Jaqb z Kaszub pisze:
Jak ja pojechałem po tereskę to w kaucji sprzedającemu zostawiłem Brata...
Taaak, a potem ten koleś 'jaki brat, jaki kolega, ja tego gościa nie znam, chciałem przy okazji zobaczyć moto'... takie chwyty czasami stosują złodzieje samochodów... i co mu wtedy zrobisz ? możesz się wypchać suchą masą ;)
alternatywą, zapewniająca ograniczone i marginalne poczucie bezpieczeństwa, jest pisemne oświadczenie plus zatrzymanie DWÓCH ZGODNYCH ze sobą dowodów tożsamości. ale wiadomo że kaucja w pełnej wysokości jest najlepsza ;)