| Autor |
Wiadomość |
|
Arkan
|
Tytuł: Re: Motor dla kobiety - rozkminy Post: środa, 2 grudnia 2015, 10:29 |
|
Rejestracja: piątek, 1 lipca 2011, 23:25 Posty: 468
|
Cytuj: Tylko że wszystkie v-stromy przychodzą na felgach alusach ze znaczkiem mercedesa...Boję się o takie w jakimkolwiek terenie
Nie bój się. Jeśli masz oryginały w GSie to masz większą gównolinę niż ten Vstrom. Po prostu nie zakładaj do niego za wąskich opon i nie spuszczaj powietrza w terenie. Kolega zrobił na nich Maroko i to naprawdę nieźle tym motkiem nawalał po kamolach. GS800 i 640 adv pogięły felgi a on nic.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Borowa
|
Tytuł: Re: Motor dla kobiety - rozkminy Post: środa, 2 grudnia 2015, 10:36 |
|
Rejestracja: czwartek, 29 maja 2014, 11:15 Posty: 449
Strona WWW: https://www.facebook.com/BadAssMoto
Lokalizacja: Kraków
|
|
Sprawdzałem teraz ceny
Uszkodzony przód to ok 17tys
Bez usterek ale z kuframi ok 20-22tys co daje mi cenę
- F650GD DAKAR plus masa dodatków, zapas kasy na remont, i paliwo na 10tykm
- F700TWIN + małe dodatki
- F800GS rocznik ok 2008
O tańszych motorach już nie wspomnę.
Budżet nadal max 14-15k
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
gompka
|
Tytuł: Re: Motor dla kobiety - rozkminy Post: środa, 2 grudnia 2015, 10:39 |
|
Rejestracja: wtorek, 16 lutego 2010, 22:17 Posty: 927
Lokalizacja: Łódź
|
|
vstrom 650?
pokorny jak cielę, dużo wybacza
ABS
wygodne, szerokie siodło
serwisy co 6000km
niewielki apetyt na paliwo
niskie siodło
kufry itd pasują mu jak ulał
a rynek jest pełen tych maszyn we wszelkich rocznikach i konfiguracjach
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
miotacztruskawek
|
Tytuł: Re: Motor dla kobiety - rozkminy Post: środa, 2 grudnia 2015, 11:08 |
|
Rejestracja: piątek, 23 sierpnia 2013, 21:01 Posty: 789
Lokalizacja: Gdzieś pod poligonem Drawskim
|
Nowe faktycznie trochę droższe. Staruszek z dodatkami za 15Kpln to żaden problem, a maszyna jeszcze wiele będzie w stanie zrobić. Staruszek pije trochę więcej etylinki, u mnie było to w okolicy 5,2 l/100km w jeździe mieszanej, ok 4,7 w trasie :wink: . O koła jak pisali poprzednicy się nie martw, nie załatwisz ich. I na pewno będzie spokojniejszy od Gladiusa. Tylko niekoniecznie jej się spodoba, ma "napuszony" zbiornik, przez co wydaje się duży...
A w terenie jak ktoś chce coś może (nie przyprawiło go to o rozwalenie kół):
klik
klik
klik
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
gompka
|
Tytuł: Re: Motor dla kobiety - rozkminy Post: środa, 2 grudnia 2015, 11:28 |
|
Rejestracja: wtorek, 16 lutego 2010, 22:17 Posty: 927
Lokalizacja: Łódź
|
|
jak mój kloc przeżył wszystkie moje głupie pomysły, to pod amatorką też się nie załamie ;-)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
lasooch
|
Tytuł: Re: Motor dla kobiety - rozkminy Post: środa, 2 grudnia 2015, 17:54 |
|
Rejestracja: piątek, 10 września 2010, 18:09 Posty: 690
Strona WWW: http://www.svforum.pl
Lokalizacja: Pruszków
|
|
Tylko z v-stromem jest jeden delikatny problem, to jednak kawał motocykla ;) I wysoki i dosyć ciężki. Ja co prawda miałem litra, 650tka ma 2cm cieńsze siodło i kilka kilogramów mniej, ale dla kobitki wciąż może to być problem. Koleżanka właśnie ok. 175cm przesiadała się pół roku temu z virago na enduro turystyka. Transalp i v-strom po pierwszej przymiarce odpadły ze względu na wymiary, kupiła w końcu GS650 i zadowolona jest bardzo. Silnik jak na singla bardzo kulturalny. Przy zazwyczaj niedużej masie kierowniczki mocy też nie brakuje... Spalanie w trasie przy jej delikatnej jeździe poniżej 4 litrów. Dla porównania freewind jej chłopaka w tych samych warunkach nie schodził poniżej 5.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
gompka
|
Tytuł: Re: Motor dla kobiety - rozkminy Post: czwartek, 3 grudnia 2015, 12:27 |
|
Rejestracja: wtorek, 16 lutego 2010, 22:17 Posty: 927
Lokalizacja: Łódź
|
|
też fajna maszynka
jeździłem na początku f650gs singlem i przyjemnie było
poręczny jak rower
dobry wybór na początek
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
czosnek
|
Tytuł: Re: Motor dla kobiety - rozkminy Post: czwartek, 3 grudnia 2015, 15:59 |
|
Rejestracja: piątek, 21 listopada 2008, 22:14 Posty: 258
Lokalizacja: Kraków/Brzozów/Gdańsk
|
|
Proponowanie V-Stroma 650 dla dziewczyny, która nie jest pływaczką z NRD to jakieś nieporozumienie ;)
Dla Aśki do turystyki szutrowo asfaltowej idealny będzie wg mnie GS 650.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Borowa
|
Tytuł: Re: Motor dla kobiety - rozkminy Post: sobota, 12 grudnia 2015, 12:42 |
|
Rejestracja: czwartek, 29 maja 2014, 11:15 Posty: 449
Strona WWW: https://www.facebook.com/BadAssMoto
Lokalizacja: Kraków
|
|
Ja oceniacie Trampki?
to jednak dwu cylindrowiec, praca spokojniejsza, ale nie znam tych maszynek
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
sylwester
|
Tytuł: Re: Motor dla kobiety - rozkminy Post: sobota, 12 grudnia 2015, 12:57 |
|
Rejestracja: niedziela, 18 grudnia 2011, 16:50 Posty: 1917
Lokalizacja: Kwidzyn
|
|
Dla dziewczyny Kawasaki Versys 650. Poręczny, zwinny, dynamiczny.
http://obrazki.elektroda.pl/6319224300_1449921990.jpg
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Wojak
|
Tytuł: Re: Motor dla kobiety - rozkminy Post: sobota, 12 grudnia 2015, 23:23 |
|
Rejestracja: niedziela, 21 października 2012, 20:32 Posty: 73
Lokalizacja: Szczecin
|
|
A ja jeśli wzrost nie jest problemem polecam LC4 adv, moja luba trochę na nim polatała zarówno na asfalcie jak i w terenie i bez problemu dawała sobie rade, zawias wiele wybaczał, waga stosunkowo niska, podnosiła moto po wywrotce bez problemu. Jeździła też moim LC8 ale jak chciała go podnieść (bez wywrotki) żeby sprawdzić czy da radę i nie ogarnęła tych 200kg to jakiekolwiek przejażdzki na LC8 sobie odpuściła. Jak by nie patrzeć waga motocykla i jego poręczność jest dla dziewczyn bardzo ważna!. Jedyny duży minus wg. nas to brak ABS-u jednak chciałbym, żeby moja druga połówka miała chociaż trochę większe szanse przeżycia...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
marcinjunak
|
Tytuł: Re: Motor dla kobiety - rozkminy Post: niedziela, 13 grudnia 2015, 10:15 |
|
Rejestracja: piątek, 9 lipca 2010, 07:18 Posty: 916
Lokalizacja: Wawa- Dęblin
|
|
Ja napiszę inaczej.
Nie wyobrażam sobie jazdy z babą która ma 174 cm wzrostu i pewnie 60kg wagi i dźwiga lc4 albo v-stroma, raz może to i kura pierdnie ale w dłuższej wycieczce to moim zdaniem jest męczące dla niej i dla towarzysza. Wycieczki po asfalcie to inna bajka ale też odźwigać się trzeba.
No chyba że ta pani podciąga się na drążku 100 razy, robi 100 pompek i wyciska na nogach min 150kg (znam takie).
Jak szukasz motocykla który ogarnie Twoja wybranka to przede wszystkim ona musi wiedzieć że da radę go sama podnieść bez napinania i gimnastyki, inaczej to nie ma sensu bo wiecznie będziesz musiał jej pilnować żeby sobie krzywdy nie zrobiła.
Z doświadczenia wiem że takie motocykle kończą się na pojemności 250-350, w innym razie to jest korek na światłach i wołanie o pomoc kierowcy z samochodu który stoi z tyłu za nią :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
klemens
|
Tytuł: Re: Motor dla kobiety - rozkminy Post: niedziela, 13 grudnia 2015, 13:26 |
|
Rejestracja: piątek, 8 kwietnia 2011, 23:42 Posty: 217
|
|
Duke 390 ? Cukiereczek. Nówka minimalnie tylko przekracza budżet. Choć wyprawowy sprzęt to to nie jest.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Vilkas
|
Tytuł: Re: Motor dla kobiety - rozkminy Post: niedziela, 13 grudnia 2015, 15:21 |
|
Rejestracja: piątek, 27 lutego 2015, 17:41 Posty: 520
Lokalizacja: Bydgoszcz
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Wojak
|
Tytuł: Re: Motor dla kobiety - rozkminy Post: sobota, 19 grudnia 2015, 00:09 |
|
Rejestracja: niedziela, 21 października 2012, 20:32 Posty: 73
Lokalizacja: Szczecin
|
Cytuj: Ja napiszę inaczej.
Nie wyobrażam sobie jazdy z babą która ma 174 cm wzrostu i pewnie 60kg wagi i dźwiga lc4 albo v-stroma, raz może to i kura pierdnie ale w dłuższej wycieczce to moim zdaniem jest męczące dla niej i dla towarzysza. Wycieczki po asfalcie to inna bajka ale też odźwigać się trzeba.
No chyba że ta pani podciąga się na drążku 100 razy, robi 100 pompek i wyciska na nogach min 150kg (znam takie).
Jak szukasz motocykla który ogarnie Twoja wybranka to przede wszystkim ona musi wiedzieć że da radę go sama podnieść bez napinania i gimnastyki, inaczej to nie ma sensu bo wiecznie będziesz musiał jej pilnować żeby sobie krzywdy nie zrobiła.
Z doświadczenia wiem że takie motocykle kończą się na pojemności 250-350, w innym razie to jest korek na światłach i wołanie o pomoc kierowcy z samochodu który stoi z tyłu za nią :)
I dlatego właśnie moja dziewczyna odpuściła sobie LC8 i afrykę. Za to z zarówno z LC4 jak i z dominatorem nigdy nie miała problemu. Nie ma postury grubej niemry, po prostu dba o kondycję jak należy.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |