Dzisiaj jest niedziela, 25 października 2026, 03:00


Nowy temat Odpowiedz Strona 2 z 3   [ Posty: 35 ]
Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Suzuki DR 350
Post: czwartek, 30 sierpnia 2012, 19:15 
Aktywny

Rejestracja: czwartek, 6 maja 2010, 20:17
Posty: 131
Lokalizacja: Katowice
Ja miałem DR 350S z 91 roku i było to moje pierwsze moto po długiej przerwie,sympatycznie je wspominam.Były problemy z hamulcami,amortyzatorem i drobne niedogodności z elektryką ale radość z jazdy po szutrach,pisku rekompensowała to.Ogólnie jak przy każdym starszym sprzęcie trzeba dłubnąć i pilnować oliwy;).No i kopka dała mi popalić do tego stopnia że kiedyś rozwaliłem karter:)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Suzuki DR 350
Post: piątek, 31 sierpnia 2012, 06:20 
Początkujący

Rejestracja: wtorek, 31 lipca 2012, 15:54
Posty: 15
Lokalizacja: WPR
Mam porównanie do motocykla szosowego i faktycznie hamulce szału nie robią ale ogólnie dają radę...
Odpalanie kopką opanowałem w miarę szybko, nie sprawia mi większych problemów :D


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Suzuki DR 350
Post: piątek, 31 sierpnia 2012, 08:45 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: wtorek, 23 lutego 2010, 15:07
Posty: 721
Strona WWW: http://www.cecot.pl
Lokalizacja: Okolice KRK
yadam pisze:

ale jak przeczytalem ze zaplaciles 100pln za regeneracje amora to mnie z nog zwalilo bo ja ze dwa tygodnie temu zaplacilem 250pln
moj ciekl a ze pracowal OK (do czasu) to tak jezdzilem,az sie tloczysko porysowalo. moze dlatego tyle zaplacilem?


Tak, dlatego tyle zapłaciłeś - mi robili tylko wymianę oleju i gazu, nic więcej. I tak nie dużo zapłaciłeś jak mówisz że tłoczysko było porysowane - to zwykle są już drogie roboty...


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Suzuki DR 350
Post: sobota, 1 września 2012, 18:23 
Aktywny

Rejestracja: czwartek, 6 maja 2010, 20:17
Posty: 131
Lokalizacja: Katowice
kolecik pisze:
Mam porównanie do motocykla szosowego i faktycznie hamulce szału nie robią ale ogólnie dają radę...
Odpalanie kopką opanowałem w miarę szybko, nie sprawia mi większych problemów :D

moja po wymianie gaźnika z DRZ 400 też paliła od strzału,tyle że ten wypadek z karterami to zażył się w "czarnej dupie" w Bieszczadach, skończyła się droga,wpadłem w jakieś bagno,stromo jak nie wiem co,buty się ślizgają że nie można ustać a tu silnik zgasł, no i w tych warunkach przywaliłem z buta tak że odbiło,noga wytrzymała a karter nie;)



Ja za regenerację tylnego amora też 250 zapłaciłem bo robili chrom na tłoczysku.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Suzuki DR 350
Post: sobota, 1 września 2012, 18:32 
Aktywny

Rejestracja: czwartek, 6 maja 2010, 20:17
Posty: 131
Lokalizacja: Katowice
moja po dopieszczeniu tak wygladała
[ img ]
[ img ]
[ img ]

poszła do ludzi:(


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Suzuki DR 350
Post: poniedziałek, 17 września 2012, 08:39 
Początkujący

Rejestracja: wtorek, 31 lipca 2012, 15:54
Posty: 15
Lokalizacja: WPR
Orientujecie się jakie uszczelki/oringi dać pod pokrywy zaworowe, chodzi mi o symbol/wymiar?


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Suzuki DR 350
Post: środa, 19 września 2012, 13:27 
Początkujący

Rejestracja: wtorek, 31 lipca 2012, 15:54
Posty: 15
Lokalizacja: WPR
yadam pisze:
niestety nie pomoge ci nie znam wymiarow,choc mam takie lezec na zapas w garazu.
wez stare na wzor i idz do sklepu z uszczelniaczami

Tak też zrobiłem. Wszystko już wymienione ale jeszcze próby nie robiłem :)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Suzuki DR 350
Post: środa, 3 października 2012, 22:09 
Aktywny

Rejestracja: czwartek, 6 maja 2010, 20:17
Posty: 131
Lokalizacja: Katowice
yadam pisze:
mario_DR350 pisze:
poszła do ludzi:(


wiem kto nia teraz jezdzi,swiat jest maly.
ty tam wkladales gaznik z drz-ty ?

no się zgadza,gaznik z DRZ był tam wszczepiony:) i całkiem fajnie na tym smigała.Podobno gdzieś na Świonach koło Ajski ją widzieli:)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Suzuki DR 350
Post: poniedziałek, 4 lutego 2013, 01:43 
Szara eminencja

Rejestracja: sobota, 2 lutego 2013, 14:05
Posty: 6
Lokalizacja: Warszawa
yadam pisze:
zamontowalem tez czujnik cisnienia oleju polecam to jeszcze jedna pewnosc ze olej smaruje.

jaki czujnik zamontowałeś, znaczy od czego pasuje - jaki gwint i na jakie ciśnienie ?


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Suzuki DR 350
Post: poniedziałek, 4 lutego 2013, 23:47 
Szara eminencja

Rejestracja: sobota, 2 lutego 2013, 14:05
Posty: 6
Lokalizacja: Warszawa
dziękuję yadam za odpowiedź :)
teraz ten koleś nie ma w sprzedaży czujników.
w serwisówce podają, że ciśnienie oleju przy pomiarze powinno mieścić się między 0,4 kg/cm2 (40 kPa) a 1,4 kg/cm2 (140 kPa) przy 3000 obrotów.
czyli mam szukać czujnika który zadziała poniżej 40 kPa ?
szkoda, że nie znasz wymiary gwintu, to poszukałbym tego od VW.
rozumiem, że czujnik montuje się po wykręceniu tej śruby, gdzie się podłącza manometr do sprawdzenia ciśnienia oleju ?
dzięki za wskazówkę co do diody :)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Suzuki DR 350
Post: wtorek, 5 lutego 2013, 20:48 
Szara eminencja

Rejestracja: sobota, 2 lutego 2013, 14:05
Posty: 6
Lokalizacja: Warszawa
napisałem do tego kolesia, zobaczymy co odpisze, o ile odpisze ...
chyba jakoś tak rok temu przymierzałem się do tego tematu i wydaje mi się, że nawet znalazłem jakiś czujnik, którego nie trzeba było traktować adapterem ...
ale nie dokończyłem tematu, bo się połamałem i dupa, gdzieś te pootwierane wtedy strony pouciekały, a jakoś nie miałem wtedy głowy, żeby je zapisać :(
dlatego pytałem, czy znasz rozmiar tego gwintu w silniku, łatwiej byłoby mi szukać :)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Suzuki DR 350
Post: czwartek, 7 lutego 2013, 09:44 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: wtorek, 23 lutego 2010, 15:07
Posty: 721
Strona WWW: http://www.cecot.pl
Lokalizacja: Okolice KRK
Wczoraj wieczorową porą rozebrałem DR-kę mojej żony, po 2,5 roku jazdy (w tym Kaszuby, wschód, różne krótsze wyprawy po ok 300km, Ukraina - oczywiście wszystko na kołach, więc przebieg spory).
Historia zaczęła się 2,5 roku temu, kiedy zatarł się silnik (nie pilnowany stan oleju, a brała spooooro) i wtedy też dałem dźwigienki zaworowe do Świątka, założyłem nowe, podwyższane Wiseco, wszystko na tip-top zrobione, poza środkową panewką wałka rozrządu, która była i jest lekko uszkodzona, ale zaryzykowałem i tak to poskładałem.
Niedawno nadarzyła się okazja na kupno kilku nowych części prosto od Suzuki, więc nabyłem nowe dźwigienki, ślizgi łańcuszka (jeden mam spawany - poprzedni właściciel był magikiem), itp. Czyli - zima jest - części leżą, no to zobaczymy co się porobiło w środku....
Oględziny po wczoraj wykazały, że:
- tłok wygląda tak jak nowy, nie dość że jest w miarę czysty, to nie ma ani jednej ryski lub otarcia.
- luz na zamkach pierścieni w normie podanej w serwisówce (0,5 i 0,6)
- dźwigienki od Światka się tylko wypolerowały, nie ma zużycia
- przez zbyt twarde dźwigienki, na krzywkach wałka jest trochę śladów, ale po pomiarach wychodzi że wzniosy w normie serwisowej
Ogólne wrażenie - nie spodziewałem się że silnik może być tak czysty w środku (często zmieniam olej i dbam o poziom - takie "dmuchanie na zimne" po zatarciu). Nie spodziewałem się też że po takim przebiegu tłok może wyglądać jak nowy oraz że na gładzi cylindra jeszcze widać ślady honowania. Dźwigienki oczywiście założę nowe (no bo jak mam ładne w woreczkach prosto z Suzuki, to żal nie założyć...), wymienię tylko gumki na zaworach, ślizgi, sprawdzę szczelność głowicy i składam dziada z powrotem - myślę że jeszcze dłuuugo będzie służyć :)
Niedługo wrzucę jakieś fotki.
Pozdrowienia z Lewar Motorsport Garage 8)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Suzuki DR 350
Post: czwartek, 7 lutego 2013, 10:54 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: wtorek, 23 lutego 2010, 15:07
Posty: 721
Strona WWW: http://www.cecot.pl
Lokalizacja: Okolice KRK
Świagier mi z Nju Dziersej przywiózł po $50 za sztukę, W Polszy z tego co kojarzę to ok 320zł jedna, w salonie.
Ślizgi po $20.
Termometr oleju też mam - najważniejszą jego funkcją jest badanie nie temperatury, ale stanu oleju na żywo - zawsze wiesz że jak jest dziwnie niska podczas jazdy, a rośnie jak stoisz na światłach, to trzeba dolać :lol: :lol:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Suzuki DR 350
Post: czwartek, 7 lutego 2013, 13:00 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: wtorek, 23 lutego 2010, 15:07
Posty: 721
Strona WWW: http://www.cecot.pl
Lokalizacja: Okolice KRK
No teraz (m.in za Twoją radą) też mu naleję dużo więcej oleju. Skoro w tym modelu to nie szkodzi, to zdecydowanie powinno się tak robić. Zaleję 2,5 litra po remoncie.
Fajne moto, ale jak na swoje gabaryty nieco ciężkie (mam przód SHC).


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Suzuki DR 350
Post: piątek, 8 lutego 2013, 08:02 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: wtorek, 23 lutego 2010, 15:07
Posty: 721
Strona WWW: http://www.cecot.pl
Lokalizacja: Okolice KRK
No to skoro w zimie większość tematów to albo wspomnienia z imprez, albo zdjęcia remontów, to ja dodam swoje:
Tłok po wyciągnięciu (nic nie jest jeszcze umyte!):

[ img ]

[ img ]

[ img ]

Dźwigienki od Świątka (szara powłoka to po azotowaniu):
[ img ]

[ img ]

Nowa dźwigienka:

[ img ]

Gładź:
[ img ]

Ślizgi - nowy i stary spawany:

[ img ]

Wałek (ta tuleja z fosforobrązu w miejsce zatartej panewki to bardzo dobry patent):

[ img ]

Jeszcze tylko kilka zabiegów, parę nowych części, trochę czyszczenia i myyyk - można lecieć w teren 8)


Na górę
 Offline   
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz Strona 2 z 3   [ Posty: 35 ]
Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl