Dzisiaj jest niedziela, 25 października 2026, 11:18


Nowy temat Odpowiedz Strona 2 z 2   [ Posty: 30 ]
Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Piaskowanie i malowanie proszkowe
Post: wtorek, 14 grudnia 2010, 11:02 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07
Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Cytuj:
ciężko zabezpieczyć otowry typu: miejsca łożysk w głowce ramy i wachaczu... oraz u mnie zbiornik oleju w ramie.



Do zabezpieczania otworów/gwintów są spejalne korki z tworzywa (różnej średncy) Dobry fachman będzie wiedział jak je zabezpieczyć, ale lepiej się upewnić i uczulić go na to.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Piaskowanie i malowanie proszkowe
Post: wtorek, 14 grudnia 2010, 18:13 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: niedziela, 7 lutego 2010, 20:41
Posty: 2827
Strona WWW: http://www.endurovoyager.com
Lokalizacja: WWA
W samej Warszawie znalazłem warsztat który się tym zajmuje. Wycenili piaskowanie i malowanie ramy i wahacza na 300PLN netto Chyba się skusze.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Piaskowanie i malowanie proszkowe
Post: wtorek, 14 grudnia 2010, 22:06 
Zadomowiony

Rejestracja: niedziela, 24 października 2010, 14:52
Posty: 91
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle
Pozwolę sobie na kilka słów sprostowania odnośnie tematu malowania.
sebaso pisze:
Witam
... Natomiast malowania proszkowego do tego celu bym nie polecał. Lepiej pomalować to lakierem samochodowym....

Wbrew pozorom odpowiedź nie jest taka prosta. Zarówno malowanie mokre jak i proszkowe ma swoje wady i zalety.

danek-dr pisze:
Tylko proszkowo. Ktoś napisał że na gmolach/stelażach zeszło po dwóch latach. Po zwykłym hydrostatycznym malowaniu zeszło by po pierwszym użyciu.

Wybacz danek ale troszkę piszesz bzdury. O odporności farb mokrych decydują właściwości spoiwa i pigmenty a nie rodzaj aplikacji. Nie ma znaczenia czy jest to natrysk hydrodynamiczny, pneumatyczny czy pędzel.
Nawiasem mówiąc hydrodynamika średnio się nadaje do malowania takich elementów.
danek-dr pisze:
...Druga sprawa że malowanie proszkowe stosuje się do elementów gdzie jest wiele zakamarków (przyciąganie elektostatyczne). Nigdy pistoletem nie domalujesz tam dokładnie.

Dla ścisłości:
1. przy farbach mokrych również stosuje się malowanie elektrostatyczne
2. Zakamarków nie da się pomalować elektrostatycznie ponieważ właśnie w zakamarkach tworzą się tzw klatki faradaja które odpychają cząsteczki farby właśnie z zakamarków. Dlatego każdy pistolet elektroststyczny ma wyłącznik prądu aby domalować te zakamarki. Elektrostatyka jest bardzo dobra, (oszczędna), do malowania rurek, (barierek, ramy moto,...).
Jak pisałem wyżej, rodzaj natrysku nie ma znaczenia dla trwałości powłoki.

Można by tak długo polemizować ale lepiej do konkretów.
Firmy robiące powłoki proszkowe idą najczęściej na skróty stosując gruntoemalię albo jeszcze gorzej sam lakier jako jedyne zabezpieczenie. To się sprawdzi jak pomalują żyrandol czy karnisz eksploatowany w cieple i pod dachem, ale nie na ramie.
zul napisał o fosforanowaniu i jest to super rozwiązanie ale na linii produkcyjnej w fabryce. W warukach renowacji stosuje się farby gruntujące z fosforanem cynku jako pigmentem antykorozyjnym.
System malarski (nie ważne czy proszkowy czy mokry) powinien wyglądać następująco:

1- przygotowanie podłoża - najlepiej piaskowanie. Kluczem jest aby okres od piaskowania do malowania był jak najkrótszy. (Do dwóch godzin). Piaskowanej powierzchni nie powinno się dotykać gołymi rękami ani brudnymi rękawicami. Powierzchnia jest porowata i bardzo trudna do odtłuszczenia.
2- farba gruntująca
a - albo gruntująca farba proszkowa z pigmentami antykorozyjnymi jw.
b - albo na mokro - najlepsza dwuskładnikowa farba epoksydowa, gruntująca z pigmentami jw.
3 - farba nawierzchniowa
a - albo lakier nawierzchniowy proszkowy
b - albo na mokro - najlepszy dwuskładnikowy lakier poliuretanowy

Są stosowane również jednowarstwowo materiały typu gruntoemalia. W skrócie jest to lakier nawierzchniowy z dodatkiem pigmentów antykorozyjnych jak w gruncie. Jest to rozwiązanie zawsze słabsze niż dwie niezależne warstwy - grunt + lakier

Można uzyskać taki sam efekt stosując odpowiednie farby mokre i proszkowe. Wybór zależy od Ciebie.

Podstawowe różnice:
farby proszkowe:
-nie da się pomalować samemu (specjalistyczna farba, pistolet napylający, piec)
-bardzo dobra odporność mechaniczna, na zarysowania.
-grubsze powłoki
-dość krucha, może pękać przy dokręcaniu śrub...
-szybkie i oszczędne malowanie
-problemy z przyczepnością przy zaprawkach (ale da się zrobić, nie będę rozciągał wątku)

farby mokre:
-można się pobawić samodzielnie, wystarczy kompresor i pistolet kubełkowy (ewentualnie pędzel)
-dobra odporność chemiczna i mechaniczna (mowa o farbach dwuskładnikowych z utwardzaczem jw)
-cieńsze powłoki
-bardziej dekoracyjne, o wiele szersza kolorystyka i efekty
-dłuższy proces malowania (poszczególne warstwy muszą wyschnąć)
-łatwe zaprawki tymi samymi farbami

No, to by było tak w skrócie :roll:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Piaskowanie i malowanie proszkowe
Post: wtorek, 14 grudnia 2010, 23:43 
Aktywny

Rejestracja: piątek, 1 maja 2009, 20:49
Posty: 106
Strona WWW: http://www.youtube.com/ajbidikej
Lokalizacja: Krakow
Cynciu pisze:

1- przygotowanie podłoża - najlepiej piaskowanie. Kluczem jest aby okres od piaskowania do malowania był jak najkrótszy. (Do dwóch godzin). Piaskowanej powierzchni nie powinno się dotykać gołymi rękami ani brudnymi rękawicami. Powierzchnia jest porowata i bardzo trudna do odtłuszczenia.


Do tego bym uwazal na tanich piaskarzy ktorzy nie uzywaja odpowiedniego granulatu i cisnienia - jak tak wyladawalem z pogietymi blotnikami od junaka. Jezeli piaskujesz w innym miejscu niz malujesz to zabezpiecz wszystko fertanem ( bodajze ) na czas przejazdu . Na piaskowanych powierzchniach rdza wyskakuje juz po paru godzinach .

PZDR


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Piaskowanie i malowanie proszkowe
Post: środa, 15 grudnia 2010, 00:38 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07
Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Cytuj:
O odporności farb mokrych decydują właściwości spoiwa i pigmenty a nie rodzaj aplikacji.

Sam jednak piszesz dalej w swoim wywodzie że malując techniką proszkową nawierzchia jest jednak bardziej odporna mechanicznie niż malowanie na mokro. Więc kto troszkę bzdury pisze? Nie twierdzę że przy malowaniu na mokro nie mażna uzyskać też podobnej odporności ale ciężko by to było w przypadku takiego elementu jak rama wlaśnie. Malujemy często elementy dźwigów (duże plaskie z reguły powierzchnie) które pracują na morzu. 300um (na mokro) dobrej farby po śrutowaniu. Plus suszenie w piecu 80stopni 90min. Odporność tej powłoki b.duża.
Cytuj:
Zakamarków nie da się pomalować elektrostatycznie ponieważ właśnie w zakamarkach tworzą się tzw klatki faradaja które odpychają cząsteczki farby właśnie z zakamarków.

Zakamerek zakamarkowi nie równy. Tu wielkość ma też znaczenie (wnęki,krąglości,szczeliny, między rurkami itp) Przy takim elemencie jak np. rama wygodniej operować pistoletem techniką proszkową niż tradycyjnym puszkowcem grawitacyjnym czy nawet podciśnieniowym. Po prostu można to zrobić dokładniej i precyzyjniej. Chyba że ktoś ma ochotę obracać element podczas malowania lub jak polecasz pędzel.
Cytuj:
można się pobawić samodzielnie, wystarczy kompresor i pistolet kubełkowy

Jak wiesz przydałby się też piec używany po malowaniu mokrym. Piec nie powinien się kojarzyć tylko z malowaniem proszkowym. W warunkach piwnicznych/garażowych przy panującej tam wilgotności ciężko o dobre wysuszenie/wygrzanie między warstwami/podkładem/gruntem. O tej porze roku na dodatek. Nie mówiąc już o czystości powietrza/pomieszczenia podczas malowania i efekt tego.
Przedstawiłem sprawę jasno i prosto. Cieszę się że rozwinołeś zagadnienie. Może kogoś to zainteresuje.
Mimo całego twojego wywodu jestem przekonany że ramę swojego bajka pomalowłbyś proszkowo. Jeśli tak nie jest to widocznie mamy inne spostrzeżenia i doświadczenia.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Piaskowanie i malowanie proszkowe
Post: środa, 15 grudnia 2010, 12:48 
Zadomowiony

Rejestracja: niedziela, 24 października 2010, 14:52
Posty: 91
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle
danek-dr pisze:
Mimo całego twojego wywodu jestem przekonany że ramę swojego bajka pomalowłbyś proszkowo. Jeśli tak nie jest to widocznie mamy inne spostrzeżenia i doświadczenia.

:lol: Tu masz rację. Akurat ramę, gmole, stopkę pomalował bym raczej proszkowo, ale systemem dwuwarstwowym (grunt+lakier)

Jednak błotniki, koła, bak i inne elementy bardziej dekoracyjne zdecydowanie farbami mokrymi.

Może kiedyś przy piwku rozwiniemy temat? :?:

es_kol_ta pisze:
Cynciu pisze:

1- przygotowanie podłoża - najlepiej piaskowanie. Kluczem jest aby okres od piaskowania do malowania był jak najkrótszy. (Do dwóch godzin). Piaskowanej powierzchni nie powinno się dotykać gołymi rękami ani brudnymi rękawicami. Powierzchnia jest porowata i bardzo trudna do odtłuszczenia.


Do tego bym uwazal na tanich piaskarzy ktorzy nie uzywaja odpowiedniego granulatu i cisnienia - jak tak wyladawalem z pogietymi blotnikami od junaka. Jezeli piaskujesz w innym miejscu niz malujesz to zabezpiecz wszystko fertanem ( bodajze ) na czas przejazdu . Na piaskowanych powierzchniach rdza wyskakuje juz po paru godzinach .

PZDR


Cienkich blach (jak błotniki) raczej nie powinno piaskować właśnie ze względu na ryzyko ich odkształcenia. Jeżeli stara powłoka dobrze przylega, nadal stanowi dobre zabezpieczenie antykorozyjne i nie należy jej zdzierać do gołego.
Starą powłokę zmatowić. Pęcherze i miejsca gdzie farba się nie trzyma usunąć, dokładnie oczyścić i zagruntować antykorozyjnie. Potem ładnie zaszpachlować, podkład i lakier na całość. I jest pięknie.

Odnośnie piaskowania- niektórzy piaskarze mają wyjechane kompresory o odolejacze. Skutkiem tego razem z piaskiem wylatuje woda i olej który zatłuszcza oczyszczone podłoże i koniecznie należy je odtłuścić (na ile się da).

wniosek jest jeden - kiepska firma może spieprzyć malowania nawet najlepszymi materiałami. Na szczęście takich jest niewiele :lol:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Piaskowanie i malowanie proszkowe
Post: środa, 15 grudnia 2010, 13:21 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: środa, 19 listopada 2008, 23:42
Posty: 2075
Strona WWW: http://www.tarna.pl
Lokalizacja: Gryfino (Zachodniopomorskie)
a ja mam pytanie w sprawie plastikowych elementów karoserii :-) jak np baki - jak zedrzeć starą farbę też oddać do piaskowania ?? a na innych elementach np boczki
jak potem to malować, wiadomo że nie proszkowo ale są jakieś specjalne metody przygotowania takich powierzchni może jakieś specjalne farby podkłady itd. ??


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Piaskowanie i malowanie proszkowe
Post: środa, 15 grudnia 2010, 14:43 
Zadomowiony

Rejestracja: niedziela, 24 października 2010, 14:52
Posty: 91
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle
Tarna pisze:
a ja mam pytanie w sprawie plastikowych elementów karoserii :-) jak np baki - jak zedrzeć starą farbę też oddać do piaskowania ?? a na innych elementach np boczki
jak potem to malować, wiadomo że nie proszkowo ale są jakieś specjalne metody przygotowania takich powierzchni może jakieś specjalne farby podkłady itd. ??


Elementy z tworzyw nie piaskuje się. Nawet jeśli ktoś by się tego pojął, w tworzywo powbijają się elementy kwarcu, a to nie jest dobrze.
Skąd pomysł aby koniecznie ze wszystkiego usuwać starą farbę :?:
Na elementach stalowych jeżeli farba jest zniszczona w min 20-25% ma to sens. W przypadku drobnych uszkodzeń powłoki, pęcherzy itd usuwa się to co uszkodzone naprawia miejscowo a lakier nakłada na całość aby było pięknie.

Na tworzywach jest podobnie. Usuwanie starego lakieru - jak się łuszczy, szpachelką co się da, resztę papierem ściernym (najlepiej mechanicznie szlifierką oscylacyjno obrotową)

Jeżeli są drobne uszkodzenia lub tylko odświeżenie-zmiana koloru, należy papierem ściernym zmatowić całą powierzchnię.
Jeżeli odkryte jest podłoże (plastik) pomalować cienką warstwą, specjalnym podkładem na tworzywa. Ma on za zadanie stworzyć mostek łączący pomiędzy tworzywem a lakierem lub podkładem pod lakier. Wszystko zależy jaki ma być efekt końcowy. Może być:
- grunt na tworzywa + lakier
- grunt na tworzywa + podkład +lakier
- grunt na tworzywa + podkład + baza metaliczna + klar bezbarwny
- ....

Jeszcze kwestia szpachli - są specjalne, elastyczne szpachle które nakłada się bezpośrednio na tworzywo. Jeżeli boczek czy bak nie pracuje za bardzo (nie wygina się) można zastosować podkład na tworzywo, zwykłą dwuskładnikową szpachlę poliestrową, potem podkład i lakier.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Piaskowanie i malowanie proszkowe
Post: środa, 15 grudnia 2010, 23:42 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07
Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Cytuj:
Może kiedyś przy piwku rozwiniemy temat?


Jak najbardziej. Wiele jeszcze jest wiedzy do zgłębienia w temacie. A i technologie idą do przodu.

Tarna, pewnie myślisz o swoim boku na dziku. Tak jak kolega pisze,szlifierka oscylacyjna i do roboty :mrgreen: Trzeba by zobaczyć czy tam jest jakiś akryl w lc8 czy to baza (kolor) i lakier bezbarwny na to. Ale raczej ta druga opcja bo tam jakieś wzory,napisy są, zresztą sprzęt młody. Może w twoim przypadku jest sens pomalować caly element. Nie jest on za duży a i ładniej wyjdzie niż miałbyś tam przejścia robić. Zreszta wklej zdjęcie tej szramy to podumamy nad tym.
A tak poza tym czy tego naprawdę chcesz? :mrgreen:


Ostatnio zmieniony czwartek, 16 grudnia 2010, 08:24 przez danek-dr, łącznie zmieniany 1 raz.

Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Piaskowanie i malowanie proszkowe
Post: czwartek, 16 grudnia 2010, 00:18 
Honorowy bajkopisarz

Rejestracja: wtorek, 24 lutego 2009, 14:04
Posty: 743
Lokalizacja: Tarnow
Cytuj:
W samej Warszawie znalazłem warsztat który się tym zajmuje. Wycenili piaskowanie i malowanie ramy i wahacza na 300PLN netto Chyba się skusze


Hmm trochę drogo w tej Warszawie , u mnie dwie ramy do DRZ, stopki i parę pierdół 80zł dziś odebrałem.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Piaskowanie i malowanie proszkowe
Post: czwartek, 16 grudnia 2010, 00:22 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: niedziela, 7 lutego 2010, 20:41
Posty: 2827
Strona WWW: http://www.endurovoyager.com
Lokalizacja: WWA
Właśnie się zastanowiłem że faktycznie liczą jak za złocenie. Zadzwoniłem do rodzimego Tomaszowa i za ten sam zabieg liczą sobie 150 PLN bez piaskowania ale z położeniem warstwy cynkowej.


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Piaskowanie i malowanie proszkowe
Post: czwartek, 16 grudnia 2010, 09:10 
Zadomowiony

Rejestracja: niedziela, 24 października 2010, 14:52
Posty: 91
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle
dudopl pisze:
Właśnie się zastanowiłem że faktycznie liczą jak za złocenie. Zadzwoniłem do rodzimego Tomaszowa i za ten sam zabieg liczą sobie 150 PLN bez piaskowania ale z położeniem warstwy cynkowej.

:?: :?: :?: :?: :?: :?:

Jak można położyć cynk na nie piaskowane :?: :?: :?: :?:

Cynkowanie wymaga jeszcze dokładniej przygotowanego podłoża niż farba :!:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Piaskowanie i malowanie proszkowe
Post: czwartek, 16 grudnia 2010, 09:22 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: niedziela, 7 lutego 2010, 20:41
Posty: 2827
Strona WWW: http://www.endurovoyager.com
Lokalizacja: WWA
Też mnie to martwi. Kobieta próbowała mnie przekonać że dokładniej to robią szczotkami mechanicznymi :?: :?: :?: :?: Pewnie Pan Józio dostaje papier ścierny i szczotkę drucianą i jedzie z robotą :lol:


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Piaskowanie i malowanie proszkowe
Post: czwartek, 16 grudnia 2010, 14:52 
Takiemu nie podskoczysz!

Rejestracja: środa, 19 listopada 2008, 23:42
Posty: 2075
Strona WWW: http://www.tarna.pl
Lokalizacja: Gryfino (Zachodniopomorskie)
danek-dr pisze:
Cytuj:
Może kiedyś przy piwku rozwiniemy temat?


Jak najbardziej. Wiele jeszcze jest wiedzy do zgłębienia w temacie. A i technologie idą do przodu.

Tarna, pewnie myślisz o swoim boku na dziku. Tak jak kolega pisze,szlifierka oscylacyjna i do roboty :mrgreen: Trzeba by zobaczyć czy tam jest jakiś akryl w lc8 czy to baza (kolor) i lakier bezbarwny na to. Ale raczej ta druga opcja bo tam jakieś wzory,napisy są, zresztą sprzęt młody. Może w twoim przypadku jest sens pomalować caly element. Nie jest on za duży a i ładniej wyjdzie niż miałbyś tam przejścia robić. Zreszta wklej zdjęcie tej szramy to podumamy nad tym.
A tak poza tym czy tego naprawdę chcesz? :mrgreen:

wklejam foto mojego boczku z gustowną blizną

[ img ]

oczywiście podoba mi się taki charakterystyczny wygląd, taka blizna jest ok :-)
jestem słabym rajderem ale taki wizerunek twardziela mi odpowiada 8) nie myje więc motocykla i jeżdżę odrapany, posklejany z odłażącymi naklejkami :-)kieruję się dewizą - czego się nie dojeździ to się dowygląda :-) hehehehe
czasami jednak przychodzi ochota na pomalowanie całego moto - szczególnie teraz w ten zimowy czas i dobrze by było abym wiedział jak to zrobić
pomalowałem już wahacz, subframe i kilka innych elementów motocykla proszkiem na czarno ale jak jak już szarpnął bym się na malowanie reszty to chciałem zdrapać farbę z baków i zrobić takie okienka ala motocykle rajdowe (niepomalowany pasek na baku) aby widzieć ile mam paliwa w bakach, stąd wcześniejsze pytanie o piaskowanie elementów plastikowych. może więc poradzicie jak pomalować moto z plastiku :-)


Na górę
 Offline   
 Tytuł: Re: Piaskowanie i malowanie proszkowe
Post: czwartek, 16 grudnia 2010, 23:12 
Zadomowiony

Rejestracja: niedziela, 24 października 2010, 14:52
Posty: 91
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle
Blizny wyglądają bojowo - to fakt.

Ja pomalował bym całe moto. Nie napisałeś czy chcesz to robić sam czy zlecić lakiernikowi,
Odnośnie paska na baku - nie piaskuj. Wyszlifuj ten kawałeczek do gołego tworzywa. Jeżeli tworzywo jest choć częściowo przezroczyste wskaźnik może się udać. Zrobił bym paski z dwóch stron wtedy wpadnie więcej światła do środka i będzie lepiej widać. Dobrze było by wiedzieć jakie to tworzywo. Na oczyszczony pasek nakładasz grunt bezbarwny na plastiki, (jak nigdzie nie dostaniesz to mam taki). Jak już będziesz miał gotową resztę elementu malujesz ten pasek ponownie bezbarwnym klarem w połysku i jest git
A teraz reszta moto. Powtórzę - lakier który się dobrze trzyma, nie pęka, nie usuwaj ponieważ on nadal świetnie spełnia swoje zadanie. Wystarczy go wzmocnić nową powłoką.

Technologia:
-Wszystkie elementy odtłuszczasz i dokładnie matujesz (na sucho).
-Ubytki i nierówności wyrównać szpachlą elastyczną na tworzywa i wyszlifować (na sucho). Tam gdzie będziesz kupował szpachlę pytaj czy nadaje się bezpośrednio na tworzywa. Jak nie będzie to najpierw podkład na tworzywa potem szpachla, szlifowanie i jeszcze raz podkład.
-Całą zmatowioną powierzchnię odkurzyć, odtłuścić i nałożyć farbę podkładową (dwuskładnikowy poliuretan)
-Po wyschnięciu zmatowić, odkurzyć, okleić taśmą zagruntowany pasek na baku, przemalować akrylowym lakierem bazowym w wymaganym kolorze. Jeśli ma być kilka kolorów, oklejasz taśmą i malujesz wszystkie kolory.
-teraz ściągasz taśmę z paska na baku.
-Całość malujesz dwuskładnikowym lakierem bezbarwnym w połysku (poliuretanowym)
-Po wyschnięciu możesz sobie pier......ąć jeszcze polerkę i cieszyć się glancem do pierwszej gleby :lol:


Na górę
 Offline   
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz Strona 2 z 2   [ Posty: 30 ]
Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  


Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
twilightBB Style by Daniel St. Jules of Gamexe.net
wdrożenie przez iCenter - Strony internetowe Wrocław
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl