SoD pisze:
No mi Dakar jak narazie wystarcza moc i tak dalej... ale plecaczek chce jeździć z tyłu więc wypad z dziewczyną + bagaż gdzieś w Polskę - morze, mazury, góry odpada, dakarek chyba nie pociągnie. : P
Wszystko i wszystkim się da......... tylko po co się męczyć :P
Kumpel objechał Dakarem w zeszłym sezonie granicę wschodnią i nadmorską linię brzegową, zaczynając podróż mniej więcej z Twoich rejonów i dał radę z żoną na spokojnie, ale inną kwestią jest jazda turystyczna, a inną nawijanie autostradowych kilometrów :wink:
Ostatniego dnia kulnęli się ze Świnoujścia do Siedlec za jednym zamachem, podobno było ciężko ale się dało :D
P.S. Lekki offtop się tu zrobił :P