deltamotor1 pisze:
1/ mieć dobre mapy 1;5000 z wyrażnymi warstwicami żeby wybierac podjazdy możliwe, na tą Rune wjeżdzaliśmy zbyt trudną stroną jestem prawie pewien że była to strona nie do podjechania sportowym enduro,bo powyżej idąc na rekonesans było bardzo trudno.
Gps topograficzny na mapach europy nie działa.
2/trzeba sie pogodzić z płaceniem haraczu za byle co
3/lekki motor
itp.Pokreciłem troche filmu ,jak sie uda to spróbuje go zamieścic.
kiedys pare lat temu jadąc z Krymu mówiłem sobie że do kraju ''krowich placków'' już nie wrócę, ale zapomniałem o tym i pojechałem teraz i wyszła z tego tzw ... z patatajnią, bo zlekceważyłem góry :mrgreen:
Nas jak skroili za wyprzedzanie to też miałem chęć jak najszybciej stamtąd wypie#rzać...
Miało być tanio - wcale tanio nie było... jednak magia tamtych rejonów działa skutecznie i za rok muszę tam wrócić.
Wnioski mam podobne do Twoich. Jak najlżejsze moto, dobra mapa i więcej czasu niż ostatnio.