Dzisiaj jest poniedziałek, 26 października 2026, 03:12


Nowy temat Odpowiedz Strona 2 z 2   [ Posty: 30 ]
Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
Post: piątek, 22 lutego 2008, 15:42 
Zadomowiony

Rejestracja: poniedziałek, 15 stycznia 2007, 10:09
Posty: 73
Lokalizacja: świeradów zdrój
desmo pisze:
Nie wiem co rozumiesz przez "tańsza w utrzymaniu"....????
Pamiętajmy, że cały czas mówimy o sprzęcie za 10 000 PLN.
Proponuję troszkę poczytać fora enduro. Może nie ułatwi to wyboru, ale znacznie rozjaśni wiele wątpliwości.
Tak jak piszecie "Coś za coś..."
Nie mówię że DRZ jest do bani, ale są lepsze w tej klasie za te same pieniądze.

Pozdrawiam 8)


Za 10 tys dla kolegi który ma 190 cm i słuszną wagę to właśnie Lc 620
Nie muszę czytać fora bo Drz jeżdzę od lat trzech i wiem co za sprzęt.
Czytałem jak wybierałem i wybrałem dobrze.
Bezawaryjny . Kolega nie czyta postów. Ten gość dopiero zaczyna jazdę
więc po co mu takie WR.Nawet DRZ 400 E to już na wyrost nawet gdyby kosztowała 10 tys zł.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Kupię enduro za 10 tyś.
Post: piątek, 22 lutego 2008, 16:00 
Poeta forumowy

Rejestracja: sobota, 19 stycznia 2008, 18:22
Posty: 232
Lokalizacja: Poznań
Dominik pisze:
Chętnie kupię fajne enduro za max 10 tyś. PLN-ów. Myślę o moto do hardcorowej jazdy, ale z możliwością zarejestrowania.
Co sądzicie o Yamaha WR 400 z 1999r.? albo KTM EXC 300 lub 400? może jakaś Honda czy Suzuki? Nie idę w stronę dwusuwu. Minimum 250-tka.


O ile się nie mylę to kolega Dominik brał pod uwagę WR 400....
Ale rozumiem że DRZ jest "The Best" bo latasz nią od trzech lat i jest bezawaryjna.
Oprócz bezawaryjności, która napewno jest kluczowa biorę jednak pod uwagę wiele innych parametrów, ale ta dyskusja nie ma sensu.

Pozdrawiam 8)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Kupię enduro za 10 tyś.
Post: czwartek, 28 lutego 2008, 11:32 
Zadomowiony

Rejestracja: poniedziałek, 15 stycznia 2007, 10:09
Posty: 73
Lokalizacja: świeradów zdrój
desmo pisze:
Dominik pisze:
Chętnie kupię fajne enduro za max 10 tyś. PLN-ów. Myślę o moto do hardcorowej jazdy, ale z możliwością zarejestrowania.
Co sądzicie o Yamaha WR 400 z 1999r.? albo KTM EXC 300 lub 400? może jakaś Honda czy Suzuki? Nie idę w stronę dwusuwu. Minimum 250-tka.


O ile się nie mylę to kolega Dominik brał pod uwagę WR 400....
Ale rozumiem że DRZ jest "The Best" bo latasz nią od trzech lat i jest bezawaryjna.
Oprócz bezawaryjności, która napewno jest kluczowa biorę jednak pod uwagę wiele innych parametrów, ale ta dyskusja nie ma sensu.

Pozdrawiam 8)


Może i dyskusja nie ma sensu ale to już tak pytanie odemnie. Jakie to kluczowe walory ma Wr400 .
W czym jest lepsza dla amatora który ma cienko w kieszeni i zaczyna
dopiero jazdę enduro?
Pytanie czy Dominik wie tak naprawdę co chce , a to co chce -czy dla niego jest dobre...


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: czwartek, 28 lutego 2008, 12:19 
Poeta forumowy

Rejestracja: sobota, 19 stycznia 2008, 18:22
Posty: 232
Lokalizacja: Poznań
WR jest lżejsza o 5kg i mocniejsza o 5KM.
Wybór należy do Dominika 8)


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: czwartek, 28 lutego 2008, 12:28 
Zadomowiony

Rejestracja: poniedziałek, 15 stycznia 2007, 10:09
Posty: 73
Lokalizacja: świeradów zdrój
desmo pisze:
WR jest lżejsza o 5kg i mocniejsza o 5KM.
Wybór należy do Dominika 8)


No to Panie Husaberga. jeszcze lżejszy , jeszcze mocniejszy.
Oj kolgo młodyś jeszcze...


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: czwartek, 28 lutego 2008, 12:31 
Poeta forumowy

Rejestracja: sobota, 19 stycznia 2008, 18:22
Posty: 232
Lokalizacja: Poznań
36 lat :-), ale dziękuję :lol:
Nie wiem co wiek ma tutaj za zanczenie???? Chyba że tej 10 letniej DRZ-ki i WR-ki.....


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: czwartek, 28 lutego 2008, 12:45 
Poeta forumowy

Rejestracja: sobota, 19 stycznia 2008, 18:22
Posty: 232
Lokalizacja: Poznań
Kruszenie kopii nad wyższością DRZ-ki na WR-ką i odwrotnie ma taki sens jak wyższości BMW nad KTM i Africą i odwrotnie.
Dla mnie najważniejsza w enduro ("lekkim" 250/450) jest:

-cena zakupu,
-bezawaryjność,
-zawieszenie,
-waga,
-moc,
-dostępność części.

Mój ranking to Honda, Yamaha, KTM, Husqvarna, Suzuki itd.....
Ale to mój ranking oparty na moich doświadczeniach i opiniach kolegów używających wszystkich wymienionych powyżej marek.
Różnice są praktycznie minimlane, więc wybór to kwestia indywidualnych preferencji (np: kolor :lol: )
Pozdrawiam :wink:


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: czwartek, 28 lutego 2008, 13:06 
Zadomowiony

Rejestracja: poniedziałek, 15 stycznia 2007, 10:09
Posty: 73
Lokalizacja: świeradów zdrój
desmo pisze:
Kruszenie kopii nad wyższością DRZ-ki na WR-ką i odwrotnie ma taki sens jak wyższości BMW nad KTM i Africą i odwrotnie.
Dla mnie najważniejsza w enduro ("lekkim" 250/450) jest:

-cena zakupu,
-bezawaryjność,
-zawieszenie,
-waga,
-moc,
-dostępność części.

Mój ranking to Honda, Yamaha, KTM, Husqvarna, Suzuki itd.....
Ale to mój ranking oparty na moich doświadczeniach i opiniach kolegów używających wszystkich wymienionych powyżej marek.
Różnice są praktycznie minimlane, więc wybór to kwestia indywidualnych preferencji (np: kolor :lol: )
Pozdrawiam :wink:


Bardzo dobrze!!!

-cena zakupu,
-bezawaryjność,
-zawieszenie,
-waga,
-moc,
-dostępność części.

Dodałbym jeszcze koszty utrzymania - serwisu

I najlepszym kompromisem jest właśnie DRZ 400
Poparciem mojego słusznego wyboru jest artukuł we wczorajszym "Motocyklu " o DRZ 400 e

Kolega , którego na wstępie podano walory - waga, wzrost i początki
jazdy we enduro nie znajdzie lepszego.

Tak nawiasem umieć wykorzystać walory podwozia zwykłej TT600S
to trzeba trochę pojeżdzic i się naumieć , nie mówiąc o DRZ 400e -
gdzie to sprzęt już dla dobrego amatora


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: czwartek, 28 lutego 2008, 13:22 
Poeta forumowy

Rejestracja: sobota, 19 stycznia 2008, 18:22
Posty: 232
Lokalizacja: Poznań
Tak jak napisałem powyżej, w przypadku wyboru Suzuki zadecydował pewnie kolor 8) , ale uprzedzam, że nie jest to najlepszy wybór bo do żółtego ciągną strasznie meszki i inne uciążliwe robale :lol:
Suzuki jest najlepsze i koniec tematu....tym bardziej, że przecież był artykuł w gazecie :wink:


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: piątek, 29 lutego 2008, 10:55 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: środa, 10 stycznia 2007, 09:31
Posty: 1606
Lokalizacja: Częstochowa
Sprzęt kupiony za 10500zł. Husqvarna Te 610 z 2003. już niedługo zdjęcia.


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: piątek, 29 lutego 2008, 11:14 
Poeta forumowy

Rejestracja: sobota, 19 stycznia 2008, 18:22
Posty: 232
Lokalizacja: Poznań
Brawo !!!!!!!!!! Brawo !!!!! Brawo !!!!!
Dawaj szybko foty tego "potwora" 8)


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: piątek, 29 lutego 2008, 11:21 
Zadomowiony

Rejestracja: poniedziałek, 15 stycznia 2007, 10:09
Posty: 73
Lokalizacja: świeradów zdrój
Dominik pisze:
Sprzęt kupiony za 10500zł. Husqvarna Te 610 z 2003. już niedługo zdjęcia.


Normalne cywilzowane enduro
Dobry wybór . Silniki dość delikatne i średniotrwałe
Dobre zawiechy.


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: piątek, 29 lutego 2008, 12:54 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07
Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Gummikuh, to wiedza z netu czy może miałeś takiego sprzęta?
Ciekawi mnie te moto już od dłuższego czasu, ale stosunkowo mało tego lata.


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: piątek, 29 lutego 2008, 13:26 
Zadomowiony

Rejestracja: poniedziałek, 15 stycznia 2007, 10:09
Posty: 73
Lokalizacja: świeradów zdrój
danek-dr pisze:
Gummikuh, to wiedza z netu czy może miałeś takiego sprzęta?
Ciekawi mnie te moto już od dłuższego czasu, ale stosunkowo mało tego lata.


Kolega z który jeżdżę 10 lat dobija już drugą Husqvarnę 610
Silnik mocny 50Km. Zawiech 50mm Marzocchi.
Na asfalcie jedzie do 170 km . Tochę cięzki. Daje jednak radę.
Silnik. No carwa pracuje jak sieczkarnia.
Ogólnie poruszam się endurakiem po Czechach i tam mam też kolegów.
( do granicy 5 km)
Husqwarna w Czechach jest bardzo często spotykanym motocyklem.
Ogólnie opinię ma dość podłą ze względu na mało trwały silnik.
Do remontu wytrzymuje max 20 tys km.
Części nawet w Czechach ciężko dostępne. U kolegi łąncuch rozrzędu było
słychać już po 5 tys km. Ten typ ponoć tak ma.
Problemy występują w wersji z rozrusznikiem.
problem na linii rozruszkik koło zębate. Zgrzyta , trzeszczy i to
już w drugim egzemplarzu.
Taki sam problem występuje w Cagivie W16.
Bardzo dobry udany silnik. Dobre zawiechy tylko odpalanie przez rozrusznik ma zdupcone. Wydać na naprawę trzeba dużo kasiory.

Ja tego motocykla bym nie kupił ,ale koleś innego nie widzi pomimo jego ewidentnych wad.
Tak jak z babami. :lol:


Na górę
 Offline   
 Tytuł:
Post: piątek, 29 lutego 2008, 20:46 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07
Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
To sporo wyjaśnia. Na pewno Dominik jeszcze niebawem coś naskrobie w tym poście.
Pozdrawiam.


Na górę
 Offline   
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz Strona 2 z 2   [ Posty: 30 ]
Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl