| Autor |
Wiadomość |
|
dopra
|
Tytuł: Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... Post: poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:08 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 08:31 Posty: 2678
Lokalizacja: Poznań
|
Adagiio pisze: Nie mam personalnych wymagań co do formy spotkania .
Jedyna moim zdaniem kwestia to jednoznaczne określenie czy osoba nie zarejestrowana na forum , będzie mile , lub nie mile widziana wśród uczestników zlotu . Dopóki Cię nie poznamy osobiście nie odpowiemy na to pytanie, mam nadzieję, że się na następnym zlocie w końcu spotkamy i na kilka dni przed zlotem znowu się nie obrazisz....... :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dopra
|
Tytuł: Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... Post: poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:12 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 08:31 Posty: 2678
Lokalizacja: Poznań
|
czacha7 pisze: Na koniec RYCIE - tego zdecydowanie brakuje - miło jest popatrzeć na doświadczonych kolegów, . a ja uciekłem z uczestnictwa ze zlotów właśnie przez to "rycie", hałas i katowanie motocykli mnie denerwuje, wolę wypić i posiedzieć z kumplami.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ex1
|
Tytuł: Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... Post: poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:15 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
|
znaczy co Cię denerwuje? rycie.? ale czy np. próby sprawnościowe też by Cię denerwowały? czasem tak sobie myślę ze wystarczyło by położyć nawet głupią oponę od tira na środku ośrodka i niech każdy kto ma ochotę spróbuje przez nią przejechać swoim sprzętem. myślę że zabawy mogło by być z tym sporo :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dopra
|
Tytuł: Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... Post: poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:17 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 08:31 Posty: 2678
Lokalizacja: Poznań
|
ex1 pisze: znaczy co Cię denerwuje? rycie.? ale czy np. próby sprawnościowe też by Cię denerwowały? czasem tak sobie myślę ze wystarczyło by położyć nawet głupią oponę od tira na środku ośrodka i niech każdy kto ma ochotę spróbuje przez nią przejechać swoim sprzętem. myślę że zabawy mogło by być z tym sporo :) rycie wieczorem i w nocy na terenie ośrodka, w dzień OK, można robić różne próby sprawnościowe i trenować, nie mam nic przeciwko..............
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Adagiio
|
Tytuł: Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... Post: poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:19 |
|
Rejestracja: środa, 5 grudnia 2007, 08:09 Posty: 911
Lokalizacja: Biecz
|
dopra pisze: Adagiio pisze: Nie mam personalnych wymagań co do formy spotkania .
Jedyna moim zdaniem kwestia to jednoznaczne określenie czy osoba nie zarejestrowana na forum , będzie mile , lub nie mile widziana wśród uczestników zlotu . Dopóki Cię nie poznamy osobiście nie odpowiemy na to pytanie, mam nadzieję, że się na następnym zlocie w końcu spotkamy i na kilka dni przed zlotem znowu się nie obrazisz....... :) Na nikogo się nie obraziłem a tym bardziej na Dominika z którym znamy się osobiście od lat . Chodzi mi raczej o sprecyzowanie zasad na przyszłość . Sprecyzuj dopóki Cię nie poznamy ? Znaczy kto ?
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:24 przez Adagiio, łącznie zmieniany 1 raz.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Karambol
|
Tytuł: Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... Post: poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:20 |
|
Rejestracja: niedziela, 27 marca 2011, 10:03 Posty: 290
Strona WWW: http://www.youtube.com/user/MarcinKabat
Lokalizacja: Krosno Odrzańskie
|
dopra pisze: ex1 pisze: znaczy co Cię denerwuje? rycie.? ale czy np. próby sprawnościowe też by Cię denerwowały? czasem tak sobie myślę ze wystarczyło by położyć nawet głupią oponę od tira na środku ośrodka i niech każdy kto ma ochotę spróbuje przez nią przejechać swoim sprzętem. myślę że zabawy mogło by być z tym sporo :) rycie wieczorem i w nocy na terenie ośrodka, w dzień OK, można robić różne próby sprawnościowe i trenować, nie mam nic przeciwko.............. Rycie, strzelanie z wydechów i pałowanie silników bez obciążenia to nie jest próba sprawnościowa tylko kultury heh
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ORZECH
|
Tytuł: Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... Post: poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:21 |
|
Rejestracja: wtorek, 29 września 2009, 15:55 Posty: 313
Lokalizacja: Bolesławiec
|
dopra pisze: ex1 pisze: znaczy co Cię denerwuje? rycie.? ale czy np. próby sprawnościowe też by Cię denerwowały? czasem tak sobie myślę ze wystarczyło by położyć nawet głupią oponę od tira na środku ośrodka i niech każdy kto ma ochotę spróbuje przez nią przejechać swoim sprzętem. myślę że zabawy mogło by być z tym sporo :) rycie wieczorem i w nocy na terenie ośrodka, w dzień OK, można robić różne próby sprawnościowe i trenować, nie mam nic przeciwko.............. Co nie którzy nawet próbowali zryć budynek stołówki. A gdzie byśmy wtedy zjedli pyszne śniadanko - Cooo?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
advradek
|
Tytuł: Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... Post: poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:24 |
|
Rejestracja: czwartek, 2 października 2008, 01:50 Posty: 781
Lokalizacja: z Lasu
|
ORZECH pisze: dopra pisze: ex1 pisze: znaczy co Cię denerwuje? rycie.? ale czy np. próby sprawnościowe też by Cię denerwowały? czasem tak sobie myślę ze wystarczyło by położyć nawet głupią oponę od tira na środku ośrodka i niech każdy kto ma ochotę spróbuje przez nią przejechać swoim sprzętem. myślę że zabawy mogło by być z tym sporo :) rycie wieczorem i w nocy na terenie ośrodka, w dzień OK, można robić różne próby sprawnościowe i trenować, nie mam nic przeciwko.............. Co nie którzy nawet próbowali zryć budynek stołówki. A gdzie byśmy wtedy zjedli pyszne śniadanko - Cooo? odnoszę wrażenie że się czepiasz :D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Krzemien
|
Tytuł: Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... Post: poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:27 |
|
Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49 Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
|
ex1 pisze: czasem tak sobie myślę ze wystarczyło by położyć nawet głupią oponę od tira na środku ośrodka i niech każdy kto ma ochotę spróbuje przez nią przejechać swoim sprzętem. myślę że zabawy mogło by być z tym sporo :) Dokładnie tak, o to właśnie chodzi. Ja nie mówię żeby wywalać wszystko do góry nogami, daleko mi od tego. Uważam ze jest to forum z ludźmi którzy najrozsądniej traktują pewne sprawy i nie ma darcia się i bicia w pierś na forum ( zbyt dużego :lol: ), a tym bardziej bardachy i chamstwa na zlotach. Dlatego nie ma co zmieniać radykalnie konwencji bo jest w porządku, trochę urozmaicenia by się przydało. Dlatego koncepcja 2-3 tras ( OFF, Light OFF, ON ) + organizacja kącika z przeszkodami gdzieś blisko obozu gdzie chętni będą walczyć i uczyć się w gronie znajomych jest kolejnym krokiem. Mi się jeszcze nie udało przejechać przez opony od tira - zawsze poległem :roll:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
MarcinT
|
Tytuł: Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... Post: poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:28 |
|
Rejestracja: niedziela, 8 czerwca 2008, 16:04 Posty: 377
Lokalizacja: Wielkopolska
|
|
I żeby na następnym zlocie był parking dla puszek i przyczep. :mrgreen:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Krzemien
|
Tytuł: Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... Post: poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:29 |
|
Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49 Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
|
|
oczywiście ze tak, po co mam się targać po asfalcie i pościerać 50% kostki w jeden weekend bo większość po czarnym.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
MarcinT
|
Tytuł: Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... Post: poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:31 |
|
Rejestracja: niedziela, 8 czerwca 2008, 16:04 Posty: 377
Lokalizacja: Wielkopolska
|
Krzemien pisze: oczywiście ze tak, po co mam się targać po asfalcie i pościerać 50% kostki w jeden weekend bo większość po czarnym. terenem Panie, terenem
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Krzemien
|
Tytuł: Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... Post: poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:33 |
|
Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49 Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Jak się da to ja zawsze pierwszy na offowe podróże,niestety u nas w kraju to często nierealne i finalnie wychodzi jazda po czarnym.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dudopl
|
Tytuł: Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... Post: poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:36 |
|
Rejestracja: niedziela, 7 lutego 2010, 20:41 Posty: 2827
Strona WWW: http://www.endurovoyager.com
Lokalizacja: WWA
|
Krzemien pisze: Nie dla wszystkich adventure to upierdzielenie sie w blocie i smierdzenie nonstop bez mozliwosci wysuszenia ciuchów. Zaraz mi powiesz ze prawdziwy ADWENCZER to taki ktory kupuje motocykl za 5K ktory mu sie ciagle psuje i go naprawia w szczerym polu, a ten ktory serwisuje juz nie adwenczeruje ? Zloty pod namiotami to miałem jak byłem harcerzem, ipreza na tyle osob musi byc zorganizowana lepiej i wspolczesnie. To nie szkoelenie surwiwalu tylko spotkanie ludzie którzy uwielbiaja zapierdzielac motocykami w rożne ciekawe miejsca na świecie. Jest Adventure i jest Turystyka, a zapomniałem są jeszcze Kolonie :mrgreen: :wink: Pewnie, że wybór musi być. Zarówno co do trasu jak i do warunków. Pierwotnie miałem spać w namiocie i cieszę się, że zmieniłem zdanie. Nie oznacza to od razu, że przestałem lubić spanie na dziko po różnych zakątkach Polski i nie tylko. Kasę wole gromadzić na wyjazdy, są i tacy którzy ją po prostu mają bo ciężko na nią zapracowali i chwała im za to. Posiadanie kasy nie przekreśla bycie ADWENCZER otwiera tylko horyzonty. ps: Prawdziwy ADWENCZER nie kupuje motoru On go sobie składa :lol: :lol: :lol: Umiejętności naprawy moto w trasie bezcenne :wink: Louis podpisuję się dwoma rękoma. Przecież są rajdy (nigdy mnie do nich nie ciągnęło) jak ktoś ma parcie to może sobie startować. edit: a jak leśniczy przechwyci to taniej kostki na czarne kupić.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dopra
|
Tytuł: Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... Post: poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:38 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 08:31 Posty: 2678
Lokalizacja: Poznań
|
Adagiio pisze: ? Znaczy kto ? Ja? Dominikowi bardziej chodziło o to, żeby nie zrobić ze zlotu spędu katów na crossach/enduro, z opcją katowania bez opamiętania, znajomych i znajomków. Możesz przecież przyjechać na zlot z kolegami, nawet jak nie są zapisani na forum, dla mnie to nie jest problem, ważne, żeby się razem dobrze bawić i podczas jazdy i wieczornych rozmów.........
|
|
| Na górę |
Offline |
 |