| Autor |
Wiadomość |
|
sylwester
|
Tytuł: Re: XVI zlot ADV Beskid Niski Post: niedziela, 9 października 2016, 18:33 |
|
Rejestracja: niedziela, 18 grudnia 2011, 16:50 Posty: 1917
Lokalizacja: Kwidzyn
|
Cytuj: Cytuj: Co się stało Tezli ??????
luz, żyje. Ale co to za życie bez przednich zębów.
chyba sobie żartujesz? kto mu zęby wybił?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
kijanka
|
Tytuł: Re: XVI zlot ADV Beskid Niski Post: niedziela, 9 października 2016, 18:46 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 2 września 2013, 15:08 Posty: 240
|
|
oczywiście, ze żartuje;) nie ma na tym forum takiego odważnego, który by skakał do Tezli, bo zawsze komuś przecież może się zepsuć ładowanie w moto lub co innego;)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
sylwester
|
Tytuł: Re: XVI zlot ADV Beskid Niski Post: niedziela, 9 października 2016, 18:49 |
|
Rejestracja: niedziela, 18 grudnia 2011, 16:50 Posty: 1917
Lokalizacja: Kwidzyn
|
|
teraz za niesmaczny żart proszę o obszerna relację z przebiegu spotkania :evil: 8)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
kijanka
|
Tytuł: Re: XVI zlot ADV Beskid Niski Post: niedziela, 9 października 2016, 18:59 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 2 września 2013, 15:08 Posty: 240
|
|
fajnie, dokładnie tak jak w Białymstoku:) to Sylwester tak jak byś tam był z nami, tylko, że zimniej;)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
kawa32
|
Tytuł: Re: XVI zlot ADV Beskid Niski Post: niedziela, 9 października 2016, 19:29 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 7 września 2009, 18:37 Posty: 256
|
|
Serdeczne dzięki za fajną imprezę, fajnie było widzieć znajome twarze, jeszcze raz dzięki:-)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Jaqb z Kaszub
|
Tytuł: Re: XVI zlot ADV Beskid Niski Post: niedziela, 9 października 2016, 19:51 |
|
Rejestracja: środa, 17 grudnia 2008, 22:02 Posty: 2968
|
Cytuj: Co się stało Tezli ?????? Wersja nieoficjalna jest taka, że Tezlę trza trytkami na noc mocować bo lunatykuje...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
gompka
|
Tytuł: Re: XVI zlot ADV Beskid Niski Post: niedziela, 9 października 2016, 20:05 |
|
Rejestracja: wtorek, 16 lutego 2010, 22:17 Posty: 927
Lokalizacja: Łódź
|
|
Albo najzwyczajniej w świecie Tezla nie pasuje do łóżek. Namiot, ew. podłoga - ok!
Nawet dywan stwarza niebezpieczeństwo ;-)
A tak BTW. - świetnie się bawiłem przez ostatnie dwie doby!
Organizatoru padziękowawszy i szacunek za fajne spotkanie w pieknych okolicach oraz świetną, podróżniczą trasę!
Za trasę dziewiątą - Jeżowi za cierpliwość, a Golfikowi i Dżonemu za catering - duże dziękowanie!
Zofii - za piątkowy lunch i Golfikowi za doniesienie tegoż jeszcze ciepłego!
Lewaru - za prowadzenie co celu opłotkami!
Wojtkowi - za uzmysłowienie, jak wrażliwe na jakość paliwa są pompowtryski w 990 :mrgreen:
No i całej niewymienionej wyżej bandzie ADVanturników - chwała i po wieki szacunek po wieki za to, że przybyli, że byli, że są i im się jeszcze chce!
Tyle ja - gompka mam do powiedzenia, już nie mogę się doczekać wiosny!
"(...)że też się k#*wy nie brzydziły...!" :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
jeszcze mnie przepona boli ;-)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dżony
|
Tytuł: XVI zlot ADV Beskid Niski Post: niedziela, 9 października 2016, 20:48 |
|
Rejestracja: sobota, 27 listopada 2010, 17:56 Posty: 401
Lokalizacja: Złotów
|
|
http://uploads.tapatalk-cdn.com/20161009/867148057978f0f8490750d94ac97a85.jpg
Polecam trasę numer 9
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Jaqb z Kaszub
|
Tytuł: Re: XVI zlot ADV Beskid Niski Post: niedziela, 9 października 2016, 21:03 |
|
Rejestracja: środa, 17 grudnia 2008, 22:02 Posty: 2968
|
|
grunt że navi była... :lol:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
gompka
|
Tytuł: Re: XVI zlot ADV Beskid Niski Post: niedziela, 9 października 2016, 21:48 |
|
Rejestracja: wtorek, 16 lutego 2010, 22:17 Posty: 927
Lokalizacja: Łódź
|
|
Navi?
To pierwszy Dakar, w którym na jednego kierowcę trzech pilotów przypadało ;-)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
achum73
|
Tytuł: Re: XVI zlot ADV Beskid Niski Post: poniedziałek, 10 października 2016, 06:57 |
|
Rejestracja: piątek, 10 kwietnia 2009, 10:48 Posty: 685
Strona WWW: http://www.maka.com
Lokalizacja: Deutschland-Coburg
|
|
...kiedys to nawet fotki byly wrzucane... :( :( :(
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Carlos69
|
Tytuł: Re: XVI zlot ADV Beskid Niski Post: poniedziałek, 10 października 2016, 07:43 |
|
Rejestracja: niedziela, 8 lutego 2015, 14:08 Posty: 430
Lokalizacja: Radom
|
|
Dżony - to teraz produkują samochody z takim wyposażeniem ? :lol:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mada
|
Tytuł: Re: XVI zlot ADV Beskid Niski Post: poniedziałek, 10 października 2016, 08:34 |
|
Rejestracja: sobota, 27 czerwca 2015, 08:51 Posty: 23
|
|
Mijałem się w okolicach Nowego Sącza z dwiema 990r i jednym chyba 690. Ja na ujebanej 950 w barwach redbula przyznawać się kto to był?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Fabian
|
Tytuł: Re: XVI zlot ADV Beskid Niski Post: poniedziałek, 10 października 2016, 09:07 |
|
Rejestracja: czwartek, 4 września 2008, 09:54 Posty: 443
Lokalizacja: Gostyń - Śląsk
|
Cytuj: Mijałem się w okolicach Nowego Sącza z dwiema 990r i jednym chyba 690. Ja na ujebanej 950 w barwach redbula przyznawać się kto to był?
to nie była 690, tylko "zebra" 625 i dwie 990 z Lubuskiego :mrgreen:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
maro71
|
Tytuł: Re: XVI zlot ADV Beskid Niski Post: poniedziałek, 10 października 2016, 10:34 |
|
Rejestracja: wtorek, 15 marca 2011, 21:28 Posty: 1450
Lokalizacja: Krosno Odrzańskie
|
|
Czołem !!!
ekipa Lubuskie w sile dwóch KTM 990 czyli JA I Wojto von Diesell...dotarli ok 19 do chaty.. Bardzo serdecznie dziekujemy za organizacje Adagio... ogarnięte... super fajna ..miejscówka www czarnej D...
maił być sam asfalt.... a tu ci niespodzianka....heheh kawalarzu ....
oczywiście wszystkim którzy dotarli w ten pażdziernikowy weekend do Rodocyny
a tym którzy odpadali w ostatnie dnie......miętkie faje jesteście...i tyle
co do atrakcji na zlocie !!!!!
piatek
ok 14.30 mieliśmy do celu `143 km..... i już widziałem ten zimny browar w reku... a tu u Wojta guma z tyłu, zmiana w 25 mi
i dalej...w Gorlicach spotykamy grupę Asi Zofi, czyli wszystkie niedobitki czwartkowej bisiady u Lewarów..
już mamy startować, a tu jeden kolega macha ze coś mu się dzieje z motórem..szybka diagnoza .....DESELL :lol: :lol: :lol: :lol:
moto na glebe i poszło do studzienki...ruszamy ..
po 27 km stajemy w rozwidleniu jechać offem czy nie jechać??? 6 km do celu oczywiście jak z procy na czoło sforuje siĘ TEZLA,, a reszta jak baranki za nim.....i sie zaczeło..glina, glina, mokra trawa, piruety, gleby ...i tak przez 1 h
na miejsce docieramy o 20.30 hehehehe
bohaterem dnia jednogłośnie WOJTO.
potem tradycyjnie koryto i flakony..przełecżówka. i ogólna wesołość .. z ciekawostek pojawiło się całe Braniewo ...oprócz Radka Prabuty
.. dzień drugi
zaczynam od połączenia mojego Kata razem z Lewara maszyną kablami przewodzącymi napięcie,...moje gdzieś wyszło z rana....ruszamy...
pierwsze podjazdy glina,, co nie którzy już na 400 metrze trasy sprawdzają miękkość tej glin waląc w nią z moto..wesoło...mamy zasięg w tel więc każdy odchacza sie w domu.. bo w Rodocynie zasięg mają tylko gołebie...jedziemy na czele Tezla i Fabian....stajemy
sklep, dołącza Yachu z Kolega i dajemy dalej,,spotykamy Kawę mówi ze będzie ciężko..ale jedziemy sprawdzić...brody zrobione 2 a w zasadzie 4 bo na powrocie też, glina mokro ślisko, tak wjechaliśmy Tezli na ambicję ze nie ukończy trasy , pojechał sam środkiem rzeczki....masakra
potem walczymy na różnych podjazdach ..ale generalnie zabawa przednia
Adagio lekkie szuterki i dużo asfaltu...heheheh..
całą drogę towarzyszył nam saport w składziE
JEŻ, GOMPKA , DŻONY I nasz celebryta jego światobliwość GOLFIK....
na pokładzie Volvo xc 70 własności Jeża...
wieczorem tradycyjnie , flakony, przełeczówka, opowieśći,,, w zasadzie jak zwykle,,ale ok 23 praktycznie bylło już cicho..
doszło jeszcze do jednego incydentu....
jako że każdy chciał się napić z Tezlą jednego...to co chwilę coś mu lali do kubana,,, wszyscy wypili po jednym ale Tezla chyba z 15....więc lekko się zrobił... u Gandalfa w pokoju zwolniło się miejsce, więc Tezla pomaszerował legnąć na pietrowe wyro,, zamiast gleby w jadalni
a jak wiadomo Tezla i Matka Ziemi to jedno...nierozerwalna całość...więc jak odległość wniosła ok 2 m ..Ziemia postanowiła go przyciągnąć do siebie...Tezla wykonał ok 1.5 sekundy swobodnego lotu po czym wyglebił,,a upadek zamortyzował twarzą. ucierpiała broda ostro malując na czerwono odzienie..widok rano zaskakujacy..
aa i jeszcze sie okazało, że nasz pokój był najbardziej metanowym w Rodocynie...strasznie gazowano...pierwszy wstał Wojto, na co Gregori ..jak będziesz ubierał buty to nie strzelaj z klamry,, bi jak pójdzie iskra no nas wywali w powietrze :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
no tak w skrócie...
DZIEKI WSZYSTKOM ZA SPOTKANIE...DO WIOSNY..I ZACYTUJE ORGANIZATORA NA KONIEC
ZDROWIA !!!!!!!
PS. Specjalne podziękowania dla KOLANA...ZA UŻYCZENIE KOŁA..
DZIEKI !!!!!! :D :D :D :D
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 10 października 2016, 11:23 przez maro71, łącznie zmieniany 1 raz.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |