| Adventure Rider https://advrider.pl/ |
|
| ZLOTY ADV - moje przemyślenia... https://advrider.pl/viewtopic.php?t=10846 |
Strona 3 z 8 |
| Autor: | dopra [ poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:08 ] |
| Tytuł: | Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... |
Adagiio pisze: Nie mam personalnych wymagań co do formy spotkania . Jedyna moim zdaniem kwestia to jednoznaczne określenie czy osoba nie zarejestrowana na forum , będzie mile , lub nie mile widziana wśród uczestników zlotu . Dopóki Cię nie poznamy osobiście nie odpowiemy na to pytanie, mam nadzieję, że się na następnym zlocie w końcu spotkamy i na kilka dni przed zlotem znowu się nie obrazisz....... :) |
|
| Autor: | dopra [ poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:12 ] |
| Tytuł: | Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... |
czacha7 pisze: Na koniec RYCIE - tego zdecydowanie brakuje - miło jest popatrzeć na doświadczonych kolegów, . a ja uciekłem z uczestnictwa ze zlotów właśnie przez to "rycie", hałas i katowanie motocykli mnie denerwuje, wolę wypić i posiedzieć z kumplami. |
|
| Autor: | ex1 [ poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:15 ] |
| Tytuł: | Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... |
znaczy co Cię denerwuje? rycie.? ale czy np. próby sprawnościowe też by Cię denerwowały? czasem tak sobie myślę ze wystarczyło by położyć nawet głupią oponę od tira na środku ośrodka i niech każdy kto ma ochotę spróbuje przez nią przejechać swoim sprzętem. myślę że zabawy mogło by być z tym sporo :) |
|
| Autor: | dopra [ poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:17 ] |
| Tytuł: | Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... |
ex1 pisze: znaczy co Cię denerwuje? rycie.? ale czy np. próby sprawnościowe też by Cię denerwowały? czasem tak sobie myślę ze wystarczyło by położyć nawet głupią oponę od tira na środku ośrodka i niech każdy kto ma ochotę spróbuje przez nią przejechać swoim sprzętem. myślę że zabawy mogło by być z tym sporo :) rycie wieczorem i w nocy na terenie ośrodka, w dzień OK, można robić różne próby sprawnościowe i trenować, nie mam nic przeciwko.............. |
|
| Autor: | Adagiio [ poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:19 ] |
| Tytuł: | Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... |
dopra pisze: Adagiio pisze: Nie mam personalnych wymagań co do formy spotkania . Jedyna moim zdaniem kwestia to jednoznaczne określenie czy osoba nie zarejestrowana na forum , będzie mile , lub nie mile widziana wśród uczestników zlotu . Dopóki Cię nie poznamy osobiście nie odpowiemy na to pytanie, mam nadzieję, że się na następnym zlocie w końcu spotkamy i na kilka dni przed zlotem znowu się nie obrazisz....... :) Na nikogo się nie obraziłem a tym bardziej na Dominika z którym znamy się osobiście od lat . Chodzi mi raczej o sprecyzowanie zasad na przyszłość . Sprecyzuj dopóki Cię nie poznamy ? Znaczy kto ? |
|
| Autor: | Karambol [ poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:20 ] |
| Tytuł: | Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... |
dopra pisze: ex1 pisze: znaczy co Cię denerwuje? rycie.? ale czy np. próby sprawnościowe też by Cię denerwowały? czasem tak sobie myślę ze wystarczyło by położyć nawet głupią oponę od tira na środku ośrodka i niech każdy kto ma ochotę spróbuje przez nią przejechać swoim sprzętem. myślę że zabawy mogło by być z tym sporo :) rycie wieczorem i w nocy na terenie ośrodka, w dzień OK, można robić różne próby sprawnościowe i trenować, nie mam nic przeciwko.............. Rycie, strzelanie z wydechów i pałowanie silników bez obciążenia to nie jest próba sprawnościowa tylko kultury heh |
|
| Autor: | ORZECH [ poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:21 ] |
| Tytuł: | Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... |
dopra pisze: ex1 pisze: znaczy co Cię denerwuje? rycie.? ale czy np. próby sprawnościowe też by Cię denerwowały? czasem tak sobie myślę ze wystarczyło by położyć nawet głupią oponę od tira na środku ośrodka i niech każdy kto ma ochotę spróbuje przez nią przejechać swoim sprzętem. myślę że zabawy mogło by być z tym sporo :) rycie wieczorem i w nocy na terenie ośrodka, w dzień OK, można robić różne próby sprawnościowe i trenować, nie mam nic przeciwko.............. Co nie którzy nawet próbowali zryć budynek stołówki. A gdzie byśmy wtedy zjedli pyszne śniadanko - Cooo? |
|
| Autor: | advradek [ poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:24 ] |
| Tytuł: | Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... |
ORZECH pisze: dopra pisze: ex1 pisze: znaczy co Cię denerwuje? rycie.? ale czy np. próby sprawnościowe też by Cię denerwowały? czasem tak sobie myślę ze wystarczyło by położyć nawet głupią oponę od tira na środku ośrodka i niech każdy kto ma ochotę spróbuje przez nią przejechać swoim sprzętem. myślę że zabawy mogło by być z tym sporo :) rycie wieczorem i w nocy na terenie ośrodka, w dzień OK, można robić różne próby sprawnościowe i trenować, nie mam nic przeciwko.............. Co nie którzy nawet próbowali zryć budynek stołówki. A gdzie byśmy wtedy zjedli pyszne śniadanko - Cooo? odnoszę wrażenie że się czepiasz :D |
|
| Autor: | Krzemien [ poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:27 ] |
| Tytuł: | Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... |
ex1 pisze: czasem tak sobie myślę ze wystarczyło by położyć nawet głupią oponę od tira na środku ośrodka i niech każdy kto ma ochotę spróbuje przez nią przejechać swoim sprzętem. myślę że zabawy mogło by być z tym sporo :) Dokładnie tak, o to właśnie chodzi. Ja nie mówię żeby wywalać wszystko do góry nogami, daleko mi od tego. Uważam ze jest to forum z ludźmi którzy najrozsądniej traktują pewne sprawy i nie ma darcia się i bicia w pierś na forum ( zbyt dużego :lol: ), a tym bardziej bardachy i chamstwa na zlotach. Dlatego nie ma co zmieniać radykalnie konwencji bo jest w porządku, trochę urozmaicenia by się przydało. Dlatego koncepcja 2-3 tras ( OFF, Light OFF, ON ) + organizacja kącika z przeszkodami gdzieś blisko obozu gdzie chętni będą walczyć i uczyć się w gronie znajomych jest kolejnym krokiem. Mi się jeszcze nie udało przejechać przez opony od tira - zawsze poległem :roll: |
|
| Autor: | MarcinT [ poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:28 ] |
| Tytuł: | Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... |
I żeby na następnym zlocie był parking dla puszek i przyczep. :mrgreen: |
|
| Autor: | Krzemien [ poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:29 ] |
| Tytuł: | Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... |
oczywiście ze tak, po co mam się targać po asfalcie i pościerać 50% kostki w jeden weekend bo większość po czarnym. |
|
| Autor: | MarcinT [ poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:31 ] |
| Tytuł: | Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... |
Krzemien pisze: oczywiście ze tak, po co mam się targać po asfalcie i pościerać 50% kostki w jeden weekend bo większość po czarnym. terenem Panie, terenem |
|
| Autor: | Krzemien [ poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:33 ] |
| Tytuł: | Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... |
Jak się da to ja zawsze pierwszy na offowe podróże,niestety u nas w kraju to często nierealne i finalnie wychodzi jazda po czarnym. |
|
| Autor: | dudopl [ poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:36 ] |
| Tytuł: | Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... |
Krzemien pisze: Nie dla wszystkich adventure to upierdzielenie sie w blocie i smierdzenie nonstop bez mozliwosci wysuszenia ciuchów. Zaraz mi powiesz ze prawdziwy ADWENCZER to taki ktory kupuje motocykl za 5K ktory mu sie ciagle psuje i go naprawia w szczerym polu, a ten ktory serwisuje juz nie adwenczeruje ? Zloty pod namiotami to miałem jak byłem harcerzem, ipreza na tyle osob musi byc zorganizowana lepiej i wspolczesnie. To nie szkoelenie surwiwalu tylko spotkanie ludzie którzy uwielbiaja zapierdzielac motocykami w rożne ciekawe miejsca na świecie. Jest Adventure i jest Turystyka, a zapomniałem są jeszcze Kolonie :mrgreen: :wink: Pewnie, że wybór musi być. Zarówno co do trasu jak i do warunków. Pierwotnie miałem spać w namiocie i cieszę się, że zmieniłem zdanie. Nie oznacza to od razu, że przestałem lubić spanie na dziko po różnych zakątkach Polski i nie tylko. Kasę wole gromadzić na wyjazdy, są i tacy którzy ją po prostu mają bo ciężko na nią zapracowali i chwała im za to. Posiadanie kasy nie przekreśla bycie ADWENCZER otwiera tylko horyzonty. ps: Prawdziwy ADWENCZER nie kupuje motoru On go sobie składa :lol: :lol: :lol: Umiejętności naprawy moto w trasie bezcenne :wink: Louis podpisuję się dwoma rękoma. Przecież są rajdy (nigdy mnie do nich nie ciągnęło) jak ktoś ma parcie to może sobie startować. edit: a jak leśniczy przechwyci to taniej kostki na czarne kupić. |
|
| Autor: | dopra [ poniedziałek, 16 kwietnia 2012, 21:38 ] |
| Tytuł: | Re: ZLOTY ADV - moje przemyślenia... |
Adagiio pisze: ? Znaczy kto ? Ja? Dominikowi bardziej chodziło o to, żeby nie zrobić ze zlotu spędu katów na crossach/enduro, z opcją katowania bez opamiętania, znajomych i znajomków. Możesz przecież przyjechać na zlot z kolegami, nawet jak nie są zapisani na forum, dla mnie to nie jest problem, ważne, żeby się razem dobrze bawić i podczas jazdy i wieczornych rozmów......... |
|
| Strona 3 z 8 | Strefa czasowa UTC+01:00 |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|