| Autor |
Wiadomość |
|
zytek
|
Tytuł: Re: Sposób na opony ....w polu Post: czwartek, 6 sierpnia 2009, 10:09 |
|
Rejestracja: piątek, 12 grudnia 2008, 16:57 Posty: 627
Lokalizacja: Kraków
|
johnmichael pisze: no chłopaki nie oszukujmy się, to nie są warunki polowe. Maszynka 50 łyżek. kto to uwiezie?do tego trzeba mieć jeszcze jakąś pompkę... zytek pisze: Zmiana gum? nie będzie Ci się chciało.
Natomiast komplet kół - ma sens - tylko to trochę droga impreza. po pierwe to wielu rzeczy nie chce mi się robić, ale motocykl to wyjątek po drugie to nie stać mnie na 2 komplet kół...dlatego będę mieć tylko drugi komplet opon. Szkoda czas na zmianę gum, lepiej więcej pojeździć. 8) Ja nie mam czasu na zmianę ani kasy na drugi komplet - jeżdżę na niedrogiej kostce z tyłu. Mitas E09. W mieście i na trasie daje radę, choć fakt - nigdy nie jeździłem na szosowej oponie to nie mam porównania ;-) A ponieważ jest niedroga to nie ma żalu katować jej na autostradzie jak trzeba. Tylko, że ja 140 rzadko przekraczam, może w mocniejszych sprzętach kostka jest bardziej dyskomfortowa :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
johnmichael
|
Tytuł: Re: Sposób na opony ....w polu Post: czwartek, 6 sierpnia 2009, 13:15 |
|
Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10 Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
|
ja nie jeździłem na typowo kostkowej oponie i boję się że zapomnę na asfalcie, że mam coś takiego założone i za bardzo na którymś winklu przykozacze...i będzie buba.Anakee nie spisują się rewelacyjnie na błocie, więc trzeba pomyśleć nad jakimiś dętkowymi oponami 'z-drogi' (off-road). btw, chyba mam coś w oponę wbite bo nowa dętka puściła...i kolejny raz muszę zmieniać (już niedługo będę zmieniać tak sprawnie jak ten koleś na filmiku...
Ostatnio zmieniony czwartek, 6 sierpnia 2009, 14:40 przez johnmichael, łącznie zmieniany 2 razy.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
johnmichael
|
Tytuł: Re: Sposób na opony ....w polu Post: czwartek, 6 sierpnia 2009, 13:34 |
|
Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10 Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
|
grzebiąc po filmikach o oponach natknąłem się na coś takiego: Jeżeli amerykańscy motocykliści są tak spostrzegawczy jak ten, to się nie dziwię dlaczego jeżdżą harleyami... edit: poprawiłem :D
Ostatnio zmieniony czwartek, 6 sierpnia 2009, 14:43 przez johnmichael, łącznie zmieniany 2 razy.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ex1
|
Tytuł: Re: Sposób na opony ....w polu Post: czwartek, 6 sierpnia 2009, 13:43 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
koziarz
|
Tytuł: Re: Sposób na opony ....w polu Post: czwartek, 6 sierpnia 2009, 14:14 |
|
Rejestracja: czwartek, 12 marca 2009, 16:16 Posty: 1237
Lokalizacja: Małopolska
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
koziarz
|
Tytuł: Re: Sposób na opony ....w polu Post: środa, 31 marca 2010, 20:01 |
|
Rejestracja: czwartek, 12 marca 2009, 16:16 Posty: 1237
Lokalizacja: Małopolska
|
|
Dziś przyjechał mi Mitasik E-09 ochoczo zabrałem się za wymianę. Czym prędzej pobiegłem do garażu, ściągniecie kola poszło gładko, spuściłem powietrze odkręciłem nakrętkę z wentyla (mam karoo 2), rozpakowałem nowiutkie łyżki szt 3 :mrgreen: 24 cm oczywiście mam też osłony na rafkę, a wiec wszystko gotowe do dzieła. I na tym można by zakończyć moją relację :lol: :mrgreen:
A tak trochę poważnie za sku,... nie chce zejść opona z rantu robiłem to 3 łyżkami, waliłem młotkiem 2 kilowym, potem 5 kilowym przez styl, skakałem po niej na końcu dopadłem łyżkę chyba 60 cm i ni chu... ani drgnie także poległem na pełnym froncie.
Jak widzę na tych filmikach goście bez problemu ściągają tylko te opony wyglądają jak rowerowe i mięciutkie są a moja się nie poddaje :evil:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Misza
|
Tytuł: Re: Sposób na opony ....w polu Post: środa, 31 marca 2010, 20:18 |
|
Rejestracja: środa, 25 czerwca 2008, 15:48 Posty: 518
Lokalizacja: Kąty Wrocławskie
|
|
Najprościej - boczną nóżka motocykla. Jeśli masz centralkę to uda ci się tym samym motocyklem, a jak nie to poproś kumpla. Nóżkę trzeba wpychać dość głęboko, nie bój się że coś zniszczysz...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
koziarz
|
Tytuł: Re: Sposób na opony ....w polu Post: środa, 31 marca 2010, 20:21 |
|
Rejestracja: czwartek, 12 marca 2009, 16:16 Posty: 1237
Lokalizacja: Małopolska
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
deltamotor1
|
Tytuł: Re: Sposób na opony ....w polu Post: środa, 31 marca 2010, 20:46 |
|
Rejestracja: niedziela, 8 lutego 2009, 19:58 Posty: 141
Lokalizacja: OLEŚNICA
|
|
EX 1 weż się lepiej za trening ze zmiana koła bo przód sie robi gołymi rękami około 4 min . chcesz się przekonać to Ci pokażę ale nie za free :mrgreen: Do akcji jest potzebne 1 góra 2 łyżki.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dakar
|
Tytuł: Re: Sposób na opony ....w polu Post: środa, 31 marca 2010, 20:50 |
|
Rejestracja: czwartek, 9 października 2008, 10:42 Posty: 100
Strona WWW: http://www.mima.pl
Lokalizacja: Wrocław
|
|
tydzień temu zmieniałem z moim bratem oponki w BMW przed zawodami,koła są z moussami więc zmienia się trochę trudniej niż z dętką, dawno już tego nie robiłem i .... pierwsza opona masakra .. zmiana zajęła nam ponad godzinę poszedłem po laptopa , klik klik, youtube, klik klik, " how to change mousse tire" i eureka... drugie koło zrobiliśmy w niecałe 15min. gdybyśmy mieli jeszcze ze dwa koła pewnie doszlibyśmy do 10min/sztukę :D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
koziarz
|
Tytuł: Re: Sposób na opony ....w polu Post: środa, 31 marca 2010, 21:17 |
|
Rejestracja: czwartek, 12 marca 2009, 16:16 Posty: 1237
Lokalizacja: Małopolska
|
Misza pisze: Najprościej - boczną nóżka motocykla. Jeśli masz centralkę to uda ci się tym samym motocyklem, a jak nie to poproś kumpla. Nóżkę trzeba wpychać dość głęboko, nie bój się że coś zniszczysz... No i dupa poległem podstawiłem opone z bratem pod centralkę postawiliśmy całe moto na tej jednej stronie jeszcze on dociskał stopą podnóżek i nie puściło :( :shock:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Misza
|
Tytuł: Re: Sposób na opony ....w polu Post: środa, 31 marca 2010, 21:29 |
|
Rejestracja: środa, 25 czerwca 2008, 15:48 Posty: 518
Lokalizacja: Kąty Wrocławskie
|
|
To nie centralką ciśniesz a boczną stopką... zdecydowanie łatwiej :) No ale dobra, jeśli dużo przejeździłeś na oponie to ma ona prawo się porządnie trzymać na rancie. Szczerze mówiąc miałem parę przypadków gdy opona nie chciała się odkleić ale brutalne zachowanie w końcu ją przestawiało na właściwe tory. Możesz wpychać nóżką nie tylko w jednym miejscu a "krążyć po jej obwodzie dość znacznie. Dodam, że im bliżej felgi ściskasz oponę tym efekt lepszy. Tylko w ten sposób łatwo porysować felgę.. cóż, coś za coś.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
johnmichael
|
Tytuł: Re: Sposób na opony ....w polu Post: środa, 31 marca 2010, 21:36 |
|
Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10 Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
|
|
Co ty chłopie masz tam za opony? Ja jak zdejmowałem opone anakee to było dość łatwo, bo ściany opony są dość miękkie. Jak znajomy pokazał mi co mi nowego założy (Metzlery) i szczena mi opadła. Zaj..iście twarde ściany opony. Nie wiem czy dam radę zdjąć tą oponę ręcznie jak bym złapał kapcia...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
koziarz
|
Tytuł: Re: Sposób na opony ....w polu Post: środa, 31 marca 2010, 21:45 |
|
Rejestracja: czwartek, 12 marca 2009, 16:16 Posty: 1237
Lokalizacja: Małopolska
|
Mam Metzeler karoo 2 jeszcze na dodatek tubeless jeszcze znalazłem jeden sposób :mrgreen:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
johnmichael
|
Tytuł: Re: Sposób na opony ....w polu Post: środa, 31 marca 2010, 21:58 |
|
Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10 Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
|
|
Przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz. Spuść powietrze! ;) Jak już uda Ci się zdjąć to będziesz się czuł królem Świata :D obiecuję :)
Powodzenia
|
|
| Na górę |
Offline |
 |