| Autor |
Wiadomość |
|
Pretor
|
Tytuł: Re: buty ENDURO NIEPRZEMAKALNE - czy takie istnieją? Post: wtorek, 20 października 2009, 23:39 |
|
Rejestracja: wtorek, 3 marca 2009, 17:40 Posty: 2677
Strona WWW: http://www.motochallenge.pl
Yahoo Messenger: SKYPE pretor_72
Lokalizacja: Stolyca
|
|
dopra miałem ten sam dylemat. Moim rozwiązaniem są TECH 10 oraz wodoodporne skarpetki sealskinz które zakupiłem u Tomasza w Holanie. Ogólnie jeszcze nie testowałem ale chyba lepszego rozwiązania nie ma.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dopra
|
Tytuł: Re: buty ENDURO NIEPRZEMAKALNE - czy takie istnieją? Post: środa, 21 października 2009, 21:34 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 08:31 Posty: 2678
Lokalizacja: Poznań
|
ktoś miał styczność z tymi Diadorami? [ img ]Diadora MX5 Pro
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
hero
|
Tytuł: Re: buty ENDURO NIEPRZEMAKALNE - czy takie istnieją? Post: środa, 21 października 2009, 22:56 |
|
Rejestracja: sobota, 29 marca 2008, 16:06 Posty: 121
Lokalizacja: Poznań/Malahide (IRE)
|
Pretor pisze: dopra miałem ten sam dylemat. Moim rozwiązaniem są TECH 10 oraz wodoodporne skarpetki sealskinz które zakupiłem u Tomasza w Holanie. Ogólnie jeszcze nie testowałem ale chyba lepszego rozwiązania nie ma. Jest A do tego taniej Buty enduro jakie sie wam tylko podobaja i do tego za 30zł - buty do kombinezonu OP ,wykonane z gumy naprawde duzej wytrzymalosci a do tego dajace sie załozyć na naprawdę wielkie trepy. A jak słucham o jakis skarpetkach typu plastik o cudownych własciwościach to jedyne co nachodzi ma na myśl to kolejka w oczekiwaniu na wizytę u dermatologa. Przecież tak samo muszą być zmieniane jak bawełniane i jak ktoś wam opowie ze one są takie cudowne i mozna jeździć "na mokro" to pierd...oli bez sensu . Po 12 godzinach skóra w warunkach takiej wilgotności i zaczyna się odparzać a nasila sie to im bardziej ciepło jest w otoczeniu. Poza tym że rzeczywiście jest ciepło (efekt jak w piance do nurkowania ) musimy je zdjąć i wysuszyć. Wkładanie suchej skarpetki nastepnego dnia do przemoczonego buta to jak ściskanie własnych jajek w imadle . Dlatego uważam że wodoszczelna powłoka na buta ma tą przewagę mimo wad porównywalnych do pozostałych.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Pretor
|
Tytuł: Re: buty ENDURO NIEPRZEMAKALNE - czy takie istnieją? Post: środa, 21 października 2009, 23:09 |
|
Rejestracja: wtorek, 3 marca 2009, 17:40 Posty: 2677
Strona WWW: http://www.motochallenge.pl
Yahoo Messenger: SKYPE pretor_72
Lokalizacja: Stolyca
|
|
No to gratuluję pomysłowości i życzę powodzenia w jeździe w kaloszach od kombinezonu OP.
Sugeruję również zapodać temat na advrider.com co by świat się dowiedział jacy to my Polacy pomysłowi jesteśmy. Myślę, że nie jednemu szczena opadnie.
Ja pozostanę zatwardziałym zwolennikiem plastikowej odzieży oddychającej i plastikowych mebran oddychających w ubraniu i w butach. :?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
elv's
|
Tytuł: Re: buty ENDURO NIEPRZEMAKALNE - czy takie istnieją? Post: środa, 21 października 2009, 23:20 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 20 lipca 2009, 13:01 Posty: 31
Lokalizacja: Warszawa
|
|
hero ale jak jest z tym gumofilcem ?? ile miejsca to zajmuje w ekwipunku ??a no i jak oczywiscie z operowaniem przyżądami w cięższym terenie ?? ..... eee cos mizernie to widze
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
beemer
|
Tytuł: Re: buty ENDURO NIEPRZEMAKALNE - czy takie istnieją? Post: czwartek, 22 października 2009, 06:02 |
|
Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00 Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
|
Pretor pisze: dopra miałem ten sam dylemat. Moim rozwiązaniem są TECH 10 oraz wodoodporne skarpetki sealskinz które zakupiłem u Tomasza w Holanie. Ogólnie jeszcze nie testowałem ale chyba lepszego rozwiązania nie ma. Licz sie z tym ze w dlugich podrozach..przelotach ..mozesz miec poodpazane stopy .. Znam to z wlasnego doswiadczenia w zeglarstwie kiedy uzywalem takie skarpety podczas dlugodystansowych regatach podczas zalamania pogody ..
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dopra
|
Tytuł: Re: buty ENDURO NIEPRZEMAKALNE - czy takie istnieją? Post: czwartek, 22 października 2009, 07:40 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 08:31 Posty: 2678
Lokalizacja: Poznań
|
hero pisze: Pretor pisze: dopra miałem ten sam dylemat. Moim rozwiązaniem są TECH 10 oraz wodoodporne skarpetki sealskinz które zakupiłem u Tomasza w Holanie. Ogólnie jeszcze nie testowałem ale chyba lepszego rozwiązania nie ma. Jest A do tego taniej Buty enduro jakie sie wam tylko podobaja i do tego za 30zł - buty do kombinezonu OP ,wykonane z gumy naprawde duzej wytrzymalosci a do tego dajace sie załozyć na naprawdę wielkie trepy. A jak słucham o jakis skarpetkach typu plastik o cudownych własciwościach to jedyne co nachodzi ma na myśl to kolejka w oczekiwaniu na wizytę u dermatologa. Przecież tak samo muszą być zmieniane jak bawełniane i jak ktoś wam opowie ze one są takie cudowne i mozna jeździć "na mokro" to pierd...oli bez sensu . Po 12 godzinach skóra w warunkach takiej wilgotności i zaczyna się odparzać a nasila sie to im bardziej ciepło jest w otoczeniu. Poza tym że rzeczywiście jest ciepło (efekt jak w piance do nurkowania ) musimy je zdjąć i wysuszyć. Wkładanie suchej skarpetki nastepnego dnia do przemoczonego buta to jak ściskanie własnych jajek w imadle . Dlatego uważam że wodoszczelna powłoka na buta ma tą przewagę mimo wad porównywalnych do pozostałych. Nie no mamy rok 2009, za chwilę 2010 i ja osobiście nakładki na buty przestałem stosować w tamtym wieku. Sorry, ale nie widzę żadnej możliwości operowania dźwigniami hamulca i biegów w gumowych nakładkach. Szczególnie w terenie, ciężkim błocie, gdzie najważniejszy jest kontakt z motocyklem. Co do różnego typu nowych cudownych materiałów, to zgadzam się w 100% z Pretorem, po to wymyślili te różne super materiały dla wojska i astronautów, żeby właśnie z tych nowoczesnych technologii korzystać. Kiedyś w 5 st C jeździłem na Junaku w 2 T-shirtach, 2 swetrach grubych jak kożuch i kurtce skórzanej (która podobno jest najlepsza na motor), i marzłem jak cholera, teraz, zakładam lekką podkoszulkę termoaktywną, na to kurtkę z cordury z podpinką i jest mi ciepło nawet przy 3 st. C Sorry, ja wybieram nowoczesność...................
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
hero
|
Tytuł: Re: buty ENDURO NIEPRZEMAKALNE - czy takie istnieją? Post: czwartek, 22 października 2009, 08:38 |
|
Rejestracja: sobota, 29 marca 2008, 16:06 Posty: 121
Lokalizacja: Poznań/Malahide (IRE)
|
Pretor pisze: No to gratuluję pomysłowości i życzę powodzenia w jeździe w kaloszach od kombinezonu OP.
Sugeruję również zapodać temat na advrider.com co by świat się dowiedział jacy to my Polacy pomysłowi jesteśmy. Myślę, że nie jednemu szczena opadnie.
Ja pozostanę zatwardziałym zwolennikiem plastikowej odzieży oddychającej i plastikowych mebran oddychających w ubraniu i w butach. :? Lans Ponad wszystko :D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
hero
|
Tytuł: Re: buty ENDURO NIEPRZEMAKALNE - czy takie istnieją? Post: czwartek, 22 października 2009, 08:38 |
|
Rejestracja: sobota, 29 marca 2008, 16:06 Posty: 121
Lokalizacja: Poznań/Malahide (IRE)
|
dopra pisze: hero pisze: Pretor pisze: dopra miałem ten sam dylemat. Moim rozwiązaniem są TECH 10 oraz wodoodporne skarpetki sealskinz które zakupiłem u Tomasza w Holanie. Ogólnie jeszcze nie testowałem ale chyba lepszego rozwiązania nie ma. Jest A do tego taniej Buty enduro jakie sie wam tylko podobaja i do tego za 30zł - buty do kombinezonu OP ,wykonane z gumy naprawde duzej wytrzymalosci a do tego dajace sie załozyć na naprawdę wielkie trepy. A jak słucham o jakis skarpetkach typu plastik o cudownych własciwościach to jedyne co nachodzi ma na myśl to kolejka w oczekiwaniu na wizytę u dermatologa. Przecież tak samo muszą być zmieniane jak bawełniane i jak ktoś wam opowie ze one są takie cudowne i mozna jeździć "na mokro" to pierd...oli bez sensu . Po 12 godzinach skóra w warunkach takiej wilgotności i zaczyna się odparzać a nasila sie to im bardziej ciepło jest w otoczeniu. Poza tym że rzeczywiście jest ciepło (efekt jak w piance do nurkowania ) musimy je zdjąć i wysuszyć. Wkładanie suchej skarpetki nastepnego dnia do przemoczonego buta to jak ściskanie własnych jajek w imadle . Dlatego uważam że wodoszczelna powłoka na buta ma tą przewagę mimo wad porównywalnych do pozostałych. Nie no mamy rok 2009, za chwilę 2010 i ja osobiście nakładki na buty przestałem stosować w tamtym wieku. Sorry, ale nie widzę żadnej możliwości operowania dźwigniami hamulca i biegów w gumowych nakładkach. Szczególnie w terenie, ciężkim błocie, gdzie najważniejszy jest kontakt z motocyklem. Co do różnego typu nowych cudownych materiałów, to zgadzam się w 100% z Pretorem, po to wymyślili te różne super materiały dla wojska i astronautów, żeby właśnie z tych nowoczesnych technologii korzystać. Kiedyś w 5 st C jeździłem na Junaku w 2 T-shirtach, 2 swetrach grubych jak kożuch i kurtce skórzanej (która podobno jest najlepsza na motor), i marzłem jak cholera, teraz, zakładam lekką podkoszulkę termoaktywną, na to kurtkę z cordury z podpinką i jest mi ciepło nawet przy 3 st. C Sorry, ja wybieram nowoczesność................... Jeszcze wiekszy lans, jeszcze wyzej
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dopra
|
Tytuł: Re: buty ENDURO NIEPRZEMAKALNE - czy takie istnieją? Post: czwartek, 22 października 2009, 09:01 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 08:31 Posty: 2678
Lokalizacja: Poznań
|
hero pisze: dopra miałem ten sam dylemat.
Jeszcze wiekszy lans, jeszcze wyzej albo dbanie o swoje zdrowie, życie i nowoczesność połączona z szukaniem jak najlepszych rozwiązań. Oczywiście można jechać potem w grupie ludzi ubranych w różne wynalazki, lekka mżawka, wszyscy się zatrzymują, ubierają na siebie kolejne wynalazki, worki na buty itp., za 5 km deszcz przestaje padać, znowu się zatrzymujemy, ludzie się rozbierają bo im za gorąco...........masakra. Ja wolę się ubrać, wsiąść na moto i niezależnie od zmieniających się warunków na drodze jechać bez stresu że mi się woda wlewa za kołnierz czy jest mi zimno lub gorąco. dla Ciebie lans, dla mnie użyteczność ma pierwszeństwo, na moim Harley-u też jeździłem w kurtce z cordury, mimo że inni użytkownicy H-D kręcili nosem, tylko oni zmarzli i przemokli, ja nie...........
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Pretor
|
Tytuł: Re: buty ENDURO NIEPRZEMAKALNE - czy takie istnieją? Post: czwartek, 22 października 2009, 09:24 |
|
Rejestracja: wtorek, 3 marca 2009, 17:40 Posty: 2677
Strona WWW: http://www.motochallenge.pl
Yahoo Messenger: SKYPE pretor_72
Lokalizacja: Stolyca
|
dopra przestań się już lansować dobrze??? Ja np. od dzisiaj zamiast wind stopera mam pod kaskiem maskę przeciwgazową bo jest ona o wiele bardziej praktyczna i tańsza. Po pierwsze jest wodoszczelna, ma wbudowane gogle oraz dzięki niej jak jadę nie wdycham spalin i innych trujących oparów. Rękawiczki też mam. :twisted: Tutaj film instruktażowy:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
mario33
|
Tytuł: Re: buty ENDURO NIEPRZEMAKALNE - czy takie istnieją? Post: czwartek, 22 października 2009, 09:37 |
|
Rejestracja: czwartek, 11 stycznia 2007, 11:19 Posty: 3847
Lokalizacja: Zalesie Górne
|
|
Jedna uwaga - to wszystko słabiej działa w klimacie gorącym. Tam nie pada za kołnierz, a za to buty z membraną odparzają stopy migiem. Wot zagwozdka.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dopra
|
Tytuł: Re: buty ENDURO NIEPRZEMAKALNE - czy takie istnieją? Post: czwartek, 22 października 2009, 13:29 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 08:31 Posty: 2678
Lokalizacja: Poznań
|
Pretor pisze: dopra przestań się już lansować dobrze??? Ja np. od dzisiaj zamiast wind stopera mam pod kaskiem maskę przeciwgazową bo jest ona o wiele bardziej praktyczna i tańsza. Po pierwsze jest wodoszczelna, ma wbudowane gogle oraz dzięki niej jak jadę nie wdycham spalin i innych trujących oparów. Rękawiczki też mam. :twisted:
Tutaj film instruktażowy:
Ale jesteś złośliwy :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Synaj
|
Tytuł: Re: buty ENDURO NIEPRZEMAKALNE - czy takie istnieją? Post: czwartek, 22 października 2009, 14:21 |
|
Rejestracja: środa, 21 stycznia 2009, 14:22 Posty: 698
Lokalizacja: Warszawa
|
|
:lol: Prześmieszna dyskusja!! Faktycznie mój Ojciec opowiadał że za czasów kiedy jeździł junakiem po warszawie, w chłodne dni upychał pod kurtkę gazety, podobno nic tak dobrze nie trzymało temperatury jak Trybuna Ludu. A wiec Panowie maska Pgaz na głowę, gumofilce na nogi, gazety pod waciak i jazda :D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
dopra
|
Tytuł: Re: buty ENDURO NIEPRZEMAKALNE - czy takie istnieją? Post: czwartek, 22 października 2009, 14:26 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 08:31 Posty: 2678
Lokalizacja: Poznań
|
Synaj pisze: :lol: Prześmieszna dyskusja!! Faktycznie mój Ojciec opowiadał że za czasów kiedy jeździł junakiem po warszawie, w chłodne dni upychał pod kurtkę gazety, podobno nic tak dobrze nie trzymało temperatury jak Trybuna Ludu. A wiec Panowie maska Pgaz na głowę, gumofilce na nogi, gazety pod waciak i jazda :D A ja głupi na forum się pytam o buty enduro nieprzemakalne, znalazłem już skład wojskowy i skup makulatury :lol:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |