Dzisiaj jest niedziela, 25 października 2026, 15:35


Nowy temat Odpowiedz Strona 3 z 3   [ Posty: 42 ]
Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany)
Post: niedziela, 9 października 2011, 10:36 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: piątek, 9 lipca 2010, 07:18
Posty: 916
Lokalizacja: Wawa- Dęblin
Jeśli zdecydujesz się na naprawę do 100% wartości najpier wypłacą ci różnicę między wrakiem a kosztami naprawy a potem po naprawie wykonanej przez ciebie i przedstawieniu faktur na części i naprawę wypłacą resztę, ale mogą np kwestionować zakupy niektórych części bo ich zdaniem można je taniej kupić. przechodziłem to z samochodem, dopiero po 3ech miesiącach odebrałem auto bo UNIQA nie chciała wypłacić warsztatowi pieniędzy za naprawę z koszty całkowicie zamknęły się w ich oszacowanych na 100% wartości auta, paranoja.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany)
Post: czwartek, 13 października 2011, 20:09 
Początkujący

Rejestracja: czwartek, 22 września 2011, 19:08
Posty: 33
Strona WWW: http://www.advtrip.pl
Lokalizacja: Zabrze
Trochę mnie nie było i widzę , że tamat się rozwija ! Widzę również, że koledzy radzą wg. informacji z życia wziętych czyli pozyskanych od ubezpieczycieli !
Napiszę jeszcze raz: Podkreślam, że szkoda likwidowana jest z OC
-ubezpieczyciel nie ma prawa liczyć amortyzacji (a to że liczy to normalna praktyka - ale proszę nie doszukujcie się w tym poprawnego działania)
Chyba,że dany element był wcześniej naprawiany - wtedy tak !
- ubezpieczyciel nie może warunkować zadośćuczynienia szkodzie przedstawieniem faktur naprawy (już pisałem ! Może chcę zakopać sprzęt w ogródku w takim stanie w jakim jest - i czy to powód do tego abym otrzymał np. 1/2 odszkodowania ? NIE !)
- ubezpieczyciel nie może wprowadzać do kosztorysu zamienników !(co to za argument ,że można to zrobić taniej ? Np. w Chinach za miskę ryżu a najtaniej zbitą szybę folią zalepić albo reklamówką z LIDL'a)
- ubezpieczyciel nie ma prawa również "naprawiać" uszkodzonych elementów (typu to sobie Pan zakituje - bo przecież przed tym zanim ICH Klient wjechał we mnie było nie kitowane i takie ma być po naprawie !)

To, że powyższe czynności ubezpieczyciel stosuje to jego zbójeckie prawo ! Waszym prawem jest mądre odwoływanie się od ich decyzji !

Szkoda całkowita jest z reguły "nie korzystna" dla poszkodowanego. Ubezpieczalnia woli doprowadzić do takiej sytuacji - proszę weźcie kalkulator do ręki i policzcie ile wtedy kosztuje ich "naprawa czy wypłata odszkodowania"
Jeżeli wartość Twojego motocykla to 12 tyś a kosztorys to wartość X zł. Pojawia się strona 3 (kupiec np. z giełdy autoonline), który proponuje np. 6 tyś
Kalkulator: 12-6= 6 tyś i to są koszta ubezpieczalni ! które jeszcze ograniczą powyżej omawianymi warunkami i wypłacą powiedzmy 3 tyś (80% osób przyjmie to nie odwołując się i będzie jeszcze te zasady głościć na wszelkiego rodzaju forach - statystycznie bardzo się to opłaca)
Ubezpieczalnia często w przypadkach kiedy wartość naprawy zbliża się do wartości rynkowej motocykla ZAWYŻA wartość części aby doprowadzić właśnie do szkody całkowitej ! Ponieważ część należnej Wam kwoty przejmuje handlarz a wartość którą zapłaci odliczana jest od kwoty którą wypłacić ma ubezpieczalnia ! W ten sposób sposób część kosztów ponosi handlarz !
Taki zabieg jest zgodny z prawem i skoro wartość rynkowa Twojego motocykla to 12 tyś to taką kwotę (czy to z ubezpieczalni czy od handlarza, czy od ubezpieczalni i w postaci pozostałości Twojego motocykla) musisz otrzymać ! W tym wypadku pozostaje tylko rzetelnie sprawdzić wartość rynkową sprzętu - tu nadal sugeruję rzeczoznawcę !!!

Takie to zbójeckie prawo jest ! A ja na żadnej polisie nie widziałem plakietki FAIR PLAY !
Za wszystkie błędy ort. przepraszam gtysz dyslektykiem jestem !!! :)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany)
Post: czwartek, 13 października 2011, 21:55 
Aktywny

Rejestracja: wtorek, 29 września 2009, 22:03
Posty: 137
Zabrzak to co piszą ewidentnie tyczy się szkody likwidowanej z ubezpieczenia AC, nie czyta kolega (Junak) uważnie tego co piszesz.
Panowie nie ma nigdzie podanej granicy kiedzy zaczyna się liczyć szkodę jako całkowitą z OC, przyjęte jest jak koszt naprawy przekroczy 70 - 80(%) wartości liczonej na nowych częściach i po stawkach ASO. Jednak przy szkodzie z OC masz możliwość naprawy pojazdu max do wartości w stanie nie uszkodzonym z przed wypadku. Fakt naprawy musisz udokumentować w zależności od TU fakturami lub przedstawić pojazd do oględzin ponaprawczych. O wypłatę odszkodowania za zniszczone ciuchy występujesz pismem oddzielnym, zgłoszenie szkody na osobie zgłaszasz jako oddzielną szkodę.
Jeżeli chcesz coś więcej się dowiedzieć - to telefonicznie.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany)
Post: piątek, 14 października 2011, 09:57 
Prozaik forumowy

Rejestracja: niedziela, 20 stycznia 2008, 18:35
Posty: 358
Lokalizacja: Warszawa
Oj ,będzie to obszerny temat dla potomnych :lol: ,mam nadzieję że jak doprowadze sprawę do końca ,będzie to jakiś wyznacznik dla forumowiczów jak postępować w (nikomu nie życzę ) podobnych przypadkach.

We wtorek złożyłem odwołanie do pierwszej decyzji odmownej Allianza w której podtrzymują stanowisko szkody całkowitej, mimo że kosztorys naprawy (co pisałem już wielokrotnie ) to 9500 a wartość motka z ich wyceny (audatex) to 12000.
Uzasadnienie jest poparte kilkoma paragrafami (gotowe wzory pism są na stronach Rzecznika Ubezpieczonych)
http://www.rzu.gov.pl/serwis-prawny/wzo ... enia___853
i mocniejsze być już chyba nie może :evil:
Na końcu poinformowałem że w razie odmowy,pozostanie mi poinformowanie o sytuacji Rzecznika Ubezpieczonych i skierowanie sprawy do sądu z pomoca kancelarii prawniczej.

Jak będzie odpowiedź dam znać,w którą stronę pójdą.
Wydaje mi się ,że jedyne czego mogą się ostatecznie zaczepić to faktu, iż w moim kosztorysie naprawy jest uwzględniona 50% utrata wartości części z tytułu amortyzacji.
A tak jak pisał zabrzak wyżej nie powinni tego robić.
I jedynie w tym przypadku koszt naprawy ( 2*9500= 19000) znacznie przekroczyłby wartość motka sprzed kolizji.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany)
Post: niedziela, 16 października 2011, 10:25 
Początkujący

Rejestracja: czwartek, 22 września 2011, 19:08
Posty: 33
Strona WWW: http://www.advtrip.pl
Lokalizacja: Zabrze
Zielo pisze:
Jednak przy szkodzie z OC masz możliwość naprawy pojazdu max do wartości w stanie nie uszkodzonym z przed wypadku. Fakt naprawy musisz udokumentować w zależności od TU fakturami lub przedstawić pojazd do oględzin ponaprawczych. O wypłatę odszkodowania za zniszczone ciuchy występujesz pismem oddzielnym, zgłoszenie szkody na osobie zgłaszasz jako oddzielną szkodę.


Tak, dzięki za poparcie ! Widzę, że ktoś czyta i rozumie ;)
Pamiętaj jeszcze ot tym, że przedstawianie faktur jak i pojazdu do oględzin ponaprawczych to WYMYSŁ TU !!! To taki sposób utrudniania i cięcia kosztów a jednocześnie zabezpieczenie przed łatwą gotówką dla osób próbujących wyłudzić odszkodowanie. Jest to niezgodne z rozporządzeniem. Przypominam - nie musisz niczego naprawiać, możesz np. stwierdzić, że będziesz jeździł uszkodzonym pojazdem lub naprawisz go za 2 lata albo sprzedaż w takim stanie jak jest i ten fakt nie zwalnia ubezpieczyciela od wypłaty należnego odszkodowania. Innym słowem nie jest to powód aby wypłacić np. 1/2 odszkodowania, które należy się poszkodowanemu jak psu buda !
Faktem jest to, że TU będzie stawiać różne warunki a udowodnienie swoich racji będzie długotrwałe i zapewne zakończy się w Sądzie !


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany)
Post: poniedziałek, 17 października 2011, 21:16 
Aktywny

Rejestracja: wtorek, 29 września 2009, 22:03
Posty: 137
Zabrzak masz poniekąd rację lecz jeżeli przy uwzględnieniu cen części oryginalnych i nowych + rbh stosowana w ASO przekroczy wartość motocykla to bez przedstawienia motocykla do oględzin lub faktur za naprawę nie uzyska nic poza szkodą całkowitą. Sąd też tego nie będzie w stanie podważyć. Jest to może i wymysł TU ale nie do przeskoczenia w przypadku szkody całkowitej.
Slajder jeżeli chcesz aby coś Tobie poradzić zadzwoń 0-603-927-976.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany)
Post: wtorek, 18 października 2011, 17:05 
Prozaik forumowy

Rejestracja: niedziela, 20 stycznia 2008, 18:35
Posty: 358
Lokalizacja: Warszawa
Chłopy,dzięki za zaangażowanie i cenne porady. :D :D
Na pewno macie wiele racji i komuś to się przyda.
Ja ciągle czekam na odpowiedz Alianza na odwołanie złożone w ubiegły poniedziałek,jak znam życie odpowiedzą dokładnie po 14 dniach roboczych :evil:
Nie omieszkam zakomunikować co wydumali.

dzięki zielo za fona,jak na razie dla mnie wszystko jest jasne.(bo tak prawdę powiedziawszy to żadna magia , prawo jest jedno.............tylko interpretacja bywa różna.I na tym żerują ubezpieczyciele)

Miałem już w życiu starcie z allianzem,kiedy trzy lata temu kierowca rozbił mi mocno ciężarówkę.
Sprawa trochę inna ,bo było z mojego AC.
Standardowo do m-ca wypłacili bezsporną kwotę ,która zawierała około połowę kwoty z kosztorysu naprawy pojazdu (drogiego cokolwiek :twisted: )
I po pół roku przepychanek,pod rygorem sprawy sądowej znalazła się pozostała kwota.

pozdro


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany)
Post: wtorek, 18 października 2011, 20:25 
Aktywny

Rejestracja: wtorek, 29 września 2009, 22:03
Posty: 137
Slajder jakby co to kontaktój się.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany)
Post: piątek, 21 października 2011, 07:35 
Początkujący

Rejestracja: czwartek, 22 września 2011, 19:08
Posty: 33
Strona WWW: http://www.advtrip.pl
Lokalizacja: Zabrze
Zielo pisze:
Zabrzak masz poniekąd rację lecz jeżeli przy uwzględnieniu cen części oryginalnych i nowych + rbh stosowana w ASO przekroczy wartość motocykla to bez przedstawienia motocykla do oględzin lub faktur za naprawę nie uzyska nic poza szkodą całkowitą. Sąd też tego nie będzie w stanie podważyć. Jest to może i wymysł TU ale nie do przeskoczenia w przypadku szkody całkowitej.


Oczywiście szkoda całkowita (jak pisałem poprzednio) to szkoda całkowita i poszkodowany otrzymuje "w takiej czy innej formie" wartość sprzętu według wyceny jego wartości rynkowej i to zgodne jest z ustawą !

Pozdrawiam i życzę mniej takich kłopotów :)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany)
Post: piątek, 21 października 2011, 22:04 
Aktywny

Rejestracja: wtorek, 29 września 2009, 22:03
Posty: 137
jeżeli Slajder będzie miał jakies pytania to się odezwie.

Zabrzak przyłączam się do Towich życzeń


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany)
Post: sobota, 5 listopada 2011, 18:23 
Zadomowiony

Rejestracja: środa, 3 listopada 2010, 10:26
Posty: 75
Lokalizacja: 3miasto
jesli moge swoje dwa grosze...
mialem tez przeboje z ubezpieczycielami,
jako ze sporo czasu spedzam na drodze, znajomy polecil mi aby sie zabezpieczyc przez wykupienie "ochrony prawnej kierowcy" w jednej z firm ktora sie w tym specjalizuje,
koszt roczny nie wielki ale jak przyszlo do walki z pzu i sprawa sie oparla o sad to otrzymalem 50% wiecej pieniazkow niz na poczatku oferowalo mi pzu, oczywiscie koszty rozprawy sadowej, rzeczoznawcy, prawnika itd byly po stronie firmy u ktorej wykupilem ochrone prawna,
po fakcie dowiedzialem sie ze towarzystwa ubezpieczeniowe z zalozenia podaja zanizone kalkulacje poniewaz ponad 90% klientow nie ma czas/nie wie jak walczyc o swoje,
reasumujac, nie dajcie sie dymac przez ubezpieczycieli...


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: mój wypadek (może ktoś zorientowany)
Post: niedziela, 6 listopada 2011, 22:17 
Aktywny

Rejestracja: wtorek, 29 września 2009, 22:03
Posty: 137
Niedz to co napisałeś to jedno a drugie to to, że uczciwi cierpią wskutek działań oszustów i złodzieji. ZU bronią się jak mogą i niestety takie są efekty.
Generalnie popieram twój zapał do sprawiedliwości.


Na górę
 Offline   
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz Strona 3 z 3   [ Posty: 42 ]
Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl