| Autor |
Wiadomość |
|
2bikers
|
Tytuł: Re: Policjant z drogówki - BOGIEM !!! O co chodzi i dlaczego ? Post: czwartek, 22 października 2009, 15:16 |
|
Rejestracja: środa, 13 sierpnia 2008, 22:08 Posty: 117
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Wg. mnie powinno się zgłośić do prokuratury składanie fałszywych zeznań przez świadków (tych drugich nie zacytowałeś ale zakładam, że oni widzieli że łamałeś przepisy).
Poza tym zainteresuj się zawiadomieniem do biura kontroli wewnętrznych - oni dostają bonusy za uwalanie policjantów z szarej strefy.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
maciejza
|
Tytuł: Re: Policjant z drogówki - BOGIEM !!! O co chodzi i dlaczego ? Post: piątek, 23 października 2009, 22:59 |
|
Rejestracja: wtorek, 19 sierpnia 2008, 09:45 Posty: 3
Lokalizacja: Olsztyn
|
nie czytalem calych 9 stron watku ... ale bronisz sie sam? przeslu_c_h_ujac (edit: cenzura dopadla ten zwrot?) swiadkow nie pozwalaj im opowiadac historyjek, zadawaj pytania sugerujace odpowiedzi dla ciebie korzystne typu: czy mozliwe jest "cos", "zdarzenie" etc. (nie widzieli, nie pamietaja, mogli sie pomylic, czy pamietaja kolor kasku, kurtki, motoru, czy ma dwa reflektory itp .. szczegóły.) jesli wszystko dobrze pamietaja, to zapytaj co robili np. 11 maja o godz 14. podwazasz ich pamiec. nie musisz potem tlumaczyc ze wysoki sadzie skoro czegos nie pamietaja to znaczy ze jestem niewinny. nie mozesz wychodzic z zalozenia ze sad jest glupi i trzeba im wsio tlumaczyc. nie takich harcerzy tam mieli. wazne rzeczy - pros o wpis do protokolu, zmieni sie sedzia i sie okaze ze cala sprawa w aktach wyglada zupeeelnie inaczej. nie dygaj przesluchiwac policjanta, ta sama zasada .. czy mozliwe jest "cos". jesli tylko odpowie ze tak, pros o wpis do protokolu. da sie wygrac, wazne co w protokole. pierwsza rozprawa prawie zawsze idzie w krzaki, niech sie tam uzewnetrzniaja, ale czesto protokoly sa zjechane i nic z nich nie wynika, wiec od poczatku prowadzisz sprawe pod apelacje i tyle. kwestia tego ile masz czasu, ile warta jest twoja godnosc jesli na bank czujesz sie niewinny. na koniec dla sportu idz na forum http://www.ifp.pl i poczytaj za co i w jakich czasem blachych przypadkach zawieszaja policjanta w wykonywaniu sluzby :) moze ci sie przyda.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
krzyh
|
Tytuł: Re: Policjant z drogówki - BOGIEM !!! O co chodzi i dlaczego ? Post: piątek, 11 grudnia 2009, 01:42 |
|
Rejestracja: sobota, 30 maja 2009, 13:58 Posty: 39
Strona WWW: http://www.serafin.ir.pl
Lokalizacja: Wołomin / Wałcz
|
|
!!! UNIEWINNIONY !!!
Dzisiaj (a właściwie wczoraj 10 grudnia 2009r od godz 9.00 - 11.00 ) zakończyła sie moja sprawa wyrokiem jednoznacznym że jestem niewinny popełnionego wykroczenia Dowody zebrane w toku postępowania i wynikające z zeznań świadków zdarzenia nie pozwalają jednoznacznie stwierdzić czy to oskarżony (czyli ja) dopuścił się zarzucanego mu wykroczenia.
Pan policjant na zadane przez sędziego pytanie czy zna mój nr rej motocykla wyrecytował mu go jak z nut - aż się sędzia uśmiał że jak po takim czasie (6 miesięcy) od zdarzenia on zna na pamieć mój nr tablic... i tu dla niego(policjanta) zaczeły się schody ;) On twierdził ze w czasie jak ja przejezdzałem koło niego kontrolował inny pojazd - cztery osoby (czyli moi swiadkowie i ja) twierdzili że w czasie jak przejezdzaliśmy koło niego stał sam tyłem odwrócony do całego ruchu i nikogo więcej przy nim nie było... poza tym mówił że jechał tylko jeden motocykl a faktycznie jechały trzy... poza tym sędziemu nie pasował czas w jakim doszło do naszego spotkania na ulicy wracajac do domu po zaparkowaniu sprzęta w garażu (przebranie się wypakowanie bagaży itp) ja twierdziłem że całe nasze spotkanie (oko w oko) było po ok godz od czasu jak go widziałem na trasie gdzie on mnie widział i stwierdził że dojechał do mnie po ok 15min - sędzia znający dobrze okolice i potrafiący określić odległość od pkt A do pkt B i możliwy czas przejechania tej odległości oraz zaparkowanie motocykla w garażu i wszystkiego co się z tym wiąże , dojście na nogach do pkt X - dał wiare dla mnie i powiedział że nie jest mozliwe żeby to trwało tylko 15min ;)
Poza tym jeszcze ja zadałem panu policjantowi kilka pytań w których też się zamotał (np czy zna się tak dobrze na motocyklach że potrafi określić marke motoru po wygladzie - bo np mój nie ma zadnych naklejek na których pisze ze jest to Honda albo Kawasaki albo Aprilla ) - no i przy tym zaczoł też się gubić ;) , np zapytałem go jakim sposobem stwierdził że na motorze jako pasażer siedzi kobieta skoro jest sie ubranym w kombinezony kaski kominiarki i np za plecami ma się wielki bagaż ktory z tyłu zasłania całą sylwetke pasażera....
echhhh jeszcze mógł bym opisac co było dalej ale ... ale wszystko dobrze się skończyło dla mnie - sędzia był bardzo obiektywny i poważnie podszedł do sprawy ...
Panowie sprawe wygrałem i udowodniłem że pan policjant nie zawsze ma racje ( że jego racja jest najważniejsza) i że można wygrać - czuję ogromna ulgę i satysfakcję
Ulgę - dlatego ze skończyło się to co mnie meczyło pół roku (mnie i ludzi którzy w tym uczestniczyli) - nie codziennie się bywa na komisariatach, w sądach itp
Satysfakcję - dlatego ze ktoś gdzieś zaczął myśleć (sędzia) i stwierdził ze to ja mówie prawde a nie pan policjant (i cała reszta policjantów zamieszanych w to z nielicznymi wyjatkami) który widząc czarny motocykl widzi tylko mnie !!!
Panowie jeżeli wiecie że czegoś nie zrobiliście a ktoś (policjant) twierdzi ze zrobiliście to walczcie o swoje !!!
Dzięki wszystkim za wcześniejsze wypowiedzi , rady itp PIWO dla wszystkich
Pozdrawiam Krzysiek
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
moto_tourer
|
Tytuł: Re: Policjant z drogówki - BOGIEM !!! O co chodzi i dlaczego ? Post: piątek, 11 grudnia 2009, 02:48 |
|
Rejestracja: sobota, 10 stycznia 2009, 02:24 Posty: 189
Lokalizacja: Brisbane (Australia)-Zamość
|
|
Gratuluje pozytywnego zakonczenia sprawy.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Slepy
|
Tytuł: Re: Policjant z drogówki - BOGIEM !!! O co chodzi i dlaczego ? Post: piątek, 11 grudnia 2009, 08:46 |
|
Rejestracja: niedziela, 10 maja 2009, 18:56 Posty: 408
Lokalizacja: Piaseczno
|
|
Ufffff, nadziej jednak nie umiera nigdy! Gratulacje za odwagę i cierpliwość.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
willard
|
Tytuł: Re: Policjant z drogówki - BOGIEM !!! O co chodzi i dlaczego ? Post: piątek, 11 grudnia 2009, 08:47 |
|
|
|
|
Szacun i gratulacje za wytwalosc i wole walki.
|
|
| Na górę |
|
 |
|
Arek
|
Tytuł: Re: Policjant z drogówki - BOGIEM !!! O co chodzi i dlaczego ? Post: piątek, 11 grudnia 2009, 09:25 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 20 października 2008, 19:38 Posty: 418
|
|
również gratuluję - ogólnie to dobrze że święta w spokoju czasami jest sprawiedliwość
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Sikorp
|
Tytuł: Re: Policjant z drogówki - BOGIEM !!! O co chodzi i dlaczego ? Post: piątek, 11 grudnia 2009, 09:49 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 19 stycznia 2009, 20:45 Posty: 2141
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Z uwaga śledziłem Twoja epopeję. Dzięki za wszystkie informacje. Oby się nigdy nie przydały, ale warto znać szczegóły. Gratulacje, no i wreszcie będziesz mógł spać i ... jeździć spokojnie :D Jeśli ten policjant teraz przegrał a Ty nie podłożysz się ewidentnie, powinien dać Ci spokój bo w każdym kolejnym sporze może już występować jako nękający Cie z powodów osobistych.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Jaqb z Kaszub
|
Tytuł: Re: Policjant z drogówki - BOGIEM !!! O co chodzi i dlaczego ? Post: piątek, 11 grudnia 2009, 10:57 |
|
Rejestracja: środa, 17 grudnia 2008, 22:02 Posty: 2968
|
|
GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Było warto?? :D Teraz pilnuj się bracie i pamiętaj że rozzłościłeś byka... Ale z drugiej strony on wie, że ma w Tobie godnego przeciwnika i jedynie grube dowody będą stanowiły znaczenie w razie ewentualnej kolejnej konfrontacji...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Re: Policjant z drogówki - BOGIEM !!! O co chodzi i dlaczego ? Post: piątek, 11 grudnia 2009, 16:24 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
|
No i git. Co na to sceptycy co wręcz zniechęcali Krzycha? Hę? Nawet gdybyś Krzych przegrał, to brawa za wytrwałość. Na szczęście czasy się zmieniają. Może za dużo spraw w Strasburgu ląduje z Polski i sądy są bardziej obiektywne, a może to twój upór. Pozdrawiam.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
pendzel75
|
Tytuł: Re: Policjant z drogówki - BOGIEM !!! O co chodzi i dlaczego ? Post: piątek, 11 grudnia 2009, 23:50 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 5 października 2009, 07:36 Posty: 7
|
|
Właśnie przeczytałem cały wątek (i film w TV mi przeleciał, może będą powtórki :) ) Gratuluję, podziwiam i szanuję.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
krzyh
|
Tytuł: Re: Policjant z drogówki - BOGIEM !!! O co chodzi i dlaczego ? Post: sobota, 12 grudnia 2009, 21:26 |
|
Rejestracja: sobota, 30 maja 2009, 13:58 Posty: 39
Strona WWW: http://www.serafin.ir.pl
Lokalizacja: Wołomin / Wałcz
|
|
Dzięki wszystkim za gratulacje ;) !!! Chociaż myślę że każdy z Was zrobiłby to samo. Mineło kilka dni od sprawy i emocje w 90% mineły ale ... dopadaja mnie pewne wątpliwości i pytania co by było gdyby... gdybym np. jechał sam (przepisowo jak Bozia kazała) i doszło by do takiej sytuacji ? - praktycznie wtedy nie miałbym żadnych szans - i najwazniejsze wtedy byłoby to co powie policjant (żal.pl) Siedze i myśle sobie że teraz np jak bede jechał (sam) i znów dojdzie do spotkania mojego z "tym" Panem policjantem to on wtedy może zrobić wszystko i napisze sobie znów pierd****ą notatkę na podstawie której skierują sprawe do sądu ... (scenariusz będzie taki jak w tym przypadku) - moja skarga do komendanta (olana przez niego) wyrok skazujący z grodzkiego , odwołanie się od wyroku i opowiadanie swojej wersji ... znając życie że bez świadka jest brak szans na wygranie sprawy. yroku i opowiadanie swojej wersji ... znając życie że bez świadka jest brak szans na wygranie sprawy.
ochhh rozpisałem się a chciałem się zapytać was jeszcze o coś ...
Co moge zrobić żeby "panu" policjantowi mineło np polowanie na mnie ;) zastanawiam się teraz czy znów np nie napisac skargi na niego - po otrzymaniu prawomocnego wyroku - i jaka bedzie wtedy odpowiedz komendanta Czy np sa podstawy teraz do tego zeby założyć mu sprawę cywilno-prawną i podeprzeć się wszystkimi materiałami z tej sprawy... Wiem że teraz jak się tym zajmę może to wyglądać jak szukanie dziury w całym - ale nie daje mi spokoju gdybanie - co by było jakbym w tym czasie wracał sam??? - prawdopodobnie był bym głeboko w du**e !!! ochhh rozpisałem się a chciałem się zapytać was jeszcze o coś ...
Co moge zrobić żeby "panu" policjantowi mineło np polowanie na mnie ;) zastanawiam się teraz czy znów np nie napisac skargi na niego - po otrzymaniu prawomocnego wyroku - i jaka bedzie wtedy odpowiedz komendanta Czy np sa podstawy teraz do tego zeby założyć mu sprawę cywilno-prawną i podeprzeć się wszystkimi materiałami z tej sprawy... Wiem że teraz jak się tym zajmę może to wyglądać jak szukanie dziury w całym - ale nie daje mi spokoju gdybanie - co by było jakbym w tym czasie wracał sam??? - prawdopodobnie był bym głeboko w du**e !!!
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Re: Policjant z drogówki - BOGIEM !!! O co chodzi i dlaczego ? Post: niedziela, 13 grudnia 2009, 00:16 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
|
Hej. Zrobiłeś wystarczjąco dużo żeby mu się odechciało. Ewentualnie koledzy z firmy mogą go wyręczyć. Znam z autopssji takie akcje. U nich to często standart. Ale ja bym się nie przejmował. Wiedzą już że z tobą nie pójdzie im tak łatwo. Zresztą... nie latasz chyba 120km/h po mieście ,co? :mrgreen: Poza tym oni są w służbie dla Ciebie i za twoje pieniądze. Tak to trzeba postrzegać i resztą się nie przejmować.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Rembik
|
Tytuł: Re: Policjant z drogówki - BOGIEM !!! O co chodzi i dlaczego ? Post: niedziela, 13 grudnia 2009, 03:25 |
|
Rejestracja: wtorek, 2 grudnia 2008, 21:51 Posty: 444
Lokalizacja: Wrocław
|
|
Takie zakończenie ze względu na brak twardych dowodów było do przewidzenia- i do tego trzeba było zmierzać. Koszty posiedzenia na skarb państwa... Udało sie i ok. Co do policjanta i jego postawy nadal uważam, ze nic nie wskórasz. Bez tych wszystkich emocji finał był by taki sam. Cieszę sie, że tak się to zakończyło. Jedno jest pewne zanim następnym razem funkcjonariusz wyciagnie bloczek mandatowy albo pozwoli się unieść ułańskiej fantazji gnając za delikwentem do domu, to trzy razy się zastanowi - w końcu to jego stracony czas...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
krzyh
|
Tytuł: Re: Policjant z drogówki - BOGIEM !!! O co chodzi i dlaczego ? Post: poniedziałek, 14 grudnia 2009, 09:37 |
|
Rejestracja: sobota, 30 maja 2009, 13:58 Posty: 39
Strona WWW: http://www.serafin.ir.pl
Lokalizacja: Wołomin / Wałcz
|
|
teraz chodzi mi po głowie :)
art.271 § 1 k.k., o treści "funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, ktora poswiadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej zanaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5" znaczenie dokumentu jest bardzo szerokie w rozumieniu art.115 § 14 k.k.
to tak co do dalszego ciągu sprawy...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |