| Autor |
Wiadomość |
|
jankes
|
Tytuł: Re: gazniki VS wtrysk Post: sobota, 12 września 2009, 12:31 |
|
Rejestracja: piątek, 28 września 2007, 12:22 Posty: 682
Lokalizacja: Gniezno
|
ron pisze: totalnie zeszmacone :idea:
:lol: :lol:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
jankes
|
Tytuł: Re: gazniki VS wtrysk Post: sobota, 12 września 2009, 12:33 |
|
Rejestracja: piątek, 28 września 2007, 12:22 Posty: 682
Lokalizacja: Gniezno
|
|
w sumie to Dominik w swojej relacji z Islandii pisał o bmw chyba z tego forum co zassalo wode, musieli wymieniac olej......czyli chyba ta bmk sie zeszmacila.....i pojechala dalej na z tego co pamietam na prawidlowo dzialajacych wtryskach ale zrabanej cewce....
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ron
|
Tytuł: Re: gazniki VS wtrysk Post: sobota, 12 września 2009, 12:48 |
|
Rejestracja: środa, 1 lipca 2009, 21:44 Posty: 1936
Lokalizacja: Wrocław
|
jankes pisze: w sumie to Dominik w swojej relacji z Islandii pisał o bmw chyba z tego forum co zassalo wode, musieli wymieniac olej......czyli chyba ta bmk sie zeszmacila.....i pojechala dalej na z tego co pamietam na prawidlowo dzialajacych wtryskach ale zrabanej cewce.... pamietam. no coz, kazdy ma cewke ;) nie jest to chyba argument przeciwko wtryskowi. szukalem na youtube zatopionych beemek, ale cos mi slabo idzie. przy okazji znalazlem taki zabawny filmik:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
beemer
|
Tytuł: Re: gazniki VS wtrysk Post: sobota, 12 września 2009, 19:45 |
|
Rejestracja: piątek, 1 czerwca 2007, 23:00 Posty: 2909
Strona WWW: http://www.pixellman.smugmug.com/Motorcycles
Lokalizacja: eh Canada
|
ron pisze: jankes pisze: bo pewnie sporadycznie uzytkownicy duzych bmw przeprawiaja sie przez rzeki takie jak pokazal na sambor...;);););)
przyklady z zycia wziete prosze. kto zna bmw / motocykl z wtryskiem ktory zostalo totalnie zeszmacone po zalaniu przy brodzeniu? :idea: Ron jak najbardziej Kolega na 1200GS forsowal rzeczke.. Woda dostala sie do silnika przez wlot powietrza .. Motocykl zgasl..Kolega ponownie probowal go w wodzie odpalac na starterze.:-))) Efekt - wymiana silnika na nowy i 13 tys.$.:-)))) Mysle ze bedzie pamietal do konca zycia ta nauczke ..ze ponownie motocykla sie juz nie odpala po zalaniu woda.:-))) Fakt ze woda siegala troche powyzej wlotu powietrza.. Mysle ze zbyt wolno jechal .:-))))
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
rumpel
|
Tytuł: Re: gazniki VS wtrysk Post: sobota, 12 września 2009, 20:01 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 12 marca 2007, 22:08 Posty: 2037
Lokalizacja: S-ec
|
kolega zalal x chalange i niestety skonczylo sie na wymianie wtryskow. Ja raz utopilem Dr 650 byla cala pod woda 2h walki i odpalila, wrocilem do domu 3wymiany oleju i bylo ok.Teraz swoim "wtryskowcem" troche boje sie wjezdzac do wody. [ img ]
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Re: gazniki VS wtrysk Post: sobota, 12 września 2009, 20:32 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
|
Może ok. 1% bajkerów jeździ na takie zadupia że lepiej tam mieć gaźnik. Stąd większośc będzie chwalić wtryski, bo w onroad w cywilizacji to lepsze rozwiązanie. W enduro już niekoniecznie, chociaż w maszynach mx stosuja i jest git. W dalekiej podróży mając gaźnik, wystarczy zabrać w zapas zestaw naprawczy+dysze+iglice,itp. (za stosunkowo niewielkie pieniądze) i możemy być spokojni. Z wtryskiem to chyba już nie takie proste. Co do zaciągniecia wody przez gaźnik to tutaj nie ma obaw przed zniszczeniem (gaźnika), czyścimy- lecimy dalej. Nie wiem jak to wtryski znoszą, ale jak tu piszą koledzy to różnie bywa.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Świerzy ...
|
Tytuł: Re: gazniki VS wtrysk Post: sobota, 12 września 2009, 21:04 |
|
Rejestracja: wtorek, 9 grudnia 2008, 16:19 Posty: 424
Lokalizacja: Łódź
|
|
Chłopaki nie wiem co wy mówiciecie ???
Jak woda może przedostać się do (ciśnieniowego) układu wtryskowego ? Którędy ? Musiałaby woda zostać wlana do zbiornika paliwa . W gaźniku przez kanały i dysze , woda może się przedostać do gaźnika ...ale we wtrysku ??? Weźcie do ręki wtrysk i się mu przyjżyjcie .
Po co brać w podróż zestawy naprawcze do gaźników ? Prościej wziąć zapasowy wtrysk , tylko że też nie wiem po co ?
Z tymi zalanymi komputerami i masą czujników to też lipa .Gaźnikowe silniki też "to" wszystko mają ... i co ? I nic - jeżdżą .
Ja po zalaniu wodą , wykręciłem świece , włączyłem rozrusznik , wkręciłem świece , zakręciłem rozrusznikiem i pojechałem dalej .
Jeśli komuś zdarzyło się próba przekręcenia wałem po zalaniu silnika i nastąpiło uszkodzenie silnika TO DLATEGO ŻE CIECZ JEST NIEŚCIŚLIWA I PO PRZEJŚCIU TŁOKA PRZEZ G.M.P. ALBO POKRZYWIŁY SIE KORBY ALBO WYSZŁY BOKIEM . Nie dlatego że moto miało wtrysk . Gaźnikowy zrobiłby takie samo kuku.
Tak samo nie wiem jak woda miałaby wymieszać się z olejem , chyba tylko przez odmę ....
Panowie - OBALAJCIE MITY - nie utrwalajcie ich .
Opowieści o wyższości AT (nad resztą świata-bo ma gaźniki) jest bardzo łatwa do obalenia .
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ron
|
Tytuł: Re: gazniki VS wtrysk Post: sobota, 12 września 2009, 22:21 |
|
Rejestracja: środa, 1 lipca 2009, 21:44 Posty: 1936
Lokalizacja: Wrocław
|
danek-dr pisze: W dalekiej podróży mając gaźnik, wystarczy zabrać w zapas zestaw naprawczy+dysze+iglice,itp. (za stosunkowo niewielkie pieniądze) i możemy być spokojni.
mowisz z wlasnego doswiadczenia? Cytuj: Z wtryskiem to chyba już nie takie proste. Co do zaciągniecia wody przez gaźnik to tutaj nie ma obaw przed zniszczeniem (gaźnika), czyścimy- lecimy dalej. Nie wiem jak to wtryski znoszą, ale jak tu piszą koledzy to różnie bywa. no wlasnie: chyba i nie wiem ;) o mi chodzi. czysto teoretycznych rozwazan slyszalem mnostwo. ale nikt nie powiedzial: spierniczony wtrysk zepsul mi urlop...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
rumpel
|
Tytuł: Re: gazniki VS wtrysk Post: niedziela, 13 września 2009, 11:14 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 12 marca 2007, 22:08 Posty: 2037
Lokalizacja: S-ec
|
Ja tam mechaniorem nie jestem ale bylem swiadkiem zatopienia kilku sprzetow i tylko wtryskowca nie dalo sie uruchomic (trafil do serwisu). We wszystkich przypadkach woda dostala sie do oleju, jak i którędy nie mam pojecia. Pare godzin zabawy, czyszczenie gaznika, kilka wymian oleju, czyszczenie świec, suszenie filtra pow. i sprzety jeżdziły. Ja jeżdząc teraz wtryskowcem troche obawiam sie przejazdow przez wode ale jesli jest tak jak piszesz Świerzy to troche sie uspokoiłem. Tak jak którys z Was napisał tam gdzie cywilizacja wtrysk jak najbardziej ale tam gdzie jestesmy zdani na siebie ... Może nasz forumowy kolega który zatopił xchallange odezwie sie i opowie co dokladnie sie stalo w jego maszynie. ...bo najważniejsze to sprawdzić głębokość http://www.youtube.com/watch?v=UN1AiijRjH8
Ostatnio zmieniony niedziela, 13 września 2009, 16:14 przez rumpel, łącznie zmieniany 1 raz.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ron
|
Tytuł: Re: gazniki VS wtrysk Post: niedziela, 13 września 2009, 12:15 |
|
Rejestracja: środa, 1 lipca 2009, 21:44 Posty: 1936
Lokalizacja: Wrocław
|
rumpel pisze: www.youtube.com/watch?v=UN1AiijRjH8 PS dzieki świerzy! :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Re: gazniki VS wtrysk Post: niedziela, 13 września 2009, 12:19 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
Poprzednim swoim bajkiem kiedyś wpadłem pędem do stawu, zanurzył się cały. Zrobiłem zdjęcie (po uratowaniu aparatu) jak już go wytargałem trochę: [ img ]Tak musiałem wyciągać, przy pomocy lokalesa, jego ciągnika i liny: [ img ]Reanimacja jak pisał, Rumpel trwała chwilę. Nie raz otwieraliśmy gaźniki, czyszczenie/suszenie i dalej heja. Była nawet próba zrobienia iglicy (wytarła się i pękła) z drutu. Nie miałem moto z wtryskiem. Ale to pewne że nie da się go naprawić w razie awari w warunkach polowych. Jeśli wogóle sie da. A na ile są one bezawaryjne i w jakich warunkach (off/on) to użytkownicy potwierdzają. Moja xr nie ma żadnej sondy, czujnika poł. przepustnicy, kompa co przelicza to wszystko itd...i w krzaczorach czuję się z tym dobrze. Jak kupię bajka na asfalt to napewno z wtryskiem. Ortodoksem gaźnikowym nie jestem. :wink:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
jankes
|
Tytuł: Re: gazniki VS wtrysk Post: niedziela, 13 września 2009, 12:28 |
|
Rejestracja: piątek, 28 września 2007, 12:22 Posty: 682
Lokalizacja: Gniezno
|
|
no wlasnie ja nadal twierdze zw dyskucja powinna zejsc na temat
czy uklad zasilania w systemie gaznikowym jest mniej awaryjny od systemu gdzie jest wtrysk?????
swierzy....super ze odezwal sie ktos kto podszedl os strony teorii.....tylko nie moge sie przekonac do tego ze np moja byla stara honda dominator ma tyle samo elektorniki co np nowy gs1200.....
pzdr
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Świerzy ...
|
Tytuł: Re: gazniki VS wtrysk Post: niedziela, 13 września 2009, 13:51 |
|
Rejestracja: wtorek, 9 grudnia 2008, 16:19 Posty: 424
Lokalizacja: Łódź
|
danek-dr pisze: Poprzednim swoim bajkiem kiedyś wpadłem pędem do stawu, zanurzył się cały. Zrobiłem zdjęcie (po uratowaniu aparatu) jak już go wytargałem trochę: [ img ]Tak musiałem wyciągać, przy pomocy lokalesa, jego ciągnika i liny: [ img ]Reanimacja jak pisał, Rumpel trwała chwilę. Nie raz otwieraliśmy gaźniki, czyszczenie/suszenie i dalej heja. Była nawet próba zrobienia iglicy (wytarła się i pękła) z drutu. Nie miałem moto z wtryskiem. Ale to pewne że nie da się go naprawić w razie awari w warunkach polowych. :wink: No właśnie otwieraliście gaźniki i bawiliście się z tym trochę , z wtryskiem nie musielibyście robić nic (wiem z atopsji). Chyba że woda nalałaby się do zbiornika ... "swierzy....super ze odezwal sie ktos kto podszedl os strony teorii.....tylko nie moge sie przekonac do tego ze np moja byla stara honda dominator ma tyle samo elektorniki co np nowy gs1200....." tematem jest - gaźnik VS wtrysk - a nie więcej, czy mniej elektroniki ... Zastanówcie się (piszę do zwolenników mitu o wyższości gaźników) czy wolelibyście naprawiać CC700 z gaźnikiem AISAN (przerost techniki nad zdrowym rozsądkiem) czy CC900 na wtrysku , zasadniczo 4 (słownie -cztery) elementy : regulator ciśnienia , przewód , wtrysk i komputer . P.S. do moda... ---> "Chłopaki nie wiem co wy mówiciecie ???" Wielki brat czuwa :wink:
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Re: gazniki VS wtrysk Post: niedziela, 13 września 2009, 15:45 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
|
Nie ma żadnego mitu i jego zwolenników. Wtrysk jest lepszy w 99% bajków (i dla 99% bajkerów) i basta. I nie chodzi tu tylko o emisję spalin. Gdyby tak nie było to dalej nowe maszyny wychodziłby z fabryk na gaźnikach. Chociaż zastanawiające że tak późno. I tak jak gaźnik gaźnikowi nie równy ,tak pewnie jest obecnie z wtryskami. Mnie osobiście interesuję to jak wtrysk się sprawdza w maszynach enduro (moich potencjalnych nabytkach; 690R, GX 650 i nnych) i fajnie że koledzy tu coś naskrobią.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Mario
|
Tytuł: Re: gazniki VS wtrysk Post: niedziela, 13 września 2009, 20:59 |
|
Rejestracja: czwartek, 6 marca 2008, 11:05 Posty: 895
Lokalizacja: Wrocław
|
|
BMW G450 X jest na wtrysku, teraz zaczynają powoli wszytko robić już na wtrysku
|
|
| Na górę |
Offline |
 |