| Autor |
Wiadomość |
|
bartol
|
Tytuł: Post: środa, 7 stycznia 2009, 22:21 |
|
Rejestracja: środa, 30 stycznia 2008, 19:59 Posty: 222
Strona WWW: http://www.bartek-moto.weebly.com
Lokalizacja: wawa
|
|
to ja moze przedstawie Wam starszym sytuacje widzianą z drugiej strony
SYNA znaczy :)
Moi rodzice jeżdzą już 10 lat po świecie na rożnych motocyklach
czasem gdy sie spotykamy przy kolacji lubimy sobie pogadać o planach na nadchodzacy sezon :)
ja zawsze kochalem motocykle ale kierowałem sie raczej w stronę jazdy nogami do przodu i frędzli
ale to Ojciec zaszczepił we mnie Turystykę motocyklową i nie ukrywam ze pomógł mi trafić do grona posiadaczy Gejowych motocykli
ktos kiedyś powiedział:
Twoje dzieci i tak bedą jezdzic na moto, Ty masz tylko wpływ na to jak i czym
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ron
|
Tytuł: Post: środa, 7 stycznia 2009, 22:33 |
|
Rejestracja: środa, 1 lipca 2009, 21:44 Posty: 1936
Lokalizacja: Wrocław
|
|
mario:
1. ok, poczekam i pewnie potwierdze twoje zdanie. na razie strach w oczach.
2. czadowa fota! mala rzadzi!
bartol:
ile miales lat jak zaczales jezdzic motocyklem?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
bartol
|
Tytuł: Post: środa, 7 stycznia 2009, 22:39 |
|
Rejestracja: środa, 30 stycznia 2008, 19:59 Posty: 222
Strona WWW: http://www.bartek-moto.weebly.com
Lokalizacja: wawa
|
|
17 pierwsze proby
18 prawko i w drogę
niestety nie mialem mozliwosci jezdzic wczesniej
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
beemer
|
Tytuł: Post: czwartek, 8 stycznia 2009, 00:23 |
|
Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00 Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
|
Ron pisze: mario, wypadki na motocyklu przezylem i sie nie boje. z dzieckiem balbym sie zwyklego szlifa. doroslego ratuje jednak masywniejsza od dziecka konstrukcja miesni i kosci.
Ron.:-)))
Musial bys zobaczyc wyscigi 8 latkow na moto - cros .:-))))
Stary oni lepiej fruwaja i jezdza niz dorosli ..
Mialem okazje widzic cos takigo w US..
:shock: :shock: :shock: :shock:
Tutaj mozesz zobaczyc sobie jak wymiataja 6-latki i to plec przeciwna..:-)))
http://www.metacafe.com/watch/yt-rzZG9p ... eo_ktm_50/
8 latki radza sobie troche lepiej .:-)))
http://www.youtube.com/watch?v=6Ny3ocWJiSM
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony czwartek, 8 stycznia 2009, 01:03 przez beemer, łącznie zmieniany 3 razy.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
beemer
|
Tytuł: Post: czwartek, 8 stycznia 2009, 00:25 |
|
Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00 Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
|
|
Jakie to sa Gejowe motocykle.????
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danielindner
|
Tytuł: Post: czwartek, 8 stycznia 2009, 07:41 |
|
Rejestracja: czwartek, 18 września 2008, 07:48 Posty: 1317
Strona WWW: http://www.sailind.pl
Lokalizacja: Gliwice/Szczyrk
|
|
Może chodzi o "Gajowe motory" - często tez motorami latają gajowi po lesie.
Takie czasy, kiedyś jeździli rowerami - może dlatego że paliwo znów trochę tańsze.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
erwinw
|
Tytuł: Post: czwartek, 8 stycznia 2009, 08:50 |
|
Rejestracja: wtorek, 14 października 2008, 16:07 Posty: 279
Lokalizacja: Dęblin
|
|
Kiedyś widziałem we Włoszech co dzieciaki (na oko 6/7lat, może nawet młodsze) wyczyniają na torze na mini-ścigaczach (nie wiem jak się te pierdzipędy nazywają), byłem w szoku!!! Przestałem się dziwic, czemu u nich jest tylu dobrych zawodników...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ron
|
Tytuł: Post: czwartek, 8 stycznia 2009, 09:45 |
|
Rejestracja: środa, 1 lipca 2009, 21:44 Posty: 1936
Lokalizacja: Wrocław
|
|
beemer:
1. bardzo ladnie smigaja w motox.
2. temat zszedl na maluchy jezdzace indywidualnie, mi jednak chodzilo o wozenie dziecka ze soba. wyobraz sobie jak twoje dziecko sie turla po asfalcie przy szlifie z predkoscia 60km/h. o 90km/h i wiecej nie mowie.
mysle ze wozenie maluchow to przerost naszych ambicji nad ich bezpieczenstwem.
chcialem tylko zaznaczyc moje zdanie, nie robmy z advridera mamotoja ;)
erwinw:
to nie byly czasem minimoto?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
erwinw
|
Tytuł: Post: czwartek, 8 stycznia 2009, 10:44 |
|
Rejestracja: wtorek, 14 października 2008, 16:07 Posty: 279
Lokalizacja: Dęblin
|
|
Poszperałem i te mini moto to tzw. pocket bike, a jeździli po torze z wieloma zakrętami i wcale nie małymi prędkościami, byłem naprawdę pod wrażeniem w jakim stylu składają się w zakręty i wogule co w takim wieku już potrafią...
A co do tematu przewożenia motocyklami maluchów...
Gdy na świat przyszedłem w 1979r, ojciec zakupił tuż przed moimi urodzinami w polmozbycie wymarzoną WSK 175 KOBUZ. I jako że rodzice majętni nie byli i samochodu nie posiadali był to główny sposób naszej lokomocji. Ojciec ambicji turystycznych nie posiadał, więc jazda była raczej "wkoło komina" po okolicznej rodzinie, tak do 50km. Gdy byłem "malutki" to jeździłem jedynie gdy także mama jechała, siedząc w środku między nimi, gdy podrosłem troszkę to nie pozwalałem się sadzac gdzie indziej, jak tylko z przodu (przed ojcem) abym mógł widziec gdzie jedziemy....
Ech, stare dobre czasy... (później tą WSK odziedziczyłem po ojcu i więcej remontowałem niż jeździłem po okolicznych polnych drogach, ale dla 14/15latka to i tak była niesamowita frajda)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danielindner
|
Tytuł: Post: czwartek, 8 stycznia 2009, 11:14 |
|
Rejestracja: czwartek, 18 września 2008, 07:48 Posty: 1317
Strona WWW: http://www.sailind.pl
Lokalizacja: Gliwice/Szczyrk
|
erwinw pisze: Poszperałem i te mini moto to tzw. pocket bike, a jeździli po torze z wieloma zakrętami i wcale nie małymi prędkościami, byłem naprawdę pod wrażeniem w jakim stylu składają się w zakręty i wogule co w takim wieku już potrafią...
A co do tematu przewożenia motocyklami maluchów... Gdy na świat przyszedłem w 1979r, ojciec zakupił tuż przed moimi urodzinami w polmozbycie wymarzoną WSK 175 KOBUZ. I jako że rodzice majętni nie byli i samochodu nie posiadali był to główny sposób naszej lokomocji. Ojciec ambicji turystycznych nie posiadał, więc jazda była raczej "wkoło komina" po okolicznej rodzinie, tak do 50km. Gdy byłem "malutki" to jeździłem jedynie gdy także mama jechała, siedząc w środku między nimi, gdy podrosłem troszkę to nie pozwalałem się sadzac gdzie indziej, jak tylko z przodu (przed ojcem) abym mógł widziec gdzie jedziemy.... Ech, stare dobre czasy... (później tą WSK odziedziczyłem po ojcu i więcej remontowałem niż jeździłem po okolicznych polnych drogach, ale dla 14/15latka to i tak była niesamowita frajda)
Też pamiętam jazdy między tatą a mamą - jawa 350 - czarna - ogień
Technika galopuje do przodu ale z opowieści ojca wnoszę że jeździło się wtedy bez porównania lepiej.
Pozdrawiam
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
erwinw
|
Tytuł: Post: czwartek, 8 stycznia 2009, 11:52 |
|
Rejestracja: wtorek, 14 października 2008, 16:07 Posty: 279
Lokalizacja: Dęblin
|
danielindner pisze: z opowieści ojca wnoszę że jeździło się wtedy bez porównania lepiej. Pozdrawiam
za parę lat sam będziesz tak dzieciom opowiadał, standardowy tekst
: kiedyś to było super....
wynika to z tego że pamietamy w zasadzie krótkie urywki,a "w życiu piękne są tylko chwile", nie doceniając dnia dzisiejszego. Za 10 lat będziesz wspominał jak to w dzisiejszych czasach było dobrze... :wink:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ex1
|
Tytuł: Post: czwartek, 8 stycznia 2009, 11:58 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
|
kiedyś wiele rzczy było bezproblemowych i normalnie dopuszczalnych a momtocykle byly moim zdaniem bardziej niebezpieczne niż dziś mimo iż były wolniejsze.
co do samego wożenia dzieci to muszę się przyznać iż mam podobne dylematy jak wtedy kiedy sam motocykl chcialem kupić. Masa osób odradzała mi ten pomysł ze to niebezpiczene i pokazaywali mi różne stastystyki i obrazki z wypadków. Ale najgorsze jest to ze takich argumentów nie jesteś w stanie skontrować. Jażda na motocyklu to jest napenwo igranie z losem, i frajda podwyższonego ryzyka - i chyba dlatego to robimy..:)
a sam fotelik tak napradę ma poprawić bezpieczeństwo dziecka na motocyklu..:) Ja myślę że będę swoje dzieci woził. ostrożnie, nie za szybko.
ale z wielką frajdą. :)
ale widzę już te miny ludzi w samochodach!!! :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danielindner
|
Tytuł: Post: czwartek, 8 stycznia 2009, 12:05 |
|
Rejestracja: czwartek, 18 września 2008, 07:48 Posty: 1317
Strona WWW: http://www.sailind.pl
Lokalizacja: Gliwice/Szczyrk
|
erwinw pisze: danielindner pisze: z opowieści ojca wnoszę że jeździło się wtedy bez porównania lepiej. Pozdrawiam za parę lat sam będziesz tak dzieciom opowiadał, standardowy tekst : kiedyś to było super.... wynika to z tego że pamietamy w zasadzie krótkie urywki,a "w życiu piękne są tylko chwile", nie doceniając dnia dzisiejszego. Za 10 lat będziesz wspominał jak to w dzisiejszych czasach było dobrze... :wink:
Chodzi o to, że było zdecydowanie mniej samochodów na drogach a dróg nie wiele mniej. :)
( choć mieszkając na śląsku nie możemy aż tak narzekać - stan dróg jak wszędzie ale jest ich więcej )
Porównac można to do jazdy np. Gliwice - Kotlina Kłodzka
droga przez Kędzierzyn i Nysę - piękna ale walka
droga po Czeskiej stronie - równie piękna i bez walki, głowa nie boli
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Jaqb z Kaszub
|
Tytuł: Post: czwartek, 8 stycznia 2009, 15:30 |
|
Rejestracja: środa, 17 grudnia 2008, 22:02 Posty: 2968
|
|
Jeśli biega o samodzielną jazdę dzieci to jest ona bardzo widowiskowa z jednego powodu; one się nie boją... Dorosły jednak jeździ asekuracyjnie
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ex1
|
Tytuł: Post: czwartek, 8 stycznia 2009, 15:45 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
|
Mario!
Też takiego pocket quada kupiłem chłopakom na urodziny
jak się ci on sprawuje..? jesteś zadowolony..?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |