? Post: wtorek, 28 września 2010, 08:57 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
|
Pawlicho! a spora ilośc maszyn na Twoim terenie nie stanowi problemu..? może przyjedziemy większą watahą? :lol:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
pawlicho
|
Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK? Post: wtorek, 28 września 2010, 13:05 |
|
Rejestracja: wtorek, 20 października 2009, 18:38 Posty: 706
Lokalizacja: Pustkowo Zachodniopomorskie
|
|
Odlot!!! Oczywiście zapraszam!!! :D A jak chcecie to można już w sobote do mne zjechać bo z noclegiem nie ma problemu. Polatamy po okolicy i jak kto będzie się czuł na siłach to po plaży. Mam nadzieje tylko że pogoda się poprawi bo teraz to jest sztorm.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
SituGS
|
Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK? Post: środa, 29 września 2010, 15:11 |
|
Rejestracja: sobota, 1 maja 2010, 10:50 Posty: 1501
Strona WWW: http://www.jean.paul.pl
Lokalizacja: Garwolin
|
|
Witucha - nie będę się ogłaszał :D Ale prywatnie mozemy sie dogadać :D I tez pojade dopiero wtedy jak ogarnę jazde w terenie, opanuje sprawną naprawę kapci - póki co jade na rowerze w lato do Azji Centralnej, na małe rozpoznanie terenu z zestawem małego sapera dla majsterkowiczów od Kirgizji do Uzbekistanu aby troche pofilmowac, fotografować, zdobyć z trepa kilka szczytów i zasalutować Iziemu na pechowym 13 kilometrze [ :( ]
Kurcze, kusi ta propozycja pawlicha :D A ze sztorm - co z tego, jesteśmy twardzi :lol: Wracałem na lotnisko do Keflaviku w czasie północnego sztormu prosto z Arktyki 30m/s na rowerku :D Nasze wiaterki to pryszcz :!: Zapewnij tylko wsparcie medyczne na miejscu w postaci karetki pogotowia, a także może załatw z jednego Zetora z liną holowniczą by wytaplac maszyny z piochu :lol: EX1 - bierzesz udział w zabawie pod warunkiem ze bierzesz jeszcze worek cementu na siebie :!:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dudopl
|
Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK? Post: środa, 29 września 2010, 15:36 |
|
Rejestracja: niedziela, 7 lutego 2010, 20:41 Posty: 2827
Strona WWW: http://www.endurovoyager.com
Lokalizacja: WWA
|
Co ty z tym workiem cementu? Dom budujesz czy co. :twisted: A puki co kolesie jeżdżą z tymi workami chyba Jak to się mówi trening czyni mistrza a nie worków noszenie :D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
SituGS
|
Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK? Post: środa, 29 września 2010, 16:12 |
|
Rejestracja: sobota, 1 maja 2010, 10:50 Posty: 1501
Strona WWW: http://www.jean.paul.pl
Lokalizacja: Garwolin
|
|
Worek cementu zniweluje róznice masy między motorami, akurat 50kg róznicy będzie :) Jak zrobimy akcję u pawlicha to kazdy ma mieć równe szanse sprzętowe :)
Co do pierwszego filmu - to szuterek, dosyc twardy. Szkoda ze mało w moich okolicach takic fajnych dróg. Co do drugiego - te wydmy to chyba jakieś dosyć twarde podłoże skoro dają radę na szosowych oponach nie zagrzebując się, jadą dosyć wolno a wersja ADV jeszcze wiecej wazy niz zwykły GS.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ex1
|
Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK? Post: środa, 29 września 2010, 16:42 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
|
odpalaj wrotki i przybywaj w sobotę do pawlicha! podszkolimy się :)
myślę ze uda mi sie zebrać ekipę GS-ów na szkolenie :)
Z resztą zobaczysz jak sam Pawlicho tam pocina :)
jak ktoś chętny to też zapraszamy na sobotę :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
akcent
|
Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK? Post: środa, 29 września 2010, 17:26 |
|
Rejestracja: sobota, 7 marca 2009, 20:34 Posty: 1089
Strona WWW: http://www.akcent.pl
|
pawelsitek pisze: Worek cementu zniweluje róznice masy między motorami, akurat 50kg róznicy będzie :) Muszę Cię zmartwić, teraz w hurtowniach budowlanych cement w workach dla mięczaków, jedynie 25kg
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
pawlicho
|
Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK? Post: środa, 29 września 2010, 17:50 |
|
Rejestracja: wtorek, 20 października 2009, 18:38 Posty: 706
Lokalizacja: Pustkowo Zachodniopomorskie
|
Chłopaki specjalnie dla was zrobilem dziś kilka fot, sztorm powoli ustaje, a plaża jest gładka i twarda mozna grzać ile fabryka dała jak ktoś się nie boi :D ja się boje :D ale bez obaw przy samej wydmie jest miękko i jak chcecie trenować jazde po miękkim to jest idealnie. Więć jest idealny momęt żeby do mnie wpaść i pośmigać po plaży, więć czekam w sobote Ex :) [ img ][ img ][ img ][ img ][ img ]
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Tarna
|
Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK? Post: środa, 29 września 2010, 20:10 |
|
Rejestracja: środa, 19 listopada 2008, 23:42 Posty: 2075
Strona WWW: http://www.tarna.pl
Lokalizacja: Gryfino (Zachodniopomorskie)
|
|
Ja już cały się spinam i robię sobie nadzieję na niezłe szkolenie :-) mam nadzieję że uda mi się być u Ciebie w sobotę
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
m4ris
|
Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK? Post: środa, 29 września 2010, 20:30 |
|
Rejestracja: niedziela, 27 września 2009, 21:47 Posty: 164
Lokalizacja: Warszawa
|
|
pawlicho jakie ty masz zalozone gumy na tyl bo wyglada mi to na jakas kostke (?) jesli tak to dziwne polaczenie...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
pawlicho
|
Tytuł: Re: BMW GS poza asfaltem, odwieczne pytanie: JAK? Post: środa, 29 września 2010, 20:45 |
|
Rejestracja: wtorek, 20 października 2009, 18:38 Posty: 706
Lokalizacja: Pustkowo Zachodniopomorskie
|
|
No tak... w sumie nie planowałem zakładania juz kostek do GS, bo jestem na etapie oszczędzania każdego grosza na drógie moto do terenu. bo szkoda mi ciorać GSa po dziurach (nie do tego go kupilem). No ale że chłopaki chcą do mnie przyjechać i razem polatać, wyciągnołem stare kostki ( miałem je już wyrzucić bo prawie ich nie ma ). Wczoraj 1,5 godz. przekładałem tylną opone, nie sądziłem że będzie to takie trudne, jutro przełoże przednią. Z tyłu jest KAROO, z przodu będzie TKC.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |