| Autor |
Wiadomość |
|
danek-dr
|
Tytuł: Re: ...jaki Lc4 byłby dobry? Post: sobota, 13 marca 2010, 22:26 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
|
Nie no z tymi kolorami to z kiciorem... A serio, jeśli chodzi o jazdę w piachu nawet (a może przede wszystkim) głębokim to waga lc4 wręcz pomaga. Albo raczej stosunek masy do mocy i momentu silnika. Dzięki większej bezwładności jak rozpędzisz bajka to idzie jak czołg, ogromne piaszczyste koleiny atakowane prostopadle po prostu miażdży prawie bez utraty prędkości i kierunku jazdy. Na lekkim sprzęcie już bardziej telepie przy takich akcjach. Takie moje spostrzeżenia przy jeździe typu rejli. Ale jak pisałem w jeżdzie bardziej w stylu enduro czyli kręto,stromo,twardo lekka maszyna lepsza,lepsza...
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
rrolek
|
Tytuł: Re: ...jaki Lc4 byłby dobry? Post: sobota, 13 marca 2010, 22:41 |
|
Rejestracja: środa, 24 stycznia 2007, 09:11 Posty: 1499
Lokalizacja: z krzaczorów
|
|
Witam
Ciężkie enduro na miękkich zawiasach ma jeszcze inne zalety. Kamieniste, łatwe trasy pokonuje jak poduszkowiec. Gostek siedzi sobie na kanapie i odkręca (znam z autopsji i obserwując styl jazdy pewnego Jareczka). Na lekkich zabawkach przestawia na boki i szarpie kierownicą. Sytuacja się zmienia jak wielkość kamuli rośnie i robią sie śliskie. Jak dojdzie do tego skomplikowany profil trasy, koleiny i błoto. zwalone drzewa i progi, pionowe ściany i osuwiska, to już koniec tego lenistwa i ciężka walka.
Pozdr rr
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
gw
|
Tytuł: Re: ...jaki Lc4 byłby dobry? Post: czwartek, 18 marca 2010, 23:19 |
|
Rejestracja: niedziela, 12 lipca 2009, 16:52 Posty: 494
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Panowie a dlaczego głowica HF przysparza kłopotów?
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
lukasz_vip
|
Tytuł: Re: ...jaki Lc4 byłby dobry? Post: niedziela, 21 marca 2010, 22:07 |
|
Rejestracja: niedziela, 22 listopada 2009, 23:26 Posty: 365
|
|
Bo lubią pękać między zaworami ;]
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
gw
|
Tytuł: Re: ...jaki Lc4 byłby dobry? Post: niedziela, 21 marca 2010, 23:37 |
|
Rejestracja: niedziela, 12 lipca 2009, 16:52 Posty: 494
Lokalizacja: Warszawa
|
|
Konkretna odpowiedź. Dzięki:) A możesz to rozwinąć dla początkującego: - czy to pewne że pęknie tylko kwestia czasu, - czy są jakieś wstępne oznaki nadchodzącego problemu, - czy pękanie to efekt ostrego pycenia, czy ten typ tak ma niezależnie od traktowania - i najważniejsze - ile może kosztować naprawwa w serwisie?
Dzięki:)
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
lukasz_vip
|
Tytuł: Re: ...jaki Lc4 byłby dobry? Post: niedziela, 21 marca 2010, 23:57 |
|
Rejestracja: niedziela, 22 listopada 2009, 23:26 Posty: 365
|
|
Hmm... nie znam aż tak dokładnej odpowiedzi. Bardziej siedzę w KTM'ach do 2003 roku czyli do roku wprowadzenia HF. Czytając zagraniczne fora spotkałem się z pękniętymi głowicami HF. HF posiada większe zawory w porównaniu do zwykłych głowic 640. Myślę, że nie jest to nagminna wada w HF. Tak samo spotkałem się z LC4 w których pękały tłoki na pół. Czytając posty tych użytkowników często powtarzała się kwestia dość ostrego używania moto.
Na niemieckim forum są dwie LC4 z przebiegiem ponad 100tys. I w nich jakoś nic się poważniejszego nie stało i dodatkowo jedna LC4 ma jeszcze oryginalny tłok.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |
|
danek-dr
|
Tytuł: Re: ...jaki Lc4 byłby dobry? Post: poniedziałek, 22 marca 2010, 08:27 |
|
Rejestracja: niedziela, 25 lutego 2007, 19:07 Posty: 2158
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
|
|
U mnie jeżdżą 4 sztuki z HF i lekko nie mają (chłopy po 100kilo i gazu dają) i na razie nic się dzieję. Latają już ze trzy sezony.
|
|
| Na górę |
Offline |
 |