Dzisiaj jest niedziela, 25 października 2026, 18:05


Nowy temat Odpowiedz Strona 14 z 35   [ Posty: 514 ]
Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 12, 13, 14, 15, 16 ... 35  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: 3 dowcipy na szybko ;)
Post: wtorek, 16 marca 2010, 17:06 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: środa, 17 grudnia 2008, 22:02
Posty: 2968
Froncek przychodzi do roboty i mówi : chopy ! od dzisiaj mówta na mnie szczęściorz !
A co się stało Froncek ?
Kaj ja szedł do roboty o mały włos by mnie tramwaj przejechał, ale żem zdąrzył uskoczyć.
To ty szczęściorz jesteś Froncek.

Następnego dnia Froncek przychodzi do roboty i mówi : chopy ! od dzisiaj mówta na mnie szczęściorz-szczęściorz !
A co się stało Froncek ?
Kaj ja szedł do roboty tramwaj ino śmignął, żem uskoczył, a rozpędzony PKS tylko mnie czorchnął po plecach.
To ty Froncek jesteś szczęściorz-szczęściorz.

Trzeciego dnia już od progu Froncek krzyczy :
Chopy ! od dzisiaj mówta na mnie szczęściorz-szczęściorz-szczęściorz !
A co tym razem Froncek ?
Kaj żem na starej leżoł, żyradol spodł i ciepnął mnie w zadek ino gruchło.
I co to za szczyńście Froncek ?
No kaj by spodł minuta wcześniej, to by mnie pacnął w łeb i by mnie zabił !!!


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: 3 dowcipy na szybko ;)
Post: wtorek, 16 marca 2010, 19:57 
Zadomowiony

Rejestracja: czwartek, 12 listopada 2009, 19:51
Posty: 61
Lokalizacja: Włocławek
Dla mnie czad :) :) :)

http://www.widelec.pl/widelec/1,99759,7 ... ykant.html

Pozdrawiam- Kaśka


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: 3 dowcipy na szybko ;)
Post: wtorek, 16 marca 2010, 20:22 
Bajkopisarz forumowy

Rejestracja: czwartek, 21 maja 2009, 22:55
Posty: 436
Lokalizacja: GDA - GD - ME
I tak ..... zasłyszane i przeczytane......

Może trochę na czasie.......

Jeśli już były to przepraszam L

....
Spotykają się dwaj księża z oddalonych parafii.
- Cześć, Laudetur..., dawno się nie widzieliśmy, co u ciebie?
- Mam nową gosposię.
- I co teraz ci lepiej?
- Lepiej to chyba nie, ale częściej.
..........

Dzwoni telefon, odbiera kobieta...
-Halo. Tu Bank Dominet...
-Do czego?

.............

Wszechpolka kupiła mieszkanie w pięknym apartamentowcu na 20-tym piętrze.Chciała zrobić parapetówkę więc postanowiła przed zaproszeniem gości wysprzątać gniazdko.
Zaczęła od mycia okien.Tak się rozkojarzyła,że wdepnęła w miskę,poślizgnęła i spadła z okna.
Lecąc łkała,że jest młoda i nie chce umierać.Dofrunęłą do 14-ego piętra i wpadła w ręce siedzącego w oknie hippisa.
-Co powiesz na bucha trawki,a potem orgietkę siostro?-spytał długowłosy,egzotyczny wybawca.
-Precz zboczeńcu!-wrzasnęła jednym tchem.
Nic nie odpowiedział,tylko puścił ją wolno dalej.Zrozpaczona zaczęła odmawiać koronki.
Dolatując do 10-ego piętra wpadła w ręce punka.
-Tiu tiu gałgan.Zrobisz loda?-spytał zionąc tanim winem.
-Precz zboczeńcu!!-odparła z obrzydzeniem.
W odpowiedzi punk cisnął nią dalej.Pełna przerażenia spadała i rzekła do siebie:
-Ale ja głupia jestem.Trudno.Mogłam to zrobić.Przynajmniej bym się uratowała.Teraz będę mądrzejsza.
Pełna nadzieji leciała dalej w dół i na wysokości 7-ego piętra wpadła w ręce wszechpolaka.
-Dam ci dupy,obciągnę i zapalimy blanta.-wypaliła jednym tchem.
-Ty ladacznico!!!!-ryknął czyniąc znak krzyża i rzucił nią dalej na dół.
...............
Syn pyta ojca:
- tato. Jak się robi syna?
- idź do mamy, ona wie lepiej;
- Mamo. Jak się robi syna?
- Kochanie. Idź do babci, ona ma w tym większe doświadczenie;
- Babciu. Jak się robi syna?
- No..widzisz wnusiu. Teraz jesteś mały. Jak urośniesz, poznasz dziewczynę...
- Babciu to jest p....dolenie. Ja pytam, którą ręką się przeżegnać?
...................
Stoi zakonnica na szosie i zatrzymuje samochody. Nikt nie chce się zatrzymać
i podwieźć siostry. Deszcz, chłód, burza straszliwa. W końcu zatrzymuje się
piękna blondyna w czerwonym ferrari i zabiera zakonnice. Ta szczęśliwa stara się nawiązać rozmowę:
- Piękne auto, pewnie ma pani wspaniałą posadę, skoro stać panią na taki wóz
- A nie nie, to mój trzeci kochanek mi je kupił.
- Jak to, nie ma pani męża?
- Nie, żyję w wolnych związkach, lepiej na tym wychodze, np to futro na
tylnym siedzeniu dostałam od innego kochanka a ta piękna biżuteria - ta jest
od jeszcze innego.
W końcu dojeżdżają do klasztoru, zakonnica wysiada smutna ze jej życiejest takie szare, ale tłumaczy sobie ze wybrała życie klasztorne wiec tak musi być. Około 22 zakonnica zmówiła wieczorny pacierz i kładzie się do lóżka, nagle ktoś cichutko puka:
- Puk, puk!
- Kto tam?
- To ja... ksiądz Antoni... [szeptem]
A zakonnica na to:
- W dupę sobie wsadź te swoje obrazki!!!
.......................
Idzie sobie pani po chodniku i w pewnym momencie widzi palącego papierosa paroletniego niedorostka i pyta ;
-chłopcze od kiedy ty palisz ?
Chłopiec; - od wtedy , kiedy miałem pierwszy stosunek !
Przerażona odpowiedzią , pyta;
- aaaaaaa kiedy miałeś ten stooooosuuuuuuuneeeeeeeek ?
Chłopiec ;- nie pamiętam byłem pijany.
.....................
Babcia uczy wnuczkę pacierza:
-Wnusiu pamiętaj.W imię ojca i...
-Wymię to ma krowa.Ojciec ma radyjo.-przerywa gwałtownie wnuczka.
................
Rozmawia dwóch mnichów, młody ze starszym na temat zbiorów znajdujących się w tamtejszej bibliotece.
- Mistrzu, wybacz, że pytam, ale co by się stało gdyby mnich przepisujący księgi się pomylił i jakieś zdanie przepisał błędnie?
- Nie, to niemożliwe, nikt się nie myli.
- No, ale jakby się ktoś pomylił, to co by się stało?
- Mówię ci, że nikt się nie myli, znasz tekst biblii na pamięć? Przyniosę ci jedna z pierwszych kopii i zobaczysz, że nic, a nic nie odbiega od tej z której i ty się uczyłeś...
- Mnich poszedł po ów tekst i nie ma go godzinę, dwie, trzy... w końcu młody mnich zniecierpliwił się i poszedł szukać mistrza. Znalazł go w bibliotece siedzącego nad dwoma tekstami biblii (jeden z którego się wszyscy uczyli, a drugi ten jeden z pierwszych kopii najbliższych oryginałowi) i płacze...
- Mistrzu co się stało?!?
- W pierwszym tekście jest napisane "będziesz żył w celi bracie", a w kolejnych kopiach "będziesz żył w celibacie"
.......
Dziennikarka skierowana do biura w Jerozolimie zajmuje mieszkanie z oknami skierowanymi na Ścianę Płaczu.
Każdego dnia, kiedy spogląda przez okno, widzi starego Żyda z brodą żarliwie się modlącego. Ponieważ jest to dobrym tematem na wywiad,dziennikarka wyczekuje, kiedy mężczyzna kończy modlitwę i pyta:
- Przychodzi pan każdego dnia do Ściany Płaczu. Od jak dawna pan to robi i o co się pan modli ?
Mężczyzna odpowiada:
- Przychodzę tutaj, by się modlić każdego dnia od 25 lat. Rano modlę się o pokój na świecie i o
braterstwo ludzi. Idę do domu, piję filiżankę herbaty, wracam i modlę się o wyeliminowanie chorób i nędzy z ziemi. I o to, co bardzo, bardzo ważne: modlę się o pokój i zrozumienie między Izraelczykami i Palestyńczykami.
Dziennikarka jest pod ogromnym wrażeniem.
- I co pan czuje, przychodząc tutaj każdego dnia przez 25 lat i modląc się o te wspaniałe, tak ważne i istotne dla nas wszystkich rzeczy ? -pyta.
Starszy mężczyzna odpowiada spokojnie:
- Jakbym, qrwa, mówił do Ściany... jak do Ściany.........
.......
Wiecie co to jest kropidło?
Wiklinowa i nastroszona poprawka do Konstytucji.
.......
Ktoś mi ukradł rower - skarży się pastorowi Ksiądz.
- Wiem jak go możesz odzyskać. Jutro w czasie mszy wymień dziesięć przykazań, kiedy dojdziesz do 'nie kradnij' jeden z parafian na pewno się zaczerwieni.
Kiedy w poniedziałek pastor spotkał się z Księdzem i spytał: - Czy wyjaśniła się sprawa z rowerem?
- Tak, zrobiłem jak mi poradziłeś, a kiedy doszedłem do 'nie cudzołóż, przypomniałem sobie, gdzie go postawiłem...
…………
Dzwoni kobieta do profesora Miodka i pyta:
- Przepraszam, czy siurak to poprawna forma wypowiedzi ?
A Miodek na to:
- Wie Pani.... lepiej byłoby powiedzieć ...PANOWIE WYCHODZIMY...
................
Zona do męża :
-Coś takiego, tu napisali , że wrony zalicza się do ptaków śpiewających.
- No i co z tego? Ciebie też zalicza się do płci pięknej.
................
Orkiestra koscielna na Górnym Slasku, dyrygent pyta sie:
- Zymbalisten fertig?
- Ja, ja naturlich.
- Puzon fertig?
- Ja.
- Trompette fertig?
- Ja.
- Also, eins, zwei, drei;
- "Nie rzucim ziemi, skad nasz ród..."
…………..
Ona do niego:
- Gdybyś był prawdziwym gentlemanem, nie kazałbyś mi tego robić...
On do niej:
- Gdybyś była prawdziwą Lady, to nie mówiłabyś z pełnymi ustami..

I takie tam jeszcze......


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: 3 dowcipy na szybko ;)
Post: środa, 17 marca 2010, 07:25 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: sobota, 12 września 2009, 16:46
Posty: 588
Lokalizacja: Szczecin
- Słuchaj stary, wczoraj, gdy akurat nie było mojej ślubnej, bzykam sobie elegancko lalę, którą właśnie poderwałem, i nagle wchodzi moja teściowa!

- I co? I co?
- I, słuchaj, bardzo pozytywnie mnie kobita zaskoczyła. Bardzo pozytywnie.
- Co zrobiła? No co?
- A, no kulturalnie wzięła i zeszła.
- Na dół?
- Nie, na wylew...


Dwie gospodynie stoją przy pralce:
- Jadźka, ale tak między nami... anal już próbowałaś?
- Nie, zadowolona jestem z Dosi...

Biegnie myszka po lesie i spotyka łosia. Podbiega do niego od tyłu, patrzy i szepcze:
- Niesamowite!
Podbiega z przodu, patrzy i szepcze:
- Niepojęte!
Znowu obiega łosia, patrzy od tyłu i szepcze:
- Niesamowite!
I ponownie biegiem dookoła łosia. Patrzy od przodu i szepcze:
- Niepojęte!
I tak kilka razy. Łoś zdziwiony pyta myszkę:
- O co Ci chodzi myszko?
- Patrzę na Ciebie łosiu i nijak nie mogę zrozumieć: z takimi jajcami, a takie rogi???

* * *

Mloda kobieta idzie na zakupy do supermarketu. Po dokonaniu zakupow
podchodzi do kasy i wyjmuje z koszyka nastepujace artykuly: mydlo,
szczoteczke do zebów, paste do zebów, bochenek chleba, litr mleka, mrozona
pizze i jogurt. Kasjer przyglada sie zakupom, potem kobiecie, usmiecha sie i
mówi:
- Samotna, co?
Kobieta usmiecha sie niesmialo i mówi:
- Tak, ale jak pan to odgadl?
Kasjer:
- Bo jest Pani kurewsko brzydka...


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: 3 dowcipy na szybko ;)
Post: czwartek, 18 marca 2010, 05:04 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: sobota, 2 sierpnia 2008, 21:12
Posty: 1583
Lokalizacja: Polska
Żona zwraca się do męża podnoszącego do ust kieliszek za kieliszkiem:
- Nie pij tyle! No, nie pij tyle! Nie pamiętasz, jak zachowywałeś się podczas Sylwestra?
Mąż na to:
- Nie...

****************************

- Po wódce nawet ładnie wyglądasz - mówi mąż do żony.
- Po wódce? - dziwi się żona. Przecież ja w ogóle nie piłam.
- Ale ja piłem.

****************************

Siedzą w pubie kędzierzawy i łysy i piją piwo. Kędzierzawy głaszcze łysego po głowie:
- Wiesz John, Ty masz tę glacę taką miłą, jak mojej żony tyłek.
John przeciąga ręką po łysinie:
- Ojej, rzeczywiście...


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: 3 dowcipy na szybko ;)
Post: poniedziałek, 22 marca 2010, 10:37 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: czwartek, 6 marca 2008, 11:05
Posty: 895
Lokalizacja: Wrocław
Leci sobie orzeł. Macha majestatycznie skrzydłami. Rozkoszuje się pięknem przyrody. Nagle spostrzega w dole zająca. Śmiga za szarakiem.... Szuuuu... A tam okazuje się, że zając cały we krwi. Żal się orłu zrobiło zajączka:
- Co ci się stało, mój mały?
- Słonica mnie użyła, jako tamponu.
- Żesz, qurwaa...
I odleciał orzeł, majestatycznie machając skrzydłami, kontemplując naturę.
Następnego dnia biegnie sobie zajączek. Już czyściutki, bielutki, mięciutki. Strzyże uszkami, przyrodę śledzi. Patrzy, a tam w górze leci orzeł. Cały we krwi.
- Co ci się stało, o wielki ptaku?
- Co się stało? Co się qurwa, stało? Szukam tego squrwysyna, co powiedział słonicy, że podpaska ze skrzydełkami lepsza jest od tampona!


Spotyka się dwóch studentów:
- Gdzie idziesz?
- Na wódkę.
- Dobra, namówiłeś mnie.


Jagna zaniepokojona dziwnymi odgłosami dochodzącymi od sąsiada, pyta:
- Co się u was dzieje, kumie?
- Nic. To tylko teściowa śpiewa wnukom kołysanki.
- Chwała Bogu! Już myślałam, że świnia wam zdycha.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: 3 dowcipy na szybko ;)
Post: piątek, 26 marca 2010, 10:47 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: czwartek, 2 października 2008, 08:21
Posty: 929
Lokalizacja: Toruń
Może to nie kawał ale ciekawe.....
sorki że link ale coś nie bangla
http://www.youtube.com/watch?v=Fay9_NqBw1I


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: 3 dowcipy na szybko ;)
Post: wtorek, 30 marca 2010, 23:20 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10
Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole


Coś z tej samej serii


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: 3 dowcipy na szybko ;)
Post: czwartek, 1 kwietnia 2010, 12:04 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: środa, 17 grudnia 2008, 22:02
Posty: 2968
-Masakra. Wróciłem z imprezy napruty jak dzika wydra, a ojciec do mnie „Musimy porozmawiać - jak ojciec z synem”. Wiedziałem że będzie kazanie więc dla zgrywy walnąłem „Wolałbym porozmawiać jak ojciec z ojcem”. Tak się biedak przejął że miał stan przed zawałowy i leży w szpitalu
-O fu**, aleś narobił...
-To jest mały miki. Teraz musze na szybko machnąć dzieciaka bo jak się dowie że żartowałem to mnie chyba zabije!

Spotykają się dwie zony kierowców "TIRów". Pierwsza mówi:
Mam z moim mężem same problemy, wraca z trasy, plącze się po mieszkaniu markotny, łazi z kąta w kąt, wyraźnie jest jakiś poddenerwowany, nie może znaleźć sobie miejsca. W końcu około północy ubiera się i idzie spać do kabiny...
Druga mówi:
Bo ty głupia jesteś, ja w małym pokoju zbudowałam kopie jego kabiny, jest tam wszystko tak jak w jego samochodzie. Wraca z trasy, wchodzimy tam, kochamy się, jest wspaniale, jest namiętny, romantyczny. Sex od wieczora do rana, tak, że rano ledwo się ruszam ze zmęczenia. Nie rozumiem tylko jednego, zawsze rano o 7, krzyczy : Nu bladz, paszła w pissdu, ja ujezdzam...

No i moja ulubiona seria – O TEŚCIOWEJ:

- Pańska teściowa już trzeci raz w tym miesiącu ląduje u nas na oddziale toksykologii z poważnym zatruciem grzybami - mówi do gościa ordynator szpitala - Wydaje mi się to podejrzane.
- Panie doktorze, - odpowiada facet - Ta stara krowa chce otruć mnie i jak tylko wraca ze szpitala gotuje sos grzybowy. Tylko, że sklerotyczka się zapomina i zawsze próbuje czy dobrze doprawiła.

- Halo! Pogotowie?
- Nie... zakład pogrzebowy, w czym moż...
- Ojejej! Nie! Moja teściowa zemdlała. Ja potrzebuję numer do pogotowia! Poda mi pan?
- Oczywiście... ale proszę się jeszcze zastanowić...
- Zastanowić?! Teściowa mi umiera. Człowieku! Na litość boską, daj mi numer!!
- W porządku... w porządeczku... nie pali się... już wyciągam książkę...otwieram... szukam... szukam... oj!... upadła mi. Mam... szukam... ojej, znowu mi upadła... taaa..... gdzie ona się potoczyła...?

Młody zięć dostał od teściowej na gwiazdkę dwa krawaty. Aby przypodobać się jędzy, na drugi dzień, na obiad świąteczny ubrał jeden z nich. Kiedy uśmiechnięty wszedł z żoną do teściów, usłyszał:
- Co, drugi krawacik się nie podobał ?

Baca trzyma teściową nad przepaścią i mówi:
- Mój dziodek, to teściową zadźgoł nożykiem, mój ojciec teściową powiesił w stodole, a ja cie gadzino puszczom wolno...

Facet wrócił z nocnego lokalu ze striptizem tak naładowany, że już w przedpokoju wyskoczył z ciuchów, wpadł do sypialni, szczupakiem do łóżka... Gdy skończył, pić mu się zachciało, idzie do kuchni a tam żona czyta "Przyjaciółkę"...
Facet z obłędem w oczach w tył zwrot, wpada do sypialni, zapala światło a tam teściowa w łóżku...
- To ja przed chwilą z mamusią?! - jąka się facet
- Owszem - odpowiada mamuśka z zadowoloną miną, poprawiając fryzurę.
- To dlaczego mama nic nie mówiła???!!!
- Przecież ze sobą nie rozmawiamy

Teściowa przyjeżdża w odwiedziny do zięcia i córki. Drzwi otwiera zięć:
- O, mamusia! A mamusia na długo?
- Na tak długo synku, aż wam się znudzę.
- To mamusia nawet herbaty się nie napije?


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: 3 dowcipy na szybko ;)
Post: środa, 21 kwietnia 2010, 21:51 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: sobota, 12 września 2009, 16:46
Posty: 588
Lokalizacja: Szczecin
Droga, gość na moto, na zegarku też coś koło 200 km/h
Nagle z prawej strony , z pola, wyjeżdża na drogę traktor z dwoma nawalonymi chłopami.
Moto niema szans się zatrzymać, więc kierowca decyduje się zjechać w pole.
W tym momencie w ciągniku jeden chłop mówi do drugiego:
- Te, q...a, dobrze żeśmy z pola zjechali bo w nas przywalił.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: 3 dowcipy na szybko ;)
Post: poniedziałek, 26 kwietnia 2010, 23:02 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: sobota, 12 września 2009, 16:46
Posty: 588
Lokalizacja: Szczecin
Polska armia leci do Afganistanu. Na pokład samolotu odlatującego z Warszawy wchodzą żołnierze z kapitanem. Samolot startuje, kapitan zauważa smutek i łzy w oczach żołnierzy. Gdy samolot był w powietrzu dłuższą chwilę kapitan myśli sobie:
- Kur..wa rozklejają mi się, z takich żołnierzy nie będzie pożytku. Kapitan więc postanawia ich umotywować i krzyczy:
- Żołnierze!! w Afganistanie albo my ich albo oni nas !! Daje ku...wa 100 dolarów za każdą głowę Afgana!
W oczach żonierzy pokazuje się radość, ekstaza i chęć walki!! Zaczynają wznosić wojenne okrzyki i razem się nakręcać.
Samolot powoli zniża się do lądowania a żołnierze drą się jak zwierzęta w oczach amok!!
Kapitan coś tam do nich jeszcze krzyczy, ale oni juz nie słuchają, chcą krwi. Tylna część samolotu sie otwiera żołnierze wylatują jak rakiety i w pusiek poszli w pola ..... Kapitan myśli
- Co to ku....wa bylo ??!!
Po godzinie wracają, worki pełne głów, na bagnetach głowy. Kapitan aż przysiadl.... Po chwili krzyczy:
- Co wyście ku...wa narobili !!
A żołnierze:
- Ale panie kapitanie, sam pan mówił 100 za głowę.
Kapitan spuścił głowę i wyszeptał:
- To było ku...wa międzylądowanie w Krakowie ...........


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: 3 dowcipy na szybko ;)
Post: wtorek, 27 kwietnia 2010, 07:44 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: sobota, 12 września 2009, 16:46
Posty: 588
Lokalizacja: Szczecin
Ksiądz , pastor i rabin postanowili sprawdzić, który z nich jest
najlepszym duszpasterzem. Uradzili, ze każdy z nich uda się do puszczy,
znajdzie niedźwiedzia i nawróci go na swoja wiarę. Po powrocie spotkali się
i wymienili doświadczeniami.

Zaczął ksiądz: - kiedy znalazłem niedźwiedzia, poczytałem mu katechizm i pokropiłem woda święconą. W przyszłym tygodniu idzie do I Komunii.

Pastor: - ja spotkałem niedźwiedzia nad strumieniem. Zacząłem
mu głosić Dobra Nowinę. Niedźwiedź stal jak zahipnotyzowany i
pozwolił się ochrzcić.

Obaj spojrzeli na rabina, całego w gipsie, leżącego na
szpitalnym łóżku. Rabin uniósł oczy do góry i szepnął: - tak
sobie teraz na spokojnie myślę, że może nie powinienem był
zaczynać od obrzezania..


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: 3 dowcipy na szybko ;)
Post: środa, 28 kwietnia 2010, 09:38 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: sobota, 12 września 2009, 16:46
Posty: 588
Lokalizacja: Szczecin
Późny wieczór. Facet odprowadza kobietę do domu i pod klatką opiera się wygodnie jak macho i mówi:
- Zrób mi na koniec laskę.
Kobieta:
- No co ty, daj spokój!
- No zrób mi proszę!
- Ale przestań - tak tutaj - bez sensu!
- No dalej, zrób!
I tak przekomarzają się dobre dwadzieścia minut. Nagle z klatki wychodzi zaspany ojciec z młodszą siostrą tej kobiety i mówi:
- Ty! Zrób mu tą laskę... albo siostra zrobi panu laskę.. albo ja zrobię ci laskę gościu... tylko weź tą rękę z domofonu!!



Syberyjski myśliwy Wania przyniósł ciężarną żonę do syberyjskiego szpitala i zapowiedział że wróci za trzy miesiące z polowania i jeżeli będzie coś nie tak z żoną lub dzieckiem to On się zemści.
Poród przebiegł pomyślnie ,ale dziecko urodziło się czarne.
Po trzech miesiącach wraca myśliwy Wania niesie na plecach ubitego niedzwiedzia i od drzwi krzyczy że chce zobaczyć dziecko.
Ordynator przestraszony wysyła lekarza aby pokazał dziecko.
Lekarz każe to zrobić pielęgniarce.
Pielęgniarka przerażona daje dziecko salowej.Salowa doświadczona życiowo bez obawy bierze dziecko i wychodzi do myśliwego.
- długo byłeś na polowaniu ?
--trzy miesiące
-a kidy ostatnio się myłeś ?
-- trzy,cztery miesiące temu , bo co ?????
- to teraz zobacz coś tym brudnym ch** narobił !!!!!!!!!!



Stoi zakonnica i łapie okazje. Zatrymuje się kierowca ciężarówki. Jada już jakies 7min i zakonnica mówi:
-Wy kierowcy to macie dobrze bierzecie sobie paniekę w krzaki i ...
Jada znow jakies 7-8 min i zakonnica znów:
-Wy kierowcy to macie dobrze bierzecie sobie paniekę w krzaki i ...
Powtorzylo sie to jeszcze pare razy. Wreszczie kierowca niewytrzymal i się zatrzymal i poszli w krzaki. Jada dalej i zakonnica mówi:
-Wy kierowcy to macie dobrze bierzecie sobie paniekę w krzki i ... a my pedaly zawsze musimy kombinowac.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: 3 dowcipy na szybko ;)
Post: czwartek, 29 kwietnia 2010, 13:23 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: czwartek, 12 marca 2009, 16:16
Posty: 1237
Lokalizacja: Małopolska
Przychodzi kobieta dolekarza, wszędzie jest niebieska i zielona...

- O Boże, co się pani stało?

- Panie doktorze, już nie wiem co mam dalej robić? Za każdym razem,
kiedy mój mąż przychodzi do domu pijany, tłucze mnie.

- Hmm znam jeden absolutnie pewny i efektywny środek - w przyszłości,
kiedy pani mąż przyjdzie pijany do domu, weźmie pani filiżankę herbaty
rumiankowej i niech pani płucze usta i płucze i płucze....

2 tygodnie później:

- Panie doktorze, wspaniała rada! Za każdym razem, kiedy mój mąż
dobrze wcięty wtacza się do mieszkania, ja płuczę i płuczę usta, a on
nic mi nie robi!

- Widzi pani, trzeba po prostu trzymać pysk zamknięty...


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: 3 dowcipy na szybko ;)
Post: czwartek, 29 kwietnia 2010, 14:03 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: sobota, 12 września 2009, 16:46
Posty: 588
Lokalizacja: Szczecin
Byłem szczęśliwy. Byłem tak szczęśliwy jak tylko mógłbym to sobie wyobrazić. Z moją dziewczyną spotykałem się ponad rok i w końcu zdecydowaliśmy się wziąść ślub. Moi rodzice byli naprawdę zachwyceni i pomagali nam we wszystkich przygotowaniach do naszego wspólnego życia, przyjaciele cieszyli się razem ze mną a moja dziewczyna... była jak spełnienie moich najśmielszych marzeń. Tylko jedna rzecz nie dawała mi spokoju - dręczyła i spędzała sen z powiek... jej młodsza siostra. Moja przyszła szwagierka miała dwadzieścia lat, ubierała wyzywające obcisłe mini i króciutkie bluzeczki, eksponujące krągłości jej młodego,pięknego ciała. Często kiedy siedziałem na fotelu w salonie, niby przypadkiem schylała się po coś tak, że nawet nie przyglądając się,miałem przyjemny widok na jej majteczki. To nie mógł być przypadek. Nigdy nie zachowywała się tak kiedy w pobliżu był ktoś jeszcze.
Któregoś dnia siostrzyczka mojej dziewczyny zadzwoniła do mnie i poprosiła abym po drodze do domu wstąpił do nich rzucić okiem na ślubne zaproszenia. Kiedy przyjechałem była sama w domu. Podeszła do mnie tak blisko, że czułem słodki zapach jej perfum i wyszeptała, że wprawdzie będę żonaty,ale ona pragnie mnie tak bardzo... i czuje, że nie potrafi tego uczucia pohamować... i nawet nie chce. Powiedziała, że chce się ze mną tylko ten jeden raz, zanim wezmę ślub z jej siostrą i przysięgnę jej miłość i wierność póki śmierć nas nie rozłączy. Byłem w szoku i nie mogłem wykrztusić z siebie nawet jedeneg o słowa.
Powiedziała " -Idę do góry, do mojej sypialni.
- Jeśli chcesz, chodź do mnie i weź mnie,nie będę czekać długo"
Stałem jak skamieniały i obserwowałem ją jak wchodziła po schodach kusząco poruszając biodrami. Kiedy była już na górze ściągnęła majteczki i rzuciła je w moją stronę. Stałem tak przez chwilę, po czym odwróciłem się i poszedłem do drzwi frontowych. Otworzyłem drzwi i wyszedłem z domu, prosto, w kierunku zaparkowanego przed domem samochodu.
Mój przyszły teść stał przed domem - podszedł do mnie i ze łzami w oczach uściskał mówiąc "Jesteśmy tacy szczęśliwi, że przeszedłeś naszą małą próbę. Nie moglibyśmy marzyć o lepszym mężu dla naszej córeczki.Witaj w rodzinie!"

Jaki momorał wynika z tej historii?



Odpowiedź jest prosta - Zawsze trzymaj prezerwatywy w samochodzie....


Na górę
 Offline   
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz Strona 14 z 35   [ Posty: 514 ]
Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 12, 13, 14, 15, 16 ... 35  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl