| Autor |
Wiadomość |
|
mazby
|
Tytuł: Re: Domowe metody, chałupnictwo,czyli projekty we własnym garażu Post: piątek, 30 października 2009, 13:10 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 1 czerwca 2009, 20:11 Posty: 746
Strona WWW: http://mazby.cba.pl
Lokalizacja: Zakopane
|
kyller pisze: najchetniej to bym zapłon na mechniczny przerywacz przerobił ... to by było coś !!! add 1 - jeździłem z woltomierzem na zbiorniku (test ładowania aku) i , nie mogę się zgodzić z Twoimi argumentami. Twój wskaźnik to też woltomierz, tylko, że archaiczny. Nie wskaże juz dokładnie napięcia podczas pracy rozrusznika, czy inne minimalne skoki, które mogą być wskazaniem stanu ładowania i stanu aku. -No i nie na ledach tylko ekran Lcd! - "dokładność kiepska"?? 2 miejsca po przecinku (możesz ustawić na 4 !) Nie mniej, przy sprawnym aku to zbędne odwracanie uwagi w czasie jazdy ( te migające diody . ) Add 2 - to zależy jaki motek. W sprzęcie z ostatnich paru lat elektronika i zabezpieczenia wykluczają takie awarie. Jakakolwiek awaria aku to czerwona lampka ładowania... mają nawet Romety. Mając pewne podejrzenia o kiepskim stanie aku, (sam rozrusznik da Ci znać) po prostu go zmieniasz. Rozumiem, że napracowałeś się i doceniam. Tak samo montuje się wakumetry, które pokazują....sam wiesz, liczne zegary i wskaźniki... można... tylko PO CO. Ja mam zaufanie do producentów i projektantów. W 99% jest to co ma być, a nie ma tego co zbędne...ale zawsze jest fajnie coś założyć swojego ..."domowo, chałupniczo i we własnym garażu" i ... to jest fajne. Sam ciągle coś doklejam...........(i szybko odklejam!! ) fajnie jakbyś podał jaki masz motek.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Tarna
|
Tytuł: Re: Domowe metody, chałupnictwo,czyli projekty we własnym garażu Post: piątek, 30 października 2009, 14:54 |
|
Rejestracja: środa, 19 listopada 2008, 23:42 Posty: 2075
Strona WWW: http://www.tarna.pl
Lokalizacja: Gryfino (Zachodniopomorskie)
|
ramires pisze: Tarna_Tarna pisze: johnmichael pisze: Biorę się za nowy projekt. Tym razem będzie to płyta pod silnik. mi cały czas nie może wywietrzeć koncepcja carbonowej płyty pod silnik :-) czegoś w takim stylu ale nie mam pojęcia jak się za to zabrać a kupienie takowej za eurodolce to jakaś masakra ta na zdjęciu kosztuje 639 Euro Mam na bazie oryginału z LC8 projekt osłony silnika. Po rozmowie z Dominikiem będzie tam dodatkowo "przestrzeń narzędziowa". Wykonane z materiałów: - włókno szklane utwardzane - carbon - kevlar - hybryda (carbon/kevlar) Myślę, że do 2 tygodni prototyp będzie już u Dominika na LC8. Także wówczas nowy user zreferuje jej zady i walety ;) Chcę zrobić z zawiasem i "kieszonką" na np. dętkę. Klucze i reszta będzie inaczej mocowana. Mam gołą osłonę trochę skatowaną jaka mi posłużyła za "kopyto" i nie wiem czy czegoś tam nie brakuje. Czy może ktoś mi podesłać "dobrej jakości" zdjęcia osłony silnika z LC8? jak by co to ja się piszę na takową czekam z niecierpliwością na zdjęcia prototypu dzisiaj zrobię zdjęcia oryginału jeśli są jeszcze potrzebne :-)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
sorockNTV
|
Tytuł: Re: Domowe metody, chałupnictwo,czyli projekty we własnym garażu Post: piątek, 30 października 2009, 20:19 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 19 stycznia 2009, 23:18 Posty: 478
Strona WWW: http://www.motojary.com
Lokalizacja: Wrocław
|
mazby pisze: kyller pisze: add 1 - jeździłem z woltomierzem na zbiorniku (test ładowania aku) i , nie mogę się zgodzić z Twoimi argumentami. Twój wskaźnik to też woltomierz, tylko, że archaiczny. Nie wskaże juz dokładnie napięcia podczas pracy rozrusznika, czy inne minimalne skoki, które mogą być wskazaniem stanu ładowania i stanu aku. -No i nie na ledach tylko ekran Lcd! - "dokładność kiepska"?? 2 miejsca po przecinku (możesz ustawić na 4 !) Nie mniej, przy sprawnym aku to zbędne odwracanie uwagi w czasie jazdy ( te migające diody . )
Add 2 - to zależy jaki motek. W sprzęcie z ostatnich paru lat elektronika i zabezpieczenia wykluczają takie awarie. Jakakolwiek awaria aku to czerwona lampka ładowania... mają nawet Romety. Mając pewne podejrzenia o kiepskim stanie aku, (sam rozrusznik da Ci znać) po prostu go zmieniasz.
Rozumiem, że napracowałeś się i doceniam. Tak samo montuje się wakumetry, które pokazują....sam wiesz, liczne zegary i wskaźniki... można... tylko PO CO. Ja mam zaufanie do producentów i projektantów. W 99% jest to co ma być, a nie ma tego co zbędne...ale zawsze jest fajnie coś założyć swojego ..."domowo, chałupniczo i we własnym garażu" i ... to jest fajne. Sam ciągle coś doklejam...........(i szybko odklejam!! )
Ja stosuję w tym temacie 5-diodowy wskaźnik woltomierzowy ze sklepu elektronicznego za 15 zł. Daje w zupełności wystarczające info o stanie aku. Niezbędny w szególności o tej porze roku przy stosowaniu wszelakich elektrycznych podgrzewaczy, dodatkowych lamp, etc.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
kyller
|
Tytuł: Re: Domowe metody, chałupnictwo,czyli projekty we własnym garażu Post: sobota, 31 października 2009, 13:28 |
|
Rejestracja: piątek, 3 października 2008, 10:47 Posty: 98
Lokalizacja: D.C.
|
|
no ja nie chciałem miec baterii kontrolek (czystosc rasy sie kłania im mniej zbednych pierdół tym lepiej) to raz a po drugie te najtansze układy sa oparte o diody zenera i jest problem zeby to przerobic tak zeby mierzyło napiecie tak jak sie chce tzn przedziłay sa tak dobrane ze wskazania sa praktycznie jednoznaczne no i wyszło ze na mikroprocesorze jest nalepiej w stanie spoczynku układ mruga na czerwono tak jak kontrolka autolaramu jak bede miał czas to wrzuce ta diode do predkosciomierza
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ron
|
Tytuł: Re: Domowe metody, chałupnictwo,czyli projekty we własnym garażu Post: sobota, 31 października 2009, 13:52 |
|
Rejestracja: środa, 1 lipca 2009, 21:44 Posty: 1936
Lokalizacja: Wrocław
|
kyller pisze: w stanie spoczynku układ mruga na czerwono tak jak kontrolka autolaramu jak bede miał czas to wrzuce ta diode do predkosciomierza rewelka. po twoich postach, chcac nie chcac zawiesilem dzisiaj wzrok w sklepie elektronicznym na ukladach do samodzielnego zmontowania :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
buba6
|
Tytuł: Re: Domowe metody, chałupnictwo,czyli projekty we własnym garażu Post: poniedziałek, 2 listopada 2009, 12:10 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 28 września 2009, 10:57 Posty: 94
|
ja rozmwiazalem wskaznik ladowania jeszcze inaczej, mianowicie zastosowalem cos takiego: http://www.allegro.pl/item780402974_wsk ... _nowy.html[ img ]Tak, jest to wskaznik ladowania z Lady:) Idealnie miesci sie w Varadero na boczki obok zegarów, ma podswietlenie, wiec mozna je podpiac, pracuje stabilnie, wskazowka nie lata na boki. Jedyne co mnie dziwi, to fakt ze trzeba w miejsce + podpiac - aby wszystko dzialalo :) Teraz odpowiedz na pytanie po co. Wiaderka maja tendencje do padajacych regulatorow napiecia, dzieki wskaznikowi zauwaze, ze motocykl nie laduje i bede w miare szybko mogl zareagowac, przekladajac akumulator od kolegi, ograniczajac zuzycie pradu lub prubujac naprawic. W moim Harleyu jest cos takeigo fabrycznie, a biorac pod uwage, jak czesto padaja tam statory lub regulatory uratowal mi on juz dupe dwa razy.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
kyller
|
Tytuł: Re: Domowe metody, chałupnictwo,czyli projekty we własnym garażu Post: sobota, 7 listopada 2009, 18:41 |
|
Rejestracja: piątek, 3 października 2008, 10:47 Posty: 98
Lokalizacja: D.C.
|
czesc II rozdział Iwyroby z metalu :D Po sprawdzeniu ceny predkosciomierza (człowiek sie starzeje kiedys takie gadzety były mi zbedne) stwierdziłęm ze nie upadłem na łeb zeby 260 złotych płacic zanabyłem licznik rwerowy za 12 złotych oraz układ LM i 4 diody LED za 4 złote w sumie (wiem, wiem przepłaciłem) i zmówiłem za 13 złotych płytke czołowa z dwuwarstwowego laminatu, reszte szmelcu wygrzebałem szafie tzn kawał rury nierdzewnej fi 60 kawałek blachy nierdzewnej na denko, przelotka gumowa na kabelki ze starego zasilacza, srubki m4 i m3, i jedna M6, kawałek aluminum z rozebranego HDD, obejma ze stargo lusterka. flex, wiertarka, gwintowniki, pistolet do klejenia lutownica rezu, rezu, pichu chlastu i zrobiłem cuś takiego (w kuchni bo zima była i w garazu siedziec po zimnicy nie lubie) [ img ]oczywiscie wyswietlacz jest podswietlony i te białe napsiy tyz (na zielono) wyszedł 12 funkcyjny TRIP :lol: predkość, predkosc srednia, predkosc max, tendencja zmiany predkosci itd itp w nastepnym odcinku opowiemy jak zrobic obudowe do nawigacji z biedronki
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Tezla
|
Tytuł: Re: Domowe metody, chałupnictwo,czyli projekty we własnym garażu Post: sobota, 7 listopada 2009, 20:08 |
|
Rejestracja: czwartek, 24 lipca 2008, 15:38 Posty: 522
Strona WWW: http://tezla.freehost.pl/
Lokalizacja: Kraków
|
|
A jakie masz zasilanie licznika? podpowiem że we wszystkich licznikach rowerowych dolutowywałem zewnętrzną baterię R3 lub R6 przeważnie już używaną, licznik na takiej baterii będzie chodził i chodził a nie jak przy bateriach guzikowych po roku czy mniej zapomni ile zliczył kilometrów :wink:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
kyller
|
Tytuł: Re: Domowe metody, chałupnictwo,czyli projekty we własnym garażu Post: sobota, 7 listopada 2009, 20:26 |
|
Rejestracja: piątek, 3 października 2008, 10:47 Posty: 98
Lokalizacja: D.C.
|
|
nie tej bateryjki nie ruszałem bo po co pprzeciez i tak wszystkie motocykle w polce maja najwiecej po 40 km wiem bo sprawdzałem na allegro :D a poswietlenie mam na ledach przez układ LM który wytrzyma ewentualne przepiecia
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dopra
|
Tytuł: Re: Domowe metody, chałupnictwo,czyli projekty we własnym garażu Post: sobota, 7 listopada 2009, 20:59 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 08:31 Posty: 2678
Lokalizacja: Poznań
|
|
ja kiedyś używałem licznika rowerowego, ale zniechęcił mnie brak szybkości reakcji podczas przyspieszania. Po prostu licznik pokazywał 0 -> 30 -> 80 -> 120 km/h, już nie wspomnę o hamowaniu, trochę mnie to denerwowało. Natomiast muszę powiedzieć, że w GS1150 ADV miałem licznik z TT IMO, zasada podawania impulsu była zgoła inna, w miejscu ślimaka i linki był czytnik prędkości obrotowej koła i przewód który podawał informację o prędkości. Tym samym podczas przyspieszania licznik prędkości pokazywał płynnie wzrost prędkości.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
kyller
|
Tytuł: Re: Domowe metody, chałupnictwo,czyli projekty we własnym garażu Post: sobota, 7 listopada 2009, 21:54 |
|
Rejestracja: piątek, 3 października 2008, 10:47 Posty: 98
Lokalizacja: D.C.
|
|
oczywiscie zalezy gdzie jest czujnik im blizej osi koła tym płynniej jest ja mam w tarczy hamulcowej
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
johnmichael
|
Tytuł: Re: Domowe metody, chałupnictwo,czyli projekty we własnym garażu Post: środa, 11 listopada 2009, 00:10 |
|
Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10 Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
|
Część druga projektu płyty pod silnik. [ img ][ img ][ img ][ img ]Powstało pytanie: po co dziury w płycie? Wiadomo, że jedna jest by mieć łatwy dostęp do korka spustowego oleju. Ale reszta? Czy powodem perforowania płyty jest zmniejszenie jej masy? a może chłodzenie silnika?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
johnmichael
|
Tytuł: Re: Domowe metody, chałupnictwo,czyli projekty we własnym garażu Post: środa, 11 listopada 2009, 00:23 |
|
Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10 Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
|
Kolejnym małym dodatkiem jest mocowanie GPSa Garmin Edge 605. W zasadzie jest to GPS przeznaczony na rower do treningów, ale mam nadzieje że się spisze również na motocyklu. Standardowe mocowanie na kierownicy mi osobiście nie podeszło, bo musiałem się mocno pochylać by zobaczyć urządzenie, więc postanowiłem wygiąć trochę blaszki aluminiowej : Na zdjęciu blaszka już wygięta do pożądanego kształtu, owinięta taśmą izolacyjną (dla pozbycia się tandetnego efektu gołej blachy) i z zamocowanym uchwytem na kierownicę: [ img ]Przymiarka: [ img ][ img ]Z szybą: [ img ]Efekt: [ img ][ img ]Pozdrawiam, JM
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
jozekggg
|
Tytuł: Re: Domowe metody, chałupnictwo,czyli projekty we własnym garażu Post: środa, 11 listopada 2009, 06:13 |
|
Rejestracja: wtorek, 20 października 2009, 13:13 Posty: 6
|
Witam mam bmw650cs nie podoba mi sie wolne miejsce między lampą a kołem z przodu zrobil by Pan ladną zaslone tego miejsca :?: Pozdrawiam. johnmichael pisze: Część druga projektu płyty pod silnik. [ img ][ img ][ img ][ img ]Powstało pytanie: po co dziury w płycie? Wiadomo, że jedna jest by mieć łatwy dostęp do korka spustowego oleju. Ale reszta? Czy powodem perforowania płyty jest zmniejszenie jej masy? a może chłodzenie silnika?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
johnmichael
|
Tytuł: Re: Domowe metody, chałupnictwo,czyli projekty we własnym garażu Post: środa, 11 listopada 2009, 19:05 |
|
Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10 Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
|
|
zrobić to może i by się dało. D tego będę potrzebować motocykl na kilka dni do przymiarek i tu chyba pojawia się problem. Bo kto z Polski przyjedzie tylko po to by dorobić kawałek płytki...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |