| Autor |
Wiadomość |
|
kulka
|
Tytuł: Re: Koszt eksploatacji enduro Post: piątek, 15 kwietnia 2011, 21:22 |
|
Rejestracja: wtorek, 1 marca 2011, 17:14 Posty: 1016
Strona WWW: http://jeep.org.pl/.
Lokalizacja: strzelin/okolica
|
michur pisze: w moim enduro jezdzeniu drz eta ... najwieksze koszty to koszty wodki/wina/piwa podczas wieczornych siest po jezdzeniui... i w końcu ktoś z sensem odpowiedział :mrgreen: qwa , koszta liczycie :shock: przecież to ma być przyjemność :roll: może kolega niech se rower zakupi , będzie taniej :mrgreen: moto to jest sposób na życie , a nie chłodna kalkulacja :wink:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Ryteu
|
Tytuł: Re: Koszt eksploatacji enduro Post: piątek, 15 kwietnia 2011, 21:35 |
|
Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34 Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
|
kulka pisze: michur pisze: moto to jest sposób na życie , a nie chłodna kalkulacja :wink: "Na życie" to mam Tenere 8) , a na gorący łeb chłodna kalkulacja jak lekarstwo :wink:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
michur
|
Tytuł: Re: Koszt eksploatacji enduro Post: piątek, 15 kwietnia 2011, 22:26 |
|
Rejestracja: sobota, 19 kwietnia 2008, 22:05 Posty: 508
Strona WWW: http://www.kapitanmisfit.ownlog.com
Lokalizacja: Wrocław/Dobczyce/Brzączowice
|
|
ah , Kulka...tak mi dolnego brakuje. .. Mieszamy teraz w młopolsce ale to kicha...
Wrocimy to pewne!
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
kulka
|
Tytuł: Re: Koszt eksploatacji enduro Post: piątek, 15 kwietnia 2011, 22:35 |
|
Rejestracja: wtorek, 1 marca 2011, 17:14 Posty: 1016
Strona WWW: http://jeep.org.pl/.
Lokalizacja: strzelin/okolica
|
|
michur , przed godzina wrucilem ze zlotu AT w twierdzy klodzkiej,. jako ze nie pijam i mam blisko to spie w domu :mrgreen: rano zas jade poupalac z kolegami :wink: jest kupa sprzetow, roznych roznistych :wink:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
apex
|
Tytuł: Re: Koszt eksploatacji enduro Post: poniedziałek, 18 kwietnia 2011, 07:58 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 6 października 2008, 08:17 Posty: 412
Lokalizacja: WROCŁAW
|
|
W zeszłym sezonie wydałem: 2100 zl na serwis + części (wymiana tłoka, regulacje zaworów, płytki...) 1000 zł na części i akcesoria (oleje + filtry, klocki, zębatki, klamki, opona)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Ryteu
|
Tytuł: Re: Koszt eksploatacji enduro Post: poniedziałek, 18 kwietnia 2011, 08:48 |
|
Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34 Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
|
apex pisze: W zeszłym sezonie wydałem: 2100 zl na serwis + części (wymiana tłoka, regulacje zaworów, płytki...) 1000 zł na części i akcesoria (oleje + filtry, klocki, zębatki, klamki, opona) @apex Gdybyś się jeszcze pochwalił co ujeżdżasz ;) To jak często wymienia się tłoki w enduro pokroju KTM 450/250 EXC??
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
apex
|
Tytuł: Re: Koszt eksploatacji enduro Post: poniedziałek, 18 kwietnia 2011, 09:33 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 6 października 2008, 08:17 Posty: 412
Lokalizacja: WROCŁAW
|
|
kosztorys dotyczył Yamaha WR250F '05
ja tłok wymieniam co 100mth
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Ryteu
|
Tytuł: Re: Koszt eksploatacji enduro Post: piątek, 29 kwietnia 2011, 22:40 |
|
Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34 Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
|
|
No właśnie jak to jest z tą DR-Z400. Mnóstwo osób to chwali nie tylko na tym forum, trochę narzekają na zawieszenie ale ogólne koszta są pozytywne. Rrolek napisał 1500pln :D , Michur 0,7l :lol: ktoś jeszcze coś doda?? Wygląda to na bardzo fajny sprzęt dla nowicjusza do typowego paplania się w błocku i świrowania po okolicy.
Początkowo nastawiałem się na Yamahę WR450 z racji, że mam już 2 XT660Z kolejny japaniec byłby mile widziany, drugą opcją był/jest KTM250EXC, mniejsze, lżejsze i zwariowane. Teraz doszło Suzuki, ym wagę ma odpowiednią (waży tyle co ja :mrgreen:) , mocy i tak za dużo, a zawieszenie... o to w moim przypadku to niema co się martwić, zanim nauczę się latać to 100 lat minie :lol:
Znacie jeszcze jakieś inne "tanie" moto??
To jeszcze się dopytam o ceny opon, i tu już bardziej uniwersalnie bo pod XT660Z też... w mojej okolicy są Mitasy za 49 i 59gbp (ok 200 i 250pln), wydaje się to tanią opcją, jak uważacie??
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
apex
|
Tytuł: Re: Koszt eksploatacji enduro Post: sobota, 30 kwietnia 2011, 09:43 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 6 października 2008, 08:17 Posty: 412
Lokalizacja: WROCŁAW
|
|
Skoro jak sam piszesz nie umiesz latać to odpuść sobie 450. Kup drz'ke pośmigasz nią z dwa sezony a jak zacznie ci przeszkadzać zawieszenie to zmienisz na coś nowszego.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Ryteu
|
Tytuł: Re: Koszt eksploatacji enduro Post: sobota, 30 kwietnia 2011, 09:50 |
|
Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34 Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
|
apex pisze: Skoro jak sam piszesz nie umiesz latać to odpuść sobie 450. Mi nie przeszkadza moc czy wielkość, nie szukam odpowiedniego moto dla nowicjusza... szukam taniego moto do zajeżdżania :mrgreen: Mówiąc, że nie potrafię jeździć miałem na myśli takie coś... ...przy zwykłej 'zabawie w błocie' zawiecha DRZ w 100% mi wystarczy :wink: bardziej się boję, że zbraknie mi portfela, dlatego pytam o koszta 8) @apex napisałeś "ja tłok wymieniam co 100mth"... 5 godz latanie na weekend daje 100h w 20 tyg... pół roku :shock: ?? Dobrze to kalkuluję??
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
apex
|
Tytuł: Re: Koszt eksploatacji enduro Post: sobota, 30 kwietnia 2011, 10:12 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 6 października 2008, 08:17 Posty: 412
Lokalizacja: WROCŁAW
|
|
Wiec skoro generalnie umiesz jeździć to bierz drz'e, nic tańszego w utrzymaniu w tych pieniądzach nie znajdziesz. Z tym obliczaniem mth to nie do końca, w moim przypadku często 4 godzinny wypad równa się jakieś 2,5 mth. Ja generalnie zmieniam tłok co sezon, może często nie ma takiej potrzeby ale robię to dla bezpieczeństwa.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Ryteu
|
Tytuł: Re: Koszt eksploatacji enduro Post: sobota, 30 kwietnia 2011, 10:22 |
|
Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34 Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
|
|
No tak przeglądam ceny części i tak w zasadzie wymiana tłoka raz w roku to nie taka tragedia... ale z drugiej strony chciałbym pojeździć, a nie poreperować :wink:
Jeżeli DRZ daje rady (bez większych awarii) tak jak pisze @rrolek 13+tyś km to nic tylko brać i jeździć. Z drugiej strony KTM... KTM... no kurna KTM, podoba mnie się :roll:
Poczekam jeszcze, zobaczymy co inni dopiszą ;)
:!: Wielkie dzięki za porady :!:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
apex
|
Tytuł: Re: Koszt eksploatacji enduro Post: sobota, 30 kwietnia 2011, 10:35 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 6 października 2008, 08:17 Posty: 412
Lokalizacja: WROCŁAW
|
|
W sprzęcie typu wr, exc oprócz tłoka musisz robić korbę, zawory no i oliwę częściej wymieniać, więc różnica w kosztach względem suzi jest. Ale i jazda moim zdaniem jest inna. Dla każdego co innego...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Ryteu
|
Tytuł: Re: Koszt eksploatacji enduro Post: sobota, 30 kwietnia 2011, 11:12 |
|
Rejestracja: niedziela, 18 lipca 2010, 09:34 Posty: 738
Lokalizacja: Birmingham
|
|
Nie no jak patrzyłem na ceny to starałem się porównywać wszystkie części jak znalazłem, od opon i napędu przez skrzynie, korbę, tłok, zawory po żarówki ;)
Początkowo nastawiałem się na 5000pln (1000gbp) na rok na utrzymanie 'wyczynowego' enduro pokroju KTM/WR 450/250, później wyczytałem 3tyś, 2tyś... no i 1,5tyś, cóż narzekać nie będę :mrgreen: Może i Dakaru na DRZ nie wygram i KTM by się lepiej spisywał w terenie ale wolę zrobić "wokoło komina" 20.000km na DRZ niż 2000godzin w garażu nad EXC. Grunt to to dobra zabawa :mrgreen:
Nic czekam jeszcze może ktoś coś o kosztach dopisze... :wink:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Fillord
|
Tytuł: Re: Koszt eksploatacji enduro Post: niedziela, 1 maja 2011, 08:13 |
|
Rejestracja: sobota, 23 kwietnia 2011, 21:49 Posty: 61
Lokalizacja: Gdańsk
|
|
Szczerze? :mrgreen:
Amator i tak nie wykorzysta w pełni możliwości DRZ, a co dopiero EXC, WR itp.
Po 2 sezonach znudzi ci się DRZ zacznie brakować mocy to sprzedaż i kupisz coś bardziej wymagającego. Nie ma co się zastanawiać i nabijać postów. Albo Suzuki, albo nic... Ahahahahahah :mrgreen: Taki joke.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |