 |
| Autor |
Wiadomość |
|
Mirek Swirek
|
Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te Post: piątek, 13 stycznia 2012, 16:01 |
|
Rejestracja: niedziela, 28 czerwca 2009, 23:59 Posty: 223
Lokalizacja: Lublin
|
|
Krzemien, masz już faworyta?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Krzemien
|
Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te Post: piątek, 13 stycznia 2012, 21:19 |
|
Rejestracja: niedziela, 15 sierpnia 2010, 12:49 Posty: 1438
Strona WWW: http://www.televisor.pl
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Nieee, raczej jestem dalej niz blizej. Na szczescie nie potrzebuje podejmowac tej decyzji teraz. Pojezdze, pomacam i sie zobaczy.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Jac
|
Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te Post: poniedziałek, 16 stycznia 2012, 23:16 |
|
Rejestracja: sobota, 14 marca 2009, 08:04 Posty: 496
Lokalizacja: Słomianki k. Babilonu
|
pingwin pisze: ... Jeśli autor wątku uznał by, że na cokolwiek mu się to przyda, mogę się pokusić o małe porównanie obydwóch modeli. Czesc, Nie wiem czy autor jest zainteresowany, ale jak doczytalem temat do konca, to chyba nie, bo tematu nie pociagnal, tylko rozpoczela sie dyskusja co lepsze austriackie pomarancze, czy bawarskie cycki. A poniewaz to temat, ktory ma jakies milion odslon w roznych jezykach, z ogromna checia poczytam relacji od kogos kto ma doswiadczenie, amoze i cos do napisania z porowanania np. bmw (x-challenge) i huski (czy 610, czy 630). pzdr Jac
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
PIOTHRUS
|
Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te Post: środa, 18 stycznia 2012, 01:56 |
|
Rejestracja: środa, 4 listopada 2009, 18:52 Posty: 1974
Strona WWW: http://www.dzwieknaplanie.com
Lokalizacja: Kraków-Warszawa
|
|
Błąd w założeniu, pomiędzy Baligrodem a Cisną na niebieskim szlaku oszalał leśniczy i kilku jego ziomów , nigdy nie wiadomo czy taka sytuacja nie spotka Cię na Twojej wyśnionej wyprawie ( i nie mów mi że na sacharze nie ma leśniczych ... bo zawsze mogą być :lol: ) chodzi w skrócie o to by być przygotowanym na jak my to nazywamy "mlekoku" czyli "CIEMNĄ DUPĘ" coś , co zawsze się zdarza, mimo iż praktycznie nie powinno . Co wtedy , gdy trasa w Rumunii prowadzi grzbietem ,gdzie wiatr powalił 500 drzew, który motocykl dasz radę przenieść najdalej , wjechać nim najwyżej w holwegu w Aragonii ? a z drugiej strony wymaga najmniejszego serwisu . Ustalmy raz na zawsze, że tylko dwa motocykle liczą się w tym rankingu , stare LC4 i jego następca 690 , może XR i TTR , ale są one z czasów prechistorii LC4 . Więc siłą rzeczy zostaje 690 . Jakie BMW ? gdzie ? kto nie wierzy proponuję wiosną pokonać Baligród-Cisna i napisać: dałem radę Suzuki , albo Tenerą :lol: albo BMW 800 tylko ślad z gps-a proszę . Niestety chcąc mieć pewność że moto objedzie, trzeba zakładać i taki scenariusz , to moim zdaniem jest kryterium wyboru , może będzie autostrada na sam szczyt , ale co zrobisz jeśli nie ? który motocykl dotrze najdalej ? Krzemień, czy nie takie było pytanie ? offroadowego na dłuższe trasy :?: kto napisał x-chalange i huska :P
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Adam K1200RS
|
Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te Post: środa, 18 stycznia 2012, 07:47 |
|
Rejestracja: niedziela, 2 sierpnia 2009, 07:18 Posty: 776
Lokalizacja: Gliwice
|
|
Popieram wybór dużego gs-a, najlepiej adv wtedy jest praktycznie gotowy do jazdy - jedyny warunek to kierowca musi być duuuży :mrgreen: Inna opcja to jakiś sprawdzony, dual starego typu np. DR 650 itp. 10 tyś km to bardzo dużo, do tego pewnie ciężki bagaż i problem z dostępem do serwisu, tu trzeba coś pancernego i wytrzymałego aby przede wszystkim przejechać. :wink:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Adagiio
|
Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te Post: środa, 18 stycznia 2012, 09:11 |
|
Rejestracja: środa, 5 grudnia 2007, 08:09 Posty: 911
Lokalizacja: Biecz
|
|
Nie daję wiary 690-tce i nie wygrał bym go z myślą o dalekich wyprawach off , owszem pod domem można jeździć w razie W na taczki i do garażu , ale gdzieś na Saharze , czy Kirgistanie miałbym duże obawy . Osobiście nie mam dylematów z wyborem odpowiedniego moto , ale nie o tym chcę pisać . W obecnym czasie można jeszcze kupić w usa nową DR 650 SE , wychodzi około dwadzieścia tys. z transportem opłacona w PL . Dokładam duży bak , poprawiam zawieszenie i mam motocykl z nie podatnym na zawały sercem , gotowy do adventure , tam gdzie wjedzie 690-tka ja także wjadę na DR-ce , wiem nie jest trendy . Żadem motocykl sam nie pojedzie i od tego proponuję zacząć a nie szukać sprzętu w technologii NASA , promy kosmiczne też spadały . Powodzenia . Ps. Baligród Cisna pozostanie wspomnieniem . Inne czasy Panie .
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Bandit
|
Tytuł: Re: Cos offroadowego na dłuższe trasy - naprawde niewiele te Post: środa, 18 stycznia 2012, 15:48 |
|
Rejestracja: czwartek, 4 lutego 2010, 20:35 Posty: 256
Lokalizacja: Kotlina Kłodzka
|
|
Nie przeczytałem całego tematu więc nie wie czy się to pojawiło, pojawiła KLR. W Stanach to bardzo popularny motocykl Kawasaki - KLR 600/650, Proste jak cep w obsłudze i naprawie produkowane chyba nawet do dziś i nie drogie na allegro stoi "nowa" sztuka z 2008 za 14tys. cena pewnie do zbicia. Ludzie jeżdżą tym po pustyniach jak i reszcie świata. Wszystkie słabe punkty obnażono i rozkminiono na YouTube... . Może to alternatywa? Miedzy 800 - a spartańską 400? Można sporo na to zapakować, trochę wazy ale i na to znaleźli sposoby.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
Kto jest online |
Użytkownicy przeglądający to forum: Semrush [Bot] i 1 gość |
|
Nie możesz tworzyć nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz dodawać załączników
|
|
 |