| Autor |
Wiadomość |
|
Jac
|
Tytuł: Re: Zamiana BMW 1150 gs na lżejszy wyprawowy. Post: niedziela, 8 listopada 2015, 21:50 |
|
Rejestracja: sobota, 14 marca 2009, 08:04 Posty: 496
Lokalizacja: Słomianki k. Babilonu
|
|
Po zatankowaniu do pełna i zalaniu oliwą LC4ADV niestety wychodzi 185kg, a nie 150pare ... co i tak jest blisko 40kg mniej niż GS, nie wspominając o najważniejszej różnicy - zawiasie!!!. Przy okazji żaden GS nie waży w realu tyle co fabryka napisała, bo KAŻDY ma przynajmniej gmol na cyce założony, nie mowiąc o innych niezbędnych rejli szpejach. Wiem, bo miałem :mrgreen: :mrgreen: i GSa, i ten szpej także :) .
pzdr
Jac
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
ex1
|
Tytuł: Re: Zamiana BMW 1150 gs na lżejszy wyprawowy. Post: niedziela, 8 listopada 2015, 23:13 |
|
Rejestracja: niedziela, 16 września 2007, 20:29 Posty: 7904
Lokalizacja: Szczecin
|
|
1200 nawet nei ADV nie waży 220 zatankowany i gotowy do jazdy... a 228 kg :) do tego gmole, stelaże pod kufry, dodatki kratki i inne pierdoły... i wyjdzie z 240 kg
i mamy różnicę ok 55 kg to nawet w stosunku do Tenery będzie ze 30 kg różnicy
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Tank
|
Tytuł: Post: poniedziałek, 9 listopada 2015, 00:03 |
|
Rejestracja: wtorek, 26 października 2010, 06:19 Posty: 198
Lokalizacja: Zgierz
|
|
Spoko...:) Tak czy inaczej jadąc trochę dalej niz na łąkę trzeba zabrać ze sobą troszeczkę klamotów, które, w zależności od pakującego albo tą różnicę zniwelują albo pogłębia:) a na pewno wplyna na prowadzenie się motocykla. Tu trzeba przyznać GSowi, ze jest praktycznie niewrażliwy na zaladunek- prowadzenie się nie zmienia, mocy nie brakuje, a generalnie przejedzie wszędzie tam gdzie objuczona mala tenera choc w "miękkich" pertiach byc moze w nieco gorszym stylu;)
LC4ką w kilkunastotysieczny trip w szybkim tempie nie odważyłbym się ;) poza tym waga czesci zapasowych zniwelowalaby przewagę lekkości motka i podniosła środek ciężkości utrudniając podnoszenie
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
maciejś
|
Tytuł: Re: Zamiana BMW 1150 gs na lżejszy wyprawowy. Post: poniedziałek, 9 listopada 2015, 09:59 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 27 września 2010, 21:04 Posty: 330
|
|
Panowie nie ma motocykla uniwersalnego :( Ja zostałem przy GS 1100 nie jest idealny... ale prawie wszędzie wjedzie, wolnej mniej sprawnie ale da radę . A przeloty można nim robić po 1200km dzienne i da się wytrzymać . Poszedłem w podniesienie tężyzny fizycznej i naukę prowadzenia tego motocykla w terenie . Tak wiec zrobiłem nim już prawie 80kkm i jestem zadowolony. Wiec jako motocykl wyprawowy sprawdza się idealnie. marek-s zastanów się czy go jednak nie zostawić :)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Arkan
|
Tytuł: Re: Post: poniedziałek, 9 listopada 2015, 11:35 |
|
Rejestracja: piątek, 1 lipca 2011, 23:25 Posty: 468
|
Cytuj: ... mocy nie brakuje, a generalnie przejedzie wszędzie tam gdzie objuczona mala tenera choc w "miękkich" pertiach byc moze w nieco gorszym stylu;)
...
To nie chodzi tylko o styl, ale o wysiłek. Mam oba motocykle, uwielbiam gsa1200, ale xt660z (a w szczególności po doinwestowaniu zawieszenia) jeździ się w terenie lżej. Konstrukcja zawieszenia, wąska talia, 21 cali z przodu, znaczna różnica wagi (tenera załadowana pod sufit waży tyle co pusty GS) - i wiele innych pomniejszych powoduje, że tam gdzie xt660z przejdzie bez wysiłku, duży gs umorduje kierownika. Dodatkowo naprawa dla przeciętnego Kowalskiego w warunkach bojowych tenery jest o niebo łatwiejsza niż GSa12 - począwszy od pogiętych felg, a skończywszy na elektryce.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
Tank
|
Tytuł: Post: poniedziałek, 9 listopada 2015, 19:33 |
|
Rejestracja: wtorek, 26 października 2010, 06:19 Posty: 198
Lokalizacja: Zgierz
|
|
Ja to wiem, tyle ze moj GS się nie psuje, no ale ma dopiero niecałe 170tkm najechane :D
Co do umordowania kierownika to najzupełniej racja, tyle ze na dolotach sytuacja jest dokladnie odwrotna a jak pisalem, przy wycieczkach długodystansowych to ok 80-90% jechania.
Nie neguję Tereski, bo sam caly czas się do niej uśmiecham, ale co się na niej przejadę to mi przechodzi:)
Bardzo ważne by na wyprawę w grupie jechac podobnej klasy motocyklami (najlepiej jednakowymi-upraszcza to znacznie logistykę) ale jadąc tenerą z GSami czy KATami (również sytuacja odwrotna) bedzie to frustrujące dla obu stron.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
marek-s
|
Tytuł: Re: Zamiana BMW 1150 gs na lżejszy wyprawowy. Post: wtorek, 10 listopada 2015, 19:10 |
|
Rejestracja: niedziela, 4 listopada 2012, 18:57 Posty: 21
|
|
Koledzy. Dziękuję za głosy. Wychodzi na to, że pojadę swoim. Idę popracować nad masą :D
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
raszu
|
Tytuł: Re: Zamiana BMW 1150 gs na lżejszy wyprawowy. Post: wtorek, 10 listopada 2015, 19:36 |
|
Rejestracja: poniedziałek, 21 lipca 2014, 06:50 Posty: 201
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Marek-S
A może po prostu kup X-Challenge? Kolega MTBiker na forum f650gs.pl ma fajnego X'sa do sprzedania! To jest lekka wyprawówka.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |