Adventure Rider
https://advrider.pl/

Czyszczenie ciuchów
https://advrider.pl/viewtopic.php?t=6829
Strona 2 z 2

Autor:  SoD [ niedziela, 24 kwietnia 2011, 23:10 ]
Tytuł:  Re: Czyszczenie ciuchów

No ja mam spodnie trochę upieprzone w błocie/glinie... no nic muszę je porządnie wodą wyszorować. :P

Autor:  marekm [ poniedziałek, 25 kwietnia 2011, 07:54 ]
Tytuł:  Re: Czyszczenie ciuchów

Do ciuchów gore, w sezonie używam wody z węża ogrodowego, a na koniec sezonu (lub po długiej wyprawie) piorę w preparatach Nikwax.

[ img ]

Autor:  moto-ania [ niedziela, 8 maja 2011, 20:53 ]
Tytuł:  Re: Czyszczenie ciuchów

SoD pisze:
Czy buty z goretexem myjemy samą wodą + szmatka, a potem można je posmarować normalną pastą jak do butów czy są jakieś specjalistyczne konserwujące płyny/pasty? No i jak z ciuszkami z goretexem? Samą wodą?


Gore-Tex raczej tylko specjalnym środkiem, w sklepach górskich jest spory wybór, ale nie mam dobrych doświadczeń jeżeli chodzi o skuteczność w usuwaniu brudu :(

Autor:  slawek.sk [ piątek, 27 maja 2011, 08:17 ]
Tytuł:  Re: Czyszczenie ciuchów

I jeszcze jedna ważna rzecz, o ile moge wtrącić. W trakcie prania zapomnijcie o wirowaniu!!! Tego typu szybkie wygibasy niszczą całą membranę w ciuchach tekstylnych z membranami.!!
Rzeczy powinny wyschnąć w normalnej pokojowej temperaturze. Później impregnacja, jeżeli potrzebna.

Autor:  motoartur [ sobota, 8 października 2011, 13:25 ]
Tytuł:  Re: Czyszczenie ciuchów

Kurtkę i spodnie piorę ręczne albo delikatnie w pralce bez wirowania Perwoll/Woolite black - nie widać, żeby niszczyło cokolwiek. Ciuchy pięknie pachną przez pierwsze 30min jazdy w offie. Kobiety na poligonie są zachwycone.

Jak prać membranę? Ręcznie z mydłem mało co daje. Zacap ciągle pozostaje.

ps. ciuchy rev'it

Autor:  marek_spectra [ sobota, 8 października 2011, 17:12 ]
Tytuł:  Re: Czyszczenie ciuchów

Ciuchy po jezdzie rozkładam na betonie przed garazem. Polewam z węża i całe grubsze błoto spływa do kanału. Opłukuje pod wężem, i ląduje wszystko w wanience która ma już swoje 21 lat (wtedy to robili plastki nie to co teraz:) płukam i zalewam świeżą wodą z dodatkiem płynu do prania o zapachu który lubi moja żona. Bo to ona zaopatruje pewną szafkę w której to ja sie zaopatruje :)

leży to tak do dnia nastepnego kiedy to troche popłucze i wycisne. W wodzie która została myje buty, bardzo pomocna jest szczotka której pierwotnym przeznaczeniem jest służba przy muszli :) Całość obficie spłukuje i wieszam pod dachem altanki. W zasadzie gotowe. Jeśłi jednak szczegolnie na jasnych partiach bluzy ciągle widnieją zielonawe dowody bliskich spotkań z matką ziemią. Suchą i upraną wstepnie przemycam w okolice domowej pralki. A dzien czy dwa pozniej szukam tejże samotnie wiszacej na sznurach do bielizny. :)

Strona 2 z 2 Strefa czasowa UTC+01:00
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/