| Autor |
Wiadomość |
|
Slepy
|
Tytuł: Post: niedziela, 14 czerwca 2009, 20:10 |
|
Rejestracja: niedziela, 10 maja 2009, 18:56 Posty: 408
Lokalizacja: Piaseczno
|
|
mistrzem prawa nie jestem ale:
- policjant nie milicjant :-) był na służbie
- nie mógł prywatnie z kimkolwiek sobie pogadać
- więc jak podszedł do kolegi to:
a) musi (podkreślam) musi się przedstawić z nazwiska stopnia i jednostki
b) musi podać powód zatrzymania, rozmowy generalnie zdarzenia
c) musi mieć dowód, dowodem może być zeznanie policjanta stąd moje pytanie o świadka bo Twoje zeznanie przeciw jego to .... przepadnie w sądzie, niedopełnienie jakiegokolwiek z tych punktów czyni zdarzenie nieważnym,
ja bym nie obrażał się na cały świat i wszystkich policjantów większość jest OK niestety zdążają się czarne owce, pamiętajcie jak nas ludzie traktują przez pewną grupę szalejącą na zatłoczonych ulicach - nie bądźmy tacy sami ..... (się spisałem jak długopis :-))
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
zytek
|
Tytuł: Post: niedziela, 14 czerwca 2009, 20:11 |
|
Rejestracja: piątek, 12 grudnia 2008, 16:57 Posty: 627
Lokalizacja: Kraków
|
|
Jeśli gość Cię nie zatrzymał to nie ma dowodu na to, że TY prowadziłeś motocykl. Vide sprzedawanie/kupowanie punktów karnych za fotki z fotoradarów.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
CeeL
|
Tytuł: Post: niedziela, 14 czerwca 2009, 20:14 |
|
Rejestracja: wtorek, 11 marca 2008, 20:08 Posty: 1083
Strona WWW: http://www.bmwmotorradgallery.pl
Lokalizacja: TARNOWSKIE GÓRY
|
johnmichael pisze: CeeL pisze: a jesli Cie w sadzie ukarają - skoro on widzial to może sędzia też zobaczy i wtedy masz zas..ne papiery bo jesteś karany :!: sam nie wiem co o tym mysleć może ktoś sie zna?ale skoro Cię nie zatrzymał na gorącym uczynku i nie ma nagrania video to niech sie goni Ty no w pierwszym zdaniu piszesz, że moja rada może być do dupy, a w ostatnim mnie popierasz... :|
a w srodkowym ze sie nie znam wiec czytaj wszystko a Twoja rada z łomotem jest naprawdę do dupy
sam chciałbym znać prawidłowe zachowanie i rozwiązanie tej sytuacji.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
AdvHP2rider
|
Tytuł: Post: niedziela, 14 czerwca 2009, 20:16 |
|
Rejestracja: środa, 3 stycznia 2007, 21:02 Posty: 3757
Strona WWW: http://www.holan.pl
Lokalizacja: Wrocław
|
|
prawdziwy patrol to min. 2 policjantow, nie ma swiadkow, nie bylo poscigu wiec rownie dobrze Ty mozesz powiedziec ze nigdzie dzisiaj nie jezdziles lub przyjechales z innej strony a droga ktora on twierdzi dzisiaj nie jechales i masz swiadka, kolezanke z tylnego siedzenia (przyszla zone ;) niech pokaze ci fote ze kogos wyprzedzales lub zdjecie z fotoradaru jak taki cwaniak
prawo prawem ale koles nie ma dowodow wiec niech spada na drzewo
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
freeride777
|
Tytuł: Post: niedziela, 14 czerwca 2009, 20:17 |
|
Rejestracja: piątek, 13 czerwca 2008, 10:25 Posty: 217
Lokalizacja: Kozienice
|
|
Dobrze mówisz Tomaszu. Wstyd mi za takiego "kolegę po fachu"
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
krzyh
|
Tytuł: Post: niedziela, 14 czerwca 2009, 20:18 |
|
Rejestracja: sobota, 30 maja 2009, 13:58 Posty: 39
Strona WWW: http://www.serafin.ir.pl
Lokalizacja: Wołomin / Wałcz
|
Slepy pisze: mistrzem prawa nie jestem ale: - policjant nie milicjant :-) był na służbie - nie mógł prywatnie z kimkolwiek sobie pogadać - więc jak podszedł do kolegi to: a) musi (podkreślam) musi się przedstawić z nazwiska stopnia i jednostki b) musi podać powód zatrzymania, rozmowy generalnie zdarzenia c) musi mieć dowód, dowodem może być zeznanie policjanta stąd moje pytanie o świadka bo Twoje zeznanie przeciw jego to .... przepadnie w sądzie, niedopełnienie jakiegokolwiek z tych punktów czyni zdarzenie nieważnym, ja bym nie obrażał się na cały świat i wszystkich policjantów większość jest OK niestety zdążają się czarne owce, pamiętajcie jak nas ludzie traktują przez pewną grupę szalejącą na zatłoczonych ulicach - nie bądźmy tacy sami ..... (się spisałem jak długopis :-))
- nie przedstawił się wcale (mam świadka - kobietka z którą byłem)
- jako powód podał wyprzedzanie na podwójnej ciagłej godzine temu że mnie widział (co jest nieprawdą i mam świadka na to)
- dowodem bedzie jego zeznanie przeciw mojemu i świadka :(
Nie obrażam się na cały świat - znam chłopaków z policji i są bardzo wporządku, poza tym nie mam 20latek juz i fisiowanie na motorze wylazło mi już dawno z głowy...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
freeride777
|
Tytuł: Post: niedziela, 14 czerwca 2009, 20:19 |
|
Rejestracja: piątek, 13 czerwca 2008, 10:25 Posty: 217
Lokalizacja: Kozienice
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Post: niedziela, 14 czerwca 2009, 20:30 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
|
Skorzystaj ze swojego prawa i zdobądź dane tego gliny.
Napisz skargę w dwóch egzęplarzach i przy zostawianiu na kp niech Ci podbiją z datą że przyjęte. Napisz obszerne uzasadnienie tzn historie spotkań z tym gliną itp. oraz że czekasz na decyzje komendanta jakie kroki podjął w tej sprawie. Jeśli nie będą odpisywać wysyłaj pisma co tydzień. Nic ich tak nie przeraża jak nieustępliwość.
Sądu grockiego nie ma co się bać. To wykroczenie nie przęstępstwo i w "papierach" będziesz czysty. Ale uwaga: pilnuj daty rozprawy. Obecnie maja tendęcje do niezawiadamiania oskarżonego i przysyłają wyrok+kwotę do zapłaty!!! Lepiej się pofatyguj i sprawdź czy glina skierował wniosek do sądu i ew. datę rozprawy.
Pamiętaj też że w sądzie twoje słowo przeciwko jego niewiele znaczy, więc się dobrze przygotuj żeby oczarować sędziego/sędzinę i przygotuj sie na odwołanie od wyroku. Nie popuszczaj jak przegrasz!
Możesz też zalożyć proces cywilny jeżeli czujesz że spotkania z owym gliną zakłucają twój spokój ducha lub psychicznie Cię to męczy i twoją żonę. Ale wiedz że wtedy możesz być kontrolowany trzy razy dziennie. To są ich metody.
Aha, twój klega który prcuje w policji jest lepszym kolegą tego gliny. Możesz być pewien.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
jeszua
|
Tytuł: Post: niedziela, 14 czerwca 2009, 20:44 |
|
Rejestracja: środa, 6 sierpnia 2008, 19:56 Posty: 214
Strona WWW: http://www.bikepics.com/members/jeszua/
Lokalizacja: ck krakoff
|
|
a ja mam sugestię znajomego prokuratora, z podobnej sprawy: nie pisz skargi do komendanta, bo to nic nie da, tylko zawiadomienie o podejrzeniu przekroczenia/ nadużycia uprawnień do prokuratury. poleconym wystarczy. ta ekipa nie ma prawa niczego schować po biurko, mają obowiązek zająć się każdym wpływającym papierkiem. szczegóły informacji powinny jeszcze być gdzieś w archiwum prm, by judge dredd
jsz
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Jaqb z Kaszub
|
Tytuł: Post: niedziela, 14 czerwca 2009, 21:20 |
|
Rejestracja: środa, 17 grudnia 2008, 22:02 Posty: 2968
|
CeeL pisze: a jesli Cie w sadzie ukarają - skoro on widzial to może sędzia też zobaczy i wtedy masz zas..ne papiery bo jesteś karany :!: Ceel, nie strasz chłopa... Jeżeli nawet Cię ukarają, to "tylko" karą finansową oraz punktami - jeżeli Ci cokolwiek udowodnia, to nie popełniłeś przestępstwa, tylko wykroczenie... Natomiast wracając do meritum; koniecznie wnieś skargę pisemną na poczynania policjanta. Jeżeli nie zatrzymał Cię odrazu i nie będzie przed sądem w stanie udowodnić, że warunki nie pozwoliły na dokonanie zatrzymania (duży ruch na drodze, Twoja duża prędkość zagrażająca innym uczestnikom) to mogą Ci naskakać. Gwarantuję CI jednak, ze jeżeli sprawa trafi do sądu, to policjant będzie miał świadka np. ze Straży Miejskiej, który "w pieszym patrolu akurat chodnikiem szedł i całe zajście widział..." danek-dr pisze: Ale uwaga: pilnuj daty rozprawy. Obecnie maja tendęcje do niezawiadamiania oskarżonego i przysyłają wyrok+kwotę do zapłaty!!!
Potwierdzam!! Ja 2 lata temu straciłem prawo jazdy, bo pożyczyłem autko bratu, strzelili Jemu fotkę, ja nie dostałem zawiadomienia tylko zaocznie zostałem skazany i przy rutynowej kontroli odebrano mi kwit... Sądziłem się i sprawę wygrałem, ale do dziś ponoszę tego konsekwencje...
Walcz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ostatnio zmieniony niedziela, 14 czerwca 2009, 21:28 przez Jaqb z Kaszub, łącznie zmieniany 1 raz.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
krzyh
|
Tytuł: Post: niedziela, 14 czerwca 2009, 21:28 |
|
Rejestracja: sobota, 30 maja 2009, 13:58 Posty: 39
Strona WWW: http://www.serafin.ir.pl
Lokalizacja: Wołomin / Wałcz
|
Jaqb z Kaszub pisze: CeeL pisze: a jesli Cie w sadzie ukarają - skoro on widzial to może sędzia też zobaczy i wtedy masz zas..ne papiery bo jesteś karany :!: Ceel, nie strasz chłopa... Jeżeli nawet Cię ukarają, to "tylko" karą finansową oraz punktami - jeżeli Ci cokolwiek udowodnia, to nie popełniłeś przestępstwa, tylko wykroczenie... Natomiast wracając do meritum; koniecznie wnieś skargę pisemną na poczynania policjanta. Jeżeli nie zatrzymał Cię odrazu i nie będzie przed sądem w stanie udowodnić, że warunki nie pozwoliły na dokonanie zatrzymania (duży ruch na drodze, Twoja duża prędkość zagrażająca innym uczestnikom) to mogą Ci naskakać. Gwarantuję CI jednak, ze jeżeli sprawa trafi do sądu, to policjant będzie miał świadka np. ze Straży Miejskiej, który "w pieszym patrolu akurat chodnikiem szedł i całe zajście widział..." Walcz!!
Cała sytuacja działa się poza miastem - on był sam na motorku
Ja jechałem z kobietką razem za sznurem samochodów.
Z tego co piszecie to wnioskuje żeby
-złożyć skargę do komendanta (2 egzemplarze podbite i podpisane jako przyjęte)
- wysłać jeszcze z jedną szt poleconym ;)
- i złożyć doniesienie do prokuratury o przekroczenie/nadużycie uprawnień
- a z własnej nieprzymuszonej woli założę mu sprawę cywilną o nachodzenie itp
hmmm trochę dużo ale nie poddam tak łatwo
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Devris
|
Tytuł: Post: niedziela, 14 czerwca 2009, 21:28 |
|
Rejestracja: czwartek, 5 lutego 2009, 11:36 Posty: 449
Lokalizacja: Kujawy oraz Brodnica
|
|
Jakieś 15 lat temu miałem podobnego pokroju zdarzenie. Opuszczając teren zabudowany wyprzedziłem (powiedzmy prawie przepisowo) samochód, taki sobie zwykły. I widze w lusterku że ten ktoś mnie najwyraźniej goni. No to ja w rure a on za mną. Czasy to były wtedy na tyle dziwne że autentycznie bałem się jakiegoś, bo ja wiem, napadu/porwania/obicia mordy. No więc szybkim tempem po prostu uciekałem do domu. Z szosy w prywatną drogę i dalej na swoje podwórko. A gość za mną, wysiada z samochodu i się przedstawia (w prywatnych ciuchach!) że jest policjantem i poproszę dokumenty. A ja mu: to jest teren prywatny i proszę go opuścić. Pojechał coś tam fafluniąc pod nosem. Następnie napisałem skargę gdzieś tam wyżej- tak profilaktycznie. Mnie tam on sądem nie straszył, ale ja jego i owszem. I na tym się sprawa skończyła.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
johnmichael
|
Tytuł: Post: niedziela, 14 czerwca 2009, 21:30 |
|
Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10 Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
|
|
Ceel grunt to zachować powagę do końca. Łomot napisałem.
Ogólnie to bym nie przyjął mandatu i czekał na sąd
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Rembik
|
Tytuł: Post: niedziela, 14 czerwca 2009, 23:07 |
|
Rejestracja: wtorek, 2 grudnia 2008, 21:51 Posty: 444
Lokalizacja: Wrocław
|
|
Panowie sprawa wygląda następująco. Wiem co mówię (nie pytajcie dlaczego) więc słuchajta chłopa;
1) Policjant i każdy obywatel ma prawo zgłosić wykroczenie drogowe lub przestępstwo i to w późniejszym terminie od jego zaistnienia.
2) Chłopa z komendy muszą takiego delikwenta zawezwać i przepytać. Zwracam uwagę na słowo muszą.
Jak się przyzna mandacik wypisują, jeśli nie to grodzki. Tam jeśli oskarżony nie ma mocnego alibi - przegrywa i uznaje się go winnym zarzucanych mu czynów (wykroczeń).
3) Policjant z racji pełnionej funkcji ma tzw. kredyt zaufania publicznego, który często jest brany pod uwagę podczas sporów. W praktyce oznacza to to, że nie musi mieć świadków na poparcie swojej teorii.
4) Policjant nie musi zatrzymać cię zaraz po stwierdzeniu wykroczenia. Po nr rej. ustala twoje dane i może cię zawezwać do biureczka. Albo jeśli ma trochę fantazji a pogoda sprzyja jeździe na motorze- odwiedza cię w domu.
Reasumując: smutne ale zapewne tak będzie; wizyta u komendanta - raczej niewskazana i tak nic nie wskórasz a jeszcze karę surowszą wymierzą.
Działanie tego Policjanta rzadko spotykane -ale nie niewłaściwe lub zakazane.
I niezależnie czy to jego gorliwość czy też złośliwość to jednak "patrz pkt. 1 - Pan ma zawszę racje"
Jedyne w czym mógł uchylić to opisana poniżej przez kolegę krzycha sytuacja. Ale w najgorszym wypadku grozi mu tylko upomnienie. Potem coco jambo i do przodu. A jeśli to mała mieścinka albo koleś pamiętliwy to masz przesrane.
mistrzem prawa nie jestem ale:
- policjant nie milicjant Smile był na służbie
- nie mógł prywatnie z kimkolwiek sobie pogadać
- więc jak podszedł do kolegi to:
a) musi (podkreślam) musi się przedstawić z nazwiska stopnia i jednostki
b) musi podać powód zatrzymania, rozmowy generalnie zdarzenia
c) musi mieć dowód, dowodem może być zeznanie policjanta stąd moje pytanie o świadka bo Twoje zeznanie przeciw jego to .... przepadnie w sądzie, niedopełnienie jakiegokolwiek z tych punktów czyni zdarzenie nieważnym,
ja bym nie obrażał się na cały świat i wszystkich policjantów większość jest OK niestety zdążają się czarne owce, pamiętajcie jak nas ludzie traktują przez pewną grupę szalejącą na zatłoczonych ulicach - nie bądźmy tacy sami ..... (się spisałem jak długopis Smile)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
krzyh
|
Tytuł: Post: niedziela, 14 czerwca 2009, 23:53 |
|
Rejestracja: sobota, 30 maja 2009, 13:58 Posty: 39
Strona WWW: http://www.serafin.ir.pl
Lokalizacja: Wołomin / Wałcz
|
|
Czyli wychodzi na to że każdy policjant ma prawo powiedzieć każdemu że zrobił coś czego tak naprawdę nie zrobił i że policjant zawsze ma racje i wygra - to jakaś paranoja jest !!!
Jest jeszcze droga która podpowiedział jeszua - do prokuratury o naduzycie/przekroczenie uprawnień
i z tego wychodzi że i tak to walka z wiatrakami - czyli co niby mam zrobić ?
przyznać się do czegoś czego nie zrobiłem ? i ponieść konsekwencje ?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |