Dzisiaj jest niedziela, 25 października 2026, 15:35


Nowy temat Odpowiedz Strona 2 z 3   [ Posty: 36 ]
Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Jest mi smutno...
Post: niedziela, 11 września 2011, 07:14 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: środa, 5 grudnia 2007, 08:09
Posty: 911
Lokalizacja: Biecz
To że buracwto siadło na enduraki wiemy i nie ma tu najmniejszego znaczenia region , czy pochodzenie !
Jak jeździsz sam to musisz być zdany wyłącznie na siebie . Po drugie , solo się w krzoki nie jeździ :wink: .


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Jest mi smutno...
Post: niedziela, 11 września 2011, 08:06 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: sobota, 19 kwietnia 2008, 22:05
Posty: 508
Strona WWW: http://www.kapitanmisfit.ownlog.com
Lokalizacja: Wrocław/Dobczyce/Brzączowice
danek-dr pisze:
. Może dlatego że nie miałeś Michur najnowszych jerseyów fox-a? :wink:
A i koza, bez urazy, mało wypasiona.


No wlasnie ze mialem dzersej foxa i to pod kolor drz...z lumpeksu za cale 5 pln. A drz w tym bajorze wygladala jak exc...hehe


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Jest mi smutno...
Post: niedziela, 11 września 2011, 08:08 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: sobota, 19 kwietnia 2008, 22:05
Posty: 508
Strona WWW: http://www.kapitanmisfit.ownlog.com
Lokalizacja: Wrocław/Dobczyce/Brzączowice
Adagiio pisze:
Jak jeździsz sam to musisz być zdany wyłącznie na siebie . Po drugie , solo się w krzoki nie jeździ :wink: .



Odwieczna prawda,Panie. Ale wiesz jak jest, ekipa sie rozpadla a cisinac trzeba...Takie zycie.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Jest mi smutno...
Post: niedziela, 11 września 2011, 08:51 
Zadomowiony na dobre

Rejestracja: wtorek, 1 marca 2011, 17:14
Posty: 1016
Strona WWW: http://jeep.org.pl/.
Lokalizacja: strzelin/okolica
qwa ; latam sam :mrgreen: 6lat temu jeepa zanabylem ,moto enduro tez mam jakis czas ale nie ma kolegow, raczej nie bylo bo juz jest jaks paczka . tyle ze nie zawsze sa chetni na latanko , bo takie zycie panie jak kompana nie ma w poblizu :wink:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Jest mi smutno...
Post: niedziela, 11 września 2011, 09:27 
Aktywny

Rejestracja: niedziela, 8 lutego 2009, 19:58
Posty: 141
Lokalizacja: OLEŚNICA
Regiony Polski to nie tylko charakterystyczne obszary ale także ich mieszkańcy /różnice mentalne ,zachowania itp /Na Dolnym Sląsku repatrianci ze wschodu też jak dostali gospodarstwo poniemieckie to przez lata zapuszczali to w ruinę i do teraz pojechać w jeleniogórskie albo wałbrzyskie to płakać się chce-bo przzywieżli taką kulturę ze swojego obszaru /z kieleckiego podobnie / A pojechać w poznańskie albo opolskie -czysto i przyjemnie . I ludzie też się różnią . Tak jak my pogardzamy ludzmi z Bałkanów to Polakami gardzą Niemcy ,Skandynawowie itp . Nas oburzaja brudasy ,tirówki przy drodze to My oburzamy inne nacje /te bardziej świadome/ wyrzucając z auta w trakcie jazdy opakowania z MC Donalda na drogę . Będąc kiedys w podróży na Nordkapp byłem swiadkiem jak policja norweska uczyła Polaka jadącego na rowerze który zostawił na poboczu starą dętkę rowerową .Kazali mu wrócić kilka kilometrów i posprzątać po sobie. Kiedyś będąc na zawodach enduro koło Zagrzebia w Chorwacji trasa tajdu szła po okolicznych lasach gdzie wzdłuz przejazdu były setki ton smieci -starych pralek, lodówek .mebli -masakra. U nas pójdziesz do lasu podobnie tylko trochę mniej .U ludzi z większą świadomością -las czysty. TO CZEGO OCZEKUJESZ MICHUR ? W teorii ewolucji jesteśmy pośrodku ale bliżej końca :x Jak sie pojawi sportowiec ,co zrobi wynik na świecie to tłumy wrzeszczą Polska ! Polska! A to bardziej trzeba się wstydzic naszej świadomości niz podpinac cały naród pod paru sportowców ,którzy zdarzają się w kazdym kraju .Sic.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Jest mi smutno...
Post: niedziela, 11 września 2011, 12:10 
Aktywny

Rejestracja: środa, 6 października 2010, 13:28
Posty: 155
Lokalizacja: podlaskie supraśl
I tak masz szczęści że w ogóle raczyli się zatrzymać,jakbyś miał rejestrację białostocką to by się nikt nawet nie zatrzymał przy śledziu ruskim z polski B....


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Jest mi smutno...
Post: niedziela, 11 września 2011, 12:48 
Początkujący

Rejestracja: środa, 9 grudnia 2009, 21:53
Posty: 44
Strona WWW: http://www.moto-izaigrzes.pl
Lokalizacja: Czę100chowa
tir-mechanik pisze:
I tak masz szczęści że w ogóle raczyli się zatrzymać,

I sie ciesz , że Ci nie dokopali i portfela nie zabrali ....

Byliśmy kiedyś na ogólnopolskim zlocie motocyklistów i bawiliśmy się fajnie z pewnymi ludźmi ........
ale dowiedzieli się , że z tego samego miasta jesteśmy i skończyło się rumakowanie :?
Nie rozumiem tego do dziś .


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Jest mi smutno...
Post: niedziela, 11 września 2011, 18:59 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: sobota, 19 kwietnia 2008, 22:05
Posty: 508
Strona WWW: http://www.kapitanmisfit.ownlog.com
Lokalizacja: Wrocław/Dobczyce/Brzączowice
"TO CZEGO OCZEKUJESZ MICHUR ?"

Kurcze nie wiew...prostej pomocy,takiej ludzkiej, zwyklej...

Smieszne jest to, iz pomyslalem ze jak kolesie leca to pomoga + zaziomie sie i podlacze sie pod ekipe i bede mial z kim jechac... A tu klops ! polacy panie,uciekac bo ukradna,zgwlaca i pobija.

wniosek prosty. Czy motocyklisa czy nie... Trzeba stosowac metode ograniczonego zaufania i tyle.

smutne to.
Ale dzieki tej akcji,utwierdzielm sie w przekonaniu i z wracam do matecznika fajnosci...dolny!


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Jest mi smutno...
Post: poniedziałek, 12 września 2011, 07:39 
Poeta forumowy

Rejestracja: poniedziałek, 7 września 2009, 18:37
Posty: 256
Z całym szacunkiem Michur ale czy oni na tych bluzach mieli napisane "jesteśmy z małopolski i jesteśmy bucami"
czemu wszystkich wrzucasz do jednego wora?
ja po Polsce się nie tułam i może mało widziałem, jednak uważam że miejsce zamieszkania jest mało istotne!
ważne dla mnie jest to że do okoła mnie są ludzie z którymi dorastałem ,na których zawsze mogę
liczyć,po prostu miota cię jak szatan i tyle, radzę ci Michur wracaj do domu :wink:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Jest mi smutno...
Post: poniedziałek, 12 września 2011, 07:50 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: sobota, 19 kwietnia 2008, 22:05
Posty: 508
Strona WWW: http://www.kapitanmisfit.ownlog.com
Lokalizacja: Wrocław/Dobczyce/Brzączowice
Kawa,moj zlociutki...Przeca pisalem, iz to moje i tylko moje przemyslenia. Nie generalizuje. Jednak jestem zdania, iz region w ktorym sie mieszka ma kolosalne znaczenie jesli chodzi o sposob wychowania i mentalnosc.

Nie ma bata. Uwarunkowania spoleczno-ekonomiczne musza odbic sie na caloksztalcie postaw ludzkich.

Niestety w malopolsce widze wiecej slabych cech niz pozytywnych , porownojac np do pomorza (tam sie urodzielm i wychowalem ) czy do wspomnianego dolnego.

Fajny przyklad. Mam kumpla z KRK . Tez go znasz Dawid / nicpon wr450 / .
Caly czas klucilismy sie na ten temat. On stral twardo iz krk to potega.

wyprowadzil sie do gdyni i po paru miesiacach dzwoni i mowi : Stary miales racje, jaki ten KRK jest zjebany. Jacy dziwak ludzie nad morzem mieszkaja...itd.

Znasz krakusa ktory by dostrzegal negatywne cechy swojego regionu i potrafil krytycznie je ogarnac?

A moj dom...moj dom jest tam gdzie sa gory. Lecz lubie otaczacz sie otwartymi ludzmi a nie z pernamentnym zatwardzeniem.

A tak wogole to w czwartek z Rzadkim latam. Podlacz sie to polatamy.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Jest mi smutno...
Post: poniedziałek, 12 września 2011, 07:58 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: sobota, 19 kwietnia 2008, 22:05
Posty: 508
Strona WWW: http://www.kapitanmisfit.ownlog.com
Lokalizacja: Wrocław/Dobczyce/Brzączowice
[quote="kawa32"]Z całym szacunkiem Michur ale czy oni na tych bluzach mieli napisane "jesteśmy z małopolski i jesteśmy bucami"
quote]

Nie, nie mieli napisane...
Nie musieli miec...
Jednak ewidentnie byly to Buce j.eban.e .

Zreszta nie ma sensu ciagnac tematu.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Jest mi smutno...
Post: poniedziałek, 12 września 2011, 08:29 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: wtorek, 23 lutego 2010, 15:07
Posty: 721
Strona WWW: http://www.cecot.pl
Lokalizacja: Okolice KRK
Również nie wiązałbym tego stricte z rejonem - poprzednio mieszkałem w Katowicach na osiedlu składającym się z samych emerytów, w sąsiedztwie parku a pocięte nożem opony w moim samochodzie czy wybite szyby były na porządku dziennym. Przed Katowicami mieszkałem na Żywiecczyźnie - tam sobie spróbuj polatać na enduro - powodzenia! Teraz mieszkam w Małopolsce i nie jest źle.
Pamiętaj o jednym - to że przybywa w PL ludzi którzy "mają motor" nie znaczy że przybywa motocyklistów.
Kiedyś miałem również brzydką sytuację w okolicach Pszczyny, opisywałem na innym forum - to było kilka lat temu - właśnie udało mi się odgrzebać tego posta, przeczytajcie sobie:
"Miałem ostatnio takową bardzo nieprzyjemną sytuację na drodze - jechałem sobie swoją Astrą, a za mną moja przyszła żona Asia na naszej CBR-ce. Było troche ślisko, bo padało, droga między Pszczyną a Piaskiem (obok Katowic), prędkość ok. 70km/h. Jadę sobie, nagle widzę, że w rowie leży świeżutko rozbita Cordoba, obok Mondeo, które w nią uderzyło - myślę sobie - zatrzymam się, zapytam, czy wszyscy cali. Zacząłem, podobnie jak kilka innych aut, zwalniać. Widzę w lusterku, że Asię wyprzedza grupa "motocyklistów". Naraz słyszę huk, trzask, patrzę do lusterka, a tam moja Asia turla się przez całą dwupasmówkę, a CBR-ka leci ładnym szlifem. Na szczęście nic jej się nie stało (odpukać, miała dobre ciuchy, itd.). CBR-ka jak na ironię uderzyła w moją Astrę, ale na szczęście oba sprzęty "jakoś" jeżdżą. Jak już zorientowałem się że wszystko jest OK, podniosłem bidną CBR-kę i odprowadziłem na pobocze. Zatrzymał się jeden koleś puszką i coś pytał, czy nic nikomu nie jest. Pytam się wiec Asi jak to się stało - z tego co ona opowiada, to wyprzedzał ją koleś na motocyklu, coś chyba chciał ominąć, zajechał jej drogę, ona się śliznęła (zapewne na resztkach Mondeo lub Cordoby) i wywróciła. Ku mojemu zdumieniu, "motocykliści", w tym koleś który jej chyba drogę zajechał, zatrzymali się 100m dalej, popatrzyli chwilę i ... pojechali sobie. Powiedzcie mi więc - czy to, że mijając się, pozdrawiamy się, to tylko pic na wodę, czy może rzeczywiście stanowimy jakąś, można powiedzieć, "brać" ? Wypadek wyglądał konkretnie i nie wiem jak inni, ale jeśli ja zobaczyłbym motocyklistkę, która się rozbiła na dwupasmówce, zatrzymałbym moto, zapytałbym czy wszystko ok, czy nie trzeba pomóc. Kolesie (w tym też chyba jedna dziewczyna) popatrzyli i pojechali sobie... "

Pozdrawiam Motocyklistów!


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Jest mi smutno...
Post: poniedziałek, 12 września 2011, 10:34 
Prozaik forumowy

Rejestracja: piątek, 9 marca 2007, 22:13
Posty: 316
Strona WWW: http://www.etmp.pl
Lokalizacja: Podkarpacie
Dziesięć czy jedenascie lat temu zacząłem latać OFF. Byłem jednym z pierwszych w okolicy który kupił motor na kostkach. Po dwóch miesiącach sprzedałem go obcemu człowiekowi sam kupiłem kolejnego. Kupiec został moim kolegą do jazdy, a dalej to lawinowo , zakupili kolejne: jego brat , szef, inny kolega itd.

Jezdziło sie fantasycznie, nowe tereny, wyzwania, wszystko razem, pomagalismy sobie, wspierali... Z czasem dotarło do mnie ze zagubiła sie gdzieś idea braterstwa, pomocy... to miejsce zajał lans, zazdrość, złośliwości (zajechac drogę i w błocku odwinąć manete)

Z biegiem czasu pojawiło sie wielu nowych ludzi, szybko odchodzili, pojawiali sie kolejni i odchodzili... jezdziłem troche sam, troche z trzema czterema mi podobnymi.. Dziś utrzymuję kontakt z ludzmi z pierwszej ekipy, ograniczając sie do telefonów, trudno przekreslić jakoś piękny rozdział w swoim życiu. Mimo że dalej jeżdża (od czasu do czasu) i daliby wszystko zeby choć raz pojechać z nami - nie ma takiej możliwości.

Enduro, to nie tylko motocykl, to filozofia, to pełne absolutne zaufanie do kolegów, radość ze wspólnego przeżywania , bycia razem takich jak ty pasjonatów.

Michur, to nie region, pochodzenie czy status decyduje o ludziach.
To sposób na przeżywanie własnej pasji, to KIM jesteś warunkuje Kto z Tobą bedzie. Razem , podobni sobie stworzycie TEAM który , tak jak dziś w poniedziałek bedzie żył już nastepną niedzielą :)

Ludzie są tylko ludzmi, olej kretynów, znajdziesz sobie podobnych i bedziesz cieszył sie zyciem :)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Jest mi smutno...
Post: poniedziałek, 12 września 2011, 12:39 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: czwartek, 30 kwietnia 2009, 11:56
Posty: 633
Strona WWW: http://www.sanmarkos.pl
Lokalizacja: VaVa
Przepraszam drodzy koledzy, ale piszecie tak, jakbyście ludzkiego gatunku nie znali. Chyba nas mylicie z elfami? Sięgnijcie wstecz i popatrzcie szerzej! Wyprawy krzyżowe, inkwizycja, konkwista a na hitlerowskich obozach zagłady kończąc. Pobudka - jeśli wśród nas jest 5% tych, którzy zamiast obsypywać się błotem dosłownie i mentalnie potrafią budować i cieszyć się wolnością, współpracą i rozwojem innych, to i tak jest nieźle. Dlatego trzymajmy się razem i niech nam nie będzie przykro ani smutno, że potrafimy bez lęku przed stratą podać drugiemu dłoń. A bydło niech bydłem zostanie. Jak mówi reggae mądrość: "Wszystko, co złego zrobiłeś i tak do Ciebie wróci" ... więc bez stresu sami się wykończą :) Głowy do góry :D


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Jest mi smutno...
Post: poniedziałek, 12 września 2011, 13:20 
Bajkopisarz forumowy

Rejestracja: niedziela, 21 grudnia 2008, 15:24
Posty: 440
Lokalizacja: Kraków
michur pisze:
... Znasz krakusa ktory by dostrzegal negatywne cechy swojego regionu i potrafil krytycznie je ogarnac? ...


No to Michur podnosze lape :D Jakies 30 lat tu mieszkam, urodzilem sie w okolicach. Kocham gory. Wiec krajobrazowo mi Malopolska b. odpowiada.

Krakow - jako miasto, no ciasne jak ch..a, mogloby byc bardziej przestronne, ale tez do zycia nie jest zle. Na pewno ma swoj klimat. Wladze i ci co za sznurki pociagaja - to jeden wielki grajdól, nic tu sie nie da zrobic normalnie. Dominuja zakulisowe rozgrywki i filozofia psa ogrodnika.

Mam jedynie porownanie z Wawa. Mowi sie, ze w Wawie jest buractwo, ludzie jezdza jak poj.ni. No, to zapraszam do Kraka! (Choc jako motocyklista nigdy nie mialem zlych przygod - wrecz przeciwnie!)

Baby w sklepach laske robia, ze Cie obsluguja, na drodze - chamstwo jakiego nigdzie w PL nie uswiadczysz. Tym gorzej im dalej na poludnie (pocieszam sie, ze sa od nas jeszcze gorsi - Podhale to juz dla mnie rekord swiata).

Ile razy jezdze do Wawy tyle razy zadziwia mnie kultura na drodze i uprzejmosc (niech i bedzie wyuczona, sztuczna, profesjonalna, ale kij z tym) spotykanych ludzi. Wawa ma cos z tej cywilizowanej Europy. A reszty PL nie znam...


Na górę
 Offline   
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz Strona 2 z 3   [ Posty: 36 ]
Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3  Następna


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl