 |
| Autor |
Wiadomość |
|
Kastorcodex
|
Tytuł: Re: Tankowanie motocykla na Shellu Post: sobota, 8 września 2012, 09:55 |
|
Rejestracja: niedziela, 5 września 2010, 12:02 Posty: 386
Lokalizacja: Gdynia
|
|
Na trójmiejskich Shellach taka sytuacja ma już miejsce od przynajmniej roku, zdarza się to również na innych sieciach. W szczególności w nocy. Wynik częstych kradzieży paliwa przez motocyklistów. Osobiście nie rozumiem waszego oburzenia tym faktem. Zawsze zsiadam, bo i tak muszę zsiąść do płacenia, ściągam kask i mam chwilę na szybkie oględziny kilku punktów moto. Latem nawet przyjemniej zdjąć w upale kask niż się gotować.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Mazi87
|
Tytuł: Re: Tankowanie motocykla na Shellu Post: sobota, 8 września 2012, 12:08 |
|
Rejestracja: środa, 13 czerwca 2012, 20:50 Posty: 198
Lokalizacja: Wrocław
|
|
Ja zawsze zsiadam bo stawiam moto na centralkę (i dlatego na początku nie zajarzyłem po jaką cholerę siedzicie na moto), kasku nie ściągam tylko podnoszę szczękę (Nolan n104) a pod spodem mam kominiarę. Trochę strachu w oczach zauwazam jak tak wchodzę ale od wejścia drę japę "dzień dobry". Kasku nie sciągam bo mi się źle poźniej płaci bo nie zawzse jest gdzie ten kask położyć, a na moto nie zostawiam bo żyje w takim kraju, ze nic nie ginie, tylko zmienia co najwyżej właściciela 8). Panowie, krotka piłka,jak się nie podoba, to tam się nie tankuje i problem z głowy 8) Pretensje macie nie do tych do kogo powinniście mieć, bo co ma poradzić pracownik jak ma taki prykas z góry. Robiłem zakupy w biedronce i pani mi za każdym razem jakieś nalepki kładzie (coś się tam nakleja i pieski czy inne badziewie dostaje) i pomimo tego, że tego nie chce to dziewczyna mi mówi, ze musi mi to dać razem z rachunkiem bo są kamery i inaczej zabiorą premię :roll:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
paro
|
Tytuł: Re: Tankowanie motocykla na Shellu Post: sobota, 8 września 2012, 12:21 |
|
Rejestracja: sobota, 6 października 2007, 19:53 Posty: 442
Lokalizacja: Kraków
|
|
oj daleki jestem a i pewnie pozostali koledzy od oburzenia a i każdy rzecz jasna tankuje tam gdzie mu się podoba.chodzi mi jedynie o trzeżwie spojrzenie na sposób w jaki ktoś traktuje Ciebie,mnie....każdego innego na 2 kołach.wczoraj na stacji Shell przy obwodnicy Krakowa obserwowałem 2 kobitki na motocyklach w czasie tankowania (fajne były i obydwie na ścigach :oops: ).jedna podjechała pod dystrybutor mając go po prawej stronie a druga po lewej.za nim złapały za pistolety,pracownik obsługi poinformował je o konieczności zejścia z motocykla w czasie tankowania.nie muszę dodawać że obie przygotowywały się do lania wachy na siedząco.no i tera się zaczyna.ta która miał dystrybutor po swojej lewej rozłożyła nóżkę,oparła na niej motor ale ten był za blisko i oparł się jej lusterkiem o dystrybutor.potem było ciasno i całą operacje z postawieniem motka w odpowiednim miejscu musiała powtórzyć.natomiast ta druga Lady zsiadła z bika,obeszła go na około żeby wyciągnąć pistolet,wróciła tą samą drogą żeby i słusznie lać od strony oparcia sprzętu a potem znów ruszyła krążąc wokół motoru z wężem w garści żeby odłżyć go na miejsce.na koniec wróciła ponownie żeby zamknąć korek.przyznam się że zachowałem się jak szowinistyczna świnia za co przeprosiłem potem obie babki ale celowo nie ruszyłem dupska choć stałem kilka kroków dalej z jakąś konstruktywną odsieczą,tylko po to żeby zobaczyć jak inny radzą sobie z tym wymogiem.zapewniam że obie były nad wyraz przy tym sprawne i zorganizowane.Panie nie kryły potem w rozmowie ze mną typowego "męskiego" wkur...nia.jeśli przepis ten nie ma mocnego umocowania prawnego w postaci zabezpieczenia kierowcy w czasie tankowania lub innego wymogu bhp to jest on moim zdanie idiotycznie nie życiowy i nie ma nic wspólnego z szeroko rozumianą "dbałością o klienta".
Ostatnio zmieniony sobota, 8 września 2012, 12:35 przez paro, łącznie zmieniany 1 raz.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
paro
|
Tytuł: Re: Tankowanie motocykla na Shellu Post: sobota, 8 września 2012, 12:29 |
|
Rejestracja: sobota, 6 października 2007, 19:53 Posty: 442
Lokalizacja: Kraków
|
Mazi87 pisze: Ja zawsze zsiadam bo stawiam moto na centralkę (i dlatego na początku nie zajarzyłem po jaką cholerę siedzicie na moto), kasku nie ściągam tylko podnoszę szczękę (Nolan n104) a pod spodem mam kominiarę. Trochę strachu w oczach zauwazam jak tak wchodzę ale od wejścia drę japę "dzień dobry". Kasku nie sciągam bo mi się źle poźniej płaci bo nie zawzse jest gdzie ten kask położyć, a na moto nie zostawiam bo żyje w takim kraju, ze nic nie ginie, tylko zmienia co najwyżej właściciela 8). Panowie, krotka piłka,jak się nie podoba, to tam się nie tankuje i problem z głowy 8) Pretensje macie nie do tych do kogo powinniście mieć, bo co ma poradzić pracownik jak ma taki prykas z góry. Robiłem zakupy w biedronce i pani mi za każdym razem jakieś nalepki kładzie (coś się tam nakleja i pieski czy inne badziewie dostaje) i pomimo tego, że tego nie chce to dziewczyna mi mówi, ze musi mi to dać razem z rachunkiem bo są kamery i inaczej zabiorą premię :roll: poczytaj kilka postów "wyżej" - nikt tu nie ma pretensji do obsługi...kazali to robią i dobrze ich rozumiem.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Mazi87
|
Tytuł: Re: Tankowanie motocykla na Shellu Post: sobota, 8 września 2012, 12:36 |
|
Rejestracja: środa, 13 czerwca 2012, 20:50 Posty: 198
Lokalizacja: Wrocław
|
paro pisze: Mazi87 pisze: Ja zawsze zsiadam bo stawiam moto na centralkę (i dlatego na początku nie zajarzyłem po jaką cholerę siedzicie na moto), kasku nie ściągam tylko podnoszę szczękę (Nolan n104) a pod spodem mam kominiarę. Trochę strachu w oczach zauwazam jak tak wchodzę ale od wejścia drę japę "dzień dobry". Kasku nie sciągam bo mi się źle poźniej płaci bo nie zawzse jest gdzie ten kask położyć, a na moto nie zostawiam bo żyje w takim kraju, ze nic nie ginie, tylko zmienia co najwyżej właściciela 8). Panowie, krotka piłka,jak się nie podoba, to tam się nie tankuje i problem z głowy 8) Pretensje macie nie do tych do kogo powinniście mieć, bo co ma poradzić pracownik jak ma taki prykas z góry. Robiłem zakupy w biedronce i pani mi za każdym razem jakieś nalepki kładzie (coś się tam nakleja i pieski czy inne badziewie dostaje) i pomimo tego, że tego nie chce to dziewczyna mi mówi, ze musi mi to dać razem z rachunkiem bo są kamery i inaczej zabiorą premię :roll: poczytaj kilka postów "wyżej" - nikt tu nie ma pretensji do obsługi...kazali to robią i dobrze ich rozumiem. Mea culpa! Napisałem nad wyrost, żeby nie dochodziło do linczu pracowników :oops:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Ryteu
|
Tytuł: Re: Tankowanie motocykla na Shellu Post: sobota, 8 września 2012, 22:22 |
|
Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34 Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
|
|
Dodam, że w UK Shell ma podobne bajery. Co prawda pozwalają siedzieć na moto ale czasami (zależy od obsługi, czy leniwa czy nie) proszą o ściągnięcie kasku, no i nocami trzeba płacić z góry.
Kiedyś Shell miał genialny system płatności kartą bezpośrednio na pompie i nie mam pojęcia z jakiego powodu z tego zrezygnowali... podjezdzało się pod pompę wkładało kartę, wbijało pin, lało... i jechało. Bez kasków, schodzenia, czekania, gadania i odblokowywania pompy :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
Kto jest online |
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości |
|
Nie możesz tworzyć nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|
 |