Mieszkam w domu który ma ok. 120 lat i jest wykonany w technologii szkieletowej. Na zewnatrz obłożony jest cegłą. Nie ma izolacji, więc zimą piździ, ale bardziej przez to że mamy tylko pojedyńcze szybki - wymiana na podwójne kosztowałaby fortune, zwłaszcza że musiał by być zachowany kształt okien. Chata i tak nie moja, pomieszkamy tu jeszcze trochę i następni lokatorzy będą się martwić.
[ img ]Ale gdyby była porządna izolacja, wystarczyłaby wata szklana i szczelne okna, to nie mialbym co zarzucać. I nie ma wilgoci co nie jest bez znaczenia.
Sam 'robie' w drewnie, jestem cieślą, stawiam/y domy szkieletowe czy dachy na murowanych. Przerabaliśmy stare stodoły na domy, to dopiero kapitalne chaty! Wrzućcie w google
barn conversion i jakie cuda wyjdą...
Fakt że drewno 'pracuje, musi być odpowiednio wysuszone i zainpregnowane ale prawde mówiąc nie widzałem tu nieimpregnowanego, przynajmniej 'miekkiego' jak sosna. Twarde jak jesion, dąb raczej pokrywa się już później chyba lakierami - nie umiem znaleść odpowiedniego słowa, stain to po angielsku, lub woskiem, szczególnie podłogi. Tak że w pierwszych latach, zwłaszcza w sezonie 'grzewczym' pojawiają się pękniecia na łaczeniach płyty n-g, ale to nie koniec świata, później jest już lepiej. Zresztą mur też czasami osiada i też tynk może pęknąć.
Nawet w murowanych domach stropy wykonane są z drewna, belek 8x2 cale - szybciej i prościej niż beton czy co tam się robi. I wszelakie instalacje jak elektryczne czy hydrauliczne o wiele łatwiej puścić w środku.
Zauważyłem że w Polsce dachy, tzn. krokwie itd. wali się z potęrznych belek. Czegoś takiego nigdy tu nie widziałem a jednak na Wyspie używa się o wiele więcej drewna przy wszelakich konstrukcjach. Jeszcze 30 lat temy na krokwie używano belki 4x2 cale, teraz 6x2 cale co 40cm. Gęściej niż w Pl ale konstrucja jest lżejsza i mocniejsza.
Będe stawiał chate za jakiś czas w Polsce i będzie to konstrukcja mieszana - dół cegły/bloki plus drewniane belki z rozbiórek dla dekoracji, wszystko co wyżej drewno. Lawiej wtedy przestawiać ściany wg. potrzeby czy widzimisie. I instalacje latwiej poprowadzić niż kuć sciany. Do góry płyty ze specjalnym 'starym' nierównym tynkiem, między belkami, również starymi (tymi na 'wierzchu') a cała konstrukcja juz 4"x2", dach 6"x2".
Chate postawię dla siebie i oczywiście rodziny, co będzie 'po mnie' to już mnie nie obchodzi. Zresztą wyznaję zasade że nie musze nigdzie mieszkać do końca życia, mieszkam tam gdzie mi dobrze.