| Autor |
Wiadomość |
|
Pretor
|
Tytuł: Re: Jazda po sniegu Post: poniedziałek, 29 listopada 2010, 23:38 |
|
Rejestracja: wtorek, 3 marca 2009, 17:40 Posty: 2677
Strona WWW: http://www.motochallenge.pl
Yahoo Messenger: SKYPE pretor_72
Lokalizacja: Stolyca
|
|
fajna sprawa.... też mam kilka starych opon...można spróbować.
Takiej opony chyba się nie wyważa co? :lol: :wink:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
johnmichael
|
Tytuł: Re: Jazda po sniegu Post: poniedziałek, 29 listopada 2010, 23:49 |
|
Rejestracja: sobota, 14 lutego 2009, 17:10 Posty: 1998
Lokalizacja: Plymouth/Opole
|
|
A czemu nie? Wyważ jak chcesz ;)
Ostatnio zmieniony wtorek, 30 listopada 2010, 00:00 przez johnmichael, łącznie zmieniany 1 raz.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
PETRONAS
|
Tytuł: Re: Jazda po sniegu Post: poniedziałek, 29 listopada 2010, 23:49 |
|
Rejestracja: piątek, 26 marca 2010, 22:08 Posty: 71
|
spozo pisze: Znalazłem coś takiego, ale jak to się sprawuje to nie wiem: http://www.sklep.motocykle.pl/index.php ... od_id=9122Dzięki za namiar ale to chyba w przyszłości, na pewno wygodniejsze i szybsze lecz z tego co widzę wkręcane w opone nie na wylot, więc w nową, do mojego zużytego mitasa e-09 nie nada się bo przebije na wylot, opcja jak najlepiej i najtaniej w moim przypadku z zużytej opony :) zul pisze: Ja na razie zrobię sobie tylko przód, a na tył dam oponę z przeznaczeniem na miękkie podłoża (myślę że snieg troche podobnie jak piach ;)) . I tak mam zamiar jakos przetrwać tą zimę :D Co do nakrętek.. pewnie że można ;) Na tylną chyba nawet będą lepsze, trudniej urwać będzie. Zobacz tutaj: http://www.scigacz.pl/Wheelieholix,on,i ... 11849.htmlNa jednej z fot masz zbliżenie ;) pozdr Łukasz Patent z nakrętkami i podkładkami mi się podoba tylko czy taka śrubka normalna jak odpadnie (tzn. zetrze się nakrętka) nie narozrabia w środku opony :?: bo jednak blachowkręt jak się zetrze to jest wieksza szansa że zostanie na swoim miejscu. Przydałoby się żeby na blachowkręt można było wkręcić nakrętke a o takim czymś nie słyszałem. :( Jaka jest żywotność takich kolców, czy sprawa w ogóle jest warta zachodu skoro mam komplet nowych opon full cross :?: Jakbym tak jeździł prawie tylko na śniegu, dojazdówki 1 km asfalt i czy przy zastosowaniu większych i grubszych kolców byłoby lepiej :?:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
apex
|
Tytuł: Re: Jazda po sniegu Post: wtorek, 30 listopada 2010, 14:00 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 6 października 2008, 08:17 Posty: 412
Lokalizacja: WROCŁAW
|
|
Jazda po śniegu jest w miarę lajtowa pod warunkiem że mamy NOWE kostki założone. Oponka musi być nowa, taka aby kostki miały ostre krawędzie- wysoka kostka ale lekko zaokrąglona i jest lipa.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
akcent
|
Tytuł: Re: Jazda po sniegu Post: wtorek, 30 listopada 2010, 15:29 |
|
Rejestracja: sobota, 7 marca 2009, 20:34 Posty: 1089
Strona WWW: http://www.akcent.pl
|
U Czechów popularne są wyścigi crossówkami ciągnącymi narciarza, można też naśladować Małysza
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Tarna
|
Tytuł: Re: Jazda po sniegu Post: wtorek, 30 listopada 2010, 21:38 |
|
Rejestracja: środa, 19 listopada 2008, 23:42 Posty: 2075
Strona WWW: http://www.tarna.pl
Lokalizacja: Gryfino (Zachodniopomorskie)
|
o qrwa - każdy kto kiedykolwiek stał na rozbiegu skoczni wie że ten gość ma jaja jak słoń :shock: znalazłem takie kolce http://www.asterlift.pl/?co=kolcedoopon może tej zimy coś się uda pokombinować
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
apex
|
Tytuł: Re: Jazda po sniegu Post: środa, 1 grudnia 2010, 12:25 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 6 października 2008, 08:17 Posty: 412
Lokalizacja: WROCŁAW
|
|
kolce wydaja się fajne tylko cena odstrasza, ja bym proponował hartowane śruby zamkowe.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
akcent
|
Tytuł: Re: Jazda po sniegu Post: środa, 1 grudnia 2010, 12:50 |
|
Rejestracja: sobota, 7 marca 2009, 20:34 Posty: 1089
Strona WWW: http://www.akcent.pl
|
Nie za dużo wystają, wię nie będą robić, lepiej taki komplecik :-), poćwiczyć i w styczniu na zawody do Sanoka [ img ]
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Piotrek ADV
|
Tytuł: Re: Jazda po sniegu Post: niedziela, 5 grudnia 2010, 21:40 |
|
Rejestracja: wtorek, 15 kwietnia 2008, 20:15 Posty: 93
Lokalizacja: Tarnów
|
Po zakolcowaniu opon można się też tak pobawić :D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
rrolek
|
Tytuł: Re: Jazda po sniegu Post: niedziela, 12 grudnia 2010, 18:08 |
|
Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11 Posty: 1499
Lokalizacja: z krzaczorów
|
Witam Poniżej fotki wypełnień kół firmy TylkoŚnieg. Znaczny wzrost momentu żyroskopowego koła ułatwia poruszanie w bardziej lub mniej sypkim śniegu, w koleinach, na lodowisku. Uwaga: zdemontować przed wyjazdem na asfalt. [ img ] [ img ]POzdr rr
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
tatraman
|
Tytuł: Re: Jazda po sniegu Post: wtorek, 4 stycznia 2011, 21:55 |
|
Rejestracja: niedziela, 2 stycznia 2011, 23:49 Posty: 4
|
Pretor pisze: fajna sprawa.... też mam kilka starych opon...można spróbować.
Takiej opony chyba się nie wyważa co? :lol: :wink: Cześć, Nie miałbyś na zbyciu kompletu starych opon do ktm 690 enduro r? Chcę sobie zrobić koła z kolcami ale nie mam starych opon a szkoda mi nowych bo mam całkiem nowe. Wogóle jak ktoś z forum by miał to ja jestem chętny na stare opony.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
gw
|
Tytuł: Re: Jazda po sniegu Post: wtorek, 4 stycznia 2011, 22:38 |
|
Rejestracja: niedziela, 12 lipca 2009, 16:52 Posty: 494
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Nieprawdopodobne, narty napędzane w zasadzie jedynie grawitacją szybsze od motocykla :shock: No chyba, że goście na moto ostro heblowali przed każdym winkielkiem. :roll:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
rumpel
|
Tytuł: Re: Jazda po sniegu Post: wtorek, 4 stycznia 2011, 23:14 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 12 marca 2007, 22:08 Posty: 2037
Lokalizacja: S-ec
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
stachu
|
Tytuł: Re: Jazda po sniegu Post: poniedziałek, 17 stycznia 2011, 11:40 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 20 września 2010, 07:13 Posty: 102
|
|
3 tygodnie temu jeździłem w głębokim śniegu na zwykłych oponach. Rzeźnia :D . Zostawiłem chyba 10 litrów potu. Zaliczyłem 50 gleb większych i mniejszych. Pod koniec nie miałem siły podnosić sprzęta. Później wsiadłem na taki sam motocykl z wkrętami w oponach i to była inna bajka. Takie wkręty kręcane w kostki od zewnątrz całkowicie wystarczą. Po jednym opakowaniu wkrętów i podkładek ( w tym przypadku po 2 podkładki na wkręt. Ich ilość zależy od stanu zużycia opony) - koszt w sumie 60 zł. Wystarczy na 3 opony. Można je po zimie wykręcić i nadal używać gumy jak przed zimą. Zostają w kostkach ślady w postaci małych dziurek które w niczym nie przeszkadzają. Na grubą kostkę dwa lub trzy wkręty. W przedniej gumie wystarczy po wkręcie na kostkę (chociaż też zależy od opony).
|
|
| Na górę |
Offline |
 |