| Autor |
Wiadomość |
|
AdvHP2rider
|
Tytuł: Re: Zrób to sam - Kufry aluminowe Post: czwartek, 10 marca 2011, 23:00 |
|
Rejestracja: środa, 3 stycznia 2007, 21:02 Posty: 3757
Strona WWW: http://www.holan.pl
Lokalizacja: Wrocław
|
sebaso pisze: I tutaj mam prośbę czy może ktoś podesłać nastawy spawarki (np Shernan TIG 200)do aluminium o grubości blachy 2 mm. Chodzi o 9 pokręteł i prąd. pozdrawiam Sebastian jest zbyt wiele paremetrow do spelnienia naraz a wystarczy, ze jeden bedzie inny i nastawy na nic ci się zdadzą, bo - do spawania alu mozna uzyc np. mieszanki argon 4,5 4,8 lub 5,0 - do spawania mozna uzyc tez innej elektrody + roznej grubosci - blachy alu tez maja rozne domieszki, ty kupisz inna niz kolega, ktory podal ci nastawy i spaw juz wyjdzie inny - szczelina miedzy spawanymi kawalkami blachy, inne nastawy dla 0,1mm inne dla 0,3 czy 0,5mm - przy spawaniu alu bardzo wazne jest czyste przygotowanie materialu (nad czym musisz jeszcze popracowac co widac ze zdjec) itd itp praktyka czyni mistrza dlatego szybciej dojdziesz do dobrych efektow spawajac kilometry niz gdy dostaniesz suche nastawy i wielu moze popatrzyc ale to nie jest takie latwe jakby sie wydawalo jezeli chce sie zrobic w dobrej jakosci ;)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
JAQB
|
Tytuł: Re: Zrób to sam - Kufry aluminowe Post: czwartek, 10 marca 2011, 23:33 |
|
Rejestracja: wtorek, 16 grudnia 2008, 20:37 Posty: 142
Lokalizacja: KARTUZY
|
Podam Ci obrazowo na przykładzie Telwina, prąd zmienny AC, : [ img ]reduktor z rotametrem nastawiony na 8-10 l/min (przy dyszy ceramicznej 4), argon o klasie czystości min.4,8 , i tak jak pisał przedmówca, krawędzie do siebie dopasowane, oczyszczone z zabrudzeń i odtłuszczone no i praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka :D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
firefighter80
|
Tytuł: Re: Zrób to sam - Kufry aluminowe Post: piątek, 18 marca 2011, 21:43 |
|
Rejestracja: wtorek, 29 stycznia 2008, 20:29 Posty: 29
Lokalizacja: Ostrołęka
|
maciekn pisze: Ciekawe jak by to wyglądało gdyby zamiast spawania zastosować nity szczelne. Można by to wszystko uszczelnić jakimś silikonem. Przy uszczelnieniu nitów w kufrze za pomocą silikonu trzeba zadbać o jedną sprawę. Mianowicie silikon którego użyjesz nie może być na bazie kwasu octowego. W Przeciwnym razie wszystko co włożysz do kufra będzie śmierdziało octem przez długi czas:) Ten octowy silikon od " nie octowego" łatwo rozróżnić-ten octowy strasznie śmierdzi octem:):):) Sylikon nie zawsze ma opis składu chemicznego na opakowaniu;/
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
grzybek
|
Tytuł: Re: Zrób to sam - Kufry aluminowe Post: piątek, 18 marca 2011, 22:03 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 22 listopada 2010, 19:39 Posty: 161
|
[ img ]Z tego co widzę to sherman ma dużo ustawień nie wiele pomogą ci parametry, które ci byśmy podali. Liczy się szybkość spawania i szybkość podawania drutu oraz pewna ręka. Aluminium musi być super wyczyszczone. Prąd sam dobierzesz trzeba ze 2 próbki strzelić. Pierwsze pokrętło od ilości podawanego gazu na starcie i ostatnie gazu na końcu. Przedostatnie u góry wygaszanie łuku pierwsze od góry chyba czas zajarzenia. Spawaj raczej bez pulsu. Nie spawaj wszystkiego na raz i nie rób długich spawów bo po krzywi. I najlepiej od środka do zewnątrz krótkimi paskami.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
wojtekz
|
Tytuł: Re: Zrób to sam - Kufry aluminowe Post: piątek, 18 marca 2011, 22:13 |
|
Rejestracja: piątek, 18 lutego 2011, 21:41 Posty: 64
Lokalizacja: Gdańsk
|
maciekn pisze: Ciekawe jak by to wyglądało gdyby zamiast spawania zastosować nity szczelne. Można by to wszystko uszczelnić jakimś silikonem. nie jakimś silikonem bo to kupa jest , tylko klejem poliuretanowym np takim do klejenia szyb w autach (nie musi być markowy) , nie dość że klei to na dodatek dobrze uszczelnia (odtłuścić powierzchnie acetonem)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
JAQB
|
Tytuł: Re: Zrób to sam - Kufry aluminowe Post: sobota, 19 marca 2011, 07:43 |
|
Rejestracja: wtorek, 16 grudnia 2008, 20:37 Posty: 142
Lokalizacja: KARTUZY
|
Bez przbliżonych parametrów nastawienia spawarki, chłop nic nie zdziała. Przy tylu pokrętłach ma kilkadziesiąt milionów kombinacji. Życia mu nie starczy żeby nastawić to ustrojstwo :wink: . Poczytaj sobie na "elektrodzie.pl" . Piszą tam o tym trochę.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
grzybek
|
Tytuł: Re: Zrób to sam - Kufry aluminowe Post: sobota, 19 marca 2011, 08:22 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 22 listopada 2010, 19:39 Posty: 161
|
|
Chce mieć ładnie zrobione niech da do spawacza z doświadczeniem. Jak chce sam zrobić musi metodą prób i błędów. Aluminium nie jest łatwe do spawania zupełnie inaczej zachowuje się niż zwykła węglówka. Przy tak cienkich blachach chwile w ręku przełoży drut i już ma krater, normalne. Każdy spawacz podchodząc do pracy do staje tzw:WPS-a w którym jest rysunek i opisana metoda spawania i parametry. Tylko że WPS tworzą ludzie czyli spawacze i spawalnicy. Zdarza się że próbując spawać z tego dokumentu nie zrobisz nic sensownego bo ni jak ma się to rzeczywistości. Tak więc tu ma wpływ doświadczenie spawacza, żeby sobie dobrał parametry do danego materiału. Czarny nalot przy spoinie powstaje jak jest brud, wystarczy przetrzeć szczotką. Te 9 pokręteł przedstawia schemat od momentu zajarzenia łuku do jego wygaśnięcia. Tak jak pisałem ustawienie gazu (czasu), prądu jak się ma łuk zajarzyć w jakim tempie, później ustawiamy prąd najwyższy na jakim ma spawarka ma pracować ciągle (amperomierz), ustawienia pulsu czyli w jakich granicach najwyższej i najniższej ma skakać prąd przy spawaniu (można spawać bez tego), potem są parametry czasu wygaszania łuku oraz czas ile ma lecieć gaz po wygaszeniu w sekundach.
p.s Można było kupić spawarkę z jednym pokrętłem :lol: Powodzenia
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mazby
|
Tytuł: Re: Zrób to sam - Kufry aluminowe Post: wtorek, 22 marca 2011, 10:54 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 1 czerwca 2009, 20:11 Posty: 746
Strona WWW: http://mazby.cba.pl
Lokalizacja: Zakopane
|
|
No cóż.... sztuka dla sztuki. Firmy sprzedają gotowy towar , bo ich koszt wykonania kryje ilość, jakość i czas pracy. Potem idzie marża pośredników. Rynek reguluje cenę i kufry się sprzedaje lub nie. Tak więc robienie samemu ma dwa uzasadnienia. 1 Mam mniejsze koszty 2 mam dziką satysfakcję
W przypadku 1 ciężko to osiągnąć, bez zaplecza warsztatowego jakie widzimy na fotkach. W przypadki 2 ....koszty nie są istotne.
Kufry super! Choć taniej jest poszukać tzw. kontenerów narzędziowych w marketach. Co do prezentacji, to najbardziej mi się podobała fotka w ...szortach i sandałach... od razu widać, ze kufry są testowane w EXXtremalnych warunkach.
powodzenia i trzymka
... liczę na wasze poczucie humoru.....
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
SituGS
|
Tytuł: Re: Zrób to sam - Kufry aluminowe Post: wtorek, 22 marca 2011, 18:41 |
|
Rejestracja: sobota, 1 maja 2010, 10:50 Posty: 1501
Strona WWW: http://www.jean.paul.pl
Lokalizacja: Garwolin
|
Idąc tokiem myslenia kolegi z Zakopanego... ... sa skrzyneczki Zarges, bardzo fajne. Ciut cięższe ale moim zdaniem mocniejsze jak typowe markowe kufry. [ img ]Se kupiłem.... i se ćwicze pomału stelarz, jeździł na Freewindzie, bede modyfikował pod GSa. [ img ]Te zastrzały co pieją akurat sięgną punktu gdzie łączy się rama ze skrzynią biegów. Moze to trochę odciązy tylną "rame" [ img ]I skrzynki mają zaletę - otwierają sie na boki. Więc - moga służyć jako stolik mieszczący butelkę, kieliszki i zagrychę. Fakt że zawartość się wyp* po otwarciu jest nieistotnym szczegołem. Mimo że nie kupił bym kufrów od chłopaków to uwazam że robią dobra robotę i nastepne będą lepsze :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
AdvHP2rider
|
Tytuł: Re: Zrób to sam - Kufry aluminowe Post: wtorek, 22 marca 2011, 19:25 |
|
Rejestracja: środa, 3 stycznia 2007, 21:02 Posty: 3757
Strona WWW: http://www.holan.pl
Lokalizacja: Wrocław
|
|
stelaz bym zmodyfikowal pod jazde nie tylko asfaltami, slabo wygladaja te splaszczenia na tak dlugim odcinku i dodalbym dodatkowy zastrzal do rurki ktora idzie od ramki w okolice podnozka
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
SituGS
|
Tytuł: Re: Zrób to sam - Kufry aluminowe Post: wtorek, 22 marca 2011, 19:32 |
|
Rejestracja: sobota, 1 maja 2010, 10:50 Posty: 1501
Strona WWW: http://www.jean.paul.pl
Lokalizacja: Garwolin
|
|
Tomek - spokojności :) Te spłaszczenia będą wywalone. Już diax czeka ....
Zostawiam tylko ramki, a wysięgniki zrobie nowe. Zrobie zastrzały - tylko zeby nie wyszło mi mocniejsze niz rama...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
AdvHP2rider
|
Tytuł: Re: Zrób to sam - Kufry aluminowe Post: wtorek, 22 marca 2011, 19:40 |
|
Rejestracja: środa, 3 stycznia 2007, 21:02 Posty: 3757
Strona WWW: http://www.holan.pl
Lokalizacja: Wrocław
|
|
kufry sa pancerne, wiec pewnie zawsze troche w rame pojdzie, bo stelaz musi byc odpowiedni pod kufry, masz zagwozdke ;) a koszt ramy ok. 8 tysi
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
SituGS
|
Tytuł: Re: Zrób to sam - Kufry aluminowe Post: wtorek, 22 marca 2011, 19:48 |
|
Rejestracja: sobota, 1 maja 2010, 10:50 Posty: 1501
Strona WWW: http://www.jean.paul.pl
Lokalizacja: Garwolin
|
|
8tys??
Nie jestem krejzi.... rama jest spawalna... a to nie aluminium - dam radę. Wole zrobić słabsze rusztowanieniż rama - tylko jak zrobic jeszcze wieksze goowno niz BMW :lol:
Jest jeszcze jedna mozliwośc - zrobic mocne rusztowanie i wzmocnic tylna ramę - muszę tylko pomyśleć gdzie wspawać zastrzały aby nie przesztywnić konstrukcji a zrobic bardziej odporna na udar.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
sebaso
|
Tytuł: Re: Zrób to sam - Kufry aluminowe Post: czwartek, 24 marca 2011, 21:43 |
|
Rejestracja: środa, 14 października 2009, 08:56 Posty: 60
Lokalizacja: Księstwo Cieszyńskie
|
Witam teraz kilka odpowiedzi bo trochę się nazbierało podczas mojej nieobecności ;) Jeżeli chodziło o spawanie aluminium to nie są pierwsze kroki. Chodziło mi o poprawię jakości wykonania. Dziękuje za podpowiedzi, ponadto doczytałem jeszcze na elektrodzie: http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1 ... ml#9187596 można to podsumować jednym stwierdzeniem odnośnie spawania alu, tak jak w muzyce ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć :) maciekn pisze: Ciekawe jak by to wyglądało gdyby zamiast spawania zastosować nity szczelne. Można by to wszystko uszczelnić jakimś silikonem. obawiam się, że konstrukcja takiego pudełka nie będzie wystarczająco sztywna, ale to jest moje subiektywne odczucie. Jeżeli chodzi o silikony używamy Kolocynk-u firmy (nie wiem czy to jest kryptoreklama, zawsze można usunąć) Soudal. Jest to silikon dekarski wytrzymały i elastyczny. grzybek pisze: Chce mieć ładnie zrobione niech da do spawacza z doświadczeniem. pierwszy kufer dla mnie spawał znajomy i skasował 200 PLN. Do swoich kufrów brat kupił już spawarkę i zaczął na nich ćwiczyć i zaczął zdobywać doświadczenie. Idzie mu całkiem dobrze;) mazby pisze: Co do prezentacji, to najbardziej mi się podobała fotka w ...szortach i sandałach... od razu widać, ze kufry są testowane w EXXtremalnych warunkach. Zamieściłem to zdjęcie bo bardzo je lubię, jeżeli chodzi o spodenki i sandały to stoczyłem z nim ciężkie boje żeby je zmienił, ale jak to jest z młodszymi braćmi poszło mi ...;) SituGS pisze: I skrzynki mają zaletę - otwierają sie na boki. Więc - moga służyć jako stolik mieszczący butelkę, kieliszki i zagrychę. Fakt że zawartość się wyp* po otwarciu jest nieistotnym szczegołem. przecież tak samo na bok otwierają się plastikowe kufy BMW ;) więc zawsze możesz powiedzieć że tak miało być :) no i innym plusem dodatnim jak na kufrach położysz worek to nie będziesz miał problemu otwarciem kufrów. SituGS pisze: Mimo że nie kupił bym kufrów od chłopaków to uwazam że robią dobra robotę i nastepne będą lepsze :) no tutaj situ złamałeś mi serce ;) żarcik AdvHP2rider pisze: a koszt ramy ok. 8 tysi Tomek 8 patoli? brat kupił swojego GS-a za 9 ;) co prawda zaczęło ciec spod uszczelek pod głowicami :( ale to było wliczone w cenę, przynajmniej ma buty zaoliwione. Przynajmniej mam nowy temat "wymiana uszczelki pod głowicą", którego na tym forum nie było;) myślę że pomoc Mazby-iego będzie nieoceniona. pozdrawiam Sebastian
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
drat_wa
|
Tytuł: Re: Zrób to sam - Kufry aluminowe Post: piątek, 25 marca 2011, 11:20 |
|
Rejestracja: sobota, 21 marca 2009, 06:35 Posty: 90
|
|
Może nie bardzo w temacie ale sporo już napisano o koszcie ramy więc mam pytanie: kto policzył wytrzymałość stelaży (w tym wypadku chyba obciążenie dynamiczne) i jaka jest wytrzymałość ramy skoro wiadomo że to stelaż ulegnie zniszczeniu a nie owa rama?
Tyle się pisze o zniszczonej ramie, a mam wrażenie że to jedna wielka ściema - robić po swojemu, a zaoszczędzoną kasę na paliwo.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |