| Autor |
Wiadomość |
|
zabrzak
|
Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany) Post: środa, 28 września 2011, 19:02 |
|
Rejestracja: czwartek, 22 września 2011, 19:08 Posty: 33
Strona WWW: http://www.advtrip.pl
Lokalizacja: Zabrze
|
|
Tak termin 3 letni zgadza się. Podsumowując: Jeżeli szkoda likwidowana jest z OC sprawcy, ubezpieczyciel zobowiązany jest do zadoścuczynienia całej szkody jaką ponieśliśmy ! Zobowiązuje go do tego ustawa ! Rzeczywistość często jest inna, stosowane są wszelkiego rodzaju amortyzacje, zamienniki itp. przy niektórych elementach ubezpieczalnia rozlicza tzw. naprawę, co również jest niezgodne z ustawą. Zasada jest taka - sprzęt ma wrócić do postaci z przed wypadku !!! więc jeżeli mój przysłowiowy błotnik nie był szpachlowany to nie ma taki być po likwidacji szkody !!! To samo dotyczy utraty zdrowia czy mienia przewożonego ze sobą ! Takie rozliczenia mogą być stosowane przy likwidacji szkód z AC (a to już umowa cywilno-prawna między nami a ubezpieczycielem), która często stosowana jest przy likwidacjach z OC.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
slajder
|
Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany) Post: piątek, 7 października 2011, 17:23 |
|
Rejestracja: niedziela, 20 stycznia 2008, 18:35 Posty: 358
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Witam po urlopie 8)
dzięki zabrzak za wyczerpujące info.(chetnie skorzystam z twoich namiarów na "pomoc") Już są problemy, gdyż po powrocie do domu dostałem info z allianza, że podtrzymują swoją interpretację i nie dołożą ani złotówki. :evil: Ręce opadają.Wycena szkody na 9500 a wartość pojazdu 12000 gdzie tu szkoda całkowita ???? :evil: Jeśli dobrze zrozumiałem twój wcześniejszy post to allianz w moim przypadku powinien wypłacić odszkodowanie po wycenie częsci nowych bez amortyzacji.Ale w tym przypadku nastapi przekroczenie wartości pojazdu.Co w takim przypadku ??
pozdro
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Paweł
|
Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany) Post: piątek, 7 października 2011, 20:41 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 24 marca 2008, 18:34 Posty: 470
|
|
W przypadku gdy koszt naprawy przekracza wartość rynkową pojazdu szkoda jest rozliczana jako całkowita, tzn. od wartości rynkowej pojazdu bezpośrednio przed szkodą odejmuje się wartość pojazdu po szkodzie. Wartość pojazdu określana jest za pomocą programów eksperckich tj. INFO-EKSPERT lub EUROTAX. Wartość pojazdu uszkodzonego szacuje się również za pomocą ww. programów lub wystawia się pojazd na aukcję najczęściej Autoonline.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
slajder
|
Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany) Post: sobota, 8 października 2011, 07:10 |
|
Rejestracja: niedziela, 20 stycznia 2008, 18:35 Posty: 358
Lokalizacja: Warszawa
|
Paweł pisze: W przypadku gdy koszt naprawy przekracza wartość rynkową pojazdu szkoda jest rozliczana jako całkowita, tzn. od wartości rynkowej pojazdu bezpośrednio przed szkodą odejmuje się wartość pojazdu po szkodzie. Wartość pojazdu określana jest za pomocą programów eksperckich tj. INFO-EKSPERT lub EUROTAX. Wartość pojazdu uszkodzonego szacuje się również za pomocą ww. programów lub wystawia się pojazd na aukcję najczęściej Autoonline. To jest jasne, zresztą taka jest propozycja allianza od poczatku. Mnie interesuję jak będzie wyglądać przebieg wydarzeń ,kiedy zdecyduję się na kosztorys u biegłego sądowego nieuwzględniający amortyzacji oraz zamienników,co spowoduje koszt naprawy około 17 tyś,czyli przewyższy wartość motka,i oczywiście sprawę skieruję do sądu.Czytałem że był precedens orzekający o obowiązku wypłaty odszkodowania w pełnej kwocie bez względu na przewyższenie wartości pojazdu.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Paweł
|
Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany) Post: sobota, 8 października 2011, 09:20 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 24 marca 2008, 18:34 Posty: 470
|
|
Szkoda będzie liczona jak już opisałem, jako szkoda całkowita. Czytasz bzdury - odszkodowanie z OC nie może być wyższe niż wartość rzeczy. Przykład: uszkodziłeś komuś rower, który jest warty na rynku 1 tys. zł, koszt naprawy tego roweru wynosi 1,5 tys? To co, zwrócisz komuś kwotę naprawy czy odkupisz rower? W Twoim przypadku zakład ubezpieczeń chce zwrócić Ci kwotę wartości motocykla wypłacając odszkodowanie wyliczone metodą różnicową i oferując Ci kupca na wrak motocykla - taki sposób jest praktykowany w większości krajów zachodnich. Inną sprawą jest to czy odszkodowanie zostało wyliczone w sposób prawidłowy a w szczególności czy wartość motocykla została prawidłowo oszacowana i na tym bym skupił uwagę. Tak na marginesie biegłego powołuje Sąd i Sąd decyduje czy taki biegły będzie powołany.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
tomm
|
Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany) Post: sobota, 8 października 2011, 10:41 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 6 września 2010, 20:11 Posty: 20
Lokalizacja: Wro
|
|
Paweł ma rację. Chodzi dokładnie o art. 363 KC który co prawda nie definiuje pojęć szkody częściowej czy całkowitej ale jest on podstawą do ich wywiedzenia: cyt. „ § 1. Naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu.”
Slajder, w polskim prawie nie ma czegoś takiego jak precens (tak jak w prawie anglosaskim) – są ewentualnie orzeczenia SN lub sądów apelacyjnych, które mogą być pewnym wyznacznikiem do rozumienia przepisów ale nie są one wiążące w innych sprawach. A poglądy naszego orzecznictwa są np. takie: Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 12 lutego 1992 r. I ACr 30/92: „Szkoda częściowa ma miejsce wówczas, gdy uszkodzony pojazd nadaje się do naprawy, a koszt naprawy nie przekracza wartości pojazdu w dniu ustalenia przez zakład ubezpieczeń tego odszkodowania. Szkoda całkowita występuje wówczas, gdy pojazd uległ zniszczeniu w takim stopniu, że nie nadaje się do naprawy, albo gdy koszty naprawy przekroczyłyby wartość pojazdu w dniu likwidacji szkody.”
Można też ewentualnie dodatkowo dochodzić utraty tzw. wartości handlowej: w uchwale z 12 października 2001 r., III CZP 57/01Sąd Najwyższy uznał, że odszkodowanie za uszkodzenie samochodu wskutek wypadku może obejmować, poza kosztami jego naprawy, także tzw. szkodę handlową, tzn. zapłatę różnicy między wartością samochodu przed uszkodzeniem a wartością po jego uszkodzeniu.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
slajder
|
Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany) Post: sobota, 8 października 2011, 10:49 |
|
Rejestracja: niedziela, 20 stycznia 2008, 18:35 Posty: 358
Lokalizacja: Warszawa
|
Paweł pisze: Szkoda będzie liczona jak już opisałem, jako szkoda całkowita. Czytasz bzdury - odszkodowanie z OC nie może być wyższe niż wartość rzeczy. Przykład: uszkodziłeś komuś rower, który jest warty na rynku 1 tys. zł, koszt naprawy tego roweru wynosi 1,5 tys? To co, zwrócisz komuś kwotę naprawy czy odkupisz rower? . Ja to rozumiem ,ale to jest chore. Tak już czysto dywagując ,wyobraź sobie że ubezpieczyciel likwiduje szkodę z oc sprawcy na pojeździe zabytkowym który jest rodzinną pamiątką (w nim urodził się twój tata :lol: ) Pojazd jest wart 50 tyś,a renowacja i odbudowa 75 tyś.(bo to zabytek) Nie interesuje mnie sprzedaż ale przywrócenie do stanu sprzed kolizji,a odkupić pojazdu jak rzeczonego przez ciebie roweru się zwyczajnie nie da. Normalnie powinienem oddać moto do serwisu suzuki,gdzie będzie dokonana naprawa po oryginałach za 17 tyś i allianz powinien taką kwotę wypłacić.Tak powinno być. PS Można ubezpieczyć dziecko od OC (znajomi tak zrobili). Dziecko rozbiło drogie szklane drzwi robione na wymiar,miały już z 5 lat ,i wyobraź sobie że ubezpieczyciel odliczył ci amortyzacje i wypłacił połowę.I co, będziesz szukał używanych drzwi w Kenijskim mahoniu w nietypowym wymiarze na Allegro :lol:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Paweł
|
Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany) Post: sobota, 8 października 2011, 12:24 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 24 marca 2008, 18:34 Posty: 470
|
|
Slajder rozumiem Twój ból bo samo ze swoim motocyklem jestem związany emocjonalnie. Jak chcesz to mogę Ci pomóc sprawdzając czy zakład ubezpieczeń prawidłowo wyliczył wartość motocykla - od tego należy zacząć. Musisz mi tylko mailem przesłać to wyliczenie. Do sprawdzenia będę potrzebował kilku informacji, ale to może my dogadać telefonicznie.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
slajder
|
Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany) Post: sobota, 8 października 2011, 13:19 |
|
Rejestracja: niedziela, 20 stycznia 2008, 18:35 Posty: 358
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Dzięki,za szczere chęci,cała sprawa wydaje się być prosta. Nie rozumiem tylko czemu allianz upiera się przy szkodzie całkowitej gdy wartość motka jest 12 tys a kosztorys naprawy na 9,5 tyś. Przy założeniu że z oc sprawcy naprawia się do 100% wartości sprzed kolizji ,to tu ewidentnie nie ma 100% Jeśli możesz mi to wyjaśnić ,to chętnie wyślę ci dokumenty na maila. pozdro
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Paweł
|
Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany) Post: sobota, 8 października 2011, 14:15 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 24 marca 2008, 18:34 Posty: 470
|
|
Możesz naprawić pojazd do jego wartości używając do naprawy np części używanych (rozumiem, że w twoim przypadku użycie nowych części powoduje przekroczenie WR pojazdu), ale naprawę musisz udokumentować np. przedstawić zakładowi ubezpieczeń pojazd po jego naprawie i dowody zakupu części. Przed podjęciem takiej naprawy proponuję byś przedstawił w zakładzie ubezpieczeń kosztorys naprawy celem jego akceptacji.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Paweł
|
Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany) Post: sobota, 8 października 2011, 14:17 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 24 marca 2008, 18:34 Posty: 470
|
|
Nie rozmiem jeszcze skąd ten kosztorys na 9,5 tys. skoro pisałeś, ze naprawa przekracza WR pojazdu.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
megakura
|
Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany) Post: sobota, 8 października 2011, 15:11 |
|
Rejestracja: sobota, 15 sierpnia 2009, 09:41 Posty: 266
Lokalizacja: Szczeglino k. Koszalina
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
slajder
|
Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany) Post: sobota, 8 października 2011, 15:42 |
|
Rejestracja: niedziela, 20 stycznia 2008, 18:35 Posty: 358
Lokalizacja: Warszawa
|
Paweł pisze: Nie rozmiem jeszcze skąd ten kosztorys na 9,5 tys. skoro pisałeś, ze naprawa przekracza WR pojazdu. W pierwszym poście pisałem dokładnie jak jest,czyli o kosztorysie na ponad 9 tysi i WR 12 tyś. Fakt,parę postów wyżej brałem taką ewentualność pod uwagę aby w związku z postawą allianza oddać moto do suzuki i naprawiać na faktury. Zgodnie z kosztorysem allianz zrobił mi 50% utratę wartości z tytułu rocznika, więc w serwisie zapewne wyszła by naprawa około 17 tysi. Natomiast jest to ostateczność. Teraz chciałbym aby wypłacili ponad 9 kilo z kosztorysu ,jako kwotę nie przekraczającą 100 % WR,i w sumie będę kontent :D ,ale na tym etapie sprawy dali 4,5 kilo i odmówili dalszej współpracy :evil: .
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
megakura
|
Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany) Post: sobota, 8 października 2011, 18:09 |
|
Rejestracja: sobota, 15 sierpnia 2009, 09:41 Posty: 266
Lokalizacja: Szczeglino k. Koszalina
|
|
w takim razie rozumiem, ze wrak wyceniaja na 7,5 tys i maja na to klienta?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
megakura
|
Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany) Post: sobota, 8 października 2011, 18:14 |
|
Rejestracja: sobota, 15 sierpnia 2009, 09:41 Posty: 266
Lokalizacja: Szczeglino k. Koszalina
|
|
| Na górę |
Offline |
 |