| Autor |
Wiadomość |
|
rrolek
|
Tytuł: Re: ...jaki Lc4 byłby dobry? Post: niedziela, 7 marca 2010, 20:33 |
|
Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11 Posty: 1499
Lokalizacja: z krzaczorów
|
Witam ex1 pisze: akcent, KTM ma być bo koleś jest niezrównanym estetą :) .....taki typ Więcej kasy w pierwszym roku latania wyda na myjnię i woski do "lakieru" niż na motocykl. Chyba że macie jakiś off niebrudzący. EX ty mu powiedz że w lesie z widownia krucho :) Pozdr rr
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Re: ...jaki Lc4 byłby dobry? Post: niedziela, 7 marca 2010, 20:49 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
|
No widowni to ni ma za bardzo. Za to koledzy chcą cię przescignąć i straż leśna dorwać. No i wrócić do domu wypada w jednym kawałku. :mrgreen:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ex1
|
Tytuł: Re: ...jaki Lc4 byłby dobry? Post: niedziela, 7 marca 2010, 21:12 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
|
chłopaki - ja świadomy jestem.. :) ale co począć z początkującymi tak to jest, żyją własnym wyobrażeniem a potem życie weryfikuje
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Re: ...jaki Lc4 byłby dobry? Post: poniedziałek, 8 marca 2010, 09:28 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
|
Kolejni znajomi kupili w zeszłym tygodniu dwie 640-tki, jedna sixdays. Obie 2001. Usd i czarny silnik. Gaźnik Mikuni. Za ok 10tys. sztuka. Naprawde fajne się im trafiły, ale po 600km trzeba było jechać po nie. Zdrowe ,nie zajechane. Dobry sprzęt do zabawy a i na wycieczki dalsze się nada. Tylko obie nie pomarańczowe.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
rrolek
|
Tytuł: Re: ...jaki Lc4 byłby dobry? Post: poniedziałek, 8 marca 2010, 13:30 |
|
Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11 Posty: 1499
Lokalizacja: z krzaczorów
|
Witam danek-dr pisze: ........Tylko obie nie pomarańczowe. O Boże, co robić, co robić?! :wink: Pozdr rr
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ex1
|
Tytuł: Re: ...jaki Lc4 byłby dobry? Post: poniedziałek, 8 marca 2010, 13:34 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
johnmichael
|
Tytuł: Re: ...jaki Lc4 byłby dobry? Post: poniedziałek, 8 marca 2010, 14:22 |
|
Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10 Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
|
|
Sprzedać!! i to natychmiast!!
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Arek
|
Tytuł: Re: ...jaki Lc4 byłby dobry? Post: poniedziałek, 8 marca 2010, 21:05 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 20 października 2008, 19:38 Posty: 418
|
|
ja po swojego zrobiłem ponad 2000km no ale ale.... jest pomarańczowy :D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Arek
|
Tytuł: Re: ...jaki Lc4 byłby dobry? Post: poniedziałek, 8 marca 2010, 22:25 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 20 października 2008, 19:38 Posty: 418
|
|
bez przesady LC4 też da się jeździć rekreacyjnie czego jestem przykładem :)
wszystko zależy od poziomu oleju w glowie .... na rowerze też można się połamać
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dopra
|
Tytuł: Re: ...jaki Lc4 byłby dobry? Post: poniedziałek, 8 marca 2010, 22:32 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 08:31 Posty: 2678
Lokalizacja: Poznań
|
gsx1100g pisze: Witajcie.
Widać, że z Jegomościa jest lanser i tyle. tak naprawde nie obchodzą kolesia walory użytkowe Dr 400Z. Zwyczajnie ma byc KTM i ....koniec! Ja go rozumiem. Tez tak kiedyś miałem. Takiemu człowiekowi trzeba pomóc i oświecic go. I tu wielka Twoja rola EX1. Spoczywa na Tobie trudny obowiązek dokonania rzeczy "niemożliwej". Wytłumaczyc bowiem należy Jegomościowi co znaczy jazda na KTM-ie LC4. Czym się nie raz kończy lanserka. Można skutecznie obrzydzic Jegmościowi marke KTM-dla Jego dobra!!! 8)
Moim zdaniem w bardzo rozsądny i wywazony sposób pisał Akcent. Wiadomo,że koleś ma swoje wyobrażenie o enduro. Ale jakie on może mieć wyobrażenie jeśli jeździl na R1 a do tej pory enduro oglądał w miesięczniku "Motocykl". Zaryzykuje stwierdzenie,że nigdy nie siedział na LC4 :roll: :twisted:
EX1- w Tobie nadzieja żeby nawrócic te "błędna Owcę" na jedyna słuszą i właściwa drogę- DRZ 400.Albowiem jak "abba" Akcent rzekł....:" Akurat przesiadłem się z LC4 na DRZ400, nie brakuje mi tych kilku kucyków mocy, a w każdej chwili potrafię docenić zdecydowanie niższą wagę. Reżimy serwisowe nie są wysilone".
I ma w tym sporo racji. :) uwielbiam te Twoje kolorowe czcionki, jak na plastyce.......... :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Re: ...jaki Lc4 byłby dobry? Post: poniedziałek, 8 marca 2010, 23:17 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
|
Ja nie wiem czy na piaszczyste i stosunkowo płaskie drogi leśne w pn-zach. Polsce drz lepsza. Raczej nie moim zdaniem. Chyba że chłopak 60kg. W góry owszem. A po za tym jest żółta do cholery :mrgreen:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
rrolek
|
Tytuł: Re: ...jaki Lc4 byłby dobry? Post: wtorek, 9 marca 2010, 19:18 |
|
Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11 Posty: 1499
Lokalizacja: z krzaczorów
|
Witam danek-dr pisze: Ja nie wiem czy na piaszczyste i stosunkowo płaskie drogi leśne w pn-zach. Polsce drz lepsza. Raczej nie moim zdaniem. Chyba że chłopak 60kg. W góry owszem. A po za tym jest żółta do cholery :mrgreen: Święta racja i ze specyfiką terenu i ta żółtością. Do zapr...nia po piachu na wprost LC4ka na pewno lepsza. Żółtość nawet peknie ubłocona wygląda jak, pardon, stolec. A tak na serio to LC4ka to na prawdę bardzo dobry motocykl, pytanie czy dla terenowego debiutanta. Kilka wyjazdów pokaże co i jak. Jak gostek się nie zrazi od razu to już sukces Jak z czasem stwierdzi że to jednak motocykl nie dla niego, to zawsze może zmienić. Jak mu wszystko będzie pasować (znam takiego entuzjastę który swą pierwszą terenową wycieczkę odbył na LC4ce (mojej :) ) i do dziś jest wierny temu modelowi (ma już 3ci w ostatnich 10 latach). Test? Test is the best! Pozdr rr
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Re: ...jaki Lc4 byłby dobry? Post: wtorek, 9 marca 2010, 21:27 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
|
Jak po pierwszej glebie wyrzyknie przez kask, zbierając się z ziemi; O kur..a, ale jazda!!! to może się zaszczepi :mrgreen: A jak po glebie będzię jęczał; O jezu, o co tu chodzi? ,to marna kariera enduro. Znam paru co się przesiadło z plastików na enduro i nie chcą wrócić do szlifierek.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
rrolek
|
Tytuł: Re: ...jaki Lc4 byłby dobry? Post: środa, 10 marca 2010, 10:01 |
|
Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11 Posty: 1499
Lokalizacja: z krzaczorów
|
Witam danek-dr pisze: .....Znam paru co się przesiadło z plastików na enduro i nie chcą wrócić do szlifierek. Tak to jest. Z moich znajomuch którzy zjechali z asfaltu tylko jeden ma jeszcze motocykl szosowy. Reszta wsiąkła. Wiedzą ludziska co dobre :) Pozdr rr
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
akcent
|
Tytuł: Re: ...jaki Lc4 byłby dobry? Post: sobota, 13 marca 2010, 22:09 |
|
Rejestracja: sobota, 7 marca 2009, 20:34 Posty: 1089
Strona WWW: http://www.akcent.pl
|
danek-dr pisze: Ja nie wiem czy na piaszczyste i stosunkowo płaskie drogi leśne w pn-zach. Polsce drz lepsza. Raczej nie moim zdaniem. Chyba że chłopak 60kg. W góry owszem. A po za tym jest żółta do cholery :mrgreen: Jeśli się potrafi to motocykl nie przeszkadza, ale dyskutujemy o pojeździe dla świeżaka. Zacytuję słowa Ramireza: ... chcę w końcu jeździć porządnie i ... niestety, ciężkim klocem i kiedyś rozpocząć ponowne próby podejścia do piachu. Ciężki kloc = większe ryzyko przygniecenia nogi nim w razie gleby a tym samym szybciej o zerwanie wiązadeł.Znajdziecie je w wątku o ortezach, temat dotyczył mało atrakcyjnych sytuacji http://www.advrider.pl/viewtopic.php?f=41&t=4494&start=0. Również w tym kontekście pisałem proponując lekki pojazd. ,Zgadzam się jednocześnie z poglądem że żółć DRZ-ty nie powala urodą, są jednak czerwone XR400, pomarańczowe EXC400
|
|
| Na górę |
Offline |
 |