| Autor |
Wiadomość |
|
Acent
|
Tytuł: Re: Zapinajcie pasy Post: czwartek, 20 grudnia 2012, 12:12 |
|
Rejestracja: środa, 15 kwietnia 2009, 17:39 Posty: 1069
Lokalizacja: Podkarpacie
|
kulka pisze: to juz zalatuje sarkazmem , a jak bedzie w pasach umieral to ratownik oleje bo przeciez w pasach jechal i nic mu sie ma prawo nie stac? tak mozna caly dzien sie spierac.
uszanuj moje zdanie jakiekolwiek by nie bylo ja szanuje twoje ,przepisy znam , szanuje . pasow nie uzywam - moj wybor moj , nikogo nie namawiam Uszanuję jak koszty leczenia pokryjesz z własnych pieniędzy.Niestety koszty społeczne inwalidztwa są bardzo wysokie i płacone z także z moich podatków. Zaraz będzie wrzask,że ty też płacisz składkę zdrowotną ,ale nawet w cywilizowanym świecie nie jest ona obliczona na "czyjś wybór". Z doświadczenia mogę Ci powiedzieć,że po wypadku większość zmienia zdanie... I jeszcze jedno.Ratownik raczej nikogo nie olewa :wink:
Ostatnio zmieniony czwartek, 20 grudnia 2012, 15:05 przez Acent, łącznie zmieniany 2 razy.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
kulka
|
Tytuł: Re: Zapinajcie pasy Post: czwartek, 20 grudnia 2012, 12:33 |
|
Rejestracja: wtorek, 1 marca 2011, 17:14 Posty: 1016
Strona WWW: http://jeep.org.pl/.
Lokalizacja: strzelin/okolica
|
|
rowniez z moich :wink: i nie placze na to ze setki jesli nie tysiace osob sieldzi na lewym L4 czy leci na zwolnienie z byle powodu . wyobraz sobie ,ze nigdy nie bylem na zwolnieniu , a place orzeciesz wiec wedle niektorych "mi sie nalezy" :mrgreen: ok. spoko , macie racje :wink:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Blackdog
|
Tytuł: Re: Zapinajcie pasy Post: czwartek, 20 grudnia 2012, 15:54 |
|
Rejestracja: piątek, 23 marca 2012, 22:56 Posty: 229
Lokalizacja: Białystok
|
|
Jakieś parę lat temu, w niedalekiej okolicy młody człowiek, ojciec małego dziecka i niedawno poślubiony mąż, jechał sobie do domu po skończonej nocnej zmianie. Droga wiodła pośród świeżo zaoranych pól. Był dobrym kierowcą, był przekonany, że nic mu się nie stanie, nie zapinał pasów, bo po co? Przecież nie musiał, bo kto by mógł mu coś za to zrobić? Nie wiadomo co było przyczyną. Czy fakt że jechał zbyt szybko i stracił panowanie nad pojazdem, czy zasnął za kierownicą znużony po nocnej służbie. Zjechał z drogi, uderzył w niezbyt głęboki rów, samochód natychmiast się zatrzymał a on jak wyrzucony z katapulty wyleciał przez przednie okno. Lecąc głową do przodu wbił się w niedawno zaoraną ziemię. Być może by przeżył, ziemia miękka mogła zamortyzować upadek, jednak pech chciał, że tam gdzie upadł był niezbyt duży kamień. Uderzył w niego głową. Poniósł śmierć na miejscu. Samochód poza wybitą przednią szybą miał niewielkie uszkodzenia. Można przypuszczać na granicy pewności, że gdyby nie nonszalancja z jaką traktował obowiązek zapinania pasów, przeżyłby. Ja po prostu mam odruch zapinania pasów, nawet jak jadę do oddalonego o 500 m sklepu. Sam też miałem przypadek kilka lat temu jak podczas zderzenia z niezbyt dużą prędkością w inny pojazd, uderzyłem głową w podsufitkę w okolicy przedniej szyby. Przez tydzień miałem ból karku, całe szczęście nic innego się nie stało. Oczywiście też nie bylem wtedy zapięty. Zapinam pasy, bo mam taki odruch, bo to wynika z mojego i nie tylko mojego doświadczenia za kierownicą.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Re: Zapinajcie pasy Post: czwartek, 20 grudnia 2012, 16:12 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
|
Jak to mówią, kierowcy dzielą się na tych co mieli kolizję/wypadek i tych co będą mieli... Mało kto zakłada czarne scenariusze, ale choćby przez wzgląd na awaryjne hamowanie, czy to zwierz na drodze czy inna sytuacja warto się zapinać i wymagać tego od pasażerów z tyłu, którzy wtedy lądują pod przednią szybą. Są wyjątkowe sytuacje gdzie brak zapięcia ratowało komuś życie. Dla potwierdzenia reguły.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
marekm
|
Tytuł: Re: Zapinajcie pasy Post: czwartek, 20 grudnia 2012, 16:26 |
|
Rejestracja: sobota, 18 lipca 2009, 10:30 Posty: 2149
Lokalizacja: Gdańsk
|
danek-dr pisze: ...warto się zapinać i wymagać tego od pasażerów z tyłu... A pro pos...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Golfik
|
Tytuł: Re: Zapinajcie pasy Post: czwartek, 20 grudnia 2012, 17:42 |
|
Rejestracja: piątek, 13 stycznia 2012, 10:55 Posty: 112
Lokalizacja: Trzebnica
|
kulka pisze: a jak bedzie w pasach umieral to ratownik oleje bo przeciez w pasach jechal i nic mu sie ma prawo nie stac? No tu kolego pojechałeś....
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
AndrzejB
|
Tytuł: Re: Zapinajcie pasy Post: czwartek, 20 grudnia 2012, 17:47 |
|
Rejestracja: niedziela, 20 lipca 2008, 22:01 Posty: 65
Lokalizacja: Lublin
|
kulka pisze: ja wiem ze to nie argument , juz wczesniej nie zapinalem , wtedy chyba tez nie byly obowiazkowe, jednak nie lubie i nie lubie jak mi sie narzuca cos z gory , szczegolnie takie sprawy , jak te ktore dotycza mojego bezpieczenistwa :roll: nie zapinam i nie mam zamiaru :!: Mnie w wyniku wypadku pas bezpieczeństwa złamał obojczyk i tyle było moich obrażeń, aż nie chcę myśleć jak by to się skończyło gdybym jechał bez pasów. Moto też można jeździć bez kasku przecież gorąco tylko czy warto. Kulka z całym szacunkiem zdrowie mamy jedno i naprawdę warto je szanować, a tego typu polemiki odbywały się również w czasach kiedy w autach montowano pierwsze układy ABS. pzdr. Andrzej.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Mirek Swirek
|
Tytuł: Re: Zapinajcie pasy Post: czwartek, 20 grudnia 2012, 17:48 |
|
Rejestracja: niedziela, 28 czerwca 2009, 23:59 Posty: 223
Lokalizacja: Lublin
|
marekm pisze: danek-dr pisze: ...warto się zapinać i wymagać tego od pasażerów z tyłu... A pro pos... Dokładnie. Sytuacje które czasem atakaują nas z "partyzanta" nie dają nam szans, choć by i uderzenie w tył auta przez inny pojazd... Szanse daje nam pas, oraz troche szcześcia, rozkurcz mieśni, bezwładne oddanie sie bezlitosnej fizyce. Kulka w moim mniemaniu pozytywny człek i myśle, że nie pozwoli sobie jak inni na pozostawienie jedynek w kierownicy, czy też 72 szwów na twarzy... Dobry temat Marku jak na tą pore roku, to sam mniut. Wszyscy widzimy co się dzieje siedząc za sterem katamarana na codzień.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
sambor1965
|
Tytuł: Re: Zapinajcie pasy Post: czwartek, 20 grudnia 2012, 18:56 |
|
Rejestracja: niedziela, 21 stycznia 2007, 21:23 Posty: 610
|
|
Uwielbiam te zimowe tematy, to przekonanie, że da się coś Kulce wytłumaczyć. A Kulka zna przecież statystyki i wie, że mówią one, iż pasy trzeba zapinać. Wie, że się naraża na mandaty. Kulka jest po prostu zbuntowany i uparty. Pewnie bardziej niż cała reszta wierząca święcie, że mu coś wytłumaczy. Wesołych świąt życzę Państwu ;)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
kulka
|
Tytuł: Re: Zapinajcie pasy Post: czwartek, 20 grudnia 2012, 19:10 |
|
Rejestracja: wtorek, 1 marca 2011, 17:14 Posty: 1016
Strona WWW: http://jeep.org.pl/.
Lokalizacja: strzelin/okolica
|
|
sambor , trafiles :wink: zawsze sie buntowalem :twisted: uparty tez czasami ,choc przyznaje racje wszystkim moim oponentom , podoba mi sie to ze pragna mnie nawrucic :wink: duch w narodzie nie zaginal , ludziska sie martwia o siebie nawzajem , choc co niektorzy o kase swoja bardziej :mrgreen: tylko jak zyc? wolaja by samemu nie latac po krzaczorach , kiedy ja lubie zeby nie kupowac wincza do moto coby w tej samotnioisci mogl mnie wyratowac z niedajbog opresji jakiejs ze to nie ,ze tamto nie .... pasy, swiatla , oc ac wc czy nie mozna juz nic , zeby nie zostac skrytykowanym ? :mrgreen: a z tym psem to trafiles ;) kuwa , jestem alkoholikiem :wink: no :mrgreen:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
megakura
|
Tytuł: Re: Zapinajcie pasy Post: czwartek, 20 grudnia 2012, 19:16 |
|
Rejestracja: sobota, 15 sierpnia 2009, 09:41 Posty: 266
Lokalizacja: Szczeglino k. Koszalina
|
Cytuj: Uszanuję jak koszty leczenia pokryjesz z własnych pieniędzy.Niestety koszty społeczne inwalidztwa są bardzo wysokie i płacone z także z moich podatków. to juz lekka demagogia, rownie dobrze mozna sie przyczepic do palacych, pijacaych, za duza jedzacych, chodzacych bez szalika w zime, nie wspominajac o tych co jezdza motocyklami.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Acent
|
Tytuł: Re: Zapinajcie pasy Post: czwartek, 20 grudnia 2012, 19:46 |
|
Rejestracja: środa, 15 kwietnia 2009, 17:39 Posty: 1069
Lokalizacja: Podkarpacie
|
|
To spróbuj się narąbać,najeść grzybków,zawiązać szalik na oczach i po spowodowaniu wypadku udać się do ubezpieczyciela po odszkodowanie .Demagogia :roll: Nie,przekonanie,że państwo zawsze i wszędzie powinno zadbać o twój tyłek.Zapłacić za poskładanie do kupy(zamiast za leczenie dzieciaków),kupić przeciwodleżynowy materac jak w główce po uderzeniu zostanie tylko jajecznica i dać rentę :wink: Można być wtedy dumnym mającym w d...ie przepisy i statystyki buntownikiem na rencie. Spróbuj sobie wykupić prywatne ubezpieczenie zdrowotne mając nadwagę i paląc paczkę dziennie .Zobaczymy ile razy wzrośnie twoja składka.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Re: Zapinajcie pasy Post: czwartek, 20 grudnia 2012, 21:42 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
|
Ostatnio słyszałem taką historię; Znajomy koleżki, mało rozgarnięty jak się okazało, jechał sobie drogą gdzie stał fotoradar. Ograniczenie 50km/h. Jedzie 50,trach zrobiło mu zdjęcie. Mówi, co za głupi radar! Zawrócił i jeszcze raz jedzie 40, trach zrobiło mu zdjęcie. Zrobił to jeszcze raz dosłownie przetaczając się obok niego. Też zrobił zdjęcie. A potem dostał trzy mandaty za nie zapięte pasy. Fotoradary-teraz się zacznie! :mrgreen: A co tam, zima jest :lol:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
kulka
|
Tytuł: Re: Zapinajcie pasy Post: czwartek, 20 grudnia 2012, 21:45 |
|
Rejestracja: wtorek, 1 marca 2011, 17:14 Posty: 1016
Strona WWW: http://jeep.org.pl/.
Lokalizacja: strzelin/okolica
|
|
nie przekraczam predkosci zazwyczaj ale tez jestem przeciwny takiej inwigilacji , a jeszcze chca nakazac kajety prowadzic :mrgreen: fotoradarom stanowcze nie :mrgreen:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
johnmichael
|
Tytuł: Re: Zapinajcie pasy Post: piątek, 21 grudnia 2012, 10:38 |
|
Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10 Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
|
|
Można się zgadzać i można się nie zgadzać. prawda zawsze leży gdzieś po środku.Jest wiele rzeczy, które robimy świadomie podejmując ryzyko. Wspinaczka, paralotniarstwo, jazda motocyklem czy skoki na gumie. Wszędzie można stracić życie lub zdrowie. Kumpel w na początku tego roku atakował Makalu (Himalaje Wysokie 8481m n.p.m). Atak szczytu się przeciągnął i nie zdążyli zejść przed nocą do obozu i nocowali na zboczu. Odmroził wszystkie palce i w konsekwencji amputowano mu wszystkie paliczki w obu dłoniach. Był świadom ryzyka i zapłacił wysoką cenę (zawodowo był ratownikiem medycznym). Dobrze, że nie zginął. Gdyby nie kochał gór, to do tej pory cieszyłby się dobrym zdrowiem. Jemu też chcielibyście odebrać rentę, bo świadomie podjął ryzyko? A może lepiej by zrobił (jak już zauważył, że nie może rozgrzać rąk), gdyby się rozebrał i zamarzł tam na zboczu (czyli był konsekwentny do końca)? Nie jest tak, że popieram kulkę bo sam zawsze zapinam pasy, ale ponoć wolny wybór to rzecz nadana nam przez boga, a sami tworzymy sobie ograniczenia.
Pozdrawiam
|
|
| Na górę |
Offline |
 |