| Autor |
Wiadomość |
|
TomekWwa
|
Tytuł: Re: Policyjni motocykliści zawsze PARAMI??? Post: sobota, 15 stycznia 2011, 21:04 |
|
Rejestracja: niedziela, 21 listopada 2010, 21:52 Posty: 547
Lokalizacja: Warszawa-Łomianki
|
fireman pisze: Czyli Twoim zdaniem Tomku Straż Pożarna, Policja i inne mundurowe powinny na siebie zarabiać :) ?? Od dzisiaj zaczynam pobierać opłaty :). Jak jade do klienta (pracuję) na motocyklu to nie jeżdżę z kumplem we dwoch. Z bezpieczenstwem patrolu na motocyklu nie przesadzajmy , nie żyjemy w Kolumbi a on nie jest antyterrorystą. Facet pilnuje porzadku na drodze i wypisuje czasem mandaty. Uważam, że pieniądze publiczne nalezy wydawać możliwie racjonalnie , a poza tym to sie nie znam. 8)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
fireman
|
Tytuł: Re: Policyjni motocykliści zawsze PARAMI??? Post: niedziela, 16 stycznia 2011, 06:52 |
|
Rejestracja: sobota, 30 stycznia 2010, 09:09 Posty: 291
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
|
|
Tylko że Ciebie klient nie będzie próbował zabić, nie będziesz go musiał obezwładnić a Twój partner nie będzie musiał udzielać pomocy medycznej w momencie jak będziesz dalej kogoś ścigał. To jest służba a nie instytucja do zarabiania. W Polsce większość organizacji ma braki kadrowe ale nie można tego problemu rozwiązywać kosztem bezpieczeństwa pozostałych. Moim zdaniem Absolutnie nie można "czepiać" się takiego sposobu patrlowania :), trzeba się cieszyć że są widoczni i działają !!
Pozdrawiam
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
TomekWwa
|
Tytuł: Re: Policyjni motocykliści zawsze PARAMI??? Post: niedziela, 23 stycznia 2011, 17:12 |
|
Rejestracja: niedziela, 21 listopada 2010, 21:52 Posty: 547
Lokalizacja: Warszawa-Łomianki
|
fireman pisze: Tylko że Ciebie klient nie będzie próbował zabić, nie będziesz go musiał obezwładnić a Twój partner nie będzie musiał udzielać pomocy medycznej w momencie jak będziesz dalej kogoś ścigał. To jest służba a nie instytucja do zarabiania. W Polsce większość organizacji ma braki kadrowe ale nie można tego problemu rozwiązywać kosztem bezpieczeństwa pozostałych. Moim zdaniem Absolutnie nie można "czepiać" się takiego sposobu patrlowania :), trzeba się cieszyć że są widoczni i działają !!
Pozdrawiam Strażaku drogi, ja sie nie czepiam , tylko jak zauważyłem na poczatku w calym świecie jeżdzą pojedynczo a u nas parami , i tego nie rozumiem , a poza tym to sie nieznam :)))
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
u-hu
|
Tytuł: Re: Policyjni motocykliści zawsze PARAMI??? Post: wtorek, 25 stycznia 2011, 15:13 |
|
Rejestracja: wtorek, 30 grudnia 2008, 13:36 Posty: 353
Lokalizacja: chorzow
|
|
taki stan rzeczy spowodowany jest rowniez konstrukcja KPK - pojedynczy policjant moglby sie stac ofiara roznego rodzaju pomowien /chociazby najbardziej absurdalnych/. np jedzie 2 kolesi w samochodzie i zatrzymuje ich "solo" za niemanie pasow wypisuje im 100zl mandatu i sie rozjezdzaja - nastepnie ci kolesie jada na najblizasza komende i mowia ze policjant wziol 1000 zeta lapowy za cokolwiek - przyjmuje sie zawiadomienie o przestepstwie i jednego z tego samochodu siurak z odpowiedzialnoscia karna za skladanie falszywych zeznan, policjanta jako sprawce / a sprawce nie poucza sie o mowieniu prawdy / wiecv policjant moze mowic cokolwiek. ale podstawy do skierowaniu aktu oskarzenia do sadu sa jak najbardziej tym samym nie mozna takich "kwitow" zamiesc pod dywan. a ze sprawy w sadzie ciagna sie latami to trzeba policjanta zawiesiec / nie moze pracowac gdy ciazy na nim akt oskarzenia/ i wtedy dopiero jest nieekonomicznie !! policjant na wolnym bierze 50% pesji a drogi i tak nie ma kto patrolowac. to tylko jeden z przykladow ktorymi mozna zasypac zainteresowanych :D tak czy inaczej dla bezpieczenstwa wykonywanych czynnosci oraz dla uproszczenia procedur na interwencje domowe patrole drogowe czy nawet motocyklowe konne rowerowe ... zawsze policjanci jada we 2
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mazby
|
Tytuł: Re: Policyjni motocykliści zawsze PARAMI??? Post: niedziela, 27 lutego 2011, 17:52 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 1 czerwca 2009, 20:11 Posty: 746
Strona WWW: http://mazby.cba.pl
Lokalizacja: Zakopane
|
|
Odpowiedz jest prosta - jeden interweniuje, drugi ubezpiecza. Kto nie zna procedury niech obejrzy byle jaki film kryminalny.
Nabijanie się z policjantów to anachronizm. Nie lubię dostawać mandatów , ale nie zdarzyło się bym na taki nie zasłużył. Obecnie w policji pracują młodzi i wykształceni ludzie. ja im tam nie zazdroszczę. Za takie pensje jakie oni dostają sam bym się nie narażał. Co do patroli na moto to zawsze byli wporzo jak byłem w kasku. W autku nieraz mi darowali pokutę jak im pokazałem dowód rejestracyjny motka.
pozdro
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Miętus
|
Tytuł: Re: Policyjni motocykliści zawsze PARAMI??? Post: niedziela, 6 marca 2011, 11:08 |
|
Rejestracja: czwartek, 3 marca 2011, 19:26 Posty: 14
Lokalizacja: Legnica / Złotoryja / Łódź
|
|
Dlaczego we dwóch? Wynika to z zarządzenia Komendanta Głównego Policji w sprawie pełnienia służby na drogach, które to mówi między innymi że" poza terenem zabudowanym oraz w terenie zbudowanym od zmroku do świtu służbę pełni się w patrolach min dwuosobowych".
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
TomekWwa
|
Tytuł: Re: Policyjni motocykliści zawsze PARAMI??? Post: niedziela, 6 marca 2011, 12:02 |
|
Rejestracja: niedziela, 21 listopada 2010, 21:52 Posty: 547
Lokalizacja: Warszawa-Łomianki
|
Miętus pisze: Dlaczego we dwóch? Wynika to z zarządzenia Komendanta Głównego Policji w sprawie pełnienia służby na drogach, które to mówi między innymi że" poza terenem zabudowanym oraz w terenie zbudowanym od zmroku do świtu służbę pełni się w patrolach min dwuosobowych". Eee tam , ja nie jezdze od zmroku do switu, a i tak widze ich po dwóch. Czyli nadgorliwie wypelniają zarządzenie Pana Komendatna Głownego?? Mam nieodparte wrażenie, że panowie sie bawią i tyle. Nie przekonaliście mnie jak dotąd, że tu chodzi o bezpieczenstwo. Jezdząc po dwoch redukują liczbę patroli motocyklowych o 50% wiec o jakiej trosce o bezpieczenstwie na drogach mówimy? Chyba że chodzi tu o bezpieczeństwo samych policjantów? Ale z drugiej strony egoistycznie patrzac to moze i lepiej, ze jest ich na drodze mniej . :mrgreen:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
u-hu
|
Tytuł: Re: Policyjni motocykliści zawsze PARAMI??? Post: niedziela, 6 marca 2011, 16:43 |
|
Rejestracja: wtorek, 30 grudnia 2008, 13:36 Posty: 353
Lokalizacja: chorzow
|
TomekWwa pisze: / Chyba że chodzi tu o bezpieczeństwo samych policjantów? oczywiscie ze bezpieczenstwo policjantow a nie twoje ! martwy ranny czy "zawieszony w czynnosciach" policjant nikomu nie pomoze , nie pokieruje ruchem , nie przeprowadzi nadgabarytu po drodze ani kolumny rzadowej nie obsuzy wypadku ani kolizji - wbrew pozorom robi troche wiecej niz stanie w krzakach i suszenie. a tak wracajac do meritum w czym jest problem .... gdyby jezdzili pojedynczo mogli by obstawic 2x wiecej punktow do mierzenia predkosci wiec logicznie myslac jezeli w jednostce jest ich 20 to niech jezdza po 2 bo wtedy obstawia tylko 10 punktow gdyby jezdzili solo mialbys wieksza szanse wpadki na suszarke
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
TomekWwa
|
Tytuł: Re: Policyjni motocykliści zawsze PARAMI??? Post: niedziela, 6 marca 2011, 17:21 |
|
Rejestracja: niedziela, 21 listopada 2010, 21:52 Posty: 547
Lokalizacja: Warszawa-Łomianki
|
|
U-hu jestes panem na sluzbowej hondzie w bialym kasku? Jezyk masz dosc resortowy.:))
"Ranny lub martwy policjant.." - co to katastroficzna wizja?? Pewnie bedąc na zachodzie widziales na drogach dziesiatki rannych i martwych policjantow ktorzy odwazyli wyjechac sie na ulice w pojedynkę. Moje posty to apel o wejscie do Europy rowniez jeśli chodzi o zwyczaje panujace w policji.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
u-hu
|
Tytuł: Re: Policyjni motocykliści zawsze PARAMI??? Post: niedziela, 6 marca 2011, 17:44 |
|
Rejestracja: wtorek, 30 grudnia 2008, 13:36 Posty: 353
Lokalizacja: chorzow
|
|
mam czarny kask i czarna honde ... tak sie sklada ze prywatna - dlatego nie wiem co skolnilo cie do stwierdzenia iz jezyk jest resortowy :D zadko bywam na zachodzie wiec nie naogladalem sie tez katastrof zaskakuje mnie jedynie samo sedno tematu - niby to psiocza na policjantow ze to niby sie czepiaja ze wypisuja mandaty a jednoczesnie w obecnym wontku jakos mam wrazenie ze chcieli by by jezdzili w pojedynke (czyli aby na ulicy zajmowali 2x wiecej punktow) zwyczaje panujace w policji w europie czy tez na wschodzie sie niczym nie roznia tak jedni jak 2 dzy wypisuja mandaty za przekroczenia ogolnie przyjetych i spisanych w kodeksie drogowym paragrafow
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Miętus
|
Tytuł: Re: Policyjni motocykliści zawsze PARAMI??? Post: niedziela, 6 marca 2011, 19:49 |
|
Rejestracja: czwartek, 3 marca 2011, 19:26 Posty: 14
Lokalizacja: Legnica / Złotoryja / Łódź
|
|
Oczywiście, że chodzi również (a może i przede wszystkim) o bezpieczeństwo samych policjantów. Kolega już wcześniej napisał "jeden interweniuje drugi ubezpiecza" i taka jest taktyka. Na drodze są różne sytuacje, nietrzeźwy kierujący - często agresywny, a jeśli ma również takich samych pasażerów, czy policjant ma strzelać? a może uzyska pomoc od innych obywateli :lol: :lol: :lol: . Inna sprawa - udzielanie pomocy poszkodowanym w wypadku, we dwóch uwierz mi jest sprawniej i bezpieczniej. A w porównaniu z europą? Jesteśmy trochę inni niż Niemcy lub Anglicy gdzie policjant gdy powie jedź i zrób np przegląd bo skończyły ci się badania to kierowca to zrobi. W stanach patrole są głównie jednoosobowe. Przez to jest więcej patroli ale niestety nie dożyje czasu gdy będziemy mogli dysponować takim sprzętem jak oni - więcej pojazdów i to wyposażonych w videorejestratory (jest to warunek pojedynczego patrolu w samochodach), nie mówiąc o prawie użycia broni. Ale co kraj to obyczaj. A więc życzę samych "Misiaków na hulajnogach" bo są naprawdę przychylni motocyklistom, no chyba, że trafia im się gość, którego 99% motocyklistów się wstydzi :oops:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Miętus
|
Tytuł: Re: Policyjni motocykliści zawsze PARAMI??? Post: niedziela, 6 marca 2011, 19:54 |
|
Rejestracja: czwartek, 3 marca 2011, 19:26 Posty: 14
Lokalizacja: Legnica / Złotoryja / Łódź
|
|
Dobrze, że nie muszą jeździć we trzech - Jeden czyta, drugi pisze a trzeci to ochrona naukowców :wink:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
TomekWwa
|
Tytuł: Re: Policyjni motocykliści zawsze PARAMI??? Post: niedziela, 6 marca 2011, 20:13 |
|
Rejestracja: niedziela, 21 listopada 2010, 21:52 Posty: 547
Lokalizacja: Warszawa-Łomianki
|
Miętus pisze: nietrzeźwy kierujący - często agresywny, a jeśli ma również takich samych pasażerów, czy policjant ma strzelać? a może uzyska pomoc od innych obywateli :lol: :lol: :lol: . Inna sprawa - udzielanie pomocy poszkodowanym w wypadku, we dwóch uwierz mi jest sprawniej i bezpieczniej. Przypadki ktore opisujecie o agresywnych kierowcach, wypadkach, itp.. to maly odsetek interwencji policjanta na moto. Wtedy i tak wzywa wsparcie , czy pogotowie.. Glina ma motocyklu w swojej slicznej skórze nie bedzie sie preciez brudzil ..:)) Reasumujac nie dostarczyliście mi argumentu uzasadniajacego jazde parami.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Adam K1200RS
|
Tytuł: Re: Policyjni motocykliści zawsze PARAMI??? Post: niedziela, 6 marca 2011, 20:51 |
|
Rejestracja: niedziela, 2 sierpnia 2009, 07:18 Posty: 776
Lokalizacja: Gliwice
|
u-hu pisze: ....... a tak wracajac do meritum w czym jest problem .... gdyby jezdzili pojedynczo mogli by obstawic 2x wiecej punktow do mierzenia predkosci wiec logicznie myslac jezeli w jednostce jest ich 20 to niech jezdza po 2 bo wtedy obstawia tylko 10 punktow gdyby jezdzili solo mialbys wieksza szanse wpadki na suszarke ewentualnie logicznie, a zarazem ekonomicznie myśląc może być ich w jednostce dziesięciu i też obstawią 10 punktów jak popracują solo. ps nota bene kiedyś pewien pan pracując solo Rt-ekiem w Austrii na autostradzie odciążył mnie od kilku euro................i tak na oko, to u nas pewnie byłby już dawno "ex-Policjantem" :wink:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
u-hu
|
Tytuł: Re: Policyjni motocykliści zawsze PARAMI??? Post: poniedziałek, 7 marca 2011, 07:51 |
|
Rejestracja: wtorek, 30 grudnia 2008, 13:36 Posty: 353
Lokalizacja: chorzow
|
|
U nas to kazdy policjant po milion razy slyszal "pan juz tu nie pracuje" " ja pana zalatwie" itp niektorzy z tych krzykaczy nawet probuja uzyc swoich magicznych wplywow by to osiagnac powolujac sie na tescow komendantow czy kumpli z "naszej klasy" :D :D by do takich sytuacji nie dopuscic policjanci zazwyczaj jezdza parami /nie tylko jezdza ale rowniez zalatwiaja interwencje domowe, patroluja prewencyjnie ulice itp/- nic tu wiecej dodac nie mozna.
Adam K1200RS moze i ekonomiczne bylo by przy 10 osobowej obsadzie obsadzic 10 punktow ale jak juz wczesniej mowilem zawieszony czy ranny policjant niie obstawi zadnego punktu dlatego przy obsadzie 10 osobowej beda obsadzac 5 punktow - i chyba dla ciebie lepiej poniewaz mniejsza szansa ze wpadniesz na kogos kto cie odciazy o kilka euro. a wracajac do ostatniego wontku mnie rowniez kilku krotnie odciazano od paru euro, chrywien, dinarow czy koron.... ale czy moge powiedziec iz bylo to "za darmo" ?? wiadomo ze ciezko bylo zaniesc ta kase na poczte jednak patrzac w lustro trzeba bylo powiedziec sobie prawde albo sie przekroczylo kilometry albo ciagla linie albo cos tam innego.
w austri niestety na "oko" rowniez jest pomiarem wiarygodnym ! takie prawo , dokladnie takie samo jak mozliwosc zmierzenia predkosci jadacego samochodu poprzez jadacy za nim radiowoz... u nas inwestuje sie w jakies videorejestratory czary mary za kupe kasy a tam jest przepis iz policjant na podstawie licznika swojego samochodu moze wystawic mandat jadacemu "przed nim" wiec moze trezba sie cieszyc iz u nas jeszcze nie jest az tak zle :)
wniosek nasuwa sie jeden przekraczajac przepis trzeba liczyc sie z mandatem i lekarstwem na to nie jest ograniczenie liczby policjantow utrudnianie im roboty czy dociekanie sie czemu jezdza we 2 a nie w 5 ciu :D wystarczy jezdzic zgodnie z przepisem a nawet stada lecacych na lotniach policjantow wraz ITD nie zrobia na nikim zadnego wrazenia
|
|
| Na górę |
Offline |
 |