Adventure Rider
https://advrider.pl/

Dyskusja DUŻYMI CIĘŻKIMI ENDURO w Karpaty - wiosna 2013
https://advrider.pl/viewtopic.php?t=12127
Strona 8 z 17

Autor:  PIOTHRUS [ środa, 28 listopada 2012, 14:59 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja DUŻYMI CIĘŻKIMI ENDURO w Karpaty - wiosna 2013

Samego TARCU się nie boję , byłem tam wiele razy i to da się wjechać , martwię się o dojazd w rejony powyżej lasu o błoto i drogi gdzie 200 kg motocykl z dobrymi oponami i zawiasem nie pojedzie relatywnie szybko i sprawnie , czyli że dojedziemy może ze 200 km od granicy za tydzień  :( bo trzeba jeszcze wrócić ... w naiwności myślałem że tak jak małym przemykać będziemy szczytami i w sumie 250 -300 km dziennie zrobimy , wczoraj po 168 km grzecznie zapieliśmy asfaltem od Myślenic , oczywiście że można było łatwiej , ale niewiele ... nie znam dróg i ich specyfiki na Ukrainie wierzę że jak Lewar mówi że będzie ciężko to będzie ... i nie to że wymiękkam tylko pytam czy to ma sens z założenia i czy o to chodzi ... bo może trzeba mniej ambitnie ... coś Ci pokażę ...
[ img ]

Tak mam zrytą Rumunię w pewnym rejonie , znam specyfikę terenu i dróg , ale o Ukrainie nie mam pojęcia , słyszałem tylko że jest dużo trudniej , brak dróg .
Możemy do Rumunii wcale nie dojechać , a tak postrzegałem plan tego wyjazdu żeby przelecieć przez w miarę całe Karpaty ... czyli nie ma chyba co marzyć :?:

Autor:  ex1 [ środa, 28 listopada 2012, 15:13 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja DUŻYMI CIĘŻKIMI ENDURO w Karpaty - wiosna 2013

nie ma szans... :D

ja myślałem o maks tygodniowym wypadzie, z tego 4-5 dni maks w górach. doba dojazd.
tak więc nie ma szans żeby zrobić i 200km po górach. ale to nic przecież nie chodzi o odległosci. ja bym chciał po prostu po górach polatać i tyle. wjechać na Tarcu, polecieć górami jak się da dalej ile się da i znaleźć miejsce aby z tych gór zjechać. albo nie kombinujmy i umówmy się na poligon... może wiecej cieżkiego sprzętu wpadnie wtedy :D

Autor:  PIOTHRUS [ środa, 28 listopada 2012, 15:22 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja DUŻYMI CIĘŻKIMI ENDURO w Karpaty - wiosna 2013

Zobaczymy ... :) zanim do tego dojdzie , mamy jeszcze plan na Andorę .

Autor:  lewar131 [ środa, 28 listopada 2012, 15:30 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja DUŻYMI CIĘŻKIMI ENDURO w Karpaty - wiosna 2013

Na Waszym miejscu leciałbym prosto do Rumunii asfaltem (Ukraina nie dość że błotnista, to jeszcze 2 razy ta upierdliwa granica do sforsowania) - w końcu od tego macie mocne i duże sprzęty, a później całą Rumunię szutrami po górach.
Ja dziś zaczynam rzeźbić imitację drugiego cylindra do LC4 i polecę z Wami 8) :lol:

Autor:  rrolek [ środa, 28 listopada 2012, 20:35 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja DUŻYMI CIĘŻKIMI ENDURO w Karpaty - wiosna 2013

Witam

lewar131 pisze:
...Ja dziś zaczynam rzeźbić imitację drugiego cylindra do LC4 i polecę z Wami 8) :lol:

Oj tam, może organizatorzy zgodzą się po prostu na 2 worki ziemniaków w sakach?

pozdr
rr

Autor:  PIOTHRUS [ czwartek, 29 listopada 2012, 00:25 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja DUŻYMI CIĘŻKIMI ENDURO w Karpaty - wiosna 2013

Będę Ci go dawał w terenie , a na asfalcie mi zwrócisz cylinder , zgoda Lewar ? :lol: to utopia , potwierdza to mój dylemat co do sensu posiadania dwóch cylindrów ... w akcie desperacji będę chciał zamienić 990 -kę na lc4 :mrgreen:
Ale wczoraj Rrolek przepyciliśmy bosko :!: właściwie mogę zakończyć sezon tym wyjazdem ... 5.08 odebrałem tristo , ma 60 mh i 1600 km 100 % terenu . drugi tył raz olej w skrzyni , zlał się zawias ( złapał syf , czyszczenie i było O.K. ) dekiel pompy wody ( dzwon ) , tym motocyklem mogę zrobić Karpaty i wrócić tego samego dnia .

Autor:  mirek-PD [ czwartek, 29 listopada 2012, 08:09 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja DUŻYMI CIĘŻKIMI ENDURO w Karpaty - wiosna 2013

PIOTHRUS pisze:
... w naiwności myślałem że tak jak małym przemykać będziemy szczytami i w sumie 250 -300 km dziennie zrobimy , wczoraj po 168 km grzecznie zapieliśmy asfaltem od Myślenic , oczywiście że można było łatwiej , ale niewiele ... nie znam dróg i ich specyfiki na Ukrainie wierzę że jak Lewar mówi że będzie ciężko to będzie ... i nie to że wymiękkam tylko pytam czy to ma sens z założenia i czy o to chodzi ... bo może trzeba mniej ambitnie ... Możemy do Rumunii wcale nie dojechać , a tak postrzegałem plan tego wyjazdu żeby przelecieć przez w miarę całe Karpaty ... czyli nie ma chyba co marzyć :?:


lewar131 pisze:
.... (Ukraina nie dość że błotnista, to jeszcze 2 razy ta upierdliwa granica do sforsowania) - w końcu od tego macie mocne i duże sprzęty, a później całą Rumunię szutrami po górach. ...


Dla mnie super, że po 8 stronach postów dochodzi wreszcie do racjonalnych wniosków i podejścia o którym pisałem z tydzień temu 8) .

mirek-PD pisze:
...owszem Ukraina bliżej ale....
- moim zdaniem Ukraina bardziej rozjeżdżona dużymi autami, większe błocko i koleiny (ja wiem ktoś powie że po to tam jedziemy - ale ja wolę kamienieste drogi rumunii a zamiast babarać się w błocie, to lecieć górami z widokiem zapierającym dech :)
- postój na granicy UA - raz 8 godzin stałem jak mnie na bok wzięli i nawet łapówka nie pomagała.


ex1 pisze:
....albo nie kombinujmy i umówmy się na poligon... może więcej ciężkiego sprzętu wpadnie wtedy :D


Z tym poligonem to liczę na Ciebie EX, że jakoś wiosną coś zapodasz.

Autor:  igrek [ czwartek, 29 listopada 2012, 08:49 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja DUŻYMI CIĘŻKIMI ENDURO w Karpaty - wiosna 2013

Co wy z tą wiosną, kończeniem sezonu, dobre kostki i można latać jedyna różnica to kalesony, bluza pod kurtką i kominiarka, więcej zmian nie widzę. Od kiedy mam kata to właśnie uważam za główną zaletę nad szosowcami - sezon trwa cały rok a im później tym trudniej i ciekawiej zarazem.

Co do wyjazdu to jestem początkujący w jeździe off ale chętnie porwałbym się na podobne wojaże tyle tylko że faktycznie nie wpychanie dzika przez zwalone drzewa pod górę bo to nie jest jazda na motocyklu tylko stanie obok :>

Autor:  ex1 [ czwartek, 29 listopada 2012, 09:14 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja DUŻYMI CIĘŻKIMI ENDURO w Karpaty - wiosna 2013

To ja w takim razie mam inna nowa propozycje. Umowmy się wpierw na poligon, na weekend. Pojezdzimy, pogadamy. Zobaczymy kto i jak sobie radzi. I zdecydujemy, gdzie jedziemy... Bo ja powiem wprost, robienie trasy krajoznawczej przez Rumunię mi się nie widzi. Bo takie wyjazdy robię 2 razy w roku z Louisem i chłopakami. Nie chodzi mi o jakiś hardcore. Ale nie chcesz tez zaliczać szutrowych duktow. Bo tam to i wsk pójdzie.

Dopóki nie ma mrozów jazda na poligonie jest całkiem fajna. Jak przymrozi to pojawia się sporo lodu.... I już nie jest tak sympatycznie

Autor:  mirek-PD [ czwartek, 29 listopada 2012, 09:23 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja DUŻYMI CIĘŻKIMI ENDURO w Karpaty - wiosna 2013

ex1 pisze:
To ja w takim razie mam inna nowa propozycje. Umówmy się wpierw na poligon, na weekend. Pojeździmy, pogadamy. Zobaczymy kto i jak sobie radzi. I zdecydujemy, gdzie jedziemy...

Słuszne rozwiązanie moim zdaniem.

Autor:  igrek [ czwartek, 29 listopada 2012, 10:18 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja DUŻYMI CIĘŻKIMI ENDURO w Karpaty - wiosna 2013

To kiedy poligon ?

Autor:  PIOTHRUS [ czwartek, 29 listopada 2012, 10:30 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja DUŻYMI CIĘŻKIMI ENDURO w Karpaty - wiosna 2013

Cytuj:
Dla mnie super, że po 8 stronach postów dochodzi wreszcie do racjonalnych wniosków i podejścia o którym pisałem z tydzień temu .


Nie ciesz się jeszcze ... :lol: temat może wrócić , chcemy obronić bądź zaprzeczyć tezie że 990 -ka jednak da się jeździć ...

Autor:  Dominik [ czwartek, 29 listopada 2012, 11:04 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja DUŻYMI CIĘŻKIMI ENDURO w Karpaty - wiosna 2013

PIOTHRUS pisze:
chcemy obronić bądź zaprzeczyć tezie że 990 -ka jednak da się jeździć ...

Da się. Ja będę bronić tej tezy, a nawet mogę udowadniać.

Autor:  ex1 [ czwartek, 29 listopada 2012, 11:36 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja DUŻYMI CIĘŻKIMI ENDURO w Karpaty - wiosna 2013

terminowo kiepsko, ogólnie to wygląda...
15-17 grudzień i dalej już w styczniu ewentualnie

ja myślę Piotrus że za szybko się poddajesz. lc8 będzie miało najwieksze problemy na odcinkach wolnych, trialowych. ale tam gdzie jest wiecej miejsca i da się nieco szybciej powinniśmy sobie poradzić. znajdź takie ścieżki a wjedziemy wszędzie... sensownym tempem.

Autor:  ml [ czwartek, 29 listopada 2012, 12:12 ]
Tytuł:  Re: Dyskusja DUŻYMI CIĘŻKIMI ENDURO w Karpaty - wiosna 2013

Większości tutaj się nie dziwię bo nie wiedzą chyba o czym piszą ale Piothrusowi już tak ,
gość z takim doświadczeniem nie powinien mieć wątpliwości . Lc8 nawet jak jest sucho w górach w wiele miejsc nie ma szans wjechać a co dopiero jak popada deszcz .

Strona 8 z 17 Strefa czasowa UTC+01:00
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/