| Autor |
Wiadomość |
|
bartol
|
Tytuł: Post: czwartek, 8 stycznia 2009, 16:08 |
|
Rejestracja: środa, 30 stycznia 2008, 19:59 Posty: 222
Strona WWW: http://www.bartek-moto.weebly.com
Lokalizacja: wawa
|
|
jak bede miał dziecko to bedę chciał zeby jezdziło ale chyba tylko po lesie
na ulicach pełno idiotów i nie wiadomo co moze sie zdażyć
gejowy motocykl - tak nazywają BMW moi znajomi - nie wiem dlaczego:)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
MiKo
|
Tytuł: Post: czwartek, 8 stycznia 2009, 16:36 |
|
Rejestracja: niedziela, 30 listopada 2008, 17:31 Posty: 612
Strona WWW: http://f650gs.pl
Lokalizacja: Wro
|
bartol pisze: gejowy motocykl - tak nazywają BMW moi znajomi
natychmiast zmień znajomych :x
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
beemer
|
Tytuł: Post: czwartek, 8 stycznia 2009, 20:01 |
|
Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00 Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
|
|
Tez tak mysle ..ze Bartol zadaje sie z nieodpowiednimi ludzmi .:-)))
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
beemer
|
Tytuł: Post: czwartek, 8 stycznia 2009, 20:06 |
|
Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00 Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
|
Ron pisze: beemer: 1. bardzo ladnie smigaja w motox. 2. temat zszedl na maluchy jezdzace indywidualnie, mi jednak chodzilo o wozenie dziecka ze soba. wyobraz sobie jak twoje dziecko sie turla po asfalcie przy szlifie z predkoscia 60km/h. o 90km/h i wiecej nie mowie. mysle ze wozenie maluchow to przerost naszych ambicji nad ich bezpieczenstwem.
O sorry przyznam ze nie sledzilem calego watku tej dyskusji ..
Jesli chodzi o wozenie dzieci ze soba na motocyklu ..
Wzasadzie nie mam zdania na ten temat ..
Ryzyko jest wszedzie ...
Mysle ze to juz indywidualna sprawa rodzica i jego wyobrazni ...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Mario
|
Tytuł: Post: czwartek, 8 stycznia 2009, 22:47 |
|
Rejestracja: czwartek, 6 marca 2008, 11:05 Posty: 895
Lokalizacja: Wrocław
|
|
EX1, co do quadzika, to dziwak, jak za te pieniądze jestem zadowolony, nie raz musiałem go gasić zdalnie (koleś z dziekiem podpuścił moją córę tekstem "ścigamy się" i nie zdażyłem dobiec, w biegu tylko pilota sięgałem do gaszenia tak zapierdzielała pomimo ograniczenia gazu).
Mocniejszy od skutera żony, he he i z własnym chłodzeniem jak w maluchu, dla mnie OK, dla małej też :lol:
Powiem wam że wielokrotnie śmigałem skuterkiem z dzieciakiem po mieście, to jej frajda, moja, plus ilość gapiów - bezcenne.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
kogut
|
Tytuł: Post: sobota, 10 stycznia 2009, 10:43 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 15 grudnia 2008, 14:07 Posty: 56
Lokalizacja: Bydgoszcz
|
Witajcie ! Ja mojego pięcioletniego syna wożę w takim foteliku
[ img ]
gorąco wszystkim polecam :mrgreen:
A na wiosnę mały dostanie quadzika , grunt że na rowerze nauczył się jeździć .
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Jaqb z Kaszub
|
Tytuł: Post: sobota, 10 stycznia 2009, 18:40 |
|
Rejestracja: środa, 17 grudnia 2008, 22:02 Posty: 2968
|
|
Mój syn (2,5) odkąd braciak odpalił swoje Varadero na którym On siedział, na razie nie chce usiąść na motocyklu - ale cały czas na pytanie "Co kupisz tacie?" odpowiada "Motor...". Za to córa (1) to by zżarła maszynę bez dosiadania... To dopiero będzie amazonka...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
beemer
|
Tytuł: Re: Nasze dzieci i motocykle Post: sobota, 6 lutego 2010, 20:43 |
|
Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00 Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
|
|
Witam..witam mala.. Teraz rozumiem dlaczego tak zadko tutaj bywasz.:-))))
Chwile takie sa bezcenne..
Pozdrawiam Beemer
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
beemer
|
Tytuł: Re: Nasze dzieci i motocykle Post: sobota, 6 lutego 2010, 21:13 |
|
Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00 Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
|
duch pisze: Racja Adam,to są bezcenne chwile,to jest moja najważniejsza kobieta :D Cieszy mnie i rozkłada na łopatki każdy jej uśmiech :D To dobrze.. Zycie jest piekne .:-))))
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Robertxrv
|
Tytuł: Re: Nasze dzieci i motocykle Post: sobota, 6 lutego 2010, 21:45 |
|
Rejestracja: czwartek, 12 marca 2009, 20:27 Posty: 46
|
Jeśli chodzi o dzieciaki, to staram się od przysłowiowego "gówniarza" uczyć, wpajać nawyki, pokazywać co jest złe, nie odpowiedzialne i niebezpieczne, jak się nie zachowywać, na co uważać, uczyć prawidłowych reakcji. Niestety, a może stety ale syn jakoś nie przejawia zbytniego zainteresowania motocyklami (nic na siłę oczywiście). Owszem, ciekawią go motocykle którymi od czasu do czasu ktoś przyjedzie (musi usiąść na każdym) pochwalić się gdzie sprzęgło, gaz, stacyjka itd... ale szybko przechodzi. Za to quady przejść nie chcą, ma na ich punkcie fioła już 2 rok. Suszy mi teraz głowę, że chce pojeździć po śniegu. Kazał sobie wytapetować prawie cały pokój ich plakatami :D Nie wsiądzie zanim się nie ubierze, jak przyjdą znajomi z dziećmi prawi im morały na temat bezpieczeństwa. Ja tam się cieszę że ojciec jest autorytetem. Op.... dostanę, kiedy wsiadamy do auta a ja nie zapnę pasów choć mamy przejechać 2 km (co by nie powiedzieć ma rację). Córka natomiast ma ten cały biznes głęboko w d..... Sory za jakość zdjęć, ale tel były robione. [ img ][ img ]Testowałem swojego czasu siedzonko dla dzieci wypuszczone przez GIVI dedykowane dla motocyklistów (choć na opakowaniu był skuter). Niestety, może do skuterów jest ok, natomiast do dużych motocykli lipa [ img ]
|
|
| Na górę |
Offline |
 |